Czytam Lektury
motyw literacki

Zwierzęta

139fragmentów 40lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Gdy tak mówił, usłyszał Anhelli stąpanie po śniegu i rzekł: ktoś nadchodzi, czy to śmierć stąpa głośno? Lecz był to ren, który stanąwszy nad umierającym panem, zadziwione oczy napełnił wielkimi łzami; i odwrócił się od niego Szaman, płacząc. A po chwili, przystąpiwszy doń Anhelli, wziął go za rękę i poczuł, że była martwa.
Anhelli, Słowacki, Juliusz · Rozdział XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Chart widząc kotkę, że mysz jadła na śniadanie, Wymawiał jej tak podły gust i polowanie. Rzekła kotka, wymówką wcale nie zmieszana: «Wolę ja mysz dla siebie niż sarnę dla pana» .
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Chart i kotka
Spadły wrzeciądze: ogromne lwisko Z wolna się toczy; Podnosi czoło, Milczkiem obraca oczy Wokoło; I ziewy rozdarł straszliwie, I kudły zatrząsł na grzywie, I wyciągnął cielska brzemię, I obalił się na ziemię. Król skinął znowu. Znowu przemknie się krata: Szybkiemi skoki, chciwy połowu Tygrys wylata.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Rękawiczka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trzeba zaraz nałożyć podatek. Słuchajcie mnie... a kodeks niech będzie wykuty W spróchniałej jakiej wierzbie. Odtąd brać w rekruty I żubry, i zające, i dziki, i łosie. Kwiaty, jeżeli zechcą kąpać listki w rosie, Niech płacą, rosę puszczam w odkupy Żydowi; Niech mi wódką zapłaci. Każdemu szpakowi Kazać nie myśleć wtenczas, kiedy będzie gadał...
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A potem już z rzadka pogadywały to o tym, to o owym, aż i zamilkły, bo któraś dojrzała, że od wsi rżyskiem bieży Józka Borynianka. Jakoż i ta nadbiegała zziajana i już z daleka krzyczała: — Hanka, a chodźcie ino do chałupy, bo krowie się cosik stało. — Jezus Maria, a której?... — A to ci graniastej... a to ci... tchu złapać nie mogę... — Loboga, aże mnie zatknęło, myślałam, że mojej... — zawołała z ulgą Anna.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Witek, zapal latarkę, do krów pójdziemy. W tę noc Narodzenia i każde bydlątko rozumie człowieczą mowę, i przemówić jest zdolne, że to między niemi Pan się narodził. Kto ino bezgrzeszny zagadnie — ludzkim głosem odpowiedzą; równe są dzisiaj ludziom i społecznie z niemi czujące, więc i opłatkiem trza się z niemi podzielić... Ruszyli wszyscy do obory, a Witek ze światłem przodem.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Rzekł Bajdała do szkapy: Czemu zwieszasz swe chrapy? Trzebać było kopytem Dusiołka przetrącić, Zanim zdążył mój spokój w całym polu zmącić! Rzekł Bajdała do wołu: Czemuś skąpił mozołu? Trzebać było rogami Dusiołka postronić, Gdy chciał na mnie swej duszy paskudę wyłonić!
Dusiołek, Leśmian, Bolesław · Dusiołek
Zirytował się, gdy mu kazano palić kadzidła przed świętymi krokodylami, które uważał za gady śmierdzące i głupie. A gdy jeden z nich w czasie ofiary, zanadto wysunąwszy się, chwycił pana zębami za szatę, Ramzes tak trzasnął go w łeb brązową łyżką, że gad na chwilę zamknął oczy i rozstawił łapy; potem cofnął się i wlazł w wodę, jakby zrozumiawszy, że młody władca nawet ze strony bogów nie lubi poufałości.
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Powiedzcie, piękne pszczoły, wszak wam na tym mało, Co was tu mimo ule do izby wegnało?
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi wtóre — Do pszczół
potwory תַנִּינִם taninim Talmud Księdze Hioba Bawa Batra Hiob
Genesis. Księga Rodzaju. Bereszit · Rozdział IRozdział I — cały pierwszy rozdział Tory poświęcony dziełu stworzenia, hebr. מַעֲשֵׂה בְּרֵאשִׁית (maase beres
Chcieli obejrzeć tutejsze akwarium. W wąskim korytarzu o ścianach ze szkła objął ich chłód. Z zielonego mroku wychodziły na nich ku szybom dziwne stwory morskiej głębiny. Kołysały się na długich, pogiętych nogach, snuły wśród sztucznych skał i wątłych wodorostów smutne, podejrzane i daremne swoje istnienie.
Granica, Nałkowska, Zofia · 19 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakże mnie wszystko oskarża i wszystko Leniwej zemście mej bodźca dodaje! Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym Jego zadaniem i dobrem na ziemi Jest tylko spanie i jadło? Bydlęciem, Szczerym bydlęciem. Ten, co nas obdarzył Tak dzielną władzą myślenia, że może I wstecz, i naprzód poglądać, nie na to Dał nam tę zdolność, ten udział boskości Rozumem zwany, aby w nas jałowo Leżał i butwiał.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA CZWARTA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wygnał mnie w śnieżną pustynię — jakaś nieziemska szaruga! wicher mi garbi plecy, że prawie ziemi dotykam tą brodą! Ha! na czworakach jak zwierz! — I tyś jest zwierzem i ja jestem zwierzem — wszyscy my, bracie, zwierzęta! Co? może Jemu będziemy urągać za tę zwierzęcą naturę? Hej! Panie Chryste! ja i ten brat mój — Po piersi zapadam w śnieg! Coraz to większe zaspy! Ława mi sięga po szyję — dławi mnie! dusi! — ginę!
Hymny, Jan Kasprowicz · Judasz fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Brzęk pszczół w spróchniałym wnętrzu zawrzał nagle z tak ostateczną mocą, że na niewidziane czuć w nim było szczelnie zbitą i żywcem kłębiącą się miazgę zbiorowej i uzbrojonej w żądła zaciekłości. Stróżujące u wnijścia czatownice zawirowały kręgiem po obrzeżu, spajając swe drobne ciała w ruchliwą i wydłużoną wstęgę, podobną do złocistej i rwącej się na jadowite strzępy gąsienicy, która co chwila zdawała się najeżać…
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Weszli do pierwszego ogrodu, gdzie ptaki o purpurowych dziobach zrywały z klombów rozmaite kwiaty, układały je w bukiety i chowały te bukiety do swoich obszernych, złocistych gniazd. W drugim ogrodzie białe i żółte motyle bawiły się w kotka i myszkę. Jeden z nich uciekał, a inne goniły go, fruwając w powietrzu.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o Aladynie i o lampie cudownej fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Maciuś się bardzo zaprzyjaźnił z tymi dzikusami, od jednego dostał cztery śliczne papugi, które mówiły, jak ludzie, od drugiego dostał krokodyla i węża boa w szklanej ogromnej klatce, a od trzeciego dwie nadzwyczaj ucieszne małpki tresowane, które umiały takie śmieszne sztuki, że Maciuś śmiał się, ile razy na nie spojrzał.
Król Maciuś Pierwszy, Korczak, Janusz · Król Maciuś Pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem daleko, daleko w głębi puszczy ozwały się rogi kurpieskie, którym z polany odpowiedział krótko wrzaskliwy głos krzywuły — po czym nastała cisza zupełna. Ledwie niekiedy zaskrzeczała sójka w wierzchołkach sosen, niekiedy zakrakali jak kruki ludzie z otoki.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział dwudziesty pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
„Dobrze — mówił dalej głos, który Wokulskiemu przypominał zgryźliwe zrzędzenie doktora Szumana — gdyby więc ta pani w ogóle mogła kogoś kochać, to nasuwa się drugie pytanie: czy pokocha ciebie?” „Przecież tak wstrętny nie jestem.” „Owszem, możesz nim być, jak najpiękniejszy lew jest wstrętnym dla krowy albo orzeł dla gęsi.
Lalka, Bolesław Prus · XV. W jaki sposób duszę ludzką szarpie namiętność, a w jaki rozsądek fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przez swą strażniczą lunetę stary mógł dojrzeć nie tylko drzewa, nie tylko rozłożyste liście bananów, ale nawet gromady małp, wielkich marabutów i stada papug, wzbijające się czasem jak tęczowa chmura nad lasem. Skawiński znał z bliska podobne lasy, gdyż po rozbiciu się na Amazonce błąkał się całe tygodnie wśród podobnych zielonych sklepień i gąszczów.
Latarnik, Sienkiewicz, Henryk · Latarnik fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Krzywosąd kochał ptaki. Rozmawiał z nimi i sypał tyle okruszyn chleba, że wróble miały tam istną synekurę i nie odlatywały z krużganku. Kiedy doktor Tomasz zbliżał się z uszanowaniem wolnym krokiem do drzwi administratora dla złożenia mu pierwszej wizyty, zobaczył scenę tego rodzaju. U wejścia na schody tłoczyło się, wrzeszczało wniebogłosy kilkanaście sztuk dzieci folwarcznych, Żydków z miasteczka i innej hołoty.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Cisy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na tym miejscu, już bliskim ogrodzenia, cmentarz jest cały zatopiony zielenią, groby leżą jak krótkie zagonki granatowych albo żółtych bratków. Kwitną i pachną konwalie, już za chwilę kwitnąć będą bzy. W powietrzu zielonym woła wilga, jak wołała każdej wiosny tam, przy domu dzieciństwa. Myszka polna chodzi drobniutko między bratkami, wspina się na ich łodygi, coś zjada.
Medaliony, Zofia Nałkowska · Kobieta cmentarna
Justyna szeroko otwartymi oczami dokoła siebie patrzała. Znajdowała się teraz w samym niejako wnętrzu okolicy, spajającymi ją dróżkami i ścieżkami postępując. Kilkadziesiąt domów, które okrążała albo przez których dziedzińce i ogrody przechodziła, zamieszkiwało kilkaset istot ludzkich, które wszystkie u końca tego dnia pogody i pracy wysypywały się na zewnątrz.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A zmarli w zachwyceniu, źrenicę rozwiewną Przesłaniając od blasku skruszałych rąk wiórem, Tłoczą się cień do cienia i wołają chórem: — «To — pszczoły! Pamiętacie? To — pszczoły na pewno!» Przytłumione snem bóle na nowo ich trawią! Wdzięczni drobnym owadom za zbudzoną ranę, Z wszystkich sił swej nicości patrzą w skry zbłąkane, Co wzdłuż śmierci i w poprzek żywcem się złotawią...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Pszczoły fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jeden tylko płowy chomik, zamieszkujący niewielką norkę ziemną na pobliskiej miedzy, do gwarów tych się nie mieszał, skrzętnie pracując dzień cały, aby za letniej pogody zgromadzić zapas żywności na ciężką zimową porę.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Podziomek spotyka sierotkę Marysię fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nad brzegami Suły szumiały ogromne, prawie stopą ludzką niedotykane lasy — miejscami, po zapadłych brzegach Suły, Rudej, Śleporodu, Korowaja, Orżawca, Pszoły i innych większych i mniejszych rzek i przytoków, tworzyły się mokradła zarośnięte częścią gęstwiną krzów i borów, częścią odkryte, pod postacią łąk.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W ślad gospodarza wszystko ze żniwa i z boru, I z łąk, i z pastwisk razem wracało do dworu. Tu owiec trzoda becząc w ulice się tłoczy I wznosi chmurę pyłu; dalej z wolna kroczy Stado cielic tyrolskich z mosiężnymi dzwonki; Tam konie rżące lecą ze skoszonej łąki: Wszystko bieży ku studni, której ramię z drzewa Raz wraz skrzypi i napój w koryta rozlewa.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trupy ludzkie i końskie leżały miejscami w kupach, miejscami pojedynczo. Po błękicie niebieskim płynęły ku nim coraz liczniej, z wielkim krakaniem stada kruków i siadały opodal, czekając, by pocztowi kręcący się jeszcze po równinie odjechali. — Ot, żołnierscy grabarzowie! — rzekł wskazując ptactwo krzywcem szabli Zagłoba — a niech jeno odjedziem, przyjadą tu wilcy z kapelą i zębami będą tym nieboszczykom dzwonić.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXVI
Autor, podobnie jak moraliści europejscy, usiłował obszernie pokazać, jak słabym i ułomnym jest człowiek stworzeniem, niemogącym się obronić ani przed srogością powietrza, ani przed zajadłością bestii dzikich. Jak bardzo go przechodzą inne zwierzęta w sile, w szybkości, w przewidywaniu, w dowcipie.
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale wprędce przyjdzie straszne ocknienie. Owe nadmorskie sawany są tak nisko położone, że się nie dźwigają ponad mielizny zatok. Porasta je drzewo manyles, podobne do blekociny. Te to smugowia mokną w porze deszczów, które się leją głównie w porze naszych godów zimowych. Kraby znowu, jaszczurki a gady zdychają i gniją zalane w swych karpach i dziurach od wylewu rzek.
Popioły, Stefan Żeromski · Na wojence dalekiej fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— My też się i nie dziwili! Dzik na dzika fuknie, jak go z nagła zobaczy, czemu by człek na człeka nie miał fuknąć!
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV
Niezmierzona siła elektryczna zastąpiła siłę koni i wołów. W całym dorzeczu już opanowanym pracują pługi i wszelakie narzędzia rolne popędzane elektrycznie. Już dziś na tych obszarach drzewo staje się rzeczą nietykalną, świętą, a szlachetnemu zwierzęciu zwraca się jego godność — Apisa i czarnego rumaka Swarożyca. — Godność wołu idącego do szlachtuza w celu przemienienia się na godne bifsztyki. — Niekoniecznie.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Potem znowu zaczęła się męka, gdyż pastor powrócił do nudnych tematów. Nagle Tomek przypomniał sobie o skarbie, który miał w kieszeni i wyjął go. Był to duży czarny chrząszcz z potężnymi szczypcami, ochrzczony przez niego „szczypawką". Za mieszkanie służyło mu pudełko od zapałek. Zaraz na początku chrząszcz ugryzł Tomka w palec.
Przygody Tomka Sawyera, Twain, Mark · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I znów następował pretoriański oddział olbrzymich Sykambrów, brodatych, jasno- i rudowłosych, a błękitnookich. Przed nimi chorążowie, zwani imaginarii, nieśli orły rzymskie, tablice z napisami, posążki bogów germańskich i rzymskich, a wreszcie posążki i popiersia cezara.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział trzydziesty szósty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Katusza to, nie łaska. Tu jest niebo, Gdzie Julia żyje; lada pies, kot, lada Mysz marna, lada nikczemne stworzenie Żyje tu w niebie, może na nią patrzeć, Tylko Romeo nie może. Mdła mucha Więcej ma mocy, więcej czci i szczęścia Niźli Romeo; jej wolno dotykać Białego cudu, drogiej ręki Julii I nieśmiertelne z ust jej kraść zbawienie; Z tych ust, co pełne westalczej skromności Bez przerwy płoną i pocałowanie Grzechem…
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czemu się tak wiele przeciwiasz, Mirziączki se mną nabywasz! Nikt się przede mną nie skryje, Wszytkiem żywem utnę szyje: Sama w lisie jamy łażę, Wszytki liszki w zdrowiu każę; Za kunami łażę w dzienie, Łupieże dam na odzienie; Ja dawię gronostaje I wiewiorkam się dostaje; Jać też kosą siekę wilki, Sarny łapam drugiej filki; Przez płoty chłopie Gonię żorawie i dropie; Z gęsi też wypędzam duszki, Pierze dawam na…
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią, Autor nieznany · Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
„Skąd idziesz?” „Ledwo chodzę”. „Słabyś?” „I jak jeszcze. Wszak wiesz, że się ja nigdy zbytecznie nie pieszczę, Ale mi zbyt dokucza ból głowy okrutny”. „Pewnieś wczoraj był wesół, dlategoś dziś smutny. Przejdzie ból, powiedzże mi, proszę, jak to było? Po smacznym, mówią, kąsku i wodę pić miło”. „Oj, nie miło, mój bracie! bogdaj z tym przysłowiem Przepadł, co go wymyślił; jak było, opowiem.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część pierwsza — Pijaństwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Że trzeba wychędożyć karocę i mieć konie w pogotowiu. Zawieziesz na jarmark... Pańskie konie? Ależ, dalibóg, one po prostu z nóg lecą! Nie powiem panu, że leżą na podściółce: biedne zwierzęta nie wiedzą, co to podściółka, nie ma co o tym gadać! Ale trzyma je pan na tak ścisłym poście, że to już zaledwie cienie, widma, szkielety, a nie konie. Wielka im krzywda! Cały dzień nic nie robią.
Skąpiec, Molière · SCENA PIĄTA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Najbardziej znaną osobistością nie tylko w Gawronkach, ale w całej okolicy był Szymon Noga. Znali go panowie w odległych dworach, urzędy leśne i kupcy w Klerykowie. Był to strzelec niezrównany, w sztuce łowieckiej mistrz istotny. Za swych lat młodszych chodził na polowaniach o zakład ze szlachtą, że pięcioma strzałami zrzuci w locie pięć z rzędu jaskółek — i wygrywał.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdyby to był jednak jaki oddział Smaina, który, natknąwszy się na trupy w wąwozie, ściga morderców? Staś sam nie wiedział, co byłoby lepsze — prędka śmierć czy nowa niewola? Przebiegło mu przy tym przez głowę, że jeżeli sam Smain znajdzie się w oddziale, to ich może oszczędzi, ale jeśli go nie ma, to derwisze albo zamordują ich natychmiast, albo co gorzej, umęczą ich przed śmiercią w okrutny sposób.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ XXII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił». «Bóg zapłać». «Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz, Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz? Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?» «Nie ze wszystkim, luboć to zazwyczaj tak bywa, Pierwsze czasy cukrowe». «Toś pewnie w goryczy?» «Jeszczeć!» «Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!
Żona modna, Krasicki, Ignacy · Żona modna fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdy się wszystkie zwierzęta u lwa znajdowały, Był dyskurs: jaki przymiot w zwierzu doskonały. Słoń roztropność zachwalał; żubr mienił powagę; Wielbłądy wstrzemięźliwość, lamparty odwagę, Niedźwiedź moc znamienitą, koń ozdobną postać; Wilk staranie przemyślne, jak zdobyczy dostać, Sarna kształtną subtelność, jeleń piękne rogi, Ryś odzienie wytworne, zając rącze nogi; Pies wierność, liszka umysł w fortele obfity…
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Lew i zwierzęta II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wtem się coś z lekka potrąci Śród kryształowej przeźroczy, Woda się z lekka zamąci, Rybka nad wodę podskoczy; I jak skałka płaskim bokiem, Gdy z lekkich rąk chłopca pierzchnie, Tak nasza rybka podskokiem Mokre całuje powierzchnie. Złotemi plamki nadobna, Kraśne ma po bokach piórka, Główka jak naparstek drobna, Oczko drobne jak paciórka.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Rybka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Teraz po obiedzie Trzeba wymyślić wesołą zabawę. Każcie tu wpuścić kuchenne niedźwiedzie, Co kręcą rożnem; niech tańczą. Kulawe, Pan graf podstrzelił je...
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I
Ze śpiewami a pokrzykami wesołymi spędzano bydło z pastwisk, co ciżbą szło drogami w tumanach kurzawy, że tylko raz wraz wychylały się z niej głowy potężne i rogi krzaczaste. Owce pobekiwały tu i owdzie, to gęsi zerwały się z pastwisk i stadami leciały, całe w zorzach zachodu zatopione, że tylko krzyk przenikliwy znaczył je w powietrzu.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I
Przyklęknęli przy największej, jakby przy matce całej obory; tchu im brakowało, dusze się trzęsły, łzy nabiegały do oczów, serca przenikał strach święty, jakoby w kościele podczas Podniesienia, ale dufność serdeczna i wiara w nich była, bo Witek nachylił się aż do samego ucha i szepnął drżąco: — Siwula, siwula!... Nie odrzekła ni tym słowem jednym, postękiwała ino, żuła, ruchała gębulą pomlaskując ozorem.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pókiś ty, bury kocie, na myszach przestawał, A w insześ się myślistwo z jastrząby nie wdawał, Byłeś w łasce u ludzi i głaskanoć skórę, A tyś mrucząc podnosił twardy ogon wzgórę. Teraz, jakoś ku myszom chciał mieć i półmiski, I łaziłeś po ptaki w gołębiniec bliski, Dałeś gardło, niebożę, i wisisz na dębie; A twej śmierci i myszy rady, i gołębie.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi trzecie — Nagrobek kotowi
— Więc myślisz, że wszystko stało się dopiero w człowieku — oburzyła się Elżbieta. — Że wszystko zaczęło się od człowieka? To byłaby straszliwa samotność. Ja czuję bez żadnej wątpliwości, że w istocie jesteśmy zupełnie tym samym, co one. Świadomość jest więcej, ale nie jest czymś innym niż westchnienia tamtych ryb albo modlitwa mureny.
Granica, Nałkowska, Zofia · 19
Stokroć szczęśliwa chwila, która nam pozwoliła waszą książęcą mość ujrzeć znowu. Pokornie dziękuję waćpanu. na stronie do Horacego Czy znasz tę muchę wodną? Nie, mości książę. Tym lepiej dla zbawienia duszy twojej, bo znać go jest występkiem. Ma on pod dostatkiem ziemi, i żyznej. Niech bydlę będzie panem między bydlętami, wraz będzie miało swój żłób przy królewskim stole.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 139 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.