Czytam Lektury
motyw literacki

Chłop

269fragmentów 35lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Chleb przy szabli gdy leżał, oręż mu powiedział: «Szanowałbyś mnie bardziej, gdybyś o tym wiedział, Jak ja na to pracuję i w wieczór, i rano, Żeby twoich bezpiecznie darów używano». «Wiem ja — chleb odpowiedział — jakim służysz kształtem: Jeśli mnie często bronisz, częściej bierzesz gwałtem».
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Chleb i szabla
Rady zasięgnąć warto u człowieka, Który się kryje w tej zaciszy leśnej; Pobożny starzec — ma jednak w rozumie Nieco szaleństwa: ilekroć mu prawisz O zamkach, królach, o królewskich dworach, To jak szalony od rozumu błądzi, Miota przekleństwa, pieni się, narzeka; Musiał od królów doznać wiele złego, I z owąd został przyjacielem gminu.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I
...Rzędy kobiet czerwieniły się na kopaniskach... rozlegał się grochot zsypywanych do wozów kartofli... miejscami orano jeszcze pod siew... stada krów srokatych pasły się na ugorach... długie, popielate zagony rdzawiły się młodą szczotką zbóż wschodzących... to gęsi niby płaty śniegów bieliły się na wytartych, zrudziałych łąkach... krowa gdzieś zaryczała...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przed gankiem stojał pan Jacek z Mateuszem i pykając fajeczkę, godził go do rznięcia drzewa na Stachową chałupę. Mateusz jakoś nie bardzo był rad, bo się wykręcał. — Drzewo porznę, niewielka obrada, ale czy chałupę postawię... A bo ja wiem? Może kaj we świat pójdę... Cni mi się już we wsi... Bo ja wiem, co pocznę... — mówił, spoglądając na Jagusię, dojącą krowę pod oborą.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Są jeszczech dobre i miłosierne ludzie, są... — szeptała, opatrując troskliwie torbecki. Jakże, uciułała sobie tyla, że musi starczyć na pochowek. Przeciech od dawnych już lat o tym jeno deliberowała i w to całą duszę kładła, że skoro śmierci porę Pan Jezus spuści, aby się to mogło stać we wsi swojej, w chałupie, na łóżku zasłanym pierzynami, pod rzędem obrazów — tak jako umierały gospodynie wszystkie.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale to stary Kłąb stanął we drzwiach, a za nim wchodzili wolno, otrzepując się i obijając o próg buty ze śniegu — Winciorek, kulawy Grzela, Michał Caban, Franek Bylica, brat Hanczynego ojca, Walenty z krzywą gębą i Józek Wachnik... Dziwował się tej procesji Boryna, ale juści, że pary z gęby nie puścił, na pozdrowienia odpowiadał, rękę podawał, siedzieć zapraszał, ławki podsuwał i tabaką częstował...
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ludzie wyższych sfer trzymają się zawsze w pewnym chłodnym oddaleniu od prostego ludu, jakby się obawiali, że stracić coś mogą na zbliżeniu, ale zdarzają się wartogłowy i kpiarze, okazujący prostaczkom pozorną łaskawość po to jeno, by swawolą swą dotknąć tym boleśniej jeszcze.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 15 maja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Darmo żebrze, darmo płacze: My tu czarnym korowodem, Sowy, kruki i puchacze, Niegdyś, panku, sługi twoje. Któreś ty pomorzył głodem, Zjemy pokarmy, wypijem napoje. Hej, sowy, puchacze, kruki, Szponami, krzywymi dzioby Szarpajmy jadło na sztuki! Chociażbyś trzymał już w gębie, I tam ja szponę zagłębię; Dostanę aż do wątroby. Nie znałeś litości, panie!
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Z czujnym słuchem, z bacznym okiem Spieszmy się w tajnym obrzędzie, Z cichym pieniem, wolnym krokiem; Wszak nie nucim po kolędzie, Nucimy piosnkę żałoby; Nie do dworu z nowym rokiem, — Ze łzami idziem na groby. Póki ciemno, głucho wszędzie, Spieszmy się w tajnym obrzędzie. Spieszmy cicho i powoli, Poza cerkwią, poza dworem, Bo ksiądz gusłów nie dozwoli, Pan się zbudzi nocnym chorem.
Dziady. Widowisko, część I, Mickiewicz, Adam · Dziady. Widowisko, część I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W tej chwili błysnęło w duszy Ramzesa dosyć dziwne pojęcie, że — między chłopstwem i kapłanami istnieje jakiś głęboki antagonizm. „Przez Herhora — myślał — powiesił się tamten chłop na granicy pustyni... Na utrzymanie kapłanów i świątyń ciężko pracuje ze dwa miliony ludu egipskiego...
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dobry pan jakiś, jadąc sobie w drogę, Ujźrzał u dziewki w polu bossą nogę. „Nie chodź — powiada — bez butów, ma rada, Bo macierzyzna tak zwietrzeje rada." „Łaskawy panie, nic jej to nie wadzi, Chyba, żebyście pijali z niej radzi."
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — O dobrym panie
Zenon wracał z miasta do domu na święta, na wakacje, uczeń pilny i wzorowy, wiozący doskonałe stopnie i świadectwa. Wracał za każdym razem inny — coraz bardziej obcy, odjęty tutejszemu życiu, napełniony wagą rzeczy wiedzianych już i doznanych, wstrząśnięty do głębi swym młodym ujrzeniem świata. Być młodym — och, to nie jest rzecz zabawna.
Granica, Nałkowska, Zofia · 1 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Rybak może wsadzić na wędę robaka, który jego królewską mość pożywał, i spożyć rybę, która tego robaka zjadła. Co przez to rozumiesz? Nic; to tylko pokazuje, jakim sposobem król może odbyć podróż przez wnętrzności charłaka.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA TRZECIA
Cicho! To płacz tej dawnej, chłopięcej piosenki: A grajże mi, piszczałeczko, a grajże mi, graj! Uliniłem cię z wierzbiny, gdzie ten ruczaj srebrno–siny, gdzie ten szumny gaj! Ach!...
Hymny, Jan Kasprowicz · Moja pieśń wieczorna
A natomiast uczuł Dziura, że dusza jego, dotąd połowiczna, uzupełniła się snem niespodzianym, który i ciało pokrzepił, i oczom udzielił niebywałego połysku. Czarowała go widać Majka, a on — człek śmiertelny — poddawał się tym czarom nieodpartym. Poddawał się ochoczo i wprawnie, jak się chłop wszelkiemu jarzmu na tym świecie poddaje. — Kocham!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie, usta ma blade I nic nie mówi — ale gdy kat szpadę łamał, Jakiś starzec padł z jękiem, może stary sługa?... Więc mu wzięli szlachectwo... Dekret dobrze skłamał: On jako chłop nie pójdzie do chłopskiego pługa, Pług po nim orać będzie...
Kordian, Słowacki, Juliusz · SCENA OSTATNIA. PLAC MARSOWY
— Chwała Bogu i za to — mówił. — Ciężkie życie pod naszymi niemieckimi panami. Ponakładali podatki i od mlewa takie, że ubogi człek musi z plewą ziarno gryźć jak bydlę. A gdzie żarna w chałupie znajdą, tam chłopa skatują, dobytek zagarną, ba! dzieciom i babom nie przepuszczą... Nie boją się oni ni Boga, ni księży, jako i wielborskiego proboszcza, który im to przyganiał, na łańcuch wzięli. Oj, ciężko pod Niemcem!
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział trzydziesty drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A o czym pan Dziewierski dumał? O różnych rzeczach. — Czy też kuma Z pomyślną wróci odpowiedzią? — Że na ogrodzie bardzo chętnie, A w wojsku już by nie usiedział. — Że mają ziemię dawać. Może I jemu dadzą. Część zaorze, A część pod kwiaty i pod owoc; Dużo, niedużo, zawsze pomoc. — Że mała pójdzie na pokoje, To i ogładzi się po troszku... A żeby jeszcze mogła do szkół!... Śpij sobie, śpij, biedactwo moje...
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nadto prezesowa w oczywisty sposób popierała Wokulskiego u swojej przyjaciółki hrabiny i jej siostrzenicy, panny Izabeli. Parogodzinne spacery z ciotką po Łazienkach były tak nudne, a pogadanki o modach, ochronach i projektowanych w świecie małżeństwach tak dokuczliwe, iż panna Izabela miała nawet trochę żalu do Wokulskiego, że nie zbliża się do nich w czasie spaceru i choć z kwadrans nie porozmawia.
Lalka, Bolesław Prus · XIV. Dziewicze marzenia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wreszcie trafił się pewien młody gospodarz, który od razu zgodził się jechać. Zaprzągł do wasąga parę małych bułanków i bocznymi drogami, przez dziury i wertepy pomknął jak strzała. Dobry humor wrócił, a nawet wstąpiła w eskulapa swada burszowska. Trafił się na rozstajnych, błotnistych szlakach sklep z trunkiem.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Swawolny Dyzio fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wśród tej wesołej przyrody ludzie dziś także byli weseli; mnóstwo ich ciągnęło po drogach i miedzach. Gromadami na drogach, a sznurami na miedzach szły wiejskie kobiety, których głowy ubrane w czerwone i żółte chusty tworzyły nad zbożami korowody żywych piwonii i słoneczników. Od tych gromad lały się i płynęły po łanach strumienie różnych głosów.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Sny moje zaniedbane marnieją w dolinie... Weź pług w dłonie i oraj! Płynie życie bez jutra, a w ślad za nim płynie Moje życie — bez wczoraj!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Mimochodem (cykl) — [Zwoływali się surmą na wrzawę-zabawę...]
Syn chamów dobranoc zasyła staremu słonku. Zdrowie twoje, dawny wrogu nasz, coś nas pędził do pracy i znoju — jutro, wschodząc, zastaniesz twoich niewolników przy mięsiwie i konwiach — a teraz, szklanko, idź do czarta! — Orszak chłopów tu ciągnie. — Nie wyrwiesz się — stój za tym pniem i milcz.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— A niecnota! A zbój! — mówiła jedna. — Jak on się do kowalowego kurnika zakraść nie bał, to już przed nim nigdzie kokoszy nie skryje! A druga: — Co to kokoszy! To było złoto, nie kokosza! Dzień na dzień jaja niosła i to jak moja pięść! Na całą wieś takiej drugiej nie ma! Tak znów insza: — A mojego koguta kto zdusił? Nie jegoż to sprawka? To jakem zobaczyła te roztrzęsione piórka, Bóg łaskaw, żem z żalu nie padła!
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Jak nadworny kronikarz króla Błystka rozpoznawał wiosnę fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ale ja was znam, zdrajcy! — huknął. — Chcecie krewniaczkę chłopu oddać, byle was tylko w zagarniętej nieprawnie włości zostawił...
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV
Słońce ostatnich kresów nieba dochodziło, Mniej silnie, ale szerzej niż we dnie świeciło, Całe zaczerwienione, jak zdrowe oblicze Gospodarza, gdy prace skończywszy rolnicze Na spoczynek powraca. Już krąg promienisty Spuszcza się na wierzch boru i już pomrok mglisty, Napełniając wierzchołki i gałęzie drzewa, Cały las wiąże w jedno i jakoby zlewa; I bór czernił się na kształt ogromnego gmachu, Słońce nad nim czerwone…
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Patrząc na nich przez wierzch stajni, zdawało się, że krępy chłop i para kasztanków ze zwieszonymi łbami włóczą się po błękicie niebieskim, sto kroków tam i sto kroków na powrót. Ile razy dochodzili granicy zasianego pola, zrywało się przed nimi gniewnie świergocące stado wróbli i jak chmura leciało poza nich na kraniec przeciwny.
Placówka, Prus, Bolesław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Podług osnowy rozkazu mej władzy ogłaszam jako zwierzchności gruntowej, że liczba dni roboczych, jakie odtąd komornicy świadczyć będą rocznie bez różnicy płci, trzynaście, a liczba dni chałupników dwadzieścia sześć wynosić ma. Chłopi posiadający grunta, o ile płacą określone podatki, pracować na rzecz wielmożnego pana nie więcej nad trzy dni w tygodniu mają.
Popioły, Stefan Żeromski · W górach fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Godzi się to, godzi, bo nieprzyjaciołom tylko bierzem — rzekł stary. — Nieprawda jest, bo i swoich napadacie, co mi już twoi synalowie wyznali, a to już prosty rozbój i szlacheckiemu imieniowi zakała. Wstyd wam, hultaje!... Chłopami wam być, nie szlachtą! Poczerwieniał na to stary wyga i rzekł: — Wasza miłość krzywdzi nas, bo my, pamiętając na stan nasz, chłopskim procederem się nie bawim.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Strzeż się, bracie! Pilnuj się! Za tę jednę srebrną papierośnicę, za posiadanie kilku srebrnych łyżek, ci sami, wierz mi, ci sami, Maciejunio i Wojciunio, Szymek i Walek, a nawet ten Józio — Józio! — wywleką cię do ogrodu i głowę ci rozwalą siekierą. Wierz mi! Ja wiem! Grube i dzikie sołdaty ustawią cię pod murem... Nie drgnie im ręka, gdy cię wezmą na cel! Za jednę tę oto srebrną cukiernicę! wierz mi, Hipolit!
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie był to wcale poetyczny szakal, lecz człowiek ubogi, chłop z wioski najbliższej. Na działku, który odtąd miał do niego należeć na zawsze, znalazły się trupy — szedł tedy zabrać je stamtąd. Bał się srodze Moskali, toteż prawie pełzał na czworakach. Paliła go żądza poucinania rzemieni i podniecała słodka nadzieja znalezienia jeszcze, pomimo lustracji żołnierskiej, żelastwa, postronków i odzieży na trupie.
Rozdzióbią nas kruki, wrony, Żeromski, Stefan · Rozdzióbią nas kruki, wrony fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
„I wziął tylko pięćdziesiąt”. „Wieleż miał wziąść?” „Trzysta. Tak to z dobrego pana zły sługa korzysta”. „A za cóż te pięćdziesiąt?” „Psa trącił”. „Cóż z tego?” „Ale psa–faworyta jegomościnego”. „Prawda, wielki kryminał, ale i plag wiele”. „To łaska, że pięćdziesiąt”. „I nieprzyjaciele Taką łaskę wyświadczą”. „On najlepszy z panów, On sto plag nigdy nie dał”.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część pierwsza — Pan niewart sługi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Krzątając się po pokoiku, dostrzegł w izbie szkolnej chłopaka, który jeździł po lekarstwo; stał przytulony w kącie obok pieca, przestępując z nogi na nogę. Zwierzęca nienawiść zadrgała w duszy doktora. — Dlaczegoś na czas nie wrócił? — zawołał przyskakując do chłopca. — Zabłądziłem na polu, koń mi ustał... piechotą przyszedłem rano... panienka już wtedy... — Kłamiesz! Chłopiec nie odpowiedział.
Siłaczka, Żeromski, Stefan · Siłaczka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ano tak. Jak dyrektor przyjechał, zeszły się i czekały pode drzwiami całą wsią. Jak wyszedł z sieni, obstąpiły go, skłoniły się i Zalesiaczka wyleciała pierwsza z gębą... — Czegóż ona chciała? — No, stul gębę, to ci rozpowiem po kolei, jak i co było. Powiedziała tak... Ażem ścierpła, jak zaczęła mleć tym pyskiem!
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pon się boją we wsi ruchu. Pon nos obśmiwajom w duchu. — A jak my, to my się rwiemy ino do jakiej bijacki. Z takich, jak my, był Głowacki. A, jak myślę, ze panowie duza by juz mogli mieć, ino oni nie chcom chcieć!
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA I
Filozof dysputował o prym z oratorem. Gdy się długo męczyli mniej potrzebnym wsporem, Nadszedł chłop. «Niech nas sądzi!» — rzekli razem oba. «Co ci się — rzekł filozof — bardziej upodoba? Czy ten, który rzecz nową stwarza i wymyśla, Czy ten, co wymyśloną kształci i określa?» «My się na tym — chłop rzecze — prostacy, nie znamy, Wolałbym jednak obraz aniżeli ramy».
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Filozof i orator
Tylu ludzi biegło Z pierścionkiem ślubnym za marą wielkości, A prawie wszyscy wzięli kość niezgody Zamiast straconej z żebra swego kości. Postąp inaczej — ty szlachetny, młody; Niechaj ci pierwsza jaskółka pokaże, Pod jaką belką gniazdo ulepiła; Gdzie okienkami błysną dziewic twarze, A dach słomiany, tam jest twoja miła.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ksiądz się uśmiechnął dobrotliwie i zaraz znowu przystanął przy kopaczach. — Szczęść Boże w robocie! — Boże zapłać, dziękujemy! — odpowiedzieli razem, prostując się, i ruszyli wszyscy do ucałowania rąk dobrodzieja kochanego. — Pan Bóg dał latoś urodzaj na kartofle, co? — mówił, wyciągając otwartą tabakierkę do mężczyzn — brali sumiennie i z szacunkiem w szczypty, nie śmiejąc przy nim zażywać.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I
dziedzic pogadawszy z tym i owym o różnościach, wziął od kowala kieliszek, przepił do wszystkich i powiedział do Hanki: — Jeśli komu żal Macieja, to mnie z pewnością najwięcej, bo żeby teraz żył, to bym się ze wsią ugodził dobrowolnie. Może i dałbym, czegoście pierwej chcieli! — ozwał się głośniej, tocząc dokoła oczami. — Ale mam to z kim pomówić? Przez komisarza nie chcę, a ze wsi nikt pierwszy się nie zgłasza!
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ksiądz nadbiegł, kowal, sołtys, a w końcu i wójt skądciś się zjawił, ale choć pijany, że ledwie się trzymał na nogach, zaczął wrzeszczeć i wyganiać ludzi, bych na pomoc lecieli dworowi. Ale nikt się z tym nie śpieszył, a jeno zły pomruk zerwał się w ciżbie: — Niechaj chłopów puszczą, to polecą ratować!
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Skarga tyle sprawi, że nim urząd zjedzie i zabroni, to już i pniaków nie ostanie po naszym lesie, a jak to było w Dębicy, baczycie? — Z dworem to jak z wilkiem, niech ino jedną owcę spróbuje, wnet całe stado wybierze. — Nie trza dać, by się znarowił!
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · V
Ale jest to lud dobry i poczciwy! Bardzo dobrze się czuję, gdy się czasem zapomnę, zażyję z nimi rozrywek, na jakie jeszcze wolno sobie pozwolić, gdy siedząc u obficie zastawionego stołu, pożartuję w szczerości ducha swobodnie, zrobię wycieczkę, potańczę przy sposobności, czy coś podobnego uczynię.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 17 maja
Swój wielki grób budował faraon przez lat trzydzieści, w ciągu których sto tysięcy ludzi pracowało co roku po trzy miesiące. I jaki z tej pracy pożytek?... Kogo ona wykarmiła, uleczyła, odziała?... Ale za to co rok przy tej robocie marniało dziesięć do dwudziestu tysięcy ludzi... Czyli — na grób Cheopsa złożyło się z pół miliona trupów, a ile krwi, łez, bólów, kto rachuje?
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział XXIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
„Pijże, włodarzu!" — „Panie, jużem podpił sobie". „Pij ty przedsię!" — „Dziękuję jako panu tobie: Mało już nie mam za swe, a człowiek się boi, By słówkiem nie wyleciał, co więc chmiel rad broi". „Pij ty, włodarzu, i mów, coć się będzie zdało, Prosto, jako za naszych ojców więc bywało!" „Takci bywało, panie, pijaliśmy z sobą, Ani gardził pan kmiotka swojego osobą; Dziś wszytko już inaczej, wszytko spoważniało; Jako…
Fraszki, Jan Kochanowski · Fraszki dodane — Przymówka chłopska fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Było znowu lato — upalne, duszne, podesłane rozgrzanymi dachami i kamieniami miasta. Gdzieś daleko, po wielu tysiącach dziesięcin włości chązebiańskich, chodziły w skwarze słonecznym woły, konie, traktory i ludzie, mrowie czarnych, bosych pięt przemierzało we wszystkich kierunkach ich ścieżki, zagony i miedze.
Granica, Nałkowska, Zofia · 12 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czemu nie milkniesz, ty zorzo? Dlaczego krzykiem ognistym, wystrzelającym z tych przepastnych szczelin, pomiędzy dwiema piekielnymi ściany, tak mnie oślepiasz i tak mnie ogłuszasz, że dojść nie mogę do kresu? Dzień mój już przygasł, a zorza jego się krwawi, jakby się krwawić miała w nieskończoność!... wszystko pożera swymi płomieniami — duszę mi pali i świat cały pali!
Hymny, Jan Kasprowicz · Moja pieśń wieczorna fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Patrz! teraz kat nad głową łamie lśniącą szpadę. Jaki to krzyk? czy krzyknął?... Nie, usta ma blade I nic nie mówi — ale gdy kat szpadę łamał, Jakiś starzec padł z jękiem, może stary sługa?... Więc mu wzięli szlachectwo... Dekret dobrze skłamał: On jako chłop nie pójdzie do chłopskiego pługa, Pług po nim orać będzie...
Kordian, Słowacki, Juliusz · SCENA OSTATNIA. PLAC MARSOWY
— W roku 1859 — prawił eks-obywatel — byłem o dziewiętnaście lat młodszy niż dziś i miałem z dziesięć tysięcy rubli rocznie... Na owe czasy! panie Rzecki... Co prawda, brało się nie tylko procent, ale i coś z kapitału. Więc, jak przyszło uwłaszczenie... — No — rzekłem — chłopi są także ludźmi, panie... — Wirski — wtrącił rządca. — Panie Wirski — rzekłem — chłopi... — Wszystko mi jedno — przerwał — czym są chłopi.
Lalka, Bolesław Prus · I. Pamiętnik starego subiekta

Pokazujemy 48 z 269 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.