Czytam Lektury
motyw literacki

Taniec

63fragmenty 27lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

A na scenie Satanella Chwyta gwiazdy w tamburino, Tarantella, tarantella Meteorów serpentyną, Satanella — młynek rtęci, Satanellę niebo kręci Mgławicową pienną plamą, Satanella — blasku smuga I oblana srebrną lamą Bystrych bioder centryfuga! ...Z satyrycznym erotyzmem Na tajniaka tajniak mruga. Satanellę księżyc porwał, Wzniósł ze sceny w niebo sine I nad placem teatralnym Znowu zawisł tamburinem.
Bal w operze, Tuwim, Julian · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wieczorem był bal świetny i królewna tańczyła z cieniem. Ona tańczyła lekko, lecz on lżej bez porównania; takiego tancerza jeszcze nie widziała. Rozmawiała z nim potem o swojej ojczyźnie, którą on zwiedzał podczas jej nieobecności; a że wszędzie ciekawie zaglądał przez okna, zarówno do pałaców, jak do zwykłych domów, więc mógł jej opowiedzieć wiele rzeczy, które ją ubawiły i zdziwiły.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Cień
Ale ochoty wielgiej nie było, bo i okazji, jako to przy weselach bywa abo i zrękowinach, nie było. Tańcowali ot tak sobie, la uciechy jednej abo dla wyprostowania nóg i grzbietów;
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV
Muzyka zaś rznęła siarczyście i tany szły zapamiętałe, choć był taki gąszcz, że głowa przy głowie, plecy przy plecach, to i tak się trząchali, po izbie nosili, pokrzykiwali wesoło, a obcasami bili, że ino dyle skowyczały i szynkwas podrygiwał! Zabawa była sielna, boć wszyscy się dokładali z całej mocy, duszą całą.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII
Rozmowa zeszła na uciechy tańca. — Jeśli nawet ta namiętność jest wadą, — powiedziała Lota — wyznaję otwarcie, że nie znam niczego milszego nad taniec. Ile razy mi coś dolega, zaraz bębnię sobie na mym rozstrojonym fortepianiku kontredansa i wszystko staje się na nowo znośnym. O, jakże, podczas gdy mówiła, poiłem się blaskiem jej czarnych oczu!
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 16 czerwca fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Patrz, jak on łasi się i liże, Wczora mordował, tańczy dziś; Patrz, patrz, jak on oczyma strzyże, Skacze jak w klatce ryś. Wczora mordował i katował, I tyle krwi niewinnej wylał; Patrz, dzisiaj on pazury schował I będzie się przymilał.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA VIII. PAN SENATOR
W tamtych czasach, jeszcze w Paryżu, dawał się niekiedy skusić jego lekkomyślnej namowie. Byli we dwóch parę razy na tym, co się tam nazywa bal nègre. W wielkiej ciemnawej, odrapanej sali Karol siedział pod ścianą przy stoliku, trzymał w ręku kieliszek i upijał po trochu niedobry, palący płyn.
Granica, Nałkowska, Zofia · 23 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A o poranku, o świcie któż mnie budzi całowaniem w oczy? To on, to prorok boży! Kto pieści miedź złotawą rozwitych warkoczy i budzi całowaniem z słodkich snów omdlenia? To on, to prorok boży! Któż głowę mą podnosi i do ust przyciska i znowu ją na puchach jedwabnych położy i budzi całowaniem i sen mój przemienia w rozkoszną, słodką jawę? To on, to prorok boży! Ach! przyjdź!
Hymny, Jan Kasprowicz · Salome fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Mała niewidoma dziewczynka tańczyła po pokoju, klaszcząc w ręce. Blada jej twarz zarumieniła się, usta śmiały się, a pomimo to z zastygłych oczu płynęły łzy jak grad.
Katarynka, Prus, Bolesław · Katarynka
Przerażenie jego wzrosło, gdy zrozumiał, że nie nogi własne, jeno buty cudze, dając ujście swym nałogom tanecznym, zakrzątnęły się ciszkiem na podściółce siennej i — najwidoczniej — zdradzają nieprzepartą chęć skrzesania ognia podkówkami. Taniec rozpoczął but lewy. Rozpoczął nieznacznie, niemal niepostrzeżenie, jakby upajając się swym przedwstępnym do zamierzonego tańca zdążaniem.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Jan Tajemnik fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Teraz chcę pokazać naszemu gościowi inny taniec z mieczem, daleko ładniejszy od pierwszego. — Dobrze! — zawołał Ali-Baba. — Pokaż nam taniec z mieczem, bo jest to najpiękniejszy taniec na świecie. Abdalla podał Morganie miecz i znów zabębnił i zadzwonił. Morgana z mieczem w ręku wirowała po pokoju. Potem nagle stanęła, jakby się na kogoś zaczaiła.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Ali-baba i czterdziestu zbójców fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ja — wódkę za wódką w bufecie... Oczami po sali drewnianej — I serce mi wali. Pijany. (Czy pamiętasz?) orkiestra powoli opada przycicha powiada, że zaraz (Czy pamiętasz, jak z tobą...?) już znalazł mój wzrok twoje oczy, już idę — po drodze zamroczy — już zaraz za chwilę... (Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem?...) podchodzę na palcach i naraz nad głową grzmotnęło do walca i porywam — na życie i śmierć — do tańca.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy
Tymczasem na słupach wznoszących się nad tokiem Julek świece w latarniach zapalił; przy tym świetle ukazały się w cieniu zasieki pełne zboża i wąskie pomiędzy nimi uliczki, dokoła zaś gumna wrzało. Słońce za bór już zapadło. W szarej godzinie za rzadkimi ogrodami Niemen tu i ówdzie srebrnie pobłyskiwał.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży, Które lotem starannie pomija duch boży, Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów. Skąpiec, co, mrąc, ostatnie połknął ametysty, Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty, — I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę, Zdoła tutaj niejedną nadybać ofiarę, — I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem, Brwi nabytym w…
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Karczma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Mów ze mną jak ze znajomym, z przyjacielem nowo przybyłym. — Cóż to za taniec? — Taniec wolnych ludzi. Tańcują mężczyźni i kobiety wokoło szubienicy i śpiewają. Chleba, zarobku, drzewa na opał w zimie, odpoczynku w lecie! — Hura — Hura! Bóg nad nami nie miał litości — Hura — Hura! — Królowie nad nami nie mieli litości — Hura — Hura! — Panowie nad nami nie mieli litości — Hura!
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na to znów chromy bożek: „A, to inna sprawa. Nie ufać słowu nie mam ni czoła, ni prawa". Rzekłszy to Hefajst pęta zdjął z nich rąk swych siłą. A oni zmiarkowawszy, że pęto zwolniło, Wyskoczyli wraz z łoża. Ares w trackie kraje Pognał, ona do Cypru, tam, w pafijskie gaje, Gdzie ma wonny żertwiennik, leci uśmiechnięta. Tam ją kąpią Charyty, tam ją maści święta Oliwa, jaką bogi maszczą się wieczyste.
Odyseja, Homer · Pieśń ósma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W całym mieście pełno było pijanych, w Czehrynie bowiem wypadał nocleg, więc i hulatyka przed nocą. Na rynku rozkładano ognie, gdzieniegdzie paliła się beczka ze smołą. Zewsząd dochodził gwar i wrzaski. Przeraźliwy głos piszczałek tatarskich i bębenków mieszał się z ryczeniem bydła i z łagodniejszymi głosami lir, przy których wtórze ślepcy śpiewali ulubioną wówczas pieśń: Sokołe jasnyj, Brate mij ridnyj, Ty wysoko…
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz główny punkt programu nastąpił po pieczystym, gdy skrzypek (podstępny był to hultaj; znał on lepiej swoje rzemiosło, niż można było sądzić z pozoru!) zagrał Sir Roger de Coverley. Wtedy stary Fezziwig stanął z panią Fezziwig na czele wszystkich tancerzy.
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · II. Pierwszy z trzech duchów fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ryków kapitan milczkiem kielichy wychylał, Lecz Major pił i razem damom się przymilał. A wzmagał się w nim coraz tańcowania zapał. Rzucił fajkę i rękę Telimeny złapał: Chciał tańczyć, lecz uciekła; więc podszedł do Zosi, Kłaniając się, słaniając, do mazurka prosi: «Hej ty, Ryków, przestańże tam trąbić na fajce; Precz fajka, wszak ty dobrze grasz na bałabajce. Widzisz no tam gitarę, pódź no, weź gitarę I mazurka!
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Bitwa fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na dworze była noc i zawieja, a główna izba chreptiowskiej fortalicji gorzała od świateł. Było dwóch skrzypków, trzeci basetlista, dwóch czekanistów i jeden z waltornią. Skrzypkowie cięli od ucha, aż chwilami ich zawracało, owym zaś grającym na czekanach i waltorni nabrzmiewały policzki i oczy krwią zachodziły.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Powstał w mej duszy wprost szaleńczy plan, Plan, który można przyrównać herezji: Niechaj się dzisiaj dowie wszelki stan, Co ja właściwie sądzę... o poezji. Jakie w tej sprawie «przekonania» mam, Jak brzmią zasady tej mojej «teorii», Niech słucha mędrzec i niech słucha cham Teoretycznej mej fantasmagorii! Będą te słowa jak taneczny krok! Będą — jak złota do Stolicy droga!
Poezja, Tuwim, Julian · Poezja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Teraz dopiero wyzwoliła się zabawa, co się nazywa. Wszystko, co młodsze, znalazło się w sali i hulać zaczęło. Były tam i modne fraczki, i starodawnym krojem szyte kontusiki, głowy w lokach i podstrzyżone. Większość panien miała już na sobie suknie odkrywające ramiona, a czoła zakryte puklami włosów, ale nie brakło dziewic odzianych w staromodne suknie, w lewitki i bufonki, w krótkie rękawki z długimi angażantkami z…
Popioły, Stefan Żeromski · Kulig fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Rad bym ja się przyczepić, nie odczepić, ile że mam sposób pewny, lepszy od ognia na zmarzłe nóżki, któren sposób jest następujący: jeno potańcować z ochotą, a zamróz pójdzie precz! — Kiedy potańcować, to potańcować! — rzekł pan Uhlik. — Nie potrzeba ni skrzypków, ni basetli, bo ja wam zagram na czekaniku.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Drzwi się otwarły i weszła do sali jadalnej panna Karusia we własnej osobie — ale w jakimże dezabilu! Oto — po prostu w koszuli. Gdzieś tu, widać, w sąsiedztwie jadalni sypiała, toteż wprost z łóżka przyszła do ognia ogrzać się troszeczkę. Miała na nogach bez pończoch wsunięte miękkie i mocno przydeptane pantofle, włosy rozpuszczone i — powiedzmy całą prawdę!
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czytano znów wiersze lub słuchano dialogów, w których dziwactwo zastępowało dowcip. Za czym słynny mima, Parys, przedstawiał przygody Iony, córki Inacha. Gościom, a zwłaszcza Ligii, nieprzywykłej do podobnych widowisk, wydało się, że widzą cuda i czary. Parys ruchami rąk i ciała umiał wyrażać rzeczy na pozór do wyrażenia w tańcu niemożliwe.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W tej chwili skrzypki dały znak do rozpoczęcia baletu. Król podszedł do pani prezydentowej, z którą miał tańczyć, a brat królewski do królowej. Stanęli we właściwych miejscach i rozpoczęto taniec z figurami. Król tańczył naprzeciw królowej, a za każdym razym, gdy się z nią mijał, pożerał oczami zapinki, nie mogąc się ich doliczyć. Czoło kardynała oblewał zimny pot.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXII. Balet Merlaison fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tamci tańczą, my stoimy; chcemy tańczyć także i my. Może który z panów zechce? Z nikim z panów tańczyć nie chcę. Potańcujcie trochę same. My byśmy chciały z drużbami, z tymi, co pawimi piórami zamiatają pułap izby. Poszłybyście tam do ciżby? To tak miło, miło w ścisku. Oni się tam gniotą, tłoczą i ni stąd, ni zowąd naraz trzask, prask, biją się po pysku; to nie dla was. My wrócimy zaraz. Cóżeś ty dziś tak wesoła?
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tańczyli z sobą znowu i królewna zakochała się w cieniu zupełnie; chciała mu nawet powiedzieć, że wybiera go sobie na męża, ale się jeszcze powstrzymała. Była to osoba przezorna.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Cień
Dominikowa rychlej pobiegła, a gdy nadciągnęli — już ona państwa młodych na progu witała obrazem i tym świętym chlebem i solą, a potem nuż się ze wszystkimi z nowa witać, a obłapiać i do izby zapraszać! Muzyka rznęła w sieniach, więc co który próg przestąpił, chwytał wpół pierwszą z brzega kobietę i puszczał się posuwistym krokiem „chodzonego" — a już tam, niby ten wąż farbami migotliwy, toczyły się dokoła izby…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Odstąp ździebko, puść!... — prosiła cichutko, boć pełno było ludzi dookoła. Nie odrzekł na to, jeno ujął ją mocno wpół, gęstwę roztrącił, wywiódł w koło i krzyknął do muzykantów: — Obertasa, chłopacy, a ostro! Juści, że trzasnęli z całej mocy, aż basica jęknęła, znali go przecież, że jak się rozochoci, to gotów całej karczmie fundować!
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tańczy Senator, czy widzicie, Ej, Sowietniku, pódźmy w tan. Uważaj, czy to przyzwoicie, Byś ze mną tańczył Pan. Ale tu znajdziem kilka dam. A nie o to idzie rzecz; Ja sobie wolę tańczyć sam Niż z tobą — pódźże precz. Skądże to? Jestem sowietnikiem. Ja jestem oficerski syn. Mój Panie, ja nie tańczę z nikim, Kto ma tak niski czyn. do Pułkownika Pódź, Pułkowniku, pódźże w taniec, Widzisz, że tańczy sam Senator.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA VIII. PAN SENATOR fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dlaczego głos mój w pustym rozbrzmiewa przestworzu? Dlaczego mu potężnym nie odpowie echem głos twój, proroku, by wieścił przemianę okręgów świata pod mocą miłości mojej niesytej? Proroku! niebios błękity złączą się z ziemią, przez ciebie wezwane, w tajemnic jeden cud i ty objąłeś istotę stworzenia, objąwszy miłość mą! O! jakie blaski w twoich oczach drżą! W jakąż muzykę głos się twój przemienia!
Hymny, Jan Kasprowicz · Salome fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mróz mi w kościach trzeszczy, jak w płocie chruścianym — rzekł po chwili, dłońmi siebie po ramionach na krzyż uderzając. — Tańcem cię zagrzeję — pochwyciła starucha, obejmując go wpół do tańca. — Gdzież mi tam teraz do tańca! — drożył się wójt i wzbraniał wstydliwie. — Nie wójtowskie to zajęcie i osobie mojej nie przystoi. — Nie zarzekaj się tańca, póki weń nogami nie utrafisz!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Wiedźma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Węże ówczesne nosiły złociste bransolety i pierścienie i umiały tańczyć przy świetle księżyca dzikie, zaklęte, opętane tańce, dzwoniąc przy tym nadmiarem pierścieni i bransolet.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Rybak i geniusz
Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca? Panno, madonno, legendo tych lat? Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca, Świat, co w ramiona mi wpadł? Wylękniony bluźnierca, Dotulałem do serca W utajeniu kwitnące, te dwie, Unoszone gorąco, Unisono dyszące, Jak ty cała, w domysłach i mgle.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jan Bohatyrowicz nie tańczył dotąd wcale. Do pocztu drużbantów należał; jednak ani wystroił się po weselnemu, ani wesołości najmniejszej nie okazywał. Krótką siermiężkę swoją zielonymi taśmami ozdobioną przywdział, białym krawatem kołnierz cienkiej koszuli przewiązał i wcale nie zdawał się dbać o to, co tam ludzie o jego odzieniu i zasępieniu myśleć lub mówić będą.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaroiło się w sadach od tęcz i zawieruch — Z drogi! — Idzie poeta — niebieski wycieruch! Zbój obłoczny, co z światem jest — wspak i na noże! Baczność! — Nic się przed takim uchronić nie może! Słońce — w cebrze, dal — w szybie, świt — w studni, a zwłaszcza Wszelkie dziwy zza jarów — prawem snu przywłaszcza. Rad Boga między żuki wmodlić — do zielnika, Gdzie się z listem miłosnym sam jelonek styka!...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Poeta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
To rzekłszy, wstał zobaczyć, azali rzeczywiście mołojcy zabrali już znajomość z kniaziowską piwnicą, i wszedł naprzód do sieni. Sień wyglądała strasznie. Na środku leżały sztywne już ciała Symeona i Mikołaja, a w kącie trup kniahini w postawie siedzącej i skulonej, tak jak ją przygniotły kolana mołojców. Oczy jej były otwarte, zęby wyszczerzone.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XVIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Poloneza czas zacząć. — Podkomorzy rusza I z lekka zarzuciwszy wyloty kontusza, I wąsa pokręcając, podał rękę Zosi I skłoniwszy się grzecznie w pierwszą parę prosi. Za Podkomorzym szereg w pary się gromadzi, Dano hasło, zaczęto taniec: on prowadzi.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Kochajmy się fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I tańczyli dalej, zaraz za Nowowiejskim, któren wysunął się w pierwszą parę. Inni pozmieniali już tanecznice, lecz on dotąd Zosi nie puścił, chwilami tylko sadzał ją na ławie, by wypocząć i oddech złapać mogła, a potem znów hulał. Na koniec stanął przed kapelą i objąwszy jedną ręką Zosię, drugą wsparłszy się w bok, krzyknął na muzykantów: — Krakowskiego, grajki! Nuże!
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zahuczały organy, na których wygrywano skocznego sztajerka. W jednej z kaplic utworzył się pewien rodzaj sali balowej. Tańczono tam z nadzwyczajnym ożywieniem i ruchami. Szczególnie odznaczał się w tym kierunku jeden z grenadierów. Tańczył, trzymając w objęciach z pieczołowitą i subtelną elegancją sporego prosiaka.
Popioły, Stefan Żeromski · Za górami fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cezary nie dowierzał i poprosił, żeby weszła do jego pokoju, gdyż ma jej coś ciekawego powiedzieć. Oglądając się na wszystkie strony przekroczyła na palcach jego progi. Lecz zaledwie drzwi się zamknęły, Cezary groźnym gestem wskazał na bieliznę leżącą na stole i zapytał: — kto śmiał zajmować się jego kołnierzykami? — Z trwogą, z lękiem przyznała się do winy. I tu właśnie nastąpił natychmiastowy wymiar kary.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Alboż nasz boski cezar ten jeden tylko talent posiada? — odrzekł śmiejąc się Petroniusz. — Wystąpiłby na igrzyskach olimpijskich jako poeta ze swoim pożarem Troi, jako woźnica, jako muzyk, jako atleta, ba, nawet jako tancerz i zabrałby w każdym razie wszystkie korony przeznaczone dla zwycięzców. Czy wiesz, dlaczego ta małpa ochrypła?
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział trzydziesty piąty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Drużba tańczy, proszę ze mną. Panienka obcesem wpada. A w kółeczko... Dookoła. Panienka se ta wesoła. Ano Kaśka będzie rada, jak przestoi. Kaśka, jaka? Ano ta, co w kącie taka... Druhna? Juści, druhna pirso, co mi ją na żone rają. Raz dokoła, raz dokoła... Panienka się nie zgniwają, że ją lepiej gabne w pasie, ano Kaśka w sobie syrso. Pewno drużba kocha Kasię — ? Panienka se ta wesoła. Raz dokoła, raz dokoła...
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA V
W izbie wrzało już i kotłowało się coraz bardziej, gdy Ewka z Jagustynką weszły, niosąc przed sobą z wielką paradą przystrojoną warząchew. Muzykant, który szedł za nimi, przygrywał na skrzypkach, a one śpiewały: Da powoli, powoli — Da od stołów wstawajcie! Po trzy grosze za potrawę, Po dziesiątku za przyprawę — Da kuchareczkom dajcie!
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Z pięćdziesiąt par mieniło się w tym kole wielgachnym, taczającym się od ściany do ściany, rozśpiewanym, pijanym uciechą i taką mocą, że flachy się przewracały, lampy gasły, noc ich obejmowała i rozdrgany mrok, bo ino te głownie w kominie, rozżarzane wichurą pędu, sypały iskrami i buchały krwawym płomieniem, w którym ledwie majaczył zbity kłąb ludzki, wijący się dookoła taką gęstwą, że ani okiem uchwycił ni…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dlaczego głos mój w pustym rozbrzmiewa przestworzu? Dlaczego mu potężnym nie odpowie echem głos twój, proroku, by wieścił przemianę okręgów świata pod mocą miłości mojej niesytej? Proroku! niebios błękity złączą się z ziemią, przez ciebie wezwane, w tajemnic jeden cud i ty objąłeś istotę stworzenia, objąwszy miłość mą! O! jakie blaski w twoich oczach drżą! W jakąż muzykę głos się twój przemienia!
Hymny, Jan Kasprowicz · Salome fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wiedźma na wójta spojrzała. — Przyszedłeś, sokoliku błędny? — rzekła, ocierając czoło dłonią kościstą, która przylgnąć do czoła nie mogła. — Za późno przychodzisz! Już nie mogę potańczyć z tobą po dawnemu, bo mnie śmierć za chwilę do tańca weźmie, jako ja ciebie brałam. — A któż by tam w takiej chwili o tańcu myślał! — odparł wójt uprzejmie, aby mniemany kłopot wiedźmy usunąć. — Nie do tańca on stworzony!
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Wiedźma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 63 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.