Czytam Lektury
motyw literacki

Miłość niespełniona

62fragmenty 18lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

«Za to ci spadnie wyroków zasłona, Przyszłość z pod ciemnych wskażę chmur. Ach! i ty poznasz Marylę, lecz ona...»
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · To lubię
— Spojrzyj na mnie — rzekł bąk do piłki. — Czy widzisz, jak wspaniale wyglądam? Cóż ty na to? Może byśmy się dziś ożenili albo choć zaręczyli? Pomyśl, czy można dobrać lepszą parę: ty skaczesz a ja tańczę. Jesteśmy dla siebie stworzeni i szczęśliwszych małżonków nie znajdziesz na całym świecie. — Tak myślisz? — odpowiedziała dumnie piłka. — A czy wiesz, do kogo mówisz?
Baśnie, Hans Christian Andersen · Bąk i piłka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale Hanka, choć się zarno do dzieci przyłożyła, usnąć nie mogła mimo utrudzenia. Jakże! Toć Antek ją przyjął kiej tego psa uprzykrzonego... Święcone ze smakiem jadł, te kilkanaście złotych wziął — nie pytając, skąd miała — i nawet się nie użalił nad jej umęczeniem daleką drogą! Opowiadała mu, co i jak się robi w gospodarce — nie pochwalił, a naprzeciw niejednemu ze złością przyganiał...
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Leżał wznak, z rękami pod głową, tak blisko przy niej, a tak daleko sercem, daleko myślami — leżał nieruchomy, bez oddechu prawie, bez pamięci, bo Jagusine oczy znowu wyjrzały z ciemności i modrzyły się w księżycowej poświacie... A Hanka przysunęła się bliżej jeszcze, przywarła gorącą twarzą do jego ramienia, przywarła sercem całym.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Elżbieta była wtedy zakochana w kim innym miłością prawdziwą, poważną, niewzajemną i tragiczną. Ten człowiek był rotmistrzem i nazywał się Awaczewicz. Miał takie dziwne, jakby niepolskie nazwisko i sam był dziwny, inny od wszystkich ludzi. Elżbieta widywała go rzadko i tylko u panny Julii Wagner, nauczycielki francuskiego.
Granica, Nałkowska, Zofia · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Coś mi się widać we łbie pomąciło, gdym te pończochy i trzewiki nabywał — rzekł ze smutkiem Dziura. — Możem zapomniał, a może i pamiętać nie chciałem, aby pamięci tym ogonem rybim zbytnio nie turbować. — Nie uznasz mnie? — spytała lękliwie Majka. — Nie uznam — odparł z godnością. — Nie prześlepisz miłością kalectwa mego? — spytała znowu. — Nie prześlepię! — odrzekł z mocą. — I nie nawykniesz nigdy? — Nigdy!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka
— Pani ci to jest moja, ale i kochanie najmilejsze. Nie mówię ja tego nikomu, ale tobie powiem jakoby właśnie siostrze, bo się od małego znamy. Poszedłby ja za nią za dziewiątą rzekę i za dziewiąte morze, do Niemców i do Tatarów, gdyż nie ma takiej drugiej w caluśkim świecie. Niech stryk w Bogdańcu siedzi, a ja zaś przed się ku niej powędruję... Co mi ta bez niej Bogdaniec, co statek, co stada, co opatowe bogactwa!
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział czternasty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Od czasu jak Wokulski osiedlił się u mnie, przybyła naszemu sklepowi nowa kundmanka: Kasia Hopfer. Nie wiem, co tak podobało się jej u nas — moja broda czy tusza Jana Mincla? Bo dziewczyna miała ze dwadzieścia norymberskich sklepów bliżej domu, ale przychodziła do naszego po kilka razy na tydzień.
Lalka, Bolesław Prus · XX. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— A wszystko to — rzekła — poszło od tej historii twojej z Zygmusiem Korczyńskim... prawda? Cha! cha! Myślałaś wtedy pewno, że cię otwartymi ramionami spotkają i do familii swojej wprowadzą... bo i tak przecie krewną im przychodzisz... A oni tymczasem... gdzie! Ani pomyśleć o tym nie dali mazgajowi temu...
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I
Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie, Chcę cię posiąść na zawsze, lecz daremnie, daremnie! Już ty właśnie — nie moja, już nie widzisz mnie wcale: Oczy mgłą ci zachodzą, ślepną w szczęściu i szale! Zapodziewasz się nagle w swoim własnym pomroczu, Mam twe ciało posłuszne, ale ciało — bez oczu!... Zapodziewasz się nagle w niewiadomej otchłani, Gdziem nie bywał, nie śniwał, choć kochałem cię dla niej!...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — [Gdy domdlewasz na łożu...]
Bohun, jak gdyby nie Zagłobie, jeno własnemu żalowi odpowiadając, ozwał się głosem do zawodzenia niż do mowy podobniejszym: — Jedna ona zazula, jedna na świecie! — Choćby też i tak było, to skoro ona do innego kuka, nic ci z tego. Słusznie mówią, że serce jest to wolentarz, któren pod jakim chce znakiem służyć, pod takim służy.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XVII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szli, aż doszli tam, gdzie w mrzonce zagęstwionej i niczyjej Cień dziewczyny jaśniał oczu w dal rozbłystką, A jej usta i piersi, i ramiona, i sny jej Były takie, żeby właśnie kochać wszystko... Rzęsy miała dosyć złote, by rozwidnić blaskiem rzęs tych Dno zmyślonych jezior, gdzie mży śmierć zmyślona, — Warkocz łatwo się płoszył, więc skrzydłami fal gęstych Wciąż uciekał i powracał na ramiona.
Pan Błyszczyński, Leśmian, Bolesław · Pan Błyszczyński
Tylko kapral Dobrzyński Sak ani kapeli Nie słucha, ani tańczy, ani się weseli. Ręce w tył założywszy, stoi zły, ponury, Wspomina swe dawniejsze do Zosi konkury; Jak lubił dla niej nosić kwiaty, pleść koszyczki, Wybierać gniazda ptasie, robić zauszniczki. Niewdzięczna! Chociaż tyle pięknych darów strwonił, Choć przed nim uciekała, choć mu ojciec bronił: On jeszcze!
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Kochajmy się fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Żonatyś? Ketling westchnął. — Nie! — Tego ci tylko brakuje. A wierę! Czekaj jeno! Zaliby ci dotąd dawny sentyment do Billewiczówny nie wyszedł z pamięci? — Skoro waćpan o tym wiedziałeś, com moją sądził być tylko tajemnicą, to wiedz, że żaden nowy nie przyszedł... — Daj spokój! Ona niedługo małego Kmicica światu przyrzuci. Daj sobie spokój! Coć za robota wzdychać, gdy kto inny w lepszej konfidencji z nią żyje.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przyznał się i do afektu swego dla panny Billewiczówny, nieszczęśliwego jak zwykle. — Cała rzecz, że wojna bliska — mówił — bo inaczej srodze bym się martwił, gdyż czasem myślę, że takie to już moje nieszczęście i że chyba przyjdzie mi i umrzeć w kawalerskim stanie. — Nie stanie ci się krzywda — rzekł pan Zagłoba — bo zacny to jest stan i Bogu miły. Umyśliłem też trwać w nim do końca życia.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Miała znowu siedemnaście lat i tę radość w sercu, której już nie ma na ziemi. Wiedząc o tym doskonale, że to jest gruby i śmieszny nonsens, była znowu sobą, dawną, młodą dziewczyną. Kochała znowu Szymona Gajowca sekretnie, skrycie, na śmierć — jak wtedy. Była znowu na śmierć kochana przez tego wysmukłego, pięknego młodzieńca — jak wtedy. Przeżywała swój niemy romans. Czeka znowu na jego wyznanie — długo, tęsknie.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przed Akte, dawną kochanką Nerona, schylały się niegdyś najwyższe głowy w Rzymie. Lecz ona i wówczas nawet nie chciała się mieszać do spraw publicznych i jeśli kiedykolwiek używała swego wpływu na młodego władcę, to chyba dla wyproszenia dla kogoś litości. Cicha i pokorna, zjednała sobie wdzięczność wielu, nikogo zaś nie uczyniła swym nieprzyjacielem. Nie potrafiła jej znienawidzić nawet Oktawia.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Milordzie!... — zawołała. — Zapominasz, iż nigdy nie powiedziałam, że cię kocham!... — Lecz nigdy mi nie powiedziałaś także, że nie kochasz mnie pani wcale. I doprawdy wyrzec takie słowa byłoby zbyt wielką niewdzięcznością ze strony Waszej Królewskiej Mości.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XII. Jerzy Villiers, książę Buckingham fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Im więcej myślał o tym, tym więcej żałował, że stracił piłkę, którą kochał coraz bardziej. Kochał właśnie dlatego, że jej dostać nie mógł. Pogardziła nim, taka lekka, taka piękna, z safianowych pantofli pana radcy.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Bąk i piłka
On zaś ani słowa nie rzekł, źle mu jest czy dobrze, z roboty wracał prosto do domu, o świtaniu się zrywał, kiedy przedzwaniali na roraty, że co dnia przechodził koło oświetlonego kościoła, co dnia zatrzymywał się wprost kruchty posłuchać grania organów, tych muzyckich głosów, tych brzmień rozdzwonionych, cichych, przejmujących, co jakby z mrozów dźwięczały, jakby z tej przedświtowej szarości się rodziły, jakby z…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Elżbieta myślała o nim z zachwytem, w którym był smutek niemający jakby żadnej przyczyny. Bo nie marzyła, kochając, o wzajemności, wcale jej nie pragnęła. Właśnie jedyny ratunek był w tym, że on jej nie kochał. Mimo to czasami wyobrażała sobie, jaka szczęśliwa musi być jego żona. Nigdy nie widziała tej kobiety, wiedziała jednak, że jest i że ma dwie córeczki.
Granica, Nałkowska, Zofia · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dziura bowiem był pewien, że Majka żadnej niedzieli nie opuszcza i wyczekuje go wiernie w umówionym miejscu. Uczułby nawet urazę i smutek poniektóry, gdyby zawiodła tę wiarę i pewność. — Niech czeka! — mówił do siebie, uśmiechając się pod wąsem. — Ani się obejrzy, jak wieczność jej na tym czekaniu zejdzie.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka
— Ja?... Ja mniszką ostanę. — Nie powiadaj byle czego! A jak Zbyszko wróci? Ale ona potrząsnęła głową: — Mniszką ostanę. — No, a jakby cię pokochał? Jakby cię prosił okrutnie? Na to dziewczyna odwróciła zarumienioną twarz do pola, ale wiatr, który właśnie od pola wiał, przyniósł Maćkowi cichą odpowiedź: — To nie ostanę.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział trzydziesty dziewiąty
Wtem znad wozu, który oddalił się o kilkadziesiąt kroków, z towarzyszeniem klekotliwego turkotu kół wzniósł się czysty i silny głos męski z całej szerokiej piersi śpiewający strofę starej pieśni: Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą, A ja doliną; Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą, A ja kaliną.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Między mną a tobą — czarna gródź, — Między mną a tobą — martwa łódź. Takim piersiom za karę — zgon biały, Że w pobliżu miłosnym nie trwały. Między mną a tobą — obcy los, — Między mną a tobą — cudzy głos, — Usta w mgłach się bez pieszczot zatracą. Boże, Boże — dlaczego i za co? Między mną a tobą — drętwy czar, Między mną a tobą — ciemny jar, — Zanim ścieżkę upatrzymy własną, Wpierw się oczy dowiedzą, że gasną...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Piosenka
— Bądź ty spokojna — rzekł. — Póki ja trzeźwy, póki mnie gorzałka-matka głowy nie zapali, póty ty dla mnie jak obraz w cerkwi. A od czasu jak ja ciebie w Barze znalazł, przestałem pić. Przedtem ja pił, pił, biedę moją gorzałką-matką zalewał. Co było robić? Ale teraz do ust nie wezmę ni słodkiego wina, ni palanki.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział II
— Patrz pani na one aksamitne oparcia: są na nich ślady, gdzie wspierały się głowy obojga królestwa. Królowa siadała z tej strony, bliżej ołtarza. Odpocznij pani na jej miejscu... — Zali prawda, że ona całe życie była nieszczęśliwa? — szepnęła siadając Krzysia. — Historię jej słyszałem jeszcze dzieckiem, bo opowiadano ją po wszystkich rycerskich zamkach.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pan Michał siedział niedaleko, ale nic nie słyszał, nic nie widział, bo siedział między dwoma pannami; po lewej ręce miał pannę Elżbietę Sielawską, godną pannę, lat koło czterdziestu, a po prawej Oleńkę Billewiczównę, za którą siedział Kmicic.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tu rzęsy jej pokryły się łzami. Ligia wodziła za nią czas jakiś swymi błękitnymi oczyma, a wreszcie rzekła: — Ty go żałujesz, Akte? — Żałuję! — odpowiedziała głucho Greczynka. I znów poczęła chodzić ze ściśniętymi jakby z bólu rękoma i twarzą bezradną. A Ligia pytała nieśmiało dalej: — Ty go jeszcze kochasz, Akte? — Kocham... Po chwili zaś dodała: — Jego nikt prócz mnie nie kocha...
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siódmy
— Tak, i Francja zapłaci wojną za odmowę swojego władcy. Nie mogę cię już widywać, pani; chcę zatem, byś nieustannie słyszała mówiących o mnie! Jaki cel, myślisz pani, miała wyprawa na Ré i związek z protestantami z La Rochelle, który projektuję? O! Tylko rozkosz widywania ciebie, królowo!
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XII. Jerzy Villiers, książę Buckingham fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mogę to, kiej kochanie gorsze choroby, ogniem po kościach chodzi, wrzątkiem w sercu bełkocze, a taką tęsknością duszę przejmuje, że ni jeść, ni spać, ni robić nic, jeno by człowiek łbem tłukł o ścianę albo i zgoła życia się pozbawił! — Abo to nie wiem! Mój Jezus, abom to sam za Jagną nie latał! Ale jest tylko jedna rada na kochanie: ożenić się, a jakby ręką odjął.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wiedźma na wójta spojrzała. — Przyszedłeś, sokoliku błędny? — rzekła, ocierając czoło dłonią kościstą, która przylgnąć do czoła nie mogła. — Za późno przychodzisz! Już nie mogę potańczyć z tobą po dawnemu, bo mnie śmierć za chwilę do tańca weźmie, jako ja ciebie brałam. — A któż by tam w takiej chwili o tańcu myślał! — odparł wójt uprzejmie, aby mniemany kłopot wiedźmy usunąć. — Nie do tańca on stworzony!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Wiedźma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pamiętasz pan Zygmunta Korczyńskiego, tego malarza, którego spotkaliśmy u Darzeckich? — Pamiętam, wcale przyzwoity człowiek i podobno nie bez talentu... Żona jego ładna, mała blondynka... Cóż więc? — No... on i panna Justyna... — Romans? — dorzucił pan. — I jaki! — wybuchnął Kirło. — Już z żonatym? — Ale gdzie tam! Od dzieciństwa prawie... jak zwykle pomiędzy kuzynami... — A dlaczegóż więc?...
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I znów mówię: Nie było i nigdy nie będzie! Stać się miało gdziekolwiek i już się nie stanie! Chciałem chatę snom ciosać i biec na spotkanie I zamieszkać wraz z tobą w miłosnym obłędzie. Czemuż dusza w mrok dąży? Czemu losem zwie go? Nigdy razem! A wpobok czas pusty się wlecze. Czy jest we mnie ktoś inny, oprócz mnie samego, Co ulega tym smutkom, którym ja krwią przeczę?
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Co ty mnie uczyniła, ne znaju, ale to znaju, że jeśli ja tobie nieszczęście, to i ty mnie nieszczęście. Żeby ja ciebie nie pokochał, byłby ja wolny jak wiatr w polu i na sercu swobodny, i na duszy swobodny, a sławny jak sam Konasewicz Sahajdaczny. Twoje to liczko mnie nieszczęście, twoje to oczy mnie nieszczęście; ni mnie wola miła, ni sława kozacza! Co mnie były krasawice, póki ty z dziecka na pannę nie wyrosła!
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Krzysia podczas czytania siedziała z zamkniętymi oczyma, odwrócona od światła, było zaś to prawdziwe szczęście, że obecni nie mogli widzieć jej twarzy, gdyż zaraz poznaliby, że się dzieje z nią coś nadzwyczajnego. To, co zaszło w kościele, a następnie list pana Wołodyjowskiego to były dla niej jakoby dwa uderzenia obucha.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
stanęła mu jako żywa przed oczyma lodowata twarz Oleńki i jej usta zaciśnięte wówczas, gdy ich milczenie potwierdzało wyrok śmierci na niego. Mniejsza, czy słowo jej prośby mogło go zbawić, czy pan Wołodyjowski byłby na nie zważał! Cały żal i ból, jaki Kmicic odczuwał w tej chwili, tkwił w tym, że ona nie wymówiła tego słowa. A przecie po dwakroć poprzednio nie wahała się go ratować.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przez całą drogę, w miarę jak korytarze stawały się coraz bezludniejsze, d'Artagnan chciał ją pochwycić, zatrzymać, bodaj chwilę na nią popatrzyć; lecz ona, jak lekka ptaszyna, wymykała mu się z rąk, a gdy chciał do niej przemówić, z wyrazem rozkazującym, a pełnym wdzięku kładła mu na usta paluszek, co przypominało, że jest pod panowaniem tej, której winien ślepe posłuszeństwo, a która nie pozwalała ani trochę się…
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXII. Balet Merlaison fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tu w miejscu jednym gałęzie zwieszały się tak nisko, że Justyna, aby pod nimi przebiec, pochylić się musiała. Jan pochylił się także i pod tym ciemnym sklepieniem rękę, która nad zroszoną trawą białą suknię unosiła, pochwycił, do ust poniósł i już jej więcej z dłoni nie wypuścił.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I dwa głody sycili pod opieką wiosny: Jeden głód — ten żebraczy, a drugi — miłosny. Poeta, co ich widział, zgadł, jak żyć potrzeba? Ma dwa głody, lecz brak mu — dziewczyny i chleba.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Romans
— Ale! — rzekł Kuszel i zwróciwszy się do Skrzetuskiego, pytał cichym głosem: — A ciebie, Janie, w niczymże Bóg nie pocieszył? Nie znalazłeś tego, czegoś szukał? Nie dowiedziałeś się przynajmniej czego? — Nie czas o tym myśleć! — zawołał Skrzetuski. — Co ja znaczę i moje sprawy wobec tego, co się stało? Wszystko marność i marność, a na końcu śmierć!
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nazajutrz dzień była już Krzysia spokojniejsza, albowiem wśród poplątanych ścieżek i manowców wybrała sobie drogę ciężką niezmiernie, ale nie błędną. Wstępując na nią wiedziała przynajmniej, dokąd dojdzie. Przede wszystkim jednak postanowiła widzieć się z Ketlingiem i rozmówić się z nim po raz ostatni, aby go od wszelakiej przygody zasłonić.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W obojgu aż zadrgały serca, gdy usłyszeli swe nazwiska razem wymienione i oboje zawahali się w pierwszej chwili: lecz przyszło im zapewne na myśl, że opierać się byłoby to samo, co ściągać na się oczy wszystkich obecnych, więc siedli obok siebie. Było im źle i ciężko. Pan Andrzej postanowił sobie być obojętnym, jakoby siedziała koło niego obca osoba.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Biedny, kochany panie d'Artagnanie — odezwała się Ketty pocieszająco, ściskając rękę młodzieńca. — Więc mnie żałujesz, poczciwa dziewczyno? — rzekł d'Artagnan. — O tak, żałuję z całego serca! Bo ja wiem niestety, co to jest miłość. — Ty znasz miłość? — zapytał d'Artagnan, przypatrując się pierwszy raz ładnej dziewczynie z niejaką uwagą. — O! Znam, na moje nieszczęście!
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział VI. Subretka i pani
Za kolumną i księżycem, tam gdzie rzeka wspaniałym ruchem za ścianę boru skręcała, samotny głos męski śpiewać zaczął: Wyszła dziewczyna, wyszła jedyna, Jak różany kwiat... — To Janek śpiewa... — rzekł Anzelm. — Pamięta pan, jakeśmy kiedyś tę piosenkę razem śpiewali?... — zapytała kobieta. — A ja i nie słyszałem już później takiego ślicznego głosu, jaki był podtenczas u pani... Zatrząsła głową: —Tak, tak to było!
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lubię twoim weselem rozniecony gwar, — I twoimi oczami upatrzoną drogę, — I czar w śmiechu zjawiony — ten sam zawsze czar!... Żem cię dotąd nie kochał — zrozumieć nie mogę! Dziś, gdy ogród zaszumi, lub zaskrzypią drzwi, Zrywam się, aby stwierdzić pustkę beznadziejną, I przypomnieć twe kroki — i głos twój — i brwi, — I o ustach i dłoniach pomarzyć kolejno. Słyszę płacz przewezbrany obłoków i zórz!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Wyznanie spóźnione fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale to widzę, że ty tę dziewkę jeszcze miłujesz? — Nie może być! — rzekł Kmicic. — Zali ja wiem!... Godzinę ją miłuję, godzinę nienawidzę... Diabeł jeden wie! Skończyło się wszystko, jakom rzekł... jedna męka została... Nie chcę ja jej, ale nie chcę, by ją inny brał... Wasza książęca mość niech tego nie dopuści... Sam nie wiem, co gadam... Jechać mi, jechać jak najprędzej!
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz tym razem nasz Gaskończyk pojął od razu wszystkie korzyści, jakie może osiągnąć, wyzyskując przywiązanie Ketty wyznane tak naiwnie, a zarazem tak śmiało. Przez nią miałby listy przeznaczone dla hrabiego de Wardes; przez nią wiadomości, co się dzieje w domu milady, i swobodne wejście o każdej godzinie dnia i nocy do pokoiku Ketty, przyległego do sypialni milady. Zdrajca wiarołomny!
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział VI. Subretka i pani fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 62 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.