Czytam Lektury
motyw literacki

Pijaństwo

107fragmentów 39lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

A tak — odpowiada sołtys. — Takem ci się zgadał w kancelarii, że muszę choć odrobinę zęby popłukać. Może pójdziecie i wy od tego kurzu? — Ma się rozumieć, że pójdę, przecie zdrowie jest najpierwsze — odpowiadał kowal i nie zdejmując fartucha szedł wraz z sołtysem do karczmy.
Antek, Prus, Bolesław · Antek
Trawiąc niegdyś nad flaszką nocy i poranki, Chory pijak stłukł wszystkie kieliszki i szklanki; Klął miód, piwo znieważał, wino zwał tyranem. Przyszedł potem do zdrowia i odtąd... pił dzbanem.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Pijak
Jedzą, piją, lulki palą, Tańce, hulanka, swawola; Ledwie karczmy nie rozwalą, Ha, ha! Hi, hi! hejże! hola! Twardowski siadł w końcu stoła, Podparł się w boki jak basza: „Hulaj dusza! hulaj!" woła, Śmieszy, tumani, przestrasza.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Pani Twardowska
Znalazłem dęba przyjaciela; Choćbyś mi raj pokazał, gdzie Bóg wróble strzela, To nie porzucę dębu, co się cały chwieje I potrzebuje wsparcia. — Patrz, biedaczek mdleje. Tu, psie! tutaj z latarnią! zgubiłem dębinę. Ha! dąb uciekł... nie poznał mnie... obrosłem w trzcinę, Siedząc w błotach noc całą... Chodź do karczmy. Na to Masz ze mnie przyjaciela — na to jak na lato... Nie... to już nie przystoi...
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Półkwaterek, ino krzepkiej! — zarządził wreszcie. Jankiel w milczeniu nalewał i lewą rękę wyciągał po pieniądze... — W szkło? — zapytał, zgarnąwszy do opałki zaśniedziałe miedziaki. — Juści, że nie w but!... Usunął się na sam koniec szynkwasu, wypił pierwszy kieliszek, splunął i jął poglądać po karczmie; wypił drugi, przyjrzał się buteleczce pod światło, stuknął nią mocno. — Dajcie no drugi i machorki!
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
buchnęły od wsi takie przeraźliwe krzyki, lamenta i przeklinania, że poleciał ku domowi, wystraszony wielce i niespokojny. Matka właśnie wyszła go wołać na kolację. — Co się tam stało? Biją się czy co? — Józef Wachnik wrócił z kancelarii trochę pijany i pobił się ze swoją. Dawno się już babie należała porządna frycówka. Nie bój się, nic jej nie będzie. — Ależ krzyczy, jakby ją ze skóry obdzierał.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Musiało też być już bardzo późno, kiej posłyszawszy targanie drzwiami zwlekła się otwierać i aż się cofnęła, tak od Jagny buchnęło gorzałką. Niezgorzej musiała być napita, gdyż długo macała za klamką i słychać było z izby potykanie się o sprzęty i to, że jak stała, buchnęła się na łóżko.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VI
W karczmie zaś zabawa już szła rzetelna, muzyka rznęła co sił i tany szły za tanami, pito już we wszystkich kątach, gdzieniegdzie już przychodziło do sporów, a wszędy gadano tak głośno, że wrzawa przepełniała izbę, a tupoty taneczników rozlegały się kieby bicie cepów.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Człowiek, ulegający swym namiętnościom, traci całą siłę rozumowania i uważany jest za pijanego, za szalonego. — Ach, wy, ludzie mądrzy! — zawołałem ze śmiechem. — Namiętność! Pijaństwo! Szał! Z jakąże obojętnością i spokojem wygłaszacie te słowa? Przyganiacie pijakowi, czujecie wstręt do szaleńca, mijacie obu, jak kapłan z przypowieści i jak faryzeusz dziękujecie Bogu, że nie uczynił was takimi, jak oni.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 12 sierpnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Otóż — więc z rozkazem Brata Pana jechałem w miasteczko Lamego — Jak dziś pamiętam — więc tam byli Francuziska: Ten gra w kości, ten w karty, ten dziewczęta ściska — Nuż beczeć; — Każdy Francuz, jak podpije, beczy. Jak zaczną tedy śpiewać wszyscy nic do rzeczy, Siwobrode wąsale takie pieśni tłuste! Aż był wstyd mnie młodemu.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W jegoż gospodzie o wieczornej chwili Żelisławskiego niewinnie zabili Swowolni ludzie; kto chce słowo miłe Dać temu grobu, przeklinaj opiłe!
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Epitafium Jędrzejowi Żelisławskiemu
począł Noach, mąż roli, i zasadził winnicę I napił się wina, i odurzył się, i obnażył się we wnętrzu namiotu swojego. ojciec Kanaana nagość ojca swojego wziął Szem i Jefet I obudził się Noach po winie swoim, i dowiedział się, co uczynił mu syn jego młodszy. przeklęty Kanaan sługą im rozprzestrzeni יַפְתְּ jaft פָּתָה pata zamieszka שָׁכַן szachan sługą im
Genesis. Księga Rodzaju. Bereszit · Rozdział IX
Zwyczaj zaiste; moim jednak zdaniem, Lubom tu zrodzon i z tym oswojony, Chlubniej byłoby taki zwyczaj łamać Niż zachowywać. Te biby na zabój W pośmiech i wzgardę tylko nas podają U innych ludów: beczkami nas mienią I trzodzie chlewnej właściwy przydomek Hańbi nazwisko nasze. W rzeczy samej, Choćbyśmy zresztą byli bez zarzutu, To jedno już by starło z naszych czynów Zaszczytną cechę ich wnętrznej wartości.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA CZWARTA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szydzisz li ze mnie, żeś taką pomstę wywarł na mej duszy? Żeś mnie wypędził w świat, abym się błąkał, jak ten pies obity, i zdradzał swoich przyjaciół? Nie! ślepiec jestem, po omacku schodzę z Twojej Golgoty, czepiając się ręką zbrojnych pachołków, co Ci twarz opluli, ale to czuję, że nie żar urągań aż do obłędu mnie piecze, tylko bezbrzeżny Twój ból... Czemuś mnie stworzył, o Panie, takim nędznikiem ?!
Hymny, Jan Kasprowicz · Judasz fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pewnej wszakże niedzieli dokuczyło mu owe szczęście już to swym nadmiarem, już to inną jaką zbytecznością, dość że wezbrała w nim nagła tęsknota, którą po dawnemu w karczmie sutym poczęstunkiem uczcił. Łakomie wypita wódka nie ujęła mu przytomności, jeno dodała odwagi i roznieciła w duszy taką bezgraniczną, na przekór całemu światu, samodzielność, że chłop się nagle bez żadnego powodu rozzuchwalił i pięścią komuś w…
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jeszcze są w Litwie... jeszcze wam zaśpiewam... Precz mi z tą lutnią!... zerwała się struna, Nie będzie pieśni!... ale się spodziewam, Że kiedyś będą... Dziś... zbytnie puchary... Zanadto piłem... Cieszcie się i bawcie... A ty Al... manzor, precz mi z oczu stary! Precz mi z Albanem!... samego zostawcie».
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zycha, mającego już w głowie, rozczulił ten widok zupełnie, więc przygarnął do siebie kamionkę, przycisnął ją do łona i sądząc widocznie, że to Jagienka, począł mówić: — Oj, córuchno ty moja! Oj, niebogo, sieroto! Co ja, biedny chudzina, w Zgorzelicach pocznę, jak mi cię zabiorą; co ja pocznę!...
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział jedenasty
W pokoju pana Dziewierskiego Sufitem było szczere niebo, W wyrwie podłogi — deszcz kałużą... I burtą na bok przechylony, Przegrzmiałą obłąkany burzą, Korsarski statek krążył po niej, Jakby go ciągnął kto magnesem... Sprawdziło się przysłowie stare, Że «vivere non est necesse, Sed est necesse navigare».
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Wariat! wariat!... — mruknął radca. — Podaj no, Józiu, piwa. Która to?... — Siódma buteleczka, panie radco. Służę piorunem. — Już siódma?... Jak ten czas leci, jak ten czas leci...
Lalka, Bolesław Prus · I. Jak wygląda firma J. Mincel i S. Wokulski przez szkło butelek?
— Gdzieżeś się upił? — pytał Niemiec dzikim głosem, ale nie ruszając się z miejsca; światło od kompasu padało na niego, uwydatniając tę niezgrabną figurę jakby wyciętą z kawała tłuszczu. Jim odchodził, uśmiechając się do niknącego widnokręgu; jego serce przepełnione było szlachetnymi popędami, a myśli podziwiały własną wyższość. — Upił?
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ojciec pana, ten szewc, robił damskie obuwie czy męskie kamasze? — zapytała przymrużając oczy młodsza z panien Orszeńskich. — Trzewiki, głównie trzewiki, w dość odległych jedna od drugiej chwilach przytomności, najczęściej bowiem robił po pijanemu awantury, gdzie się dało.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Wenus z Milo
Jakich to trzech rzeczy mianowicie sprawcą jest trunek? Czerwonego nosa, panie, snu i wody. Wszeteczeństwo, panie, trunek sprawia i nie sprawia: daje chętkę, ale odbiera możność. Tak więc, panie, można by nazwać trunek dwulicznikiem wszeteczeństwa: stwarza je i niszczy; budzi je i odpędza; zachęca i odstrasza; woła do gotowości i zdradza, na domiar durzy je snem dwulicznym, a zadawszy mu kłamstwo, opuszcza je.
Makbet, Shakespeare, William · SCENA III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Piję — odpowiedział pijak z posępną miną. — Dlaczego pijesz? — spytał Mały Książę. — Żeby zapomnieć — odpowiedział pijak. — Żeby zapomnieć o czym? — dopytywał się Mały Książę, któremu już było go żal. — Żeby zapomnieć, że się wstydzę — wyznał pijak, spuszczając głowę. — Wstydzisz się czego? — drążył Mały Książę, który chciał mu pomóc. — Wstydzę się, że piję! — dopowiedział pijak i ostatecznie zapadł w milczenie.
Mały Książę, Saint-Exupéry, Antoine de · XII
— Niegdyś postanowiliśmy byli wszyscy karczmy nasze pozamykać, aby chłopów do pijaństwa nie kusić. Wielu to uczyniło. Darzecki nie chciał. Andrzej różnił się z nim o to długo, ale potem przestał i myśleliśmy, że za wygraną dał, zapomniał.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży, Które lotem starannie pomija duch boży, Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów. Skąpiec, co, mrąc, ostatnie połknął ametysty, Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty, — I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę, Zdoła tutaj niejedną nadybać ofiarę, — I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem, Brwi nabytym w…
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Karczma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czy widzisz owe tłumy, stojące u bram miasta wśród wzgórzów i sadzonych topoli — namioty rozbite — zastawione deski, długie, okryte mięsiwem i napojami, podparte pniami, drągami. — Kubek lata z rąk do rąk — a gdzie ust się dotknie, tam głos się wydobędzie, groźba, przysięga lub przeklęstwo. — On lata, zawraca, krąży, tańcuje, zawsze pełny, brzęcząc, błyszcząc, wśród tysiąców.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W całym mieście pełno było pijanych, w Czehrynie bowiem wypadał nocleg, więc i hulatyka przed nocą. Na rynku rozkładano ognie, gdzieniegdzie paliła się beczka ze smołą. Zewsząd dochodził gwar i wrzaski. Przeraźliwy głos piszczałek tatarskich i bębenków mieszał się z ryczeniem bydła i z łagodniejszymi głosami lir, przy których wtórze ślepcy śpiewali ulubioną wówczas pieśń: Sokołe jasnyj, Brate mij ridnyj, Ty wysoko…
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«Nic a nic! — Przerwał Konewka — bo to wyrosło z szlachciury, A jak dmie się, phu, phu, phu, jak nos drze do góry! Pamiętacie, prosiłem na córki wesele; Poję, nie chce pić, mówi: »Nie piję tak wiele Jak wy szlachta; wy szlachta ciągniecie jak bąki«. Ot magnat! delikacik z marymonckiej mąki! Nie pił; leliśmy w gardło, krzyczał: »Gwałt się dzieje!« Czekajno, niech no ja mu z Konewki naleję».
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Rada
Nieopodal klasztoru, niżej, czekał wasąg pana Zagłoby, a przy nim dwóch czeladzi: jeden siedział na koźle trzymając lejce dobrze sprzężonej czwórki, na którą pan Wołodyjowski zaraz okiem znawcy rzucił; drugi stał przy wasągu z opleśniałym gąsiorkiem w jednej, z dwoma kielichami w drugiej dłoni. — Do Mokotowa kawał drogi — rzekł Zagłoba — a przy łożu Ketlinga sroga czeka nas żałość.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jedzą, piją, lulki palą, Tańce, hulanka, swawola; Ledwie karczmy nie rozwalą, Ha, ha! Hi, hi! hejże! hola! Twardowski siadł w końcu stoła, Podparł się w boki jak basza: „Hulaj dusza! hulaj!" woła, Śmieszy, tumani, przestrasza.
Pani Twardowska, Mickiewicz, Adam · Pani Twardowska
Wszytkoć wadzi: być na nos biedna mucha padła, Miecesz głową i mniemasz, że cię do krwie zjadła; Od stołu żenie każesz, fukasz na pachołki, Wyciskałeś talerze, wyciskasz i stołki. Patrzaj, diable, że sie tu i gościom dostanie: Gniewaj sie, jako raczysz, jeno nie bij, panie, Bo ja w tym piwie twoim rozkoszy nie czuję; Zdrowie rad mam od ciebie, kufla nie przyjmuję.
Pieśni, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Pieśń XVIII (Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie...) fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ślimak zamyślił się i nagle uderzył ręką w stół. — Kumie sołtysie! — zawołał podniesionym głosem — sprzedajcie mi krowę. — Sprzedam! — odparł Grochowski i równie uderzył o stół ręką. — Dam wam... trzydzieści i jeden rubli... jak was kocham. Grochowski uścisnął go. — Dajcie, bracie, trzydzieści... trzydzieści — no i cztery ruble papierkami i rubla srebrnego za postronek. Do izby ostrożnie wsunęły się zmęczone dzieci.
Placówka, Prus, Bolesław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale oni nie mogli wyjść, bo już ze trzy godziny byli za stołem, zabawiając się kielichami i może nawet nie zauważyli brzęczenia dzwonków za oknem. Gdy jednak wszedł do izby, ze wszystkich piersi wyrwał się gromki okrzyk: „Haeres! Haeres przyjechał!" — i wszyscy kompanionowie, zerwawszy się z miejsc, poczęli iść do niego z kielichami.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Dlaczego ty nic nie pijesz? — pytał Hipolit wybałuszając zamglone oczy i czepiając się rękami bezradnymi nie tylko sąsiadów, lecz i sąsiadek. — Owszem, piję. — Nic nie pijesz i nic nie jesz. Ciągle tańczysz i tańczysz. My pijemy, a ty nie pijesz. Jakieś kozackie kozaki wytańcowujesz. Co to jest? — Przecież to ja go namówiłem... I ty także!... — perswadował wikary. — Do diabła! Klecho, do diabła! Wiem, co mówię.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Spił się wreszcie cezar, spili się mężczyźni i kobiety. Winicjusz nie mniej był pijany od innych, a w dodatku obok żądzy budziła się w nim chęć do kłótni, co zdarzało mu się zawsze, ilekroć przebrał miarę. Jego czarniawa twarz stała się jeszcze bledszą i język plątał mu się już, gdy mówił głosem podniesionym i rozkazującym:
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siódmy
Na co pisać satyry? Choć się złe zbyt wzniosło, Przestańmy. Świat poprawiać — zuchwałe rzemiosło. Na złe szczerość wychodzi, prawda w oczy kole; Więc już łajać przestanę, a podchlebiać wolę. Których więc grzbiet niekiedy, mnie rozum nawrócił, Przystępujcież, filuty, nie będę was smucił.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część pierwsza — Palinodia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Skończywszy z piwem, pan Wiechowski zaczął napierać się o gorzałeczkę. Wkrótce potem Marcinek, słysząc w pokoju wrzask okropny, uchylił drzwi i zobaczył z przerażeniem, że nauczyciel, odziany tylko w bieliznę, siedzi na stole, trzyma w jednej ręce flaszkę z jarzębinówką, w drugiej duży kieliszek, i wymyśla komuś zapamiętale. — Chamy, łajdaki!
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wiadomo, iż jest jakiś bożek strzegący pijaków i zakochanych.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXIII. Schadzka
A niech się ta chłopy biją. To Mosiek w nich wódkę leje, Żyd, chłop, wódka, stare dzieje. A sprzedaję, bo mam sklep; — Czepiec jutro ma mnie płacić, to dziś wkoło bije w pysk. Na chłopach się chcesz bogacić, drzesz podwójny zysk. Chce dobrodzij na nich stracić, karczmę oddam. Jeszcze czas. Czas to pieniądz. Dług rzecz święta: jutro termin.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXVIII
Zwykle sołtys wiódł kowala pod rękę, a ten dźwigał butelkę „płukania" na jutro. Na drugi dzień sołtys był zupełnie trzeźwy i gospodarował aż do nowego zarobku na urzędzie, ale kowal wciąż zaglądał w przyniesioną butelkę, dopóki się dno nie pokazało, i tym sposobem od jednego zamachu wypoczywał przez dwa dni.
Antek, Prus, Bolesław · Antek
A byłeś w karczmie? Wprzód nim wierzbą byłem, To byłem w karczmie. I piłeś?... A piłem... śmiejąc się Więc to sen, panie Grabku, wierzba owa!...
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I
Franek młynarczyk, niski, krępy i kędzierzawy, ten ci gadatywus był największy i zbereźnik, i kpiarz, i na dzieuchy tak łakomy, że często gęsto pysk miał zbity i podrapany. Ale że dzisiaj ochlał się zaraz z miejsca, jak to nieboskie stworzenie, to ino stał przy szynkwasie z grubą Magdą od organisty, która była już w szóstym miesiącu.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Wracalim podleśną drogą ku krzyżowi, aż tu Gulbasiak leci naprzeciw i krzyczy zestrachany: „Pod jałowcami jakieś zabite leżą!". „Zabite, to zabite", myślę, „ale warto zawdy obejrzeć". Poszłyśmy... Widzim z dala, prawda, leżą jakieś ludzie kieby nieżywe... Jeno im kulasy sterczą spod jałowców. Filipka me ciąga, by uciekać...
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie frasuj się na sługi, żeć się pożarli; Trzeźwi słudzy z trzeźwimi pany pomarli.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — Na frasownego
Nie podnoś na mnie tej ręki! Boję się — — boję — — Sambyś się splamił, gdybyś mi wyciął policzek!... Wszak–ci nie siedzę przed królem Herodem i trzciny nie mam w dłoni ani purpury na barkach! Wszak–ci ja nie mam tych oczu, co spod przymkniętej powieki patrzą tak smutno i cicho w smutną i cichą głębinę tej naszej ludzkiej niedoli... Czekaj — nie jestem tchórzem — Czemu ten wicher tak wieje?
Hymny, Jan Kasprowicz · Judasz fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wyszli z panem Domańskim i może w półtorej godziny wrócili obaj mocno zarumienieni. Pan Raczek ledwie oddychał, a pan Domański z trudnością trzymał się na nogach, podobno z tego, że nasze schody były bardzo niewygodne. — Cóż?... — spytała ciotka. — Nowego Napoleona wsadzili do prochowni! — odpowiedział pan Domański. — Nie do prochowni, tylko do fortecy. A–u... A–u... — dodał pan Raczek i rzucił czapkę na stół.
Lalka, Bolesław Prus · III. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pomocnik maszynisty łatwym zwrotem przeszedł do kwestii swoich finansów i odwagi. — Kto pijany? Ja? Nie, kapitanie! Tak nie można. Musi pan wiedzieć, że mój starszy jest tak skąpy, że i wróbla by nie upoił. Nigdy w życiu tak nie pościłem, jak teraz; a ten gatunek wódki nikomu w głowie nie zaprószy. Ja mógłbym pić roztopiony ogień, a byłbym zimny jak lód.
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wreszcie trafił się pewien młody gospodarz, który od razu zgodził się jechać. Zaprzągł do wasąga parę małych bułanków i bocznymi drogami, przez dziury i wertepy pomknął jak strzała. Dobry humor wrócił, a nawet wstąpiła w eskulapa swada burszowska. Trafił się na rozstajnych, błotnistych szlakach sklep z trunkiem.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Swawolny Dyzio fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 107 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.