Czytam Lektury
motyw literacki

Ciało

165fragmentów 44lektury

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

I obejrzał się duch jasny na wołanie dziecka, i powracał leniwo po złotéj fali, wlokąc po niéj końce skrzydeł obwisłych ze smutku. A gdy mu rozkazał Szaman wstąpić w ciało człowieka, jęknął jak harfa rozbita i wzdrygnął się; lecz posłuchał.
Anhelli, Słowacki, Juliusz · Rozdział V
A wtem, na poduszce z boku, Ujrzy z wolej skóry karty, Gdzie tajemnice wyroku Przeklęte spisały czarty. Tukaj z ciekawością chwyta, Siada, podparł się, i czyta: «Kiedy miesiąc na młodziku, Idź za górę do gaiku, Znajdziesz kamień, spod kamienia Białego urwij korzenia, Kiedy będziesz bliski śmierci, Każ ciało posiec na ćwierci, W wodzie zgotować korzonki, Pocięte namaścić członki: Znowu się duch z ciałem zrośnie, W…
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I wtedy jak dzban — światłem zapełnia się i szkląca przejmuje w siebie gwiazdy i biały płyn miesiąca. Przez ciała drżący pryzmat w muzyce białych iskier łasice się prześlizną jak snu puszyste listki. Oszronią się w nim niedźwiedzie, jasne od gwiazd polarnych, i myszy się strumień przewiedzie płynąc lawiną gwarną.
Biała magia, Baczyński, Krzysztof Kamil · Biała magia
Między cmentarzem, przez ścieżki bezdrożne, A miejskim murem, idziemy powoli: «Wysoka cnoto! Co według swej woli Wodzisz mnie», rzekłem, «przez kręgi bezbożne, Powiedz: (któż lepiej chęć mą zaspokoi?) Można li widzieć tych, co w grobach leżą? Grobowe wieka snadź podjęte świeżo, A nikt wkoło nich na straży nie stoi».
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jezus! Aż się zatoczył, bo z nagła ujrzał tuż przed sobą jej twarz rozpłomienioną, dyszącą namiętnie, jej modre oczy i te usta pełne i tak czerwone, a tak bliskie, że ich tchnienie czuł, buchnęły na niego żarem... i ten głos cichy, urywany, nabrzmiały miłością i ogniem... — Jantoś!... Jantoś!
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bitka się skończyła i Lipczaki, choć zmordowani, pokaleczeni, okrwawieni, napełniali las radosną wrzawą. Kobiety opatrywały co ciężej rannych i przenosiły na sanie, a było ich niemało, Kłębiak jeden miał złamaną rękę, Jędrzych Pacześ przetrącony kulas, że stąpić nie mógł i darł się wniebogłosy, kiej go przenosili, Kobus zaś był tak pobity, że się ruchać nie mógł, Mateusz żywą krew oddawał i na krzyż narzekał, a insi…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przyznaję chętnie, wiedząc z góry, co mi na to odpowiesz, że najszczęśliwszymi są właśnie ci, którzy żyją z dnia na dzień, piastują swe ulubione lalki, ubierają je i rozbierają, z należytym respektem przemykają koło szuflady, gdzie mama chowa pierniczki, a gdy na koniec wpadnie im w ręce pożądany przysmak, pożerają go chciwie, wołając: jeszcze! Tak, są to szczęśliwe stworzenia.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 22 maja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nic mnie, nic mnie nie potrzeba! Niechaj podbiegną młodzieńce, Niech mię pochwycą za ręce, Niechaj przyciągną do ziemi, Niech poigram chwilkę z niemi. Bo słuchajcie i zważcie u siebie, Że według bożego rozkazu: Kto nie dotknął ziemi ni razu, Ten nigdy nie może być w niebie.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II
Tymczasem zajeżdżały inne rzędem długim Kibitki; — ich wsadzano jednego po drugim. Rzuciłem wzrok po ludu ściśnionego kupie, Po wojsku, — wszystkie twarze pobladły jak trupie; A w takim tłumie taka była cichość głucha, Żem słyszał każdy krok ich, każdy dźwięk łańcucha. Dziwna rzecz! wszyscy czuli, jak nieludzka kara: Lud, wojsko czuje, — milczy, — tak boją się cara.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Chyba w serce, Miłości, proszę, nie uderzaj, Ale na każdy członek inszy śmiele zmierzaj!
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Do miłości (Chyba w serce, Miłości, proszę, nie uderzaj...)
Władziowa była dziwną w ogóle osobą — na pierwszy rzut oka bardziej podobną do koguta niż do kobiety. Mała jak dziecko, ale zdrowa i mocna jak z żelaza. Oczy miała na wierzchu, nos sterczący jak dziób, a włosy skręcone w mały zwitek na samym czubku głowy. Była wesoła, głośna i gadatliwa. Na jej szyi niezmiernie długiej wszystkie widoczne żyły latały wciąż i grały od jej pośpiesznych słów.
Granica, Nałkowska, Zofia · 15 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bogdaj to trwałe, zbyt wytrwałe ciało Stopniało, w lotną parę się rozwiało! Lub bogdaj Ten, tam w niebie, nie był karą Zagroził samobójcy! Boże! Boże! Jak nudnym, nędznym, lichym i jałowym Zda mi się cały obrót tego świata! To niepielony ogród, samym tylko Bujnie krzewiącym się chwastem porosły.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA
Ogromna, niesłychana, wiekuista męka, z nieprzygasłymi oczyma, milcząca, cicha i, jak zmierzch, pobladła, na wklęsłych skroniach siadła, na wpółotwartych powiekach i na wydętych piersiach tych olbrzymich ciał, które do krzyżów przybiła nielitościwa Dłoń...
Hymny, Jan Kasprowicz · Dies Irae fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Wiem i nie zapieram się tego — odparł wyraźnie kozioł. — Nigdy nie wiadomo, co za stworzenie pod powłoką ludzką na świat przychodzi. Każdy z niej dla siebie i po swojemu korzysta. To tylko pewna, że właściwy jej użytek jest dotąd jeszcze nieznany nikomu.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Czarny kozioł fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Przepraszam ciebie za to, że nie wstaję z tronu, aby cię powitać — odparł młodzieniec. — Nie mogę wszakże tego uczynić, gdyż tylko na wpół jestem człowiekiem. I młodzieniec uchylił przed sułtanem gronostajowego płaszcza. Wówczas sułtan ujrzał, że nieszczęśliwy młodzian do pasa jest tylko człowiekiem, a od pasa — czarnym marmurem.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Rybak i geniusz
Od lata już to w niej wzbierało... I gdy w czerwcowym blasku rzeki Pluskała przebudzone ciało, Lubiła, że owocowało, Zagłaskiwała, przemieniona, Złocony atłas morelowy, Smukłości nóg, krąglenie łona, A widząc w zielonawej wodzie Uwodną kształtów miłościwość, Potakiwała swej urodzie, Krzyczała szeptanymi słowy (Zapamiętajmy tę właściwość) Niepowiązany hymn zmysłowy, Bezładny potok żarliwości, Obietnic, błagań i…
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I było już wiadomo, że pułap sosnowy Wonnym deszczem, jak obłok, pokropi nam głowy, Bo nie snem się sny płomienią, Jeno deszczem i zielenią, — Duch mi zbłąkał się w ciele, jak wpośród dąbrowy
Łąka, Leśmian, Bolesław · VI
— Właśnie sąsiad z przeciwka skarży się na panów dobrodziejów!... — odparł z uśmiechem rządca. — O cóż to? — Że panowie chodzą nago po pokoju... Młody człowiek oburzył się. — Zwariował stary czy co?... On może chce, żebyśmy się ubierali w futra na taką spiekotę?... Bezczelność! słowo honoru daję... — No — mówił rządca — niech panowie raczą uwzględnić, że on ma dorosłą córkę. — A cóż mnie do tego?...
Lalka, Bolesław Prus · I. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Synku miły i wybrany, Rozdziel z matką swoją rany; A wszakom cię, Synku miły, w swem sercu nosiła, A takież tobie wiernie służyła. Przemów k matce, bych się ucieszyła, Bo już jidziesz ode mnie, moja nadzieja miła.
Lament świętokrzyski, Autor nieznany · Lament świętokrzyski fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Metaliczny dźwięk spuszczanych i wyciąganych cebrów z popiołem ostrzegł go, że zbliża się koniec jego czuwania. Westchnął z ukontentowaniem, a zarazem z żalem, że musi pożegnać się z tym spokojem, podniecającym awanturniczą lotność jego myśli. Chciało mu się też trochę spać i czuł przyjemne obezwładnienie wszystkich członków, jak gdyby cała krew w ciele zamieniła się w gorące mleko.
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Obok potężnego kowala stał bokiem odwrócony człowiek młody, lat może dwudziestu ośmiu, z twarzą tak piękną, że Judym ujrzawszy ją stanął jak wryty. Były to ostre rysy chudej twarzy, regularne i jakby wyrzeźbione z kości. Górną wargę ocieniał mały, czarny wąsik. Człowiek ten był prawie szczupły, tylko jakoś przedziwnie kształtny. Ruchy miał nie szybkie, lecz pewne swego celu, nieodzowne i harmonijne.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · W pocie czoła fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Niesłusznie postąpiłeś. Będzie ci przykro. Będę wyglądał na umarłego, a to nie będzie prawda... Nic nie powiedziałem. — Zrozum. To za daleko. Nie mogę tam zabrać tego ciała. Jest za ciężkie. Nic nie powiedziałem. — Ono będzie jak stara, porzucona łupina. W porzuconej łupinie nie ma nic smutnego...
Mały Książę, Saint-Exupéry, Antoine de · XXVI
Dwie kadzie zawierały same głowy bezwłose, odcięte od tamtych ciał. Leżały jedne na drugich — twarze człowiecze, niby zesypane do dołu ziemniaki — jak popadło: jedne bokiem, jak się leży na poduszce, inne obrócone w dół albo na wznak. Były żółtawe i gładkie, też świetnie zakonserwowane, też równiutko od karku odcięte, jak z kamienia.
Medaliony, Zofia Nałkowska · 1 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kobieta z chustką była niezwykle wysoka, a wysokość tę zwiększała jeszcze chudość jej ciała, które przecież posiadało szkielet tak rozrosły i silny, że pomimo chudości ramiona jej były szerokie i wydawałyby się bardzo silne, gdyby nie małe przygarbienie pleców i karku objawiające trochę znużenia i starości, gdyby także nie ostre kości łopatek podnoszące w dwu miejscach staroświecką mantylę z długimi, co chwilę…
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Powieść o Akteonie: wiosna szumi w borze. Podpatrzył w blask boginię skąpaną w jeziorze. Za karę go w jelenia przedzierzgnęła mściwie. Pokrwawiła się wieczność o leśne igliwie!... Psy go własne opadły, szarpiąc jak zwierzynę! Wpośród godzin istnienia miał taką godzinę!... Próżno bronił obcego, które boli, ciała! Śmierć go, psami poszczuwszy, z jeleniem zrównała...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Akteon
Boże, czyś Ty sam uświęcił związek dwóch ciał? czyś Ty sam wyrzekł, że nic ich rozerwać nie zdoła, choć dusze się odepchną od siebie, pójdą każda w swoją stronę i ciała, gdyby dwa trupy, zostawią przy sobie? —
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ PIERWSZA
Ręka umywa rękę, noga nogi Wspiera, przyjaciel port przyjacielowi.
Odprawa posłów greckich, Kochanowski, Jan · [EPEISODION PIERWSZY]
— Nie gniewaj się, panie Michale — przerwał Zagłoba. — Poczciwy to widać człowiek, a że się na polityce nie zna, to od tego on Kozak. Z drugiej strony, tym większa dla waćpana chwała, że wyglądając tak niepocześnie, tak wielkich przewag już w życiu dokonałeś. Ciało masz nikczemne, ale duszę wielką.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XIX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trzeba przyznać, że Scrooge miał silnie zaciśniętą rękę, gdy przyszło do interesu. Chwytała ona, ściskała, dusiła, ze skóry obdzierała swoją ofiarę i nie wypuszczała jej, aż po doszczętnym wyzyskaniu. Był to jednym słowem chciwy i stary grzesznik. Twardy i ostry jak krzemień, z którego żadna stal nie mogła wydobyć szlachetnego ognia; zamknięty w sobie, milczący i samotny jak ostryga.
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · I. Duch Marleya fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I w tych strasznych bezczasach taka nagła dziewczyna Tak niebacznie poza życiem — cieleśnieje! Zbliż się do niej, ciemny jarze! Zbliż się do niej, modra strugo! Czemuż pies mój wyje na jej czar cichutki? Może zimne jej usta są ostatnią posługą Dla tych właśnie, którzy wierzą tylko w smutki.
Pan Błyszczyński, Leśmian, Bolesław · Pan Błyszczyński
Poprawiwszy raz jeszcze i włosów, i stroju, Kazano jej wzdłuż i wszerz przejść się po pokoju. Telimena uważa znawczyni oczyma, Musztruje siostrzenicę, gniewa się i zżyma; Aż na dygnienie Zosi krzyknęła z rozpaczy: «Ja nieszczęśliwa! Zosiu, widzisz co to znaczy Żyć z gęśmi, z pastuchami! Tak nogi rozszerzasz Jak chłopiec, okiem w prawo i w lewo uderzasz, Czysta rozwódka!... Dygnij, patrz, jaka niezwinna!»
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Kłótnia
Panna Ewa słuchała tych pochwał z przymkniętymi oczyma i z bijącym sercem. Trudno wiedzieć, czy biłoby ono równie gorąco dla biednego i nieznanego Azji, jak dla Azji rycerza i wielkiego w przyszłości człowieka. Lecz ów blask podbił je, a dawne wspomnienia pocałunków i świeże sny przejmowały teraz dreszczem rozkoszy panieńskie ciało.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXIX
W całym wojsku każe bębnić w bębny i dąć w trąby i rogi głośno i dźwięcznie: poganie zsiadają na ziemię, aby przywdziać zbroje. Emir nie chce być najopieszalszy. Wdziewa błękitną stalową kolczugę, wiąże hełm strojny złotem i kamieniami. Potem do lewego boku przypasuje miecz; w pysze swojej znalazł dlań imię: z przyczyny miecza Karola, o którym słyszał, nazywa swój Szacownym; Szacowny, to jego krzyk bitewny.
Pieśń o Rolandzie, Autor nieznany · CCXXVIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A gdy i to nie pomogło, musiała użyć ostatniego sposobu, to jest dać mu ssać. Muszę wyznać, że żaden widok nigdy nie sprawił mi takiej obrzydliwości, jak olbrzymia pierś tej mamki, którą nie wiem do czego mógłbym przyrównać, by dać pojęcie czytelnikowi o jej objętości, kształcie, kolorze. Wystawała na sześć stóp i musiała mieć nie mniej niż szesnaście w obwodzie.
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaraz ruszył — o litości! — do ciotki Anieli. Ta powitała jego jałmużnę niemal okrzykiem. Obiedwie ciotki jeszcze tańczyły. Obiedwie miały na swych szkieletach, zwiotczałych mięśniach i obwisłych skupieniach tłuszczu modne suknie. Ich zwiędłe szyjska i ohydne piersi były nakryte już niemodnymi w tych czasach biustami tudzież quasi-szyjami z pewnej sztucznej masy, naśladującej wydatność, młodość i gładkość cielesną.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I począł patrzeć jakby z żalem na swe ręce, które widocznie zostały pogańskie, mimo iż dusza chrzest przyjęła.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty szósty
Przychodzili w nocy. Zawsze w nocy. Należało zabić się, zanim wpadnie się w ich ręce. Bez wątpienia nie brakowało ludzi, którzy tak robili. Niektóre zniknięcia były de facto samobójstwami. Jednak w sytuacji, kiedy nie dało się zdobyć ani broni palnej, ani szybkiej i skutecznej trucizny, zabicie się wymagało desperackiej odwagi.
Rok 1984, Orwell, George · 8 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przyszłaś się, pani, spowiadać przed ojcem? Mówiąc to, panu bym się spowiadała. Nie zaprzecz przed nim, pani, że mię kochasz. Że jego kocham, to wyznam i panu. Wyznasz mi także, tuszę, że mnie kochasz. Gdyby tak było, większą by to miało Wartość wyznane z daleka niż w oczy. Biedna! łzy bardzo twarz twą oszpeciły. Niewielkie przez to odniosły zwycięstwo; Dosyć już była uboga przed nimi.
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Polikarpus, tak wezwany Mędrzec wieliki, mistrz wybrany, Prosił Boga o to prawie, By uźrzał śmierć w jej postawie. Gdy się moglił Bogu wiele, Ostał wszech ludzi w kościele, Uźrzał człowieka nagiego, Przyrodzenia niewieściego, Obraza wielmi skaradego, Łoktuszą przepasanego.
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią, Autor nieznany · Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przedmieście Wygwizdów leży w kotlince, ku której miasto Kleryków zsuwa się nieznacznie i w której się zwęża, formując jedną długą i powykrzywianą ulicę. Domy tam są bardzo stare i okropnie wilgotne, podwórza cuchnące, mieszkania ciemne i brudne. „Stara Przepiórzyca" mieszkała w domostwie z dawien dawna noszącym przezwisko Cegielszczyzny.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jestem ci wdzięczny za poświęcenie — odparł Aramis — lecz jeśli nie będziesz miał korzyści dla ciała, bądź przekonany, że twój duch wielce się umocni.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXVI. Rozprawy Aramisa
Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała, A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni, Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni Owoce, przepojone wonią twego ciała. I stały się maliny narzędziem pieszczoty Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie, I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.
W malinowym chruśniaku, Leśmian, Bolesław · W malinowym chruśniaku fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I wskutek tych myśli postanowił zapuścić się jak najdalej w stronę południową. Można tam było wprawdzie natknąć się na Murzynów, bądź zbiegłych znad brzegów Białego Nilu, bądź miejscowych. Ale z dwojga złego Staś wolał mieć do czynienia z czarnymi niż z mahdystami. Liczył przy tym i na to, że na wypadek spotkania zbiegów lub osad miejscowych Kali i Mea mogą mu być pomocni.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ XXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zwabiło mnie echo z Tatr, otom jest, otom jest, zwabiły mnie głosy z chat, do myśli mi przyszedł gest przypomnieć się z dawnych lat; domek mój, podobnoś grób, nie jestem wymagający, przeszedłem niejedną z prób, ale żebym ja był trup, nie wierz, Maryś, bo to kłam; żywie Duch, żywie Duch, wytężyłem cały słuch, zwabiły mnie głosy z chat.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA V
Serce jéj od modlitwy ciągłéj stało się pełne łez, smutków i niebieskich nadziei, i wypiękniało na niéj ciało. Oczy rozpromieniły się blaskiem cudownym i ufnością w Bogu; a włosy stały się długie i podobne szacie obszernéj, kiedy się w nie ubrała, i podobne namiotowi biednego pielgrzyma.
Anhelli, Słowacki, Juliusz · Rozdział XIII
Była godzina niecierpiąca zwłoki, Bo ustąpiły kręgu południka Noc dla Skorpiona, a słońce dla Byka. Jak robi człowiek naglący swe kroki, Co bądź napotka, idzie swoją drogą, Jeśli potrzeba, bodzie go ostrogą. Jakeśmy weszli w sklepiony loch skały, Jeden za drugim, bo w chwili przechodu Nas rozdzieliła zbytnia ważkość schodu.
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń XXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I mam je, mam je, mam — tych skrzydeł dwoje; Wystarczą: — od zachodu na wschód je rozszerzę, Lewym o przeszłość, prawym o przyszłość uderzę. I dojdę po promieniach uczucia — do Ciebie! I zajrzę w uczucia Twoje, O Ty! o którym mówią, że czujesz na niebie! Jam tu, jam przybył, widzisz, jaka ma potęga! Aż tu moje skrzydło sięga. Lecz jestem człowiek, i tam, na ziemi me ciało; Kochałem tam, w ojczyźnie serce me zostało —
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA II. IMPROWIZACJA
Szlachetne płótno, na którym leżało Owo tak piękne w oczu moich ciało, Przecz tego smutny u Fortuny sobie Zjednać nie mogę, aby głowie obie Pospołu na twym wdzięcznym mchu leżały, A zobopólnych rozmów używały? Więcej nie śmiem rzec, bo i tak się boję, Że z tych słów Zazdrość myśl rozumie moję.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Na poduszkę

Pokazujemy 48 z 165 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.