Czytam Lektury
motyw literacki

Konflikt

114fragmentów 33lektury

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Lecz ty, co głowę tak skłaniasz ku ziemi, Mów, czy to prawda, czy donos kłamliwy? Jam to spełniła, zaprzeczyć nie myślę. Ty więc się wynoś, gdzie ci się podoba, Wolny od winy i ciężkich podejrzeń. A ty odpowiedz mi teraz w dwóch słowach, Czyżeś wiedziała o moim zakazie? Wiedziałam dobrze. Wszakże nie był tajny. I śmiałaś wbrew tym stanowieniom działać?
Antygona, Sofokles · Antygona fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Małe złego początki wzrastają z uporu; Zawżdy ludzi omamia płochy punkt honoru. Miasto jedno w ustawnej zostawało trwodze: Jędrzej, Piotr, nocni stróże, zawzięli się srodze. Więc rozruch w domach, w karczmach, na każdej ulicy; Piotra wójt utrzymywał, Jędrzeja ławnicy. Za mężami szły żony, za starszymi dzieci, Przeniósł się wreszcie rozruch od mieszczan do kmieci.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Nocni stróże fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz zbliża się niedziela, Zbliża się czas wesela. Zaledwie słońce wschodzi, Wybiegają dwaj młodzi. Pani, śród dziewic grona Do ślubu prowadzona, Wystąpi śród kościoła I bierze pierwszy wianek, Obnosi go dokoła: «Oto w wieńcu lilije, Ach! czyjeż to są, czyje? Kto mój mąż, kto kochanek?» Wybiega starszy brat, Radość na licach płonie, Skacze i klaszcze w dłonie: «Tyś moja, mój to kwiat!
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Lilije fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Z historycznych szczytów Patrząc, ród jej prowadzę z kraju Obotrytów, Którzy mięsa nie jedzą. Choć jeden uczonek Mieni, że pochodziła z kraju Amazonek; Ale ja mu zarzucam fałsz w kroniki nocie I dowodzę dowodem, i topię go w błocie. Obaczycie go piórem zabitego w trunie.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · EPILOG
Loboga, tyle umartwienia, że jaż chyba udzierżyć nie udzierżę — a to mi i krowa padła, że dorznąć musiałem, roboty nie pokończone, a tu człowiek sam kiej ten palec. — U wdowca to kiej między wilkami owca — powiedział znowu dziad. — O krowiem słyszał, mówili mi już na polu... — To dworska sprawa, bo pono borowy wygnał z zagajów. Najlepsza krowa!
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A pokrótce, wśród wrzaskliwych jazgotów i naszczekiwań, ukazał się cały rząd ogromnych bryk, nakrytych białymi budami. — To Miemcy! Miemcy z Podlesia! — wykrzyknął ktosik. Jakoż i prawda to była. Jechali w kilkanaście bryk, zaprzężonych w tęgie konie; pod płóciennymi budami widniał wszelki sprzęt domowy i siedziały kobiety i dzieci, zaś rude, opasłe Miemce z fajami w zębach szły pieszo.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Owóż te dnie od Bożego Ciała do niedzieli nie przeszły letko Mateuszowi, Grzeli ni ich kamratom. Mateusz bowiem przerwał roboty przy Stachowej chałupie, zaś drudzy też poniechali swoich zajęć, a ino całe te dnie i wieczory chodzili po chałupach w pojedynkę i podjudzali naród przeciwko Miemcom, nawołując do przepędzenia ich z Podlesia.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
jeno czego znieść nie mógł, to tego Mateuszowego przodownictwa i tych jego ciągłych doskwierań. Inni już na to nie baczyli, a on za każdą razą kiej posłyszał, wrzał złością, a nieraz tak odwarknął, że tamten ino ślepiami błyskał, a znowu, jakby z rozmysłem, do wszystkiego się czepiał, niby nie prosto w oczy, ale tak zawżdy utrafił w słabiznę, aż skóra cierpła na Antku i pięście mu się zwierały, hamował się jednak…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Powiedz, proszę cię, matce mojej, że dołożę wszelkich starań, by należycie załatwić jej sprawy i rychło doniosę o wszystkim. Rozmawiałem z ciotką i zaręczam ci, że nie jest ona tak zła, jak to się o niej u nas mówi. Jest to kobieta żywa i gwałtowna, ale serce ma złote. Opowiedziałem jej o skargach matki, spowodowanych trudnościami uzyskania należnego jej spadku.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 4 maja 1771 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Siądźcie i niech mi powie, kto świadomy, Na co te ciągłe i tak ścisłe warty Poddanych w kraju noc w noc niepokoją? Na co to lanie dział i skupowanie Po obcych targach narzędzi wojennych? Ten ruch w warsztatach okrętowych, kędy Trud robotnika nie zna odróżnienia Między niedzielą a resztą tygodnia? Co powoduje ten gwałtowny pośpiech, Dający dniowi noc za towarzyszkę? Objaśniż mi to kto? Ja ci objaśnię.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kiedyż być może czas lepszy do wojny! Litwa szarpana wewnętrzną niezgodą; stąd dzielny Rusin, stąd Lach niespokojny, stąd krymskie chany lud potężny wiodą. Witołd, zepchnięty od Jagiełły z tronu, Przyjechał szukać opieki Zakonu, W nagrodę skarby i ziemie przyrzeka I wsparcia dotąd nadaremnie czeka.
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · III
— Dlaczego oni się pokłócili? — Bo im źle na świecie. — A co będzie, jak naprawdę wyrzucą ministrów? — Wybiorą innych. — No, a ten co krzyknął: „precz z królem". — On zawsze tak krzyczy. — Wariat? — Nie. Tylko nie chce króla. — A czy mogą wyrzucić króla? — Owszem, mogą. — A co wtedy będzie? — Wybiorą kogoś i inaczej go nazwą. To było bardzo ciekawe, prawie tak, jak dwie małe małpki od kacyka murzyńskiego Vey-Bina.
Król Maciuś Pierwszy, Korczak, Janusz · Król Maciuś Pierwszy
Młody człowiek oparł się na łokciu i bystro patrząc na mnie rzekł: — Gospodarza?... W tej chwili ja tu jestem gospodarzem i wcale sobie nie przypominam, ażebym mianował plenipotentem tego pana... Odpowiedź była tak uderzająco prosta, że obaj z Wirskim osłupieliśmy. Młody człowiek tymczasem ociężale podniósł się z łóżka i bez zbytniego pośpiechu począł zapinać spodnie i kamizelkę.
Lalka, Bolesław Prus · I. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przedmiotem drugiej sprawy był napad i pobicie jakiegoś lichwiarza, zdaje mi się; pozwany, poważnie wyglądający wieśniak z prostą, białą brodą — siedział na macie zaraz za drzwiami, z synami, córkami, zięciami, ich żonami i, przypuszczam, z połową ludności całej wioski.
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Warto choć raz w życiu przejść się zaludnionymi ulicami w stronę żydowskiego cmentarza. Można tam zobaczyć wnętrza pracowni, fabryczki, warsztaty i mieszkania, o jakich się filozofom nie śniło. Można zobaczyć całe rodziny sypiające pod pułapami sklepików, gdzie już nie ma ani światła, ani powietrza.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Mrzonki fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Oj! — krzyknął prawie mężczyzna — bodaj, że lepiej byłoby żyć na pustyni, jak wśród okoliczności takich, z jakimi ja ciągle ubijać się muszę. Ile mnie kosztuje na przykład to ciągłe prawowanie się z chłopami! Człowiek przecież nie urodził się na tyrana i ludożercę... Kiedyś mi do tego naszego ludu serce młotem biło. Ale cóż? Ciemnota to jest, a ja na to nic nie poradzę.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pod tym dębem siedzi klub Lokajów. — Przybliżmy się. Jużem ubił mojego dawnego pana. — Ja szukam dotąd mojego barona — zdrowie twoje! — Obywatele, schyleni nad prawidłem w pocie i poniżeniu, glancując buty, strzyżąc włosy, poczuliśmy prawa nasze — zdrowie klubu całego! — Zdrowie Prezesa — on nas powiedzie drogą honoru. — Dziękuję, Obywatele.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«Prawdzie długich wywodów, królu, nie potrzeba: Aleksander, w Grecyjej gościem w domu będąc Człowieka przedniejszego, na gościnne prawa Nie pomniąc, żonę mu wziął i przywłaszczył sobie. By mu był niewolnicę naliższą przemówił, Winien by mu był został, cóż kiedy wziął żonę, Której ani zaniedbać, ani też dochodzić Dobry, ućciwy człowiek bez wstydu nie może? Winien mu nie po mału.
Odprawa posłów greckich, Kochanowski, Jan · [EPEISODION TRZECI] fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Aż na podwórzu spotykamy ministra kalwińskiego, któren kapitana Szenberka na śmierć gotował, tego, co go wczoraj postrzelili pod chorągwią pana Firlejową. Ja mu tedy mówię: „Będziesz się tu, szołdro, włóczył i dyzgusta Bogu czynił? Jeszcze niebłogosławieństwo na nas ściągniesz!". A on, widać dufając w protekcję pana bełskiego, rzecze: „Taka dobra nasza wiara, jak i wasza, albo i lepsza!".
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXVII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O dwa tysiące kroków zamek stał za domem, Okazały budową, poważny ogromem, Dziedzictwo starożytnej rodziny Horeszków; Dziedzic zginął był w czasie krajowych zamieszków. Dobra całe zniszczone sekwestrami rządu, Bezładnością opieki, wyrokami sądu, W cząstce spadły dalekim krewnym po kądzieli, A resztę rozdzielono między wierzycieli.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W młodości odziedziczyłem na Ukrainie, koło Taraszczy, substancję znaczną. Miałem i dwie wioski po matce w spokojnym kraju, wedle Jasła, alem w ojcowiźnie rezydować wolał, że to od ordy bliżej i o przygodę łatwiej. Fantazja kawalerska ciągnęła mnie na Sicz, ale nic tam już było po nas; jednakże w Dzikie Pola w kompanii niespokojnych duchów chodziłem i rozkoszy zaznałem.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jakkolwiek państwo nasze w oczach cudzoziemca zdaje się być kwitnące, musimy jednak walczyć z dwiema plagami: z buntem wewnętrznym i najazdem z zewnątrz, którym nam grozi potężny nieprzyjaciel. Co do pierwszego, trzeba ci wiedzieć, że od siedemdziesięciu księżyców były w tym państwie dwie partie sobie przeciwne pod nazwami Tramecksan i Slamecksan, tak nazwane od wysokich i niskich klocków, czyli obcasów u…
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział czwarty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— O co poszło? — pytał Kmicic. — Mieszczanie nie chcieli obroków dawać ani koniom, ani ludziom, że to asygnacji nie było; żołnierze poczęli gwałtem brać. Obiegliśmy burmistrza i tych, którzy się w rynku zatarasowali. Poczęto ognia dawać i zapaliliśmy dwa domy; teraz gwałt okrutny i we dzwony biją... Oczy Kmicica poczęły świecić gniewem. — To i nam trzeba na ratunek! — zakrzyknął Kokosiński.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Idź do tej Polski, do tych Polaków, co Katyń zrobili, idź — krzyczał chorąży, purpurowy z pasji. Chorąży szarpnął za stół, przewrócił go z trzaskiem i skoczył Stefanowi do gardła. W oszklonej i umajonej świeżo ciętymi gałęziami hali odezwał się srebrnie dzwonek; tłumek, zebrany przed halą, sypnął się do środka, jednocześnie zaś z galowych drzwi komendantury, przystrojonej suto w czerwień i biel, wszedł ksiądz w…
Pożegnanie z Marią, Tadeusz Borowski · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przez czas dość długi w mieście Baku było głucho, martwo i nudno. Wszystko jeszcze po dawnemu ruszało się i łaziło, ale niesłychanie ospale, niemrawo, z rezerwą, a nawet jawną perfidią. Nie mogło być inaczej, skoro z dnia na dzień wszystko się odmieniało. Dwa żywioły miasta — Tatarzy i Ormianie — czatowali na się wzajemnie z wyszczerzonymi zębami i wyostrzonym w zanadrzu kinżałem.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Znowu zamilkli. Znowu zaczęło się wzajemne okrążanie i mierzenie oczami. Wreszcie stanęli w pozycji bojowej. — Wynoś się stąd! — krzyknął Tomek. — Sam się wynoś! — Nie chce mi się! — Mnie też! Stali tak naprzeciw siebie, wysunąwszy po jednej nodze dla lepszej równowagi, i dysząc nienawiścią, z całej siły napierali na siebie. Żaden jednak nie mógł uzyskać przewagi.
Przygody Tomka Sawyera, Twain, Mark · Rozdział I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jak wszystkie religie, tak i ta ma między nami swych zwolenników, ale chrześcijanie to sekta żydowska. Czemuż zbierają się tu, gdy na Zatybrzu stoją świątynie żydowskie, w których w biały dzień Żydzi składają ofiary? — Nie, panie. Żydzi właśnie są ich najzaciętszymi nieprzyjaciółmi. Mówiono mi, że już przed dzisiejszym cezarem przyszło niemal do wojny między Żydami a nimi.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dwa rody, zacne jednako i sławne — Tam, gdzie się rzecz ta rozgrywa, w Weronie, Do nowej zbrodni pchają złości dawne, Plamiąc szlachetną krwią szlachetne dłonie Z łon tych dwu wrogów wzięło bowiem życie, Pod najstraszliwszą z gwiazd, kochanków dwoje; Po pełnym przygód nieszczęśliwych bycie Śmierć ich stłumiła rodzicielskie boje.
Romeo i Julia, Shakespeare, William · PROLOG fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część druga — Pochwała głupstwa fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jak stoją sprawy? Rzecz nagli bardziej niż kiedy; od czasu, jakeśmy się rozstali, odkryłem, iż własny ojciec jest mym współzawodnikiem. Ojciec zakochany? Tak — i ledwie udało mi się ukryć pomieszanie, o jakie przyprawiła mnie ta wiadomość. Jemu wpadło do głowy się zakochać! Czy diabeł go opętał? Czy on sobie żarty stroi? Alboż miłość jest stworzona dla takich jak on?
Skąpiec, Molière · SCENA PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Czy wiecie, co mi król powiedział? — wrzasnął. — I to wczoraj wieczorem. Czy wiecie, panowie? — Nie — odpowiedzieli po chwili milczenia obaj muszkieterowie — nie, panie, nie wiemy. — Ale spodziewamy się, że pan zrobi nam zaszczyt i powie — dodał Aramis miękkim głosem, z towarzyszeniem najwdzięczniejszego ukłonu. — Powiedział mi, że odtąd swoich muszkieterów będzie zaciągać z gwardii kardynalskiej.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział III. Posłuchanie fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Patrzcie, kumie, patrzcie, kumie, jak sie wam to przydarzyło. Pan Bóg daje, Pan Bóg bierze; ani mi sie o tym śniło. Piękne pany, szumne pany, i cóż wy na to mówicie, że to niby różne stany — ? Co tam po kim szukać stanu. Ot, spodobała się panu. Jednakowo wszyscy ludzie. Ot, pany się nudzą sami, to się pięknie bawiom z nami. Bawiom, bawiom, moiściewy, a toć były dawniej gniewy!
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXVI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cóż u czarta! ty spokojny, Kiedy Rejent mnie napada I otwartej żąda wojny? Lecz godnego ma sąsiada! Dalej żwawo! — niech, kto żyje, Biegnie, pędzi, zgania, bije! Cóż się stało? Mur naprawia! Mur graniczny, trzech murarzy! On rozkazał! on się waży! Mur graniczny! — Trzech na murze! Trzech wybiję, a mur zburzę! Zburzę, zniszczę, aż do ziemi. —
Zemsta, Fredro, Aleksander · SCENA PIĄTA
Zmarłych czcić — czcigodny czyn, Ale godny kaźni błąd Łamać prawo, walić rząd. Tyś zginęła z własnych win.
Antygona, Sofokles · Antygona
Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach, Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił, Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił. Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu; Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Pieniacze
— Zawżdy mojego tu są cztery morgi! — myślał i pożerał oczami las, i już na oko wybierał co najlepszy. — Przeciech Pan Jezus nie da nas ukrzywdzić — abo i same się nie damy, nie... Dworowi widzi się dużo, a nam mało. Zarno... moje ze cztery, a Jagusine z morga... cztery i jedna...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III
I to jeszcze starszy ścierpiał, chociaż już pozieleniał ze złości, a za pałaszem macał; ale dopiero kiej doszli ostatniej chałupy, rzucił się z nagła na Antka i krzyknął kamratowi: — Bierz go! Źle się jednak wybrali, bo nim poredzili go przytrzymać, odciepnął ich precz kiej kondle, uskoczył w bok pod chałupę, wyszczerzył zęby kiej wilk i trząchając kijem, zawrzał przyduszonym, urywanym głosem: — Idźcie swoją…
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Słuchajta, Miemcy! — ryknął, wyciągając pięście. — Mówiliśmy do was po ludzku, poczciwie, a wy grozicie kreminałem i przekpiwacie się z nas! Dobra, ale teraz zagramy z wami inaczej! Nie chceta zgody, to wama zapowiadamy przed Bogiem i ludźmi, jak pod przysięgą, że na Podlesiu nie wysiedzicie! Przyszlim z pokojem, a wy chceta wojny! Dobra, kiej wojna, to wojna!
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Juści, że nie było go w kościele, ale za to spotkała się zaraz przy wejściu w kruchcie z Hanką, pochwaliła Boga wstrzymując rękę przed kropielnicą, by tamta pierwsza umaczała palce, Hanka zaś nie odrzekła pozdrowieniem i nie sięgnęła po wodę święconą, a przeszła mimo i tak ją uderzyła oczami jakby kamieniem.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cóż to za człowiek z tego króla! Mamże Jeszcze się wahać? On mi zabił ojca, Zhańbił mi matkę i niecnie się wcisnął Między elekcję a moje nadzieje. Na życie moje tak podstępnie godził.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA
Klu-Klu była oburzona: dlaczego dziewczynki mają mieć trzy razy mniej, albo o cztery kieszenie mniej, niż chłopcy? Ale nic nie mówi i czeka, co będzie dalej. Felek zadzwonił: sprawa dziewczynek. I zaczęło się: — Dziewczynki beksy. Dziewczynki plociuchy. Dziewczynki skarżuchy. Dziewczynki udają. Delikatne. Dziewczynki niezdary. Dziewczynki dumne. Dziewczynki się obrażają. Dziewczynki mają sekrety. Dziewczynki drapią.
Król Maciuś Pierwszy, Korczak, Janusz · Król Maciuś Pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mnie się wydaje, że może pan doktor Judym ma rację — rzekł jeden z członków komisji. — Ktoś w rzeczy samej skarżył się przede mną na wilgoć w Cisach, na dziwne zimno, jakie tu panuje po zachodzie słońca. Na polach okolicznych, mówiła ta osoba, jeszcze ciepło, jeszcze żar idzie z ziemi, a nad stawami już tak chłodno, że kaszel drapie w gardle. Ja nie znam się na tym, ale skoro doktor Judym potwierdza...
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Starcy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Długo potem Benedykt w gabinecie swoim i na ganku domu wypłacał tygodniową należność robotnikom, naradzał się z ekonomem, głośny i żwawy spór wiódł z dwoma Bohatyrowiczami, którzy przyszli prosić o zwrot swych koni, w jego zbożu pochwyconych. Ostatnia ta czynność najwięcej zmęczyła go i zgryzła. Od ludzi, którzy w płóciennych kapotach stali na wschodach ganku, żądał pieniężnej zapłaty za stratę, którą poniósł.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Syn chamów dobranoc zasyła staremu słonku. Zdrowie twoje, dawny wrogu nasz, coś nas pędził do pracy i znoju — jutro, wschodząc, zastaniesz twoich niewolników przy mięsiwie i konwiach — a teraz, szklanko, idź do czarta! — Orszak chłopów tu ciągnie. — Nie wyrwiesz się — stój za tym pniem i milcz.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ruszyli szczwacze z wolna, jeden tuż za drugim; Ale za bramą rzędem rozbiegli się długim. W środku jechali obok Asesor z Rejentem; A choć na siebie czasem patrzyli ze wstrętem, Rozmawiali przyjaźnie, jak ludzie honoru Idąc na rozstrzygnienie śmiertelnego sporu: Nikt ze słów zawziętości ich poznać nie zdoła
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Zamek
— Właśniem na to przyjechał. Żołnierze zaraz do mnie z narzekaniem i skargami na opresję, w jakiej żyją, że to ich niewinnie prześladują. „Brzuchy mamy puste — mówili — co nam czynić?" Kazałem burmistrzowi, by się stawił. Namyślał się długo, ale wreszcie przyszedł z trzema innymi. Kiedy to nie zaczną płakać: „Niechby już i asygnacji nie dawali — prawią — ale czemu biją, czemu miasto palą?
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Chodźcie, zobaczcie! Akcja pacyfikacyjna! Wojsko z karabinami! Rewolucja! — i zatupotał po schodach. Dziewczyna, nie odpowiedziawszy mi, rzuciła się do drzwi. Pognałem za nią. Zbiegliśmy na dwór. W drzwiach kołysał się tłum. Środkiem placu cofała się fala ludzi, rozpływając się z szumem na boki przed sunącymi powoli jak łodzie jeepami, w których stali żołnierze, Amerykanie, potrząsając groźnie karabinami.
Pożegnanie z Marią, Tadeusz Borowski · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Matka nie chodziła na mityngi. Patrzyła teraz ponuro w ziemię i nie odzywała się z niczym do nikogo. Gdy była z Cezarym sam na sam, próbowała oponować. Lecz wtedy popadał w gniew, gromił ją, iż niczego nie może zrozumieć z rzeczy tak jasnych, prostych i sprawiedliwych. Gadała zaś niestworzone klituś-bajtuś.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 114 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.