motyw literacki
Zaręczyny
22fragmenty
16lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Ziemia obiecana 4 fragmenty
- Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie 3 fragmenty
- Przygody Tomka Sawyera 2 fragmenty
- Balladyna 1 fragment
- Chłopi, Część druga - Zima 1 fragment
- Dawid Copperfield 1 fragment
- Dziady, część III 1 fragment
- Giaur 1 fragment
- Kordian 1 fragment
- Krzyżacy 1 fragment
- Moralność pani Dulskiej 1 fragment
- Nad Niemnem 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Dziewico! Oddaj mi dzbanek, ja ci zaś nawzajem Daję pierścionek... bierze dzbanek Balladyna odwraca głowę. — Kirkor kładzie na jej palec pierścionek. Brylanciki świecą... Oby nam życie było słodkim rajem. Idź do komnaty, starym obyczajem Niechaj ci warkocz zaplatają swatki, Niechaj świeżymi przetykają kwiatki, A za godzinę, drżącą, uwieńczoną, Wezmę z rąk matki, i będziesz mi żoną.
— Na ostatek opowiem jeszcze jedną historię, krótką, bo mi pilno tańcować, a i dzieuchy krzywe, że do nich nie przychodzę! Wiecie, zmówiny dzisiaj Kłębianki ze Sochą Wickiem. Gdybym chciał, moje by były z Małgośką, moje! Bo ano było tak: „We czwartek zwalili się do starego Kłęba z wódką!…
— I tak pomału — ciągnął — grosz do grosza uciułałem moje sto funtów, wykupiłem się dzięki Bogu — skończył, krzywiąc się. — Wypłaciłem się co do szeląga. Ot widzisz, jak żyję. Mam nadzieję wejść z czasem do jakiej redakcji, byłoby to dla mnie szczęściem. A teraz ty, Copperfieldzie! Ten sam co dawniej, kochany, poczciwy! Taki poczciwy, że mnie zdejmuje ochota wypowiedzieć ci wszystko, i aż spod serca, nic nie zataić.…
…A propos balsam, Bajkow! — tobie by się zdało Trochę balsamu, bo masz takie trupie ciało, A żenisz się. Czy wiecie, on ma narzeczoną; Drzwi z lewej strony odmykają się — Lokaj wchodzi — Senator pokazując drzwi Tę panienkę, tam patrzaj, białą i czerwoną.…
…Już wieczór. — Hassan zapewne już blisko. Matka stroskana zstępuje i bieży Do swych haremów i pogląda z wieży: Nie widać! nie zwykł jeździć tak pomału — Nie zwykł popasać nawet w czas upału. Nie przysłał darów ślubnych — czy się lenił? Czy konie strudził? czy serce odmienił?…
«O! przypłynę ja kiedyś we wspomnień łańcuchu, Zatrzymam się... wspomnienia krokiem się nie ruszą... Aż powiesz: »Natrętny duchu! Ciężysz na duszy mojej twoją cichą duszą Jak księżyc, mórz oczyma podnoszący ciemnie. Jesteś wszędzie, koło mnie, nade mną i we mnie...« Luba, jam koło ciebie i z tobą i w tobie...…
…pan z Taczewa zaś zbliżył się do Zbyszka i podał mu biało ubraną Danusię. Ów mniemając, że to pożegnanie, chwycił ją, objął i przycisnął do piersi — lecz Danusia, zamiast przytulić się do niego i zarzucić mu na szyję rączęta, zerwała co prędzej ze swych jasnych włosów, spod rucianego wianka, białą zasłonę i owinęła w nią całkiem głowę Zbyszka, a jednocześnie poczęła wołać z całej siły rozpłakanym dziecinnym głosem……
To insza inszość. On się z nią zaręczył. Ale co do tamtego — to o!... tylko że nie było pieniędzy, niby na gospodarstwo, więc bez to się to ślimaczy. Ale to całkiem uczciwie i honorowo — to sam ksiądz proboszcz może poświadczyć.
W gabinecie Benedykta Kirłowa przy stole, na którym leżało kilka książek Witolda, usiadła; u kolan jej przykucnęła Bronia, której różowa sukienka i śniade, nagie ramiona wypukle odrzynały się na tle czarnej matczynej sukni. Justyna obok, a gospodarz domu naprzeciw gościa miejsce zajęli.…
Ale Sędzia zatrzymał w izbie Tadeusza I rzekł do księdza: «Czas już, żebym ci powiedział To, o czymem z pewnością wczoraj się dowiedział: Że nasz Tadeusz szczerze zakochany w Zosi. Niechajże przed odjazdem o rękę jej prosi. Mówiłem z Telimeną, już nam nie przeszkadza, Zosia także się z wolą opiekunów zgadza.…
Cesarz wrócił z Hiszpanii. Przybywa do Akwizgranu, najpiękniejszego miasta we Francji. Wstępuje do pałacu, idzie do sali. Oto wychodzi ku niemu Oda, piękna panienka. Rzecze królowi: „Gdzie jest rotmistrz Roland, który przysiągł pojąć mnie za żonę?". Karol czuje wielki ból i strapienie. Płacze, szarpie białą brodę: „Siostro, droga przyjaciółko, o kogo ty pytasz? O umarłego. Dam ci lepszego w zamian.…
Po pobiciu i wypędzeniu Kmicica poszła rozmiłowana w panu Wołodyjowskim szlachta po rozum do głowy i uczyniła projekt ożenienia go z panną Aleksandrą. „Co będziem dla niej męża po świecie szukać! — mówili starzy na umyślnej sesji, na której oną sprawę roztrząsano.…
…Słuchaj, Becky, czy byłaś już kiedyś zaręczona? — A co to jest? — No, zaręczona, żeby potem wyjść za mąż. — Nie. — A chciałabyś? — Chyba tak. Zresztą nie wiem. A jak to jest? — Jak? To żadna sztuka. Musisz tylko powiedzieć chłopcu, że nigdy nie chcesz kochać nikogo innego, tylko jego, na zawsze, a potem pocałować go i rzecz załatwiona. Każdy to potrafi. — Pocałować? Po co? — Widzisz, to jest takie...…
…Twarz jej zaczerwieniła się i wraz pobladła bardzo, po czym jęła spoglądać zdumionymi, a zarazem przelękłymi oczyma na obecnych. Lecz naokół widziała jasne, pełne dobroci spojrzenia, Apostoł zaś Piotr zbliżył się do niej i rzekł: — Ligio, miłujeszże ty go zawsze? Nastała chwila milczenia.…
Może byście byli więcej rad, żebym za pana sie wydała, jak mię to przed laty chcioł — ? Ten, co umarł; — ostał swat, boś sie przez Wojtka swatała, i swat ciebie wzioł. A ja swata pokochała, a dzisiok, jak sie Jaga wydała i ja sobie moje przypomniała o tym zmarłym przyjacielu, jakem sie to ś nim poznała na Hanusinym weselu — zrobiło mi sie markotno, nie wiem czego — przecie wolałam mego — chyba, że onemu samotno.
— Kupiłem wczoraj meble — szeptał cicho do ucha Borowieckiemu. — Uważasz pan, do saloniku kupiłem żółte jedwabne w stylu empire. Do jadalnego obstalowałem dębowe w stylu Henryka IV, a do buduaru... — A kiedyż się pan żeni? — przerwał mu dosyć niecierpliwie. — No, nie wiem jeszcze. Chociaż ja chciałbym jak najprędzej. — To już po oświadczynach?…
Ja sam przed lat trzydziestu wielki afekt miałem Ku pannie Marcie, której serce pozyskałem. Byliśmy zaręczeni; Bóg nie błogosławił Związkowi temu i mnie sierotą zostawił, Wziąwszy do chwały swojej nadobną Wojszczankę, Przyjaciela mojego córę Hreczeszankę. Pozostała mi tylko pamiątka jej cnoty, Jej wdzięków, i ten oto ślubny pierścień złoty.…
— Teraz ty mi szepnij... to samo. Becky opierała się chwilę, a potem powiedziała: — Musisz się odwrócić i nie patrzeć na mnie, wtedy powiem. Ale nie powtórzysz tego nikomu, pamiętaj, Tomku! Więc nie powiesz nikomu? — Nie, nigdy w życiu! A teraz Becky... Odwrócił się. Ona nachyliła się nieśmiało, aż oddech jej musnął jego włosy i wyszeptała: — Kocham cię.…
— Ty, Karol, nie możesz zginąć w żadnym razie; ty ze swoją uznaną specjalnością, ze swoim nazwiskiem, ze swoim von, ze swoją twarzą, zawsze możesz dostać milion, chociażby z Müllerówną w dodatku. — Nie gadaj, mam narzeczoną, którą kocham. — Co to przeszkadza, można mieć dwie naraz narzeczone i w obu się kochać, a ożenić z trzecią, która będzie miała pieniądze.
Tymczasem weszła druga para narzeczona: Asesor, niegdyś cara, dziś Napoleona Wierny sługa; żandarmów oddział miał w komendzie, A choć ledwie dwadzieścia godzin był w urzędzie, Już włożył mundur siny z polskimi wyłogi I ciągnął krzywą szablę i dzwonił w ostrogi.…
— Zapomniałem ci powiedzieć, że widziałem pannę Ankę w Warszawie. — Nie wiedziałem nawet, że miała tam być. — Po cóż się opowiadać miała! Chcesz, żeby się dla panien świat kończył na narzeczonych? — Zdawało mi się, że powinien się kończyć na narzeczonych właśnie. — Jeśli nie mają kochanków. A dlaczegóż to ty na tym nie poprzestajesz?
Anka machinalnie okręcała na palcu zaręczynowy pierścionek. Oboje mieli na ustach jakieś słowo, ale obojgu brakowało odwagi. Nina wciąż grała. Muzyka jakimś szeptem miłosnym, namiętnym, pełnym niespodziewanych wybuchów płynęła od fortepianu i budziła w nich dawne, zapomniane echa. Ance oczy napełniły się łzami, niewysłowiony żal ścisnął jej serce, zdjęła machinalnie pierścionek i podała go w milczeniu.…
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.