O serwisie
Ten serwis powstał z prostej obserwacji: w sieci są miejsca, w których znajdziesz pełny tekst lektury, i miejsca, w których znajdziesz streszczenie. Nie ma między nimi nic. A uczeń, który porzuca „Lalkę" w połowie, nie potrzebuje ani jednego, ani drugiego — potrzebuje pomocy w doczytaniu.
Co tu jest
138 lektur do czytania w przeglądarce. Serwis zapisuje miejsce, w którym skończyłeś, pokazuje ile materiału przed tobą i objaśnia trudne słowa. Nie odlicza dni do klasówki — czytanie z zegarem nad głową to najprostszy sposób, żeby zniechęcić się do książki.
Skąd teksty
Wszystkie z biblioteki WolneLektury.pl, prowadzonej przez Fundacja Wolne Lektury. Są w domenie publicznej, bo od śmierci autorów minęło ponad siedemdziesiąt lat. Przypisy i oznaczenia motywów literackich to praca redakcji Wolnych Lektur, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Korzystamy z niej na warunkach tej licencji i oznaczamy ją osobno w każdym miejscu, w którym się pojawia.
Czego tu nie ma
Nie ma wszystkich lektur. Około czterech na dziesięć tytułów z kanonu wciąż podlega prawom autorskim — „Hobbit" będzie w domenie publicznej dopiero w 2044 roku, „Akademia Pana Kleksa" w 2037. Tych nie wolno nam udostępnić i nie udajemy, że jest inaczej.
Nie ma też opłat, konta ani blokad kopiowania. Licencja, na której korzystamy z tekstów, wprost tego zabrania — i słusznie.
Kontakt
Znalazłeś błąd w tekście albo w przypisie? Napisz na michal@finanseodczarowane.pl.