Czytam Lektury
motyw literacki

Rozstanie

35fragmentów 19lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Gdy już wszyscy gotowi byli do drogi, chłopiec ukląkł, przeżegnał się i ucałował klepisko chaty jak podłogę kościelną. Potem matka wzięła go za jedną rękę, brat Wojtuś za drugą i jak pana młodego do ślubu wiedli go oboje najukochańsi na próg świata.
Antek, Prus, Bolesław · Antek
O jakże cieszę się, że wyjechałem! Powiesz drogi przyjacielu, że niewdzięcznym jest serce człowieka? Opuściłem ciebie, którego tak kocham, z którym nierozłączny byłem i oto — cieszę się? Ale wiem, że mi przebaczysz, bo czyż los nie uczynił wszystkiego, co mogłoby mnie udręczyć?
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 4 maja 1771
— A Podlasiak gdzie? — zapytał z niepokojem. — Do nieba go zaniosło! — odparł kulawiec, palcem niebo wskazując. — W pogoni za dziewczakiem odbił się zbytnio od ziemi i odleciał bezpowrotnie. Podlasiakiem go nie nazywaj, bo dla nas jeno owo nazwisko niestosowne przybrał, lecz wzbijając się ku niebu, wobec Pana Boga prawdziwe imię wyznać musiał. — Jakże mu było na imię? — spytał ciekawie jednoręki.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bachman natychmiast osiodłał konia bułanego i stanął konno przed pałacem, aby się z siostrą i z bratem pożegnać. Parysada spojrzała na Bachmana i wzruszona jego odjazdem zawołała: — Bracie mój najstarszy, drogi mój Bachmanie! Trwogą mnie przejmuje nasze pożegnanie! Podróż twa zaklęta, straszna i daleka. Nie wiadomo, co cię w tej podróży czeka.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o pięknej Parysadzie i o ptaku Bulbulezarze fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Słońce ledwo wschodziło, tętnią po bruku kopyta, Dwaj rycerze z tumanem rannym spieszą się w góry, Wszystkie by straże zmylili — jednej nie mogli omylić, Czujne są oczy kochanki: zgadła ucieczkę Aldona! Drogę w dolinie zabiegła; smutne to było spotkanie. «Wróć się, o luba, do domu; wróć się, ty będziesz szczęśliwa.
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na kamieniu już był wyryty czterowiersz. Wokulski przeczytał go kilka razy i zatrzymał wzrok na słowach: Zawsze i wszędzie będę ja przy tobie... „A jeżeli nie?..." — szepnął. Na myśl o tym opanowała go rozpacz. W tej chwili miał jedno tylko pragnienie: ażeby ziemia rozstąpiła się pod nim i pochłonęła go razem z tymi ruinami, z tym kamieniem i z tym napisem...
Lalka, Bolesław Prus · VII. Lasy, ruiny i czary
Kiedy po raz ostatni podlał swoją różę i był gotów schować ją pod kloszem, poczuł, że chce mu się płakać. — Żegnaj — powiedział. Lecz róża mu nie odpowiedziała. — Żegnaj — powtórzył. Róża zakaszlała. Ale to nie był kaszel spowodowany przeziębieniem. — Byłam niemądra — powiedziała w końcu. — Wybacz mi. Postaraj się być szczęśliwy. Był zaskoczony, że nie robi mu wyrzutów. Stał zmieszany, trzymając uniesiony klosz.
Mały Książę, Saint-Exupéry, Antoine de · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Znajdowali się wśród piaszczystego rozłogu, którego część nie bez trudności już przebyli. Podobne to było do jeziora, z jednej strony ujętego w ciemne półkole boru, a z drugiej rozdzielonego z rzeką, zasłaniającym ją pasmem piaszczystych pagórków.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wziął go wicher i uniósł na ognistym wozie. Leciał rozzuchwalony w powietrzu i w grozie, Płaszcz swój zrzucił na ziemię, by z wyżyn rozstania Płaszczem ziemi dosięgnąć na znak pożegnania. I odtąd już go nigdy na ziemi nie było.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W nicość śniąca się droga (cykl) — Eliasz
Surmy po pułkach grały, ale serca były ściśnięte. Każdy, patrząc na owe mury, myślał sobie w duszy: „Miły domie, zali cię zobaczę jeszcze w życiu?". Wyjechać łatwo, ale wrócić trudno. A przecie każdy część jakowąś duszy w tych miejscach zostawiał i pamięć słodką. Więc wszystkie oczy zwracały się po raz ostatni na zamek, na miasto, na wieże kościołów i kopuły cerkwi, i dachy domów.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tak zadumany ledwie zrobił kroków parę, Gdy mu coś drogę zaszło; spojrzał: widzi marę, Całą w bieliźnie, długą, wysmukłą i cienką. Suwała się ku niemu z wyciągniętą ręką, Od której odbijał się drżący blask miesięczny, I przystąpiwszy, cicho jęknęła: «Niewdzięczny! Szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz; Szukałeś rozmów ze mną, dziś uszy zamykasz, Jakby w słowach, we wzroku mym była trucizna!
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Zajazd fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdy już wszystko było w pogotowiu i nadszedł dzień mego odjazdu, pożegnałem pana mego, imć panią małżonkę i dom cały, mając oczy zalane łzami, a serce napełnione żalem. Jego Cześć, bądź przez ciekawość, bądź przez przyjaźń, chciał widzieć mnie w czółnie i odprowadził z licznymi przyjaciółmi aż do brzegu.
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział dziesiąty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Niby na jawie, niby trzeźwymi oczyma ujrzał ojca... Nigdy prawie o nim nie myślał, ani razu chyba w życiu nie wspominał go sobie z tęsknotą. Skądże teraz?... Idzie staruszek zgarbiony, jakoby pleśnią żółtawą obrosły, kijkiem przed sobą ścieżynę maca. Czapczysko na nim, bekiesza, buty wytarte, jak zawsze. Stary sknera, Olbromski z Tarnin. Cóż za dziwny, cóż za cudaczny, niezgruntowany żal!
Popioły, Stefan Żeromski · Nad brzegiem Rawki fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lepiej, żem tu przyszedł, żem nie wyjechał bez pożegnania. Dajże mi rękę na drogę... Tyle mojego, bo jutro już cię nie będę widział ani pojutrze, ani za miesiąc, może nigdy... Ej, Oleńka!... I w głowie się mąci... Oleńka! Zali się my już nie obaczym?... Obfite łzy jak perły poczęły spadać jej z rzęs na policzki. — Panie Andrzeju!... Odstąp zdrajców!... A wszystko może być... — Cicho!... A cicho!...
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na zakręcie alei powstał zator. Kolumna zatrzymała się, samochody zbliżyły się do siebie. Padły gardłowe nawoływania. Motocykle wytoczyły się zza aut i oświetliły reflektorami jezdnię, tramwaje, trotuar i tłum. Reflektory prześliznęły się po twarzach ludzkich jak po zbielałych kościach; zajrzały w czarne, ślepe okna mieszkań; ogarnęły jarzącą się zielonymi lampionami, zatrzymaną w pół taktu, karuzelę z chwiejącymi…
Pożegnanie z Marią, Tadeusz Borowski · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Fragment koralowca — mały, różowy, pofałdowany — podobny do cukrowej różyczki z tortu, poturlał się po dywanie. Jaki maleńki, pomyślał Winston, jaki był zawsze maleńki! Usłyszał zza pleców głośne westchnięcie i łoskot, po czym coś uderzyło go w kostkę tak mocno, że omal nie stracił równowagi. Jeden z mężczyzn wymierzył Julii cios pięścią wprost w splot słoneczny; złożyła się jak suwmiarka i padła na ziemię.
Rok 1984, Orwell, George · 10 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wkrótce Dnieć będzie: rada bym, żebyś już odszedł; Nie dalej jednak jak ów biedny ptaszek, Co go swawolna dziewka z rąk wypuszcza I wnet, zazdroszcząc mu krótkiej wolności, Jak niewolnika trzymanego w więzach Jedwabnym sznurkiem przyciąga na powrót. Chciałbym być biednym ptaszkiem w twoim ręku. O! Ja bym zbytkiem pieszczot cię zabiła. Dobranoc, luby! Jeszcze raz dobranoc!
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wówczas właśnie Marcinek spostrzegł, jak tył sanek z zarysami głów rodzicielskich przesunął się na ostatnią linię światła i wpadł w ciemność. Chłopak z nagła wrzasnął przeraźliwie, szarpnął się, wyrwał z rąk nauczycielki i pędem pobiegł za sankami. Trafił na rów idący wzdłuż drogi, jednym susem wybrnął z zaspy i pędził przed siebie. Odbiegłszy od światła, nic nie widział w ciemności.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
To rzekłszy, pan d'Artagnan ojciec własną ręką przypasał mu szpadę, ucałował czule w oba policzki, dodając błogosławieństwo ojcowskie. Wychodząc z pokoju, młodzieniec zastał matkę czekającą nań z ową słynną receptą zbawiennego balsamu.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział I. Czym stary d'Artagnan wyposaża syna na drogę? fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kumie Andrzeju, doprowadźmyż go choć do figury świętej, gdzie by pobłogosławić go można. A potem biadała: — Czy kto kiedy słyszał, żeby rodzona matka dziecko swoje wiodła na stracenie? Wychodzili, prawda, od nas chłopacy do wojska, ale to był mus. Nigdy przecie nie widziano, żeby kto z własnej woli opuszczał wieś, gdzie się urodził i gdzie go przyjąć powinna święta ziemia. Oj, doloż ty moja, dolo!
Antek, Prus, Bolesław · Antek fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Nie, nie! — zawołała księżniczka, załamując dłonie. — Nie odjeżdżaj i nie zostawiaj mnie samej, bo będę płakała po całych dniach i nocach. A mówiła mi jedna z moich służebnic, że kto długo płacze, ten może zupełnie wypłakać oczy, aż mu te oczy razem ze łzami wypłyną. I nie będzie miał oczu, i stanie się ślepy. Jeśli nie chcesz, żebym od łez oślepła, musisz jeszcze jeden miesiąc zostać w moim pałacu
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o rumaku zaklętym
Słońce ledwo wschodziło, tętnią po bruku kopyta, Dwaj rycerze z tumanem rannym spieszą się w góry, Wszystkie by straże zmylili — jednej nie mogli omylić, Czujne są oczy kochanki: zgadła ucieczkę Aldona! Drogę w dolinie zabiegła; smutne to było spotkanie. «Wróć się, o luba, do domu; wróć się, ty będziesz szczęśliwa.
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A kiedy nadeszła pora odjazdu, lis powiedział: — Ach! Będę za tobą płakał. — To twoja wina — powiedział Mały Książę. — Nie chciałem cię krzywdzić, ale ty zapragnąłeś, żebym cię oswoił. — Oczywiście — powiedział lis. — Ale teraz będziesz płakał! — Oczywiście. — Czyli nic na tym nie zyskałeś! — Zyskałem z powodu koloru pszenicy — powiedział lis. A potem dodał: — Idź jeszcze raz popatrzeć na róże.
Mały Książę, Saint-Exupéry, Antoine de · XXI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na ostatnim pożegnalnym obiedzie byli oboje księstwo, fraucymer i co przedniejsze towarzystwo. Ale wśród panien i kawalerów nie było zwykłej wesołości, bo niejedno tam żołnierskie serce krajało się na myśl, że za chwilę trzeba będzie porzucić tę wybraną, dla której by się chciało żyć, bić i umierać, niejedne jasne lub ciemne oczy dziewczęce zachodziły łzami z żalu, iż on odjedzie na wojnę, między kule i miecze…
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tadeusz, wydarłszy się z objęcia przemocą: «Jak to? — rzekł — czyś z rozumu obrana? gdzie? po co? Jechać za mną? Ja, będąc sam prostym żołnierzem, Włóczyć, czy markietankę?» — «To my się pobierzem» Rzekła mu Telimena. «Nie, nigdy! — zawoła Tadeusz.— Ja żenić się nie mam teraz zgoła Zamiaru, ni kochać się. Fraszki! dajmy pokój! Proszę cię, moja droga, rozmyśl się! uspokój!
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Zajazd fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Anusia zalewała się wprawdzie łzami na myśl rozłąki ze swą panią i matką, ale dla sprytnej dziewczyny było zupełnie jasnym, że prosząc o rozłąkę, oddala tym samym od siebie wszelkie podejrzenia, jakoby w jakichś z góry powziętych celach bałamuciła młode książątko lub też samego pana starostę.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXXV
— Zdradziłam cię — powiedziała po prostu. — Zdradziłem cię — odparł. Ponownie spojrzała na niego z niechęcią. — Czasem — ciągnęła — grożą ci czymś... Czymś takim, czego nie dasz rady udźwignąć, o czym nie możesz nawet myśleć. A wtedy mówisz: „Nie róbcie tego mnie, zróbcie to komuś innemu, zróbcie to tej i tej osobie".
Rok 1984, Orwell, George · 6 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mów pani, mów królowo — rzekł Buckingham — słodycz głosu twego łagodzi gorycz twych słów. O świętokradztwie mówisz! Ależ świętokradztwem jest rozłąka dwojga serc, które Bóg stworzył jedno dla drugiego.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XII. Jerzy Villiers, książę Buckingham
Wówczas sułtan kazał wezyrowi i stu rycerzom zatrzymać się pod jednym ze wzgórz hebanowych i rzekł: — Tu, pod tym wzgórzem, rozepnijcie namioty i czekajcie na mnie, aż powrócę, gdyż chcę sam, bez nikogo, udać się dalej na zwiady. Miejsca zaklęte i zaczarowane powinno się zwiedzać samotnie, nie zaś w licznym towarzystwie.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Rybak i geniusz fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«Już nie pora!... Wiesz, o co proszę?... Zrzuć jaką gałązkę... Nie, kwiatów nie masz: więc nitkę z odzieży Albo z twojego warkocza zawiązkę, Albo kamyczek ze ścian twojej wieży. Chcę dzisiaj — jutro nie każdemu dożyć — Chcę na pamiątkę mieć jaki dar świeży, Który dziś jeszcze był na twoim łonie, Na którym jeszcze świeża łezka płonie; Chcę go przed śmiercią na mym sercu złożyć, Chcę go ostatnim pożegnać wyrazem...
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«Pan odjeżdżasz tak prędko?... Ja panu na drogę Dam podarunek mały i także przestrogę: Niechaj pan zawsze z sobą relikwije nosi I ten obrazek, a niech pamięta o Zosi. Niech pana Pan Bóg w zdrowiu i szczęściu prowadzi, I niech prędko szczęśliwie do nas odprowadzi».
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Emigracja. Jacek.
Nadszedł wreszcie czas obiadu, który upłynął bardzo posępnie. Anusia miała czerwone oczy; oficerowie milczeli głucho, jeden pan starosta był wesół i kazał dolewać w kielichy, które Kmicic spełniał jeden za drugim. Lecz gdy nadeszła pora odjazdu, niewiele osób żegnało odjeżdżających, gdyż pan starosta powyprawiał oficerów po służbie.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Anna Austriacka wróciła do pokoju i wyszła z niego za chwilę, niosąc szkatułkę z drzewa różanego z jej cyfrą, złotem nabijaną. — Weź to, milordzie — rzekła — i zachowaj po mnie na pamiątkę. Buckingham wziął szkatułkę i po raz drugi padł na kolana. — Obiecałeś mi pan, że odjedziesz — wyrzekła królowa. — Dotrzymam słowa. Podaj mi rękę, królowo, odjeżdżam.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XII. Jerzy Villiers, książę Buckingham fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz Hrabia, z Telimeną wszedłszy niespodzianie, Uważał młodej pary czułe pożegnanie, Wzruszył się i rzuciwszy wzrok ku Telimenie: «Ileż — rzekł — jest piękności choć w tej prostej scenie! Kiedy dusza pasterki z wojownika duszą, Jak łódź z okrętem w burzy, rozłączyć się muszą! Zaiste! nic tak uczuć w sercu nie rozpala, Jako kiedy się serce od serca oddala.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Emigracja. Jacek. fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W nocy zebrali się wszyscy gwardziści pana des Essarts i muszkieterzy pana de Tréville — ci, których łączyła przyjaźń. Rozstawano się z nadzieją zobaczenia, kiedy się Bogu spodoba i jeżeli się Bogu spodoba. Bawiono się wesoło, hałaśliwie, noc zeszła szybko, bo wiadomo, że tylko nadzwyczajną hulanką i oddaniem się zabawie zagłuszyć można niepokój wewnętrzny.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XIII. Odmowa

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.