Czytam Lektury
motyw literacki

Erotyzm

35fragmentów 11lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

A Jagusię zaczęło cosik rozbierać. Serce się tłukło kiej oszalałe, paliły ją oczy, paliły usta nabrane i same ręce wyciągały się ku niemu. A chociaż się kurczyła w sobie, roztrząsał nią taki dziwny, niezmożony dygot, że wpierała się w płot bezwolnie i z taką mocą, jaże trzasnęła żerdka. Jasio wychylił głowę, popatrzył dokoła i znowu się zamodlił.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szła przed siebie, ani wiedząc, co ją niesie i dokąd. Wzdychała głęboko, czasami ręce rozwodząc, czasami przystając bezradnie i tocząc rozpalonymi oczyma, jakby zaczepki dla udręczonej duszy szukała. Ale szła dalej, przędąc myśli wiotkie i nikłe jako te świetliste nici na wodzie, że nie uchycisz, bo zmącą się i przepadną od cienia ręki. Patrzała w słońce, nie widząc niczego.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Msza się odprawiła, kazanie było, druga msza przeszła, naród śpiewał społem, modlił się, wzdychał, płakał — a oni byli jakby poza światem całym, nie słyszeli nic, nie widzieli nic i nie czuli nic prócz siebie. Strach, radość, miłowanie, przypomnienia, obietnice, zaklęcia i pożądania paliły się w nich na przemian, szły z serca do serca, wiązały ze sobą, że jednako już czuli, jednako im serca biły, jednakim ogniem…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Chodź — powtórzył. Jej usta były niezaradne w pocałunkach, jej ciało, które obejmował, nienawykłe do upojenia. — Dlaczego się bronisz? — zapytał. Klęcząc na ziemi, głaskał jej nogi pod suknią, przytulał twarz do jej kolan. — Dlaczego nie chcesz?
Granica, Nałkowska, Zofia · 10
— Skąd? Nie wiadomo! — odpowiedział Podlasiak. — Chyba zewsząd, bo i leśna jest, i ruczajna, i górska, i wszelaka. Już od lat kilku w lesie przebywa. Raz ją tylko widziałem, raz jeden jedyny. Byłem jeszcze wówczas dębem, przykutym do miejsca i do własnego milczenia.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
stworzył nas pan do miłości miast śmierci na podobieństwo pierwszej w pokoju z widokiem na nowy cmentarz i ostatniej dzisiaj na długiej martwej ulicy z widokiem na „erotic center"
Księga Wyjścia, Wojciech Brzoska · modlitwa z trzech miast
Od lata już to w niej wzbierało... I gdy w czerwcowym blasku rzeki Pluskała przebudzone ciało, Lubiła, że owocowało, Zagłaskiwała, przemieniona, Złocony atłas morelowy, Smukłości nóg, krąglenie łona, A widząc w zielonawej wodzie Uwodną kształtów miłościwość, Potakiwała swej urodzie, Krzyczała szeptanymi słowy (Zapamiętajmy tę właściwość) Niepowiązany hymn zmysłowy, Bezładny potok żarliwości, Obietnic, błagań i…
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie nacicha ta miłość, co nie zna rozłąki! Usta moje i piersi spragnione są Łąki! Tam mój obłęd i ostoja, Gdzie ty szumisz, Łąko moja! Jakże pachną rozprute według ściegów pąki! Rosą zwilżyj mi rzęsy, skostniałe od skwaru, Zgłuchłe uszy orzeźwij falą twego gwaru, A ja w kwiatach spodem dłoni Nauzbieram różnej woni I omyję twarz spiekłą w źródłach twego czaru.
Łąka, Leśmian, Bolesław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży, Które lotem starannie pomija duch boży, Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów. Skąpiec, co, mrąc, ostatnie połknął ametysty, Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty, — I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę, Zdoła tutaj niejedną nadybać ofiarę, — I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem, Brwi nabytym w…
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Karczma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przez pole szła ku niemu ta ciemnowłosa dziewczyna. Jednym ruchem, tak to wyglądało, zdarła z siebie ubrania i z pogardą rzuciła na ziemię. Jej ciało było białe i gładkie, lecz nie wzbudziło w nim pożądania; w istocie ledwo na nie popatrzył. Obezwładnił go za to zachwyt dla gestu, którym odrzuciła swój strój.
Rok 1984, Orwell, George · 3 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała, A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni, Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni Owoce, przepojone wonią twego ciała. I stały się maliny narzędziem pieszczoty Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie, I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.
W malinowym chruśniaku, Leśmian, Bolesław · W malinowym chruśniaku fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Niewypowiedzianie parło ją cosik za nim i tak strasznie ponosiło, że aby się nie dać pokusić, wpadła do sadu, chyciła się oburącz jakiegoś drzewa i przytulając się do niego, stanęła bez tchu prawie i przytomności, nakryta, niby płaszczem, gałęziami, zwisłymi od jabłek.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wlazła też niechcący na Marysię Balcerkównę z Wawrzkiem; gdziesik pod płotem, w grubym cieniu stojali, przytuleni do siebie i o bożym świecie niewiedzący. Rozpoznała po głosach i drugie, że z każdego cienia nad wodą, spod płotów, zewsząd roznosiły się szepty, dyszące słowa, upalne westchnienia, jakieś dygoty i szamotania.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jednakże gatunek upojeń, które wyzwalał ten stan rzeczy, był zupełnie wyraźnie cielesny. Same niektóre słowa Elżbiety działały fizycznie jak pieszczota, dreszczem przeciekały przez skronie i powieki. Z milczącego bycia blisko, z długiego całowania suchymi wargami jakiegoś jednego wycinka ręki lub stopy, z wielbiącego przylgnięcia czołem do kolan, wynikało wzruszenie pełne zmysłowej słodyczy, rozkoszy…
Granica, Nałkowska, Zofia · 12 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jednoręki spoważniał. — Jeśli jej sęk nie odstraszył, to może i brak prawicy na przeszkodzie nie stanie — rzekł, powątpiewając z lekka o prawdzie słów własnych. — Po ciemku ją, po ciemku zaskoczyć, żeby do raniusieńkiej zorzy posprawdzać nas oczyma nie mogła! — zaszeptał kulawiec, mrużąc przekrwione powieki i chciwie zachłystując się ciepłym podmuchem własnego szeptu. — Niech sprawdza!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czas — wstęgą snu. Na sennej wstędze Mijanie. Mijam. Śnię i pędzę. Mknę sekundami, co mnie dzieją. Sekunda: cięcie. Stań! Ktoś rozciął Ten pęd na dwoje, a ja — między: Między wspomnieniem a nadzieją, Między przeszłością a przyszłością. Jak to już dawno! czy powróci? Wróciło, raptem, na debiucie I przemieniło teatr w kościół.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Za daleka mi byłaś wpośród kwiatów cienia Łąko — zielona Łąko, szumna od istnienia! Chcę, byś była taka bliska, Jak ta łza, co gardło ściska, Kiedy w nim się zapóźni śpiew twego imienia! Zapóźniła się miłość, szukająca łona, A któż taką spóźnioną na rosach pokona? Straszno łodzią w świat popłynąć I z miłości nie zaginąć W tych falach, gdzie się tężą piersi i ramiona! I w północnej ochłodzie dość dla mnie upału!
Łąka, Leśmian, Bolesław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I rzekł na to Śnigrobek: «Niech nicość nam sprzyja! Tak mi modro dziś z tobą!... Łzy — oddaj aniołom. Wszelka radość jest w końcu tyleż, co niczyja... W urojonych ogrodach znajdź mnie i oszołom!» — Szołomiła mu usta, obłąkała ręce, A on tulił cud chwiejny i czar jej nieścisły, — I patrzył w zakochane mglistości dziewczęce, Gdzie obok żądzy śmierci — wrą pieszczot domysły.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Snigrobek fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Miało to miejsce trzy lata temu. Był ciemny wieczór, znalazłem się w wąskiej bocznej uliczce, nieopodal jednej z dużych stacji kolejowych. Stała przy wejściu, pod lampą, która prawie nie dawała światła. Miała młodą twarz, bardzo mocno umalowaną. To właśnie makijaż tak na mnie podziałał, biel twarzy, kojarząca się z maską, i jej jaskrawoczerwone usta. Partyjne kobiety nigdy się nie malują.
Rok 1984, Orwell, George · 6 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie dojrzał nikogo, ale przystanął i słuchał z zapartym tchem. — Byś skisł... Puść me, puść, bo będę krzyczeć! — Głupia... Czego się wydzierasz? Krzywdy ci to chcę, krzywdy? — Jeszcze kto posłyszy... Laboga, dyć mi ziobra zgnieciesz... Puść... Pietrek Borynów i księża Maryna! Rozpoznał ich po głosach i odszedł z uśmiechem, lecz po paru krokach zawrócił na dawne miejsce i nasłuchiwał z dziwnie bijącym sercem.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Któż ci każe z czarów korzystać? — rzekł głosem niepewnym. — Nie po to do wiedźmy idziemy, aby się czarów nauczyć, jeno po to, aby się ich pozbyć. — Pewnie, że po to idziemy, aby się ich pozbyć — pochwyciła, nieco blednąc, wójtowa. — Ale boję się, że będę w sobie samą możność czarowania, jak tę chorobę ukrytą, nosiła. Korzystać z niej nie będę, a nosić — będę. Gdziekolwiek pójdę — tam i poniosę.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Wiedźma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jak działo ducha zenitowe Wyrzuca ksiądz w Błękitne Tam Pociski modłów, próśb, dziękczynień, A z nimi — siebie i świątynię, I z całą Polską w niebo płynie Za rakietami rąk i zdań! Ale raz po raz z drogi zboczy, Gdy nieodstępnie patrzą nań Zmrużone, ćmiące, mądre oczy.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A w sieni król, że wielbił prostotę kobiecą, Ściskając pokojówkę w miłosnym rabunku, Zdrętwiał na samym wstępie tego pocałunku, Co twarz w dziób niedorzeczny wydłużył mu nieco... Rój dziadów na portretach w przeszłość zwiesił głowę... A fotel, gdzie, od drzemki głupiejąc bezwiednie, Paź w uścisku pogmatwał poręcz i królowę, Pruł się przez sen, co zresztą czynił w dnie powszednie...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — W pałacu królewny śpiącej
Zacisnął zęby. Chciało mu się splunąć. Myśląc o kobiecie z sutereny, jednocześnie wspominał swoją żonę, Katharine. Winston był żonaty — w każdym razie dawniej był żonaty, czyli chyba nadal, bo z tego, co wiedział, jego żona nie umarła.
Rok 1984, Orwell, George · 6 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie, Chcę cię posiąść na zawsze, lecz daremnie, daremnie! Już ty właśnie — nie moja, już nie widzisz mnie wcale: Oczy mgłą ci zachodzą, ślepną w szczęściu i szale! Zapodziewasz się nagle w swoim własnym pomroczu, Mam twe ciało posłuszne, ale ciało — bez oczu!... Zapodziewasz się nagle w niewiadomej otchłani, Gdziem nie bywał, nie śniwał, choć kochałem cię dla niej!...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — [Gdy domdlewasz na łożu...]
Talia dziewczyny w zagięciu jego ramienia była miękka i ciepła. Przyciągnął ją do siebie tak, żeby mieć jej piersi przy swoich, jej ciało zdawało się topnieć w zetknięciu z jego skórą. Gdziekolwiek jej dotykał, ulegała jak woda. Ich wargi zetknęły się; teraz odczuwał to zupełnie inaczej niż tamte pierwsze, sztywne pocałunki. Kiedy ich usta oderwały się od siebie, oboje głęboko westchnęli.
Rok 1984, Orwell, George · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wiem ja, kiedy poruszyć, jak mgłą, Ciałem twoim, żeby ku mnie szło... Wiem, jak spojrzeć — co szepnąć... I znów Dłoń do piersi przytulić bez słów... Chętna ciału — suknia twoja lgnie Do tych bioder, co kochają mnie. Wiem ja wszystko! Ale czemu łkam — Tego nie wiem, nie pojmuję sam!...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — [Tam na rzece...]
Nienawidzę czystości, nienawidzę dobra. Chciałbym wyplenić wszelką cnotę. Chciałbym, żeby wszyscy byli zepsuci do szpiku kości. — W takim razie powinnam ci pasować, mój drogi. Jestem zepsuta do szpiku kości. — Lubisz to? Nie konkretnie ze mną, pytam po prostu, czy lubisz to robić. — Uwielbiam. Właśnie to chciał usłyszeć.
Rok 1984, Orwell, George · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czeka mnie zawsze w twych głębiach udusznych Schadzka ze sobą! I nikt nie wyśledzi Pieszczot, którymi, jak lgnistym snem, bredzi Ciał dwoje, sobie nawzajem posłusznych... Z nich jedno, chłonąc upojeń mgłę białą, Własnym spojrzeniem swą nagość bezwstydzi, A drugie — w lustrze — udaje, że widzi, I tak omdlewa, jak gdyby widziało... Strumieniu, piersi chłodzący mi obie!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Dziewczyna przed zwierciadłem fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 29 z 35 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.