Czytam Lektury
motyw literacki

Rozczarowanie

49fragmentów 23lektury

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

«Winszuj, ojcze — rzekł Tair — w dobrym jestem stanie. Jutrom szwagier sułtana i na polowanie Z nim wyjeżdżam». Rzekł ojciec: «Wszystko to odmienne. Łaska pańska, gust kobiet, pogody jesienne». Jakoż zgadł, piękny projekt wcale się nie nadał: Sułtan siostrę odmówił, cały dzień deszcz padał.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Abuzei i Tair
„O wy, co mieszkacie w wodzie, Siostry moje, Świtezianki, Słuchajcie w ciężkiej przygodzie Głosu zdradzonej kochanki. Kochałam pana tak szczerze, On mię przysięgał zaślubić; Dziś księżnę za żonę bierze, Krysię ubogą chce zgubić.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Rybka
To i nie dziwota, że z tego wszystkiego garnęła się do Antka, choć go miłowała jakby jeno ze strachu i rozpaczy, bo wtedy, po onej nocy strasznej, po ucieczce do matki cosik pękło w niej i pomarło, że się już nie wyrywała do niego całą duszą jak przódzi, nie biegła na każde zawołanie z bijącym sercem a radością, a jeno szła jakby z musu niewolenia, a i bez to, że w chałupie źle było i nudno, a i bez to, że na złość…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gorące umiłowanie żywej przyrody, wypełniające po brzegi serce moje, przenikające mnie taką rozkoszą, że świat otaczający wydawał mi się rajem, jest mi dzisiaj udręką, prześladowczym demonem, kroczącym za mną wszędzie, gdzie stąpię. Dawniej słałem wzrok od skał, poprzez rzekę, aż hen ku pagórkom i ogarniając spojrzeniem urodzajną dolinę, śledziłem, jak wszystko kiełkuje i rośnie.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 18 sierpnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Co dzień z pamiątką nudnych postaci i zdarzeń Wracam do samotności, do książek — [do] marzeń, Jak podróżny, śród dzikiej wyspy zarzucony, Co rana wzrok i stopę niesie w różne strony Azali gdzie istoty bliźniej nie obaczy, I co noc w swą jaskinią powraca w rozpaczy. Szalony, niech ukocha swe samotne ściany I nie targa łańcucha, by nie drażnić rany.
Dziady. Widowisko, część I, Mickiewicz, Adam · Dziady. Widowisko, część I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ale tronu nie wyrzekłby się! — przerwała kapłanka. — Kto wie?... gdyby go bardzo o to poproszono — szeptał namiętnie Ramzes. — O nie!... — zawołała Kama, wydzierając mu się z objęć. — Tronu niech się nie wyrzeka, bo w takim razie cóż by zostało z jego obietnic dla Fenicji... Oboje spojrzeli sobie w oczy długo... długo... W tej chwili książę uczuł niby ranę w sercu i niby że z tej rany uciekło mu jakieś uczucie.
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Trzebaż ci było tak trafnie się zacząć, a tak szpetnie zakończyć? — spytał nie bez żalu. — Do pasa rzetelnie i uczciwie, wedle wszelakiej stosowności, jako ten sprzęt Boży uciosana, a od pasa — obraza oczu ludzkich i pośmiewisko, niebu i ziemi postronne! — Tegom się bała najsrożej, że do pasa mnie uznasz i przygarniesz, a od pasa nie uznasz i postronisz — szepnęła boleśnie Majka.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka
Kordianie!... Ten głos rozwiewa złote zapału świtanie. Zamknięty jestem w kole czarów tajemniczem, Nie wyjdę z niego... Mogłem być czymś... będę niczem...
Kordian, Słowacki, Juliusz · SCENA I
Po wyjściu panny Izabeli ze sklepu Wokulski wziął się znowu do rachunków i bez błędu zsumował dwie duże kolumny cyfr. W połowie trzeciej zatrzymał się i dziwił się temu spokojowi, jaki zapanował w jego duszy. Po całorocznej gorączce i tęsknocie przerywanej wybuchami szału skąd naraz ta obojętność?
Lalka, Bolesław Prus · VII. Gołąb wychodzi na spotkanie węża fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cofnęłam się myślą do miejsc, gdziem dawniej była, i samą siebie przypomniałam sprzed lat kilku. Byłam wtedy lepsza. Dziś nie mogłabym już tak zamęczać się pracą, byle „coś dobrego zrobić". Cóż to będzie? Czy ciągle będę coraz gorsza, coraz gorsza? Wtedy w Kielcach, w naszych Głogach, w Mękarzycach, a i tu dawniej, w Warszawie, robiłam wysiłki, żeby być inną. Teraz jestem jakaś popędliwa, pełna złych myśli.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Zwierzenia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dlaczego człowiek ten stał się taki, jaki był teraz, ani rozumiała, ani dochodziła. Dość, że od lat już kilku doświadczać zaczęła uczuć rozczarowania i zawodu, które czyniły ją smutną i — chorą. W tym odludnym i cichym Korczynie, przy tym człowieku spracowanym i nie mającym czasu ani chęci do podzielania jej ulubionych rozrywek i zajęć wprost traciła ochotę do życia.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Otworzył tedy ojciec do kuferka, czy jeszcze gdzie nie wytrząśnie jakiej okruszyny, bo matka kaszlała tak, że aż w piersiach coś rwało. Zaraz my we trzech obstąpili ojca, bo w kuferku bywały różne rzeczy, któreśmy rzadko kiedy widywali.
Nasza szkapa, Konopnicka, Maria · Nasza szkapa fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
w oddaleniu Do mnie, mój luby. Jakże już daleko, a ja przesadzić nie zdołam przepaści. — w pobliżu Gdzie skrzydła twoje? — Zły duchu, co się natrząsasz ze mnie, gardzę tobą. — U wiszaru góry twoja wielka dusza, nieśmiertelna, co jednym rzutem niebo przelecieć miała, ot kona! — i nieboga twoich stóp się prosi, by nie szły dalej — wielka dusza — serce wielkie.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— A, niecnotliwy chłopie! — zakrzyknął w złości, zacisnąwszy pięście. — Otóżeś mnie podszedł! Otóżem w biedę popadł! Otóżem się oszukał! Głodowa Wólka! A powiadał niecnota, że „Sytna", że omasta po brodzie kapie, że jadła — co żywot strzyma! Otóż masz jadło! Otóż masz omastę! A toć mi tu przyjdzie wyschnąć jak żerdź w płocie. Żeby choć zuchelek chleba. Choć odrobinkę kiełbasy! Żeby choć ryneczkę barszczu!
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Podziomek spotyka sierotkę Marysię fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Śród ptaszych głów sterczały główki ludzkie małe, Odkryte; włosy na nich krótkie, jak len białe; Szyje nagie do ramion; a pomiędzy nimi Dziewczyna głową wyższa, z włosami dłuższymi. Tuż za dziećmi paw siedział i piór swych obręcze Szeroko rozprzestrzenił w różnofarbną tęczę, Na której główki białe, jak na tle obrazku, Rzucone w ciemny błękit, nabierały blasku.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Umizgi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Dla Boga! — mówiła Oleńka unosząc się coraz bardziej — niech sobie czynią, co chcą, ale nie tu, w Lubiczu... Niech będą, jacy chcą, ich to rzecz, ich szyje odpowiedzą, ale niech pana Kmicica nie podmawiają... do rozpusty... Wstyd! Hańba!... Myślałam, że to żołnierze niezgrabni, a to, widzę, zdrajcy niegodni, którzy i siebie, i jego plamią. Tak jest! Źle im z oczu patrzyło, ale ja, głupia, nie poznałam się na tym.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tamci biegną, ale Grecy, ciągnąc kotły po ziemi, stękając, klnąc po swojemu: „putare" i „porka", popychając i poganiając się wzajemnie, znikają za żerdzią, oddzielającą świat od Harmenze. Przełażę za nimi ostatni, słyszę, jak tamci są już przy kotłach i klną mnie w żywy kamień, a moją familię rozstawiają z uporem po kątach. Ale wszystko jest w porządku: dziś ja, jutro oni, kto pierwszy, ten lepszy.
Pożegnanie z Marią, Tadeusz Borowski · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdy od strony Astrachania przychodził statek pasażerski, o czym matka zawsze z góry wiedziała, obydwoje chodzili do portu i wyczekiwali — nie wiedzieć na co. Właściwie nawet wiedzieli na co, lecz nigdy o tym nie mówili. Nie chcieli przyznać się przed sobą i bali się, żeby nie spłoszyć szczęścia. Czekali na ojca. Teraz już Cezary nie lękał się jego powrotu, gdy było za późno.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Chwilami, gdy w atrium odzywały się kroki którego z niewolników, sądzili, że to może Winicjusz odprowadza im kochane dziecko, i gotowi byli z głębi duszy pobłogosławić obojgu. Ale czas upływał i wieść żadna nie nadchodziła. Wieczorem dopiero ozwał się młotek przy bramie. Po chwili niewolnik wszedł i oddał Aulusowi list.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział piąty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Musiał to napisać, musiał to wyznać. Otóż w świetle zobaczył nagle, że ta kobieta jest stara. Jej twarz pokrywała warstwa makijażu tak gruba, że wydawało się, iż skruszy się jak tekturowa maska. Zobaczył siwe pasma w jej włosach. Jednak najokropniejsze było to, że kiedy rozchyliła usta, odsłoniła tylko ciemną jamę. Nie miała zębów.
Rok 1984, Orwell, George · 6 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zwycięstwo prawdy nie nastąpiło. Nie wiadomo dlaczego... Już po upływie roku doktor poczuł, że jego energia staje się z wolna „dziedzictwem robaków". Zetknięcie bliskie z ciemną masą ludu rozczarowało go nad wyraz: jego prośby, namowy, istne prelekcje z zakresu higieny upadały jak ziarna na opokę. Robił, co tylko mógł — na próżno!
Siłaczka, Żeromski, Stefan · Siłaczka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Po cóż to wszystko ludzie robią, po co czynią dobrowolnie na złość słabszym spośród siebie, dzieciom? Toż to jest pomoc udzielona młodości przez wiek i rozum dojrzały? Nic, tylko mściwe, obłudne a umyślne łganie, gdzie się da, podstawienie nogi, żebyś upadł i żebyś się rozbił.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · XVIII
Jeszcze tegoż dnia odbyła się uczta, a lokaj już usługiwał do stołu. Potrawy dysponował Atos, Portos nastręczył lokaja. Był nim Pikardyjczyk najęty na poczekaniu przez pełnego próżności muszkietera, który zdybał go na moście de la Tournelle, gdy zabawiał się robieniem kółek na wodzie, plując na jej powierzchnię.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział VII. Muszkieterowie u siebie fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Mam mnóstwo przykrości do zniesienia od mego konsula, jak to zresztą przewidywałem. Jest to pedantyczny cymbał, jakich mało na świecie, powolny i drobiazgowy, jak stara kumoszka. Nigdy nie jest zadowolony z siebie, przeto niczym go zadowolić nie sposób. Pracuję chętnie i łatwo i nie cierpię poprawek.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 24 grudnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kto z ziemi patrzył ku słońcu, Marzył nieba i gwiazd loty I nie znał ziemi, aż w końcu, Kiedy wpadł w otchłań ciemnoty; Kto żalem pragnął wydźwignąć, Co znikło w przeszłości łonie, Kto żądzą pragnął doścignąć, Co ma przyszłość w tajnym łonie; Kto poznał swój błąd niewcześnie, O gorszej myśli poprawie, Mruży oczy, by żyć we śnie Z tym, czego szukał na jawie; Kto marzeń tknięty chorobą, Sam własnej sprawca katuszy…
Dziady. Widowisko, część I, Mickiewicz, Adam · Dziady. Widowisko, część I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jesteście inni, zupełnie inni! Nie tacy, jakich mi się w worze po ciemku zachciewało! — skarżyła się, odymając wargi i srożąc oczy. — I w dodatku temu brak ręki, a owemu nogi! — A po co ci moja noga? I bez niej się obejdzie! — zgromił ją kulawiec. Jednoręki nic nie powiedział, jeno ukosem spojrzał na spuchniętą od żądeł lewicę. — A tamten trzeci po co ma sęk nad okiem? — spytała z wyrzutem w głosie dziwożona.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tam, gdzie gęstymi drzewy sadzawka zarosła, Jakiś człowiek samotny jak cień się przesuwa, Patrzy na księżyc, wzdycha — to miłośnik czuły, Zapewne wielkie serce smutkami zatruwa; Może mu się marzenia złotym wątkiem snuły I przerwały się nagle — od świata ucieka. Chciałbym go poznać... Bracie, znasz tego człowieka? To pewien dłużnik, bankrut potępion wyrokiem. Dlaczegóż nie w więzieniu duma, lecz w ogrodzie?
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Siedział na ławie naprzeciw komina i smutno patrzył w ogień. — Ty, Katz, niedługo w sprawiedliwość boską przestaniesz wierzyć — odezwał się Szapary marszcząc brwi. — Nie ma sprawiedliwości dla tych, którzy nie umieli zginąć z bronią w ręku! — krzyknął Katz. — Głupi wy i ja z wami... Turek albo Francuz nadstawi za was karku?... Czemużeście wy sami nie umieli go nadstawić?... — Ma gorączkę — szepnął Stein.
Lalka, Bolesław Prus · X. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Poszła gorsza matczyna suknia, poszedł zegar, poszła balia, a kiedy i płaszcz ojca granatowy poszedł, straciłem zupełnie wiarę w te rzeczy, które są raz na całe życie, zwłaszcza po niedawnym doświadczeniu z żelazkiem.
Nasza szkapa, Konopnicka, Maria · Nasza szkapa
Skrobek patrzył na to wzrokiem już obojętnym. Po dniu dopiero zobaczył na wozie, co to były za skarby: ot, małe skrzynki śmieci i kamyczków, nic więcej. Ten cały blask, ta światłość, te ognie i kolory, które go tak oślepiły w nocy, to był tylko proch i żwiry, a te sztaby złota i srebra — trzciny i badyle.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Dobre czasy
Tłum ludzki mijał budynki stacyjne i kierował się w stronę miasteczka, którego murowane i drewniane domki widać było niezbyt daleko. Cezary szedł również do tego miasta. Po udręce, zgnieceniu i braku powietrza w przedziałach pociągu, oddychał teraz powietrzem szerokim, olbrzymim. Wyciągał ręce do tego szerokiego powietrza, do ziemi nieznanej, jakby wolność swoją obejmował w posiadanie.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I objął ją, ale Akte poczęła jej bronić, a i ona sama broniła się ostatkiem sił, bo czuła, że ginie. Próżno jednak usiłowała obu rękami zdjąć z siebie jego bezwłose ramię; próżno głosem, w którym drgał żal i strach, błagała go, by nie był takim, jak jest, i by miał nad nią litość. Przesycony winem oddech oblewał ją coraz bliżej, a twarz jego znalazła się tuż koło jej twarzy.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie mnie jednemu tak się dzieje. Nadzieje wszystkich ludzi kończą się rozczarowaniem, a to, czego oczekują, idzie na marne.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 4 sierpnia
Dover. Kordian siedzi na białej kredowej skale nad morzem, czyta Szekspira — wyjątek z tragedii pod tytułem: „Król Lear" czyta «Chodź! oto szczyt, stój cicho... Zakręci się w głowie, Gdy rzucisz wzrok w przepaści ubiegłe spod nogi... Wrony przelatujące w otchłani półowie Mało większe od żuków... a tam — na pół drogi Czepia się ktoś... chwast zbiera... z ciężkiej żyje pracy!...
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pani Meliton przeszła twardą szkołę życia, w której nauczyła się nawet lekceważyć powszechnie przyjęte opinie. Za młodu mówiono jej powszechnie, że panna ładna i dobra, choćby nie miała majątku, może jednak wyjść za mąż. Była dobrą i ładną, lecz za mąż nie wyszła. Później mówiono również powszechnie, że wykształcona nauczycielka zdobywa sobie miłość pupilów i szacunek ich rodziców.
Lalka, Bolesław Prus · XI. Stare marzenia i nowe znajomości fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie umiał zdobyć się na to, by ją nazwać chrześcijańską, myśląc jednak o Ligii nie mógł już oddzielić jej od nauki, którą wyznawała. Pojmował nawet, że jeśli wszyscy inni udali się na spoczynek, a Ligia jedna, ona, którą pokrzywdził, czuwała nad nim, to właśnie dlatego, że ta nauka tak nakazuje. Lecz myśl ta, przejmująca go podziwem dla nauki, była mu zarazem i przykrą.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty piąty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakbym obrócił kartkę, wszystko od razu zmieniło się we mnie. Czasem świta upojny błysk dawnego życia..., ale na moment jeno! Marzę i napływa myśl, której się obronić nie mogę: — A gdyby tak Albert umarł? Wówczas ja... tak... wówczas ona.... Snuję dalej urojenia, daję się im unosić, idę aż nad sam brzeg przepaści i na jej widok cofam się przerażony.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 21 sierpnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Willa włoska — pokój cały zwierciadłami wybity — kobierce — wazony rznięte z lawy, pełne kwiatów — przez okna widać piękną okolicę. — Kordian i Wioletta, młoda i piękna Włoszka Duszo! niechaj ci włosy na czole rozgarnę! Weź mię w twoje ramiona, rozkoszą odkwitnę. Patrz na mnie! Twoje oczy jasne, skrzące, czarne, Białka oczu jak perły śnieżystobłękitne.
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Łaskawa, pani — odparł Wokulski — jeżeli panna Izabela jest taką, jak mi się wydaje, to może mnie kiedyś oceni. A jeżeli nią nie jest, zawsze będę miał czas rozczarować się... — Zrób to wcześniej, panie Wokulski, zrób wcześniej — rzekła podnosząc się z fotelu. — Bo wierz mi, łatwiej wyrzucić tysiące rubli z kieszeni aniżeli jedno przywiązanie z serca. Szczególniej, gdy się już zagnieździ.
Lalka, Bolesław Prus · XI. Stare marzenia i nowe znajomości
I nagle ujrzał przed sobą jakby przepaść bez dna. Był patrycjuszem, był trybunem wojskowym, był człowiekiem potężnym, ale nad wszystkimi potęgami tego świata, do którego należał, stał przecie szaleniec, którego ni woli, ni złośliwości niepodobna było przewidzieć.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty szósty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Sala adamaszkami wybita w Watykanie. Papież siedzi na krześle w złocistych pantoflach, koło niego na złotym trójnogu tiara, a na tiarze papuga z czerwoną szyją. Szwajcar, odmykając drzwi dla Kordiana, krzyczy głośno Graf Kordian, Polak! Witam potomka Sobieskich. wyciąga nogę — Kordian przyklęka i całuje Polska musi doznawać zawsze łask niebieskich?
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
We mnie jest dwu ludzi — mówił — jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. Który zaś zwycięży?... Ach, o to się już nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?... Cóż to za okropna rzecz posiadając wielki kapitał uczuć złożyć go samicy innego gatunku: krowie, gęsi albo czemuś jeszcze gorszemu?...
Lalka, Bolesław Prus · XV. W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kryspus, który był człowiekiem starym, surowym i pogrążonym w ciągłym uniesieniu, zgodził się na zamiar opuszczenia domu Miriam, lecz nie znalazł słów przebaczenia dla grzesznej wedle jego pojęć miłości. Serce wezbrało mu oburzeniem na samą myśl, że owa Ligia, którą opiekował się od chwili ucieczki, którą pokochał, utwierdził w wierze i na którą patrzył dotychczas jakby na białą lilię wyrosłą na gruncie nauki…
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Spotkało ją dziś szczęście i zawód. Wielki tragik włoski, Rossi, znany jej i ciotce jeszcze z Paryża, przyjechał na występy do Warszawy. Natychmiast odwiedził hrabinę i troskliwie wypytywał się o pannę Izabelę. Miał być dziś drugi raz i hrabina specjalnie dla niego zaprosiła siostrzenicę.
Lalka, Bolesław Prus · XVI. „Ona" — „on" — i ci inni fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 44 z 49 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.