Czytam Lektury
motyw literacki

Śmierć

537fragmentów 85lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Lecz mówię wam, bądźcie spokojni nie o jutro, lecz o dzień, który będzie jutrem śmierci waszéj. A gorsze jest jutro życia, niż jutro śmierci. Choć nie tak myślą ludzie podli i ludzie małego serca. Rzekły więc do Szamana zgraje: któż ci dał władzę nauczać o życiu i o śmierci? Oto mamy między sobą księży, do nich należy słowo boskie.
Anhelli, Słowacki, Juliusz · Rozdział II
We wsi nikt nie wiedział o przyczynie śmierci Rozalii. Umarła dziewucha — to trudno. Widać, że już tak było przeznaczone. Alboż to jedno dziecko co rok we wsi umiera, a przecie zawsze ich jest pełno.
Antek, Prus, Bolesław · Antek
Patrzcie, o patrzcie, wy ziemi tej dzieci, Na mnie, kroczącą w smutne śmierci cienie, Oglądającą ostatnie promienie Słońca, co nigdy już mi nie zaświeci, Bo mnie Hadesa dziś ręka śmiertelna Do Acherontu bladych wiedzie włości. Ani zaznałam miłości, Ani mi zabrzmi żadna pieśń weselna; Ale na zimne Acherontu łoże Ciało nieszczęsne me złożę.
Antygona, Sofokles · Antygona
Od wieków trwał na puszczy dąb jeden wyniosły; W cieniu jego gałęzi małe drzewka rosły. A że w swojej postaci był nader wspaniały, Że go doróść nie mogły, wszystkie się gniewały. Przyszedł czas i na dęba pełnić srogie losy; Słysząc, że mu fatalne zadawano ciosy, Cieszyły się niewdzięczne. Wtem upadł dąb stary, Połamał małe drzewka swoimi konary.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Dąb i małe drzewka
«Córko — rzecze jej stary — Nie masz zbrodni bez kary, Lecz jeśli szczera skrucha, Zbrodniarzów Pan Bóg słucha. Znam ja tajnie wyroku, Miłą ci rzecz obwieszczę: Choć mąż zginął od roku, Ja go wskrzeszę dziś jeszcze». — «Co, co? jak, jak? mój ojcze! Nie czas już, ach, nie czas! To żelazo zabójcze Na wieki dzieli nas! Ach znam, żem warta kary, I zniosę wszelkie kary, Byle się pozbyć mary.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Lilije fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Młody, Przeklinaj ze mną — oni klątwy warci. Bogdaj doznali, co pomór i głody! Bogdaj piorunem na poły pożarci, Padając w ziemi paszczą rozdziawioną, Proch mieli płaszczem, a węża koroną. Bogdaj! — Klnąc zbójcę potargałem siły, Wściekłem się jako brytan uwiązany. Bo też ja kiedyś byłem pan nad pany, Stutysiącznemu narodowi miły, Żyłem w purpurze, dziś noszę łachmany; Muszę przeklinać.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I polny kwiatek zdawał się wzajemnie dla niego tylko rozwijać się, kwitnąć, rozlewać woń leciuchną. Cieszył oczy dziecka, radował jego serce. Chłopczyk kochał go bardzo i na niego zwrócił ostatnie spojrzenie, kiedy ten świat opuszczał. Od roku biedny na ziemi kaleka jest szczęśliwym aniołem w niebie; od roku zapomniany kwiatek stał na oknie, zwiądł, usechł i ze śmieciami wyrzucono go w końcu na ulicę.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Anioł fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«Przeze mnie droga w gród łez niezliczonych. Przeze mnie droga w boleść wiekuistą, Przeze mnie droga w naród zatraconych. Mój budowniczy był wzniosłym artystą, Sprawiedliwości dna grunt mój dosięga. Mnie zbudowała wszechmocna potęga, Mądrość najwyższa, miłość samodzielna. Przede mną rzeczy nie było stworzonych Prócz nieśmiertelnych — i jam nieśmiertelna!
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— A bo ty co kiej widzisz! — krzyknął z wściekłością. — A bo ty stoisz o moje!... Taka krowa, taki haman, że i drugiej nie w każdym dworze by znalazł! Wyrzekał coraz żałośniej i obchodził ją, próbował podnieść, ciągał za ogon, zaglądał w zęby, ale krowa dyszała chrapliwie i coraz ciężej, krew przestała płynąć, tylko krzepła w czarne, spieczone żużle — wyraźnie już zdychała.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nad całą wsią zaciężyła ta śmierć Borynowa. Dzień był przeciek śliczny, rozsłoneczniony, pachnący zwiesną i luby, że nie wypowiedzieć, a dziwny smutek owiewał chałupy i dziwna cichość zaległa wszystkie drogi. Ludzie chodzili osowiali, markotni a srodze strapieni, każdy jeno wzdychał żałośnie, rozwodził ręce i zadumywał się nad człowieczą smutną dolą.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I
— Są jeszczech dobre i miłosierne ludzie, są... — szeptała, opatrując troskliwie torbecki. Jakże, uciułała sobie tyla, że musi starczyć na pochowek. Przeciech od dawnych już lat o tym jeno deliberowała i w to całą duszę kładła, że skoro śmierci porę Pan Jezus spuści, aby się to mogło stać we wsi swojej, w chałupie, na łóżku zasłanym pierzynami, pod rzędem obrazów — tak jako umierały gospodynie wszystkie.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Więcej niźli czterdzieści chłopa pracowało od samego świtania; kieby to stado dzięciołów spadło na bór, przypięło się do drzew i kuło tak zawzięcie i zajadle, że drzewa padały jedne po drugich, poręba rosła, pocięte olbrzymy leżały pokotem niby łan stratowany, a jeno kajś niekaj niby te osty kwarde sterczały smukłe nasienniki pochylając się ciężko jako matki żałośnie płaczące nad pobitymi, kajś niekaj szeleściły…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ach, czemuż nie ma już przyjaciółki młodości mojej! Ach, ach, czemuż ją poznałem? Powinienem sobie powiedzieć: nierozsądny jesteś, szukasz, czego na ziemi znaleźć niepodobna! Posiadałem ją jednak, odczuwałem to serce, tę wielką duszę i czułem się w jej obecności czymś więcej, niż jestem, byłem bowiem wszystkim, czym zostać mogłem. O Boże! Czyż wonczas pozostała bezczynną bodaj jedna z sił duszy mojej?
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 17 maja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Naraz rozległ się huk straszliwy. Zatrzęsły się ściany, posypał gruz z komina. Okienko z szczękiem wypadło. Wielki, iskrzasty słup dymu buchnął w niebo razem z fontanną cegieł i wielkimi odłamami rozwalonego komina, wypełniając izbę przeraźliwym blaskiem. Wdowa, jak stała, tak skamieniała słupem. Ani jednego krzyku nie wydały jej zmartwiałe usta.
Dym, Konopnicka, Maria · Dym fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
D. O. M. GUSTAVUS OBIIT M. D. CCC. XXIII CALENDIS NOVEMBRIS z drugiej strony: HIC NATUS EST CONRADUS M. D. CCC. XXIII CALENDIS NOVEMBRIS
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · PROLOG
Nie łam twych rączek, niewiasto młoda, Nie płacz, i oczek, i dłoni szkoda. Te oczki innym źrenicom błysną, Te rączki inną prawicę ścisną. Od lasu para gołąbków leci, Para gołąbków, a orlik trzeci: Uszłaś, gołąbko, spojrzy do góry, Czy jest za tobą mąż srebrnopióry? Nie płacz, nie wzdychaj w próżnej żałobie, Nowy małżonek grucha ku tobie, Nóżki z ostrogą, szyją mu wieńczy Wstążka błękitna, a kolor tęczy.
Dziady. Widowisko, część I, Mickiewicz, Adam · Dziady. Widowisko, część I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale daremny był ich trud, daremny ramion sprzęg i usił! Oddali ciała swe na strwon owemu snowi, co ich kusił! Łamią się piersi, trzeszczy kość, próchnieją dłonie, twarze bledną... I wszyscy w jednym zmarli dniu i noc wieczystą mieli jedną!
Dziewczyna, Leśmian, Bolesław · Dziewczyna
Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą, haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią, malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg, wyszywali wisielcami drzew płynące morze. Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami. Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg, przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.
Elegia o... [chłopcu polskim], Baczyński, Krzysztof Kamil · Elegia o... [chłopcu polskim] fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A w tym miejscu odezwał się faraon: — „O promieniejący na niebie! Pozwól, ażebym wstąpił do wieczności, połączył się z czcigodnymi i doskonałymi cieniami wyższej krainy. Niechaj wraz z nimi oglądam twoje blaski z rana i wieczorem, kiedy łączysz się z twoją matką Nut.
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Byłem u Ciebie w te dni przedostatnie Niedocieczonego wątku — — — Pełne jak mit, Blade jak świt, — Gdy życia koniec szepce do początku: „Nie stargam cię ja — nie! — Ja, u-wydatnię!..."
Fortepian Chopina, Norwid, Cyprian Kamil · I
Byłem ojcem niedawno, dziś nie mam nikogo, Co by mię tak zwał, takem w dzieci zniszczał srogo. Wszytki mi śmierć pożarła; jedno śmierć połknęło, Haftkę lichą połknąwszy, tak swój koniec wzięło.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Epitafium dziecięciu (Byłem ojcem niedawno, dziś nie mam nikogo...)
— To był ogrodnik w pałacu — powiedziała surowo i na chwilę oparła kapiącą łyżkę o brzeg pełnego słoja. — Umarł nagle na wiosnę, jak w trephauzie ścinał groszki do pokojów. Bo w trephauzie było bardzo gorąco, a on był chory na serce.
Granica, Nałkowska, Zofia · 6
Czytelniku, jeżeliś przepatrzył cierpliwie I nierad snadź do końca — czemu się nie dziwię: Bo w żmudnem zaplątaniu, gdy wątku nie schwyta Podraźniona ciekawość, gniewa się niesyta — Za co książę sam został, a wyprawił żonę? Za co śród boju przyniósł niewczesną obronę? Czy księżna własną wolą zastąpiła męża? Przecz Litawor na Niemce jął się do oręża?... Dostatnich odpowiedzi na próżno byś badał.
Grażyna, Mickiewicz, Adam · Epilog wydawcy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakkolwiek świeżo tkwi w naszej pamięci Zgon kochanego, drogiego naszego Brata Hamleta, jakkolwiek by przeto Sercu naszemu godziło się w ciężkim Żalu pogrążyć, a całemu państwu Zawrzeć się w jeden fałd kiru, o tyle Jednak rozwaga czyni gwałt naturze, Że pomnąc o nim, nie zapominamy O sobie samych.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Święta miłości kochanej ojczyzny, Czują cię tylko umysły poczciwe! Dla ciebie zjadłe smakują trucizny, Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe. Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny, Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe, Byle cię można wspomóc, byle wspierać, Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.
Hymn do miłości ojczyzny (Święta miłości kochanej ojczyzny...), Krasicki, Ignacy · Hymn do miłości ojczyzny (Święta miłości kochanej ojczyzny...)
Słyszałam głuche wieści, że młodzian zszedł z niebiosów w bursztynach jędrnego ciała, w złocie jutrznianych włosów. Po co Ci, bogów wybrańcze, dla ludzkiej ginąć nędzy? Szczęściem ma warga się śmieje, scałuj to szczęście co prędzej!... Wgryź się w te moje piersi, do mego przylgnij łona, ja Ci swe kwiecie rozwinę, jak róża w słońcu spłoniona... Idę-ć ja, grzeszna Maryja, idę-ć przez piaski pustyni, hen!
Hymny, Jan Kasprowicz · Hymn Marii Egipcjanki fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gniew Achilla, bogini, głoś, obfity w szkody, Który ściągnął klęsk tyle na greckie narody, Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do Erebu, A na pastwę dał sępom i psom bez pogrzebu Walające się trupy rycerskie wśród pola: Tak Zeusa wielkiego spełniała się wola Odtąd, gdy się zjątrzyli sporem niebezpiecznym Agamemnon, król mężów, z Achillem walecznym. Od kogóż tej niezgody pożar zapalony?
Iliada, Homer · Księga I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dostałem nominację, oczywiście, i dostałem ją bardzo prędko. Zdaje się, że towarzystwo dowiedziało się o śmierci jednego z kapitanów, który został zabity w bójce z krajowcami. To było moje szczęście i tym bardziej zachciało mi się jechać. Dopiero w długie miesiące potem, gdym usiłował odzyskać ciało owego kapitana, dowiedziałem się, że źródłem kłótni było nieporozumienie co do kur. Tak, dwóch czarnych kur.
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jaskółki świergotały w czereśni, co rosła pod przyzbą; promień słońca wchodził przez szybę i oblewał jasnością złotą, rozczochraną główkę dziecka i twarz, w której nie zostało kropli krwi. Ów promień był niby gościńcem, po którym mała dusza chłopczyka miała odejść. Dobrze, że choć w chwilę śmierci odchodziła szeroką, słoneczną drogą, bo za życia szła po prawdzie ciernistą.
Janko Muzykant, Sienkiewicz, Henryk · Janko Muzykant fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Wiem i nie zapieram się tego — odparł wyraźnie kozioł. — Nigdy nie wiadomo, co za stworzenie pod powłoką ludzką na świat przychodzi. Każdy z niej dla siebie i po swojemu korzysta. To tylko pewna, że właściwy jej użytek jest dotąd jeszcze nieznany nikomu.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Czarny kozioł fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Czy bez Kassima wracasz? — Bez Kassima — odpowiedział Ali-Baba. — A co masz w oczach? — spytała Morgana, przyglądając się zapłakanym oczom Ali-Baby. — Łzy — rzekł Ali-Baba. — A co masz w ustach? — spytała znowu Morgana. — Złe wieści — odparł Ali-Baba. — A co masz w workach? — spytała wreszcie Morgana. — Zwłoki mego brata — szepnął Ali-Baba.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Ali-baba i czterdziestu zbójców fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kiedy zaraza Litwę ma uderzyć, Jej przyjście wieszcza odgadnie źrenica: Bo jeśli słuszna wajdelotom wierzyć, Nieraz na pustych cmentarzach i błoniach Staje widomie morowa dziewica, W bieliźnie, z wiankiem ognistym na skroniach, Czołem przenosi białowieskie drzewa, A w ręku chustką skrwawioną powiewa. Strażnicy zamków oczy pod hełm kryją; A psy wieśniaków, zarywszy pysk w ziemi, Kopią, śmierć wietrzą i okropnie wyją.
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zabił się — młody... Zrazu jakaś trwoga Kładła mi w usta potępienie czynu, Była to dla mnie posępna przestroga, Abym wnet gasił myśli zapalone; Dziś gardzę głupią ostrożnością gminu, Gardzę przestrogą, zapalam się, płonę, Jak kwiat liściami w niebo otwartemi Chwytam powietrze, pożeram wrażenia. Myśl Boga z tworów wyczytuję ziemi I głazy pytam o iskrę płomienia.
Kordian, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O Panie, który ziemicą tą władasz, Widzisz, jak garnie się wsze pokolenie Do twych ołtarzy; jedni, to pisklęta Długiego lotu niezdolne, a drugich Wiek już pogarbił; ja służę Zeusowi A tamci innym bogom; równe tłumy Siadły gdzie indziej, gdzie chramy Pallady I tam, gdzie ołtarz Ismena popielny, Bo miasto — jak ty sam widzisz — odmęty Złego zalały i lud bodaj głowę Wznosi wśród klęski i krwawej pożogi, Mrąc w ziemi…
Król Edyp, Sofokles · PROLOG fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Zabili i nie zabili. Sama umarła ze strachu. Pięć roków temu pokój był, nikt o wojnie nie myślał i każdy bezpieczno chadzał. Pojechał książę wieżę jedną w Złotoryi budować, bez wojska, jeno z dworem, jako zwyczajnie czasu pokoju. Tymczasem wpadli zdrajcy Niemcy, bez wypowiedzenia wojny, bez żadnej przyczyny...
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
podglądamy chorych, którzy wyglądają z okien całkiem na nas. i wiem, że dziewczyna, która z uśmiechem mnie wita od paru dni żegna się z tym światem. a ja jej macham, cokolwiek to znaczy. dziś ujrzałem pana w oknie naprzeciwko. w tym samym oknie, gdzie dziewczyna mieszka.
Księga Wyjścia, Wojciech Brzoska · modlitwa z okien
Ogrodnikowi — nie utaję — Niewola była obojętna, Nie miał wspólnego z Polską tętna; Kraj cierpiał — on nie cierpiał z krajem, Kraj żył nadzieją — on jej nie miał, Kraj broczył krwią, a on kamieniał I w myślach mruczał swym zwyczajem: «Powstanie robią... cóż, powstanie... Śmierć przyjdzie, nic nie pozostanie. Mój ojciec w lasy chodził bić się. Ja nic nie mówię... chcecie, idźcie...
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A na to odpowiedział ojciec: — Będzie sprawiedliwość, choćby i Napoleona nie stało. Ale i Napoleon się znajdzie. — Nie wierzę — mruknął pan Raczek. — A jak się znajdzie, to co?... — spytał ojciec. — Nie doczekamy tego. — Ja doczekam — odparł ojciec — a Ignaś doczeka jeszcze lepiej.
Lalka, Bolesław Prus · III. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Synku miły i wybrany, Rozdziel z matką swoją rany; A wszakom cię, Synku miły, w swem sercu nosiła, A takież tobie wiernie służyła. Przemów k matce, bych się ucieszyła, Bo już jidziesz ode mnie, moja nadzieja miła.
Lament świętokrzyski, Autor nieznany · Lament świętokrzyski fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Musiało to być dla pana nieprzyjemne — powiedziałem mimochodem. — Więc przypuszczasz pan — rzekł Jim — że myślałem o sobie, mając na karku sto sześćdziesiąt osób, uśpionych na tym pokładzie, a mnóstwo innych na ogólnym, niewiedzących o niczym? Gdyby nawet był czas, nie można byłoby ich uratować, gdyż brakowało łodzi ratunkowych dla wszystkich.
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
U trumny panny L. przyszła mi do głowy myśl, że człowiek sprawiedliwy żyje tu na ziemi daleko dłużej niż głupiec. Małe, skurczone, uśmiechnięte zwłoki panny L. oddziałały dziś na mnie daleko silniej niż niejedna rozprawa mędrca. Jej nauczycielstwo nie skończyło się z chwilą śmierci.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Zwierzenia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jeszcze nie, królu, lecz miałem sposobność Rozmawiać chwilę z świadkiem jego śmierci. Na rusztowaniu zdradę swoją wyznał, O twe królewskie błagał przebaczenie, Swój żal serdeczny za zbrodnię objawił. Nic piękniejszego nie miał w swoim życiu, Jak chwila, w której z życiem się tym żegnał; Umarł, jak człowiek, co umrzeć się uczył; Skarb swój najdroższy oddał obojętnie, Jak liche cacko.
Makbet, Shakespeare, William · SCENA IV
— Dziwne z ciebie zwierzę, cienkie jak palec... — powiedział w końcu. — Ale jestem potężniejszy niż palec króla — odparł wąż. Mały Książę uśmiechnął się. — Nie jesteś zbyt potężny... nie masz nawet nóg... i nie możesz nawet podróżować... — Mogę cię przenieść dalej niż statek — powiedział wąż. Owinął się Małemu Księciu wokół kostki, zupełnie jak złota bransoleta.
Mały Książę, Saint-Exupéry, Antoine de · XVII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Piasku, to tobie szeptali leżąc, wracając w ciebie krwi nicią wąską, dzieci, kobiety, chłopi, żołnierze: „Polsko, odezwij się, Polsko". Piasku, pamiętasz? Wisło, przepłyniesz szorstkim swym suknem po płaszczu plemion. Gdy w boju padnę — o, daj mi imię, moja ty twarda, żołnierska ziemio.
Mazowsze, Baczyński, Krzysztof Kamil · 7
Widziałem, jak wpuścili jednego więźnia. Kajdanki miał z tyłu, boso, czarne nogi, tylko spodnie, a tak był nagi. Była fioletowa zasłona, za nią drugi pokój i prokurator. Starszy preparator rozmawiał później z katem i opowiadał. Więc słyszeli mowę prokuratora, szum, jakieś rozciąganie, tupanie, jakby ktoś biegał. I uderzyło żelazo. Kat meldował, że wyrok wykonany.
Medaliony, Zofia Nałkowska · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale... takim jak ja, to cygany los wyklną. Mnie zawsze najgorsze się trafi. Potrzebne mi to było. Boże! Boże!... To chyba się utopić. Dużo by ci pomogło. Śmierć na wszystko pomoże. Głupia jesteś. Ale!...
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA VIII
Wszystko to po upływie pewnego czasu wydawać się mogło snem napełnionym widzeniami prawie nadprzyrodzonymi: tak niezmiernie inne było to, co nastąpiło po nim... Kiedy Benedykt obudził się z tego snu swojej pierwszej młodości, spostrzegł przede wszystkim, że zabrakło mu obu braci.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Módlmy się śród drzew Za zdeptany wrzos, — Za przelaną krew, Za zburzony los! I za śmierć od kul, — I od byle rdzy! I za cudzy ból — I za własne łzy!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Mimochodem (cykl) — [Módlmy się śród drzew...]

Pokazujemy 48 z 537 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.