Czytam Lektury
motyw literacki

Błazen

18fragmentów 11lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

«Dlaczego ty śpisz w izbie, ja marznę na mrozie?» — Mówił mopsu tłustemu kurta na powrozie. «Dlaczego? Ja ci zaraz ten sekret wyjawię — Odpowiedział mops kurcie — ty służysz, ja bawię».
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Dwa psy
Mój błaźnie, każ, niech pieczomistrze Przynoszą nowe danie... Już kuchta zamkowy Nie ma nic na półmisek prócz cielęcej głowy, Lecz ta, niedopieczona, na królewskim karku.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I
Już nam, Gąska niebożę, nie będziesz błaznował, Już „Pod Operyjaszem" nie będziesz harcował Ani glótów z rękawa sypał na chłopięta, Kiedy cię więc opadną jakoby szczenięta. Jużeś leciał za morze, Gąsko, jużeś w dole A czarnej Persefonie szpaczkujesz przy stole, A duszyce się śmieją, że ten, co by g'rzeczy Słowa wyrzec nie umie, nowy cień człowieczy.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi trzecie — Nagrobek Gąsce fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O, pozbądźcie się tego ze szczętem. Tym zaś, co u was grają błaznów, zakażcie jak najsurowiej prawić co bądź więcej nad to, co stoi w ich roli; są bowiem między nimi tacy, co się namawiają do śmiechu, aby w pewnej liczbie jałowych spektatorów także śmiech wzbudzić, i to właśnie w chwili, kiedy przypada jaki szczegół sztuki zasługujący na uwagę.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale Niemiec ani się domyślał, że ów rycerz, który natarł na niego zuchwale na gościńcu, znajduje się tak blisko. Rozpoczęło się śniadanie. Wniesiono polewkę winną, zaprawną jajami, cynamonem, gwoździkami, imbirem i szafranem tak silnie, że zapach rozszedł się po całej izbie. Jednocześnie trefniś Ciaruszek, siedzący we drzwiach na zydlu, począł udawać śpiew słowika, co widocznie weseliło króla.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział piąty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Przedstawiam nowemu sąsiadowi naszemu najznakomitszego muzyka okolicy naszej... przepraszam! Litwy... a może i Europy... Zaniedbany ubiór jego przebaczą mu nawet damy, ponieważ jest artystą. Od urodzenia podobno aż do dnia dzisiejszego pracuje nad muzyką. Majątek, panie, przepracował... Ale gra za to... gra... — Puść mnie pan... przy damach... przy nieznajomym człowieku...
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ja jestem, widzisz, ta osoba, co ludźmi bawi się!!
Noc listopadowa, Wyspiański, Stanisław · W TEATRZE ROZMAITOŚCI
Między grupami szlachty chodził Ostrożka przybrany w odzież zeszytą z pstrych gałganków, z berłem zdobnym dzwonkami i miną z głupia frant. Gdzie się pokazał, otaczano go wnet kołem, on zaś podlewał oliwy do ognia, pomagał obmawiać dygnitarzy i zadawał zagadki, nad którymi szlachta tym bardziej brała się za boki, im bardziej były zjadliwe.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział X
— Mój drogi! Rzym wszystko zniesie, a senat uchwali dziękczynienie „ojcu ojczyzny". Po chwili zaś dodał: — A gawiedź dumna jeszcze z tego, że cezar jest jej błaznem. — Powiedz sam, czy można było więcej spodleć?
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział trzydziesty piąty
„A to co za jegomość?” „Jegomość dobrodziej. On nie tak, jak to drudzy, i gada, i chodzi”. „Jakże mówi? jak stąpa?” „Oto jak człek wielki. Skoro wyszedł z opieki jejmość rodzicielki, Zaraz znać było, jaki człowiek z niego będzie.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część druga — Mędrek fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
już był usiadł Domek mały, chata skąpa: Polska, swoi, własne łzy, własne trwogi, zbrodnie, sny, własne brudy, podłość, kłam; znam, zanadto dobrze znam. Zacz kto? — Błazen. poznając Wielki mąż! Wielki, bo w błazeńskiej szacie; wielki, bo wam z oczu zszedł, błaznów coraz więcej macie, nieomal błazeńskie wiece; Salve, bracie! Ojcze, Salve!
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kirkor tak rzecz prowadził: «Ogłoście po kraju Bezkrólewie; a kto się na zamku pokaże Uwieńczony prawdziwą koroną Popielów, Koroną, w której znany brylant »żmije-oko« Między dwoma rubiny na trzech perłach leży, Tego królem obierzcie». Lud zgodnym okrzykiem Przyzwolił na tę mowę i osierocony Czeka, aż się ukaże król, dziedzic korony. na którego wszyscy patrzą Czemu ci ludzie patrzą na mnie jak gawrony?
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ośmdziesiąt lat (a to jest prawy wiek człowieczy) Czekała śmierć, żeby był Gąska mówił g'rzeczy; Nie mogła się doczekać, błaznem go tak wzięła I tąż drogą, gdzie mądre zajmuje, pojęła. Gąska, błaznuj ty przedsię; imię twe nie zginie, Póki dzika i swojska gęś na świecie słynie.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi trzecie — Temuż (Ośmdziesiąt lat, a to jest prawy wiek człowieczy...)
Oto czaszka, która od dwudziestu trzech lat leży w ziemi. Czyjąż ona była? Sławnego wartogłowa. Czyją, na przykład, jak myślicie? Nie domyślam się wcale. Zaraza na niego! Przypominam sobie, jak mi wylał na głowę całą butlę reńskiego. Ta czaszka, proszę pana, była własnością Yoryka, królewskiego błazna. podnosząc czaszkę Jego? Jego samego. Pozwól, niech się jej przyjrzę. Biedny Yoryku!
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Danveld zmarszczył brwi, ale w tej chwili błazen zamkowy począł brząkać łańcuchem, na którym trzymał niedźwiadka, i wołał: — Kazanie! Kazanie! Przyjechał kaznodzieja z Mazowsza! Słuchajcie! Kazanie! Po czym zwrócił się do Danvelda: — Panie! — rzekł.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wtem Ostrożka, stojący przy boku wojewody, uderzył się kilkakroć rękoma po udach i zapiał jak kogut tak przeraźliwie, że wszystkie oczy zwróciły się na niego. Następnie zakrzyknął: — Mości panowie! bracia, serdeńka! posłuchajcie mojej zagadki! Z prawdziwą zmiennością marcowej pogody oburzenie pospolitaków zmieniło się w jednej chwili w ciekawość i chęć usłyszenia jakiegoś nowego dowcipu błazna. — Słuchamy! słuchamy!
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nuże, mości panowie, na ochotnika! I tak przejechali już spory kawał — bez skutku, bo z szeregów nie wysuwał się nikt. Jeden oglądał się na drugiego. Byli tacy, którzy mieli ochotę, i nie strach przed Szwedami, ale nieśmiałość wobec swoich ich wstrzymywała.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Amen! — dokończył wojewoda poznański. Wtem spostrzegł, że oczy mnóstwa szlachty patrzą i przypatrują się czemuś wyżej, ponad jego głową. Odwrócił się i ujrzał swego błazna, który wspinając się na palce i trzymając się jedną ręką za odrzwia pisał węglem na ścianie radnego domu, tuż nad drzwiami: Mane-Tekel-Fares. Na świecie niebo pokryło się chmurami i zbierało się na burzę.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział X

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.