Czytam Lektury
motyw literacki

Rośliny

72fragmenty 28lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Kiedy czas przyzwoity do dojźrzenia nastał, Pytała dynia dęba, jak też długo wzrastał? «Sto lat». «Jam w sto dni zeszła taką, jak mnie widzisz» — Rzekła dynia. Dąb na to: «Próżno ze mnie szydzisz; Pięknaś, prawda, na pozór, na pozór też słyniesz: Jakeś prędko urosła, tak też prędko zginiesz».
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Dąb i dynia
Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi. Widzisz to ziele dokoła, To są małżonki i córki Świtezi, Które Bóg przemienił w zioła. Białawém kwieciem, jak białe motylki, Unoszą się nad topielą; List ich zielony, jak jodłowe szpilki, Kiedy je śniegi pobielą. Za życia cnoty niewinnéj obrazy, Jéj barwę mają po zgonie, W ukryciu żyją i nie cierpią skazy, Śmiertelne nie tkną ich dłonie.…
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Świteź fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bańka z kryształu, którą wichry wydmą Z błękitu fali... i barwami kwiatu Malują zorze. — Ale bądź spokojną, Ja nie wyjawię tajemnicy światu, Zostawię ciebie przeznaczeniem spójną Z ręką rycerza i ze zbrodni ręką; A ręka zbrodni dalej zaprowadzi. Usychaj wiecznie tajemnicy męką. Każda malina może ciebie zdradzi, Ta wierzba ciebie widziała, Korą wyśpiewa... Lękaj się drzewa! Lękaj się kwiatu!…
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Im mocniej dogrzewało złote słonko, tym piękniej było w ogródku na dachu. Zielone festony roślin pokrywały drewniane skrzynie i spadały aż na mur domu: różnobarwne powoje otwierały śliczne kielichy pełne rosy; różowy groszek ciekawie wyglądał na wszystkie strony; aksamitne bratki szeroko otwierały wielkie oczy, a drobne stokrotki uśmiechały się wesoło.…
Baśnie, Hans Christian Andersen · Królowa śniegu fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ptaszki ćwierkały w gałęziach, to czasem wiatr przegarnął leciuchnymi palcami po czubach drzew, że ino jaki taki listeczek, kieby motyl złoty, odrywał się od maci, spadał kolisto na drogę abo i na zakurzone osty, co zaognionymi oczami kwiatów hardo patrzyły w słońce — a topole zagwarzyły, poszemrały z cicha gałązkami i pomilkły kiej te kumy, co na Podniesienie oczy podniesą, ręce rozłożą i westchną modlitewnie, a……
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jest mi tutaj zresztą bardzo dobrze. Samotność, to balsam nieoceniony dla mego skołatanego serca. Miejscowość, gdzie przebywam, to raj prawdziwy, a wiosna tu w pełni uroczych ponęt swych i rozkwitu. Drzewa, żywopłoty, to jakby ogromne kwietne kiście, tak, że zbiera ochota zmienić się w chrząszczyka, nurzać się w tej wonnej toni i żywić się wyłącznie zapachem.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 4 maja 1771
I znowuż statek pomykał w stronę Tyntagielu. Zdawało się Tristanowi, że żywy krzew o ostrych cierniach, o pachnących kwiatach zapuszcza korzenie w krew jego serca i silnymi więzami wiąże do pięknego ciała Izoldy jego ciało i wszystką myśl, i wszystkie pragnienia.
Dzieje Tristana i Izoldy, Autor nieznany · IV. Napój miłosny
A ci się wloką, blasków słonecznych odziani powłoką. A dzwon się rozlega w blasków słonecznych pozłocistym pyle, opadającym na zielska przydroży, na melancholią okryte przecznice, na grób samotny zapomnianego człowieka... Kopcie samotny grób! Niechaj w nim kości położy ten, który z matki żywota wyniósł nieszczęsny los!…
Hymny, Jan Kasprowicz · Święty Boże, Święty Mocny! fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Noc księżycowa, z równią kłosów pszeniczych zetknięta, w miejscu onego zetknięcia dymiła światłem błękitnawym, rozwidniając odmienne cokolwiek, bo srebrzyście wybiegłe tu i ówdzie ponad równią kłosy samotne, dorywczo wybujałe, które to zazwyczaj stróżami przezywają. W powietrzu pachniało jak we młynie.…
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki; Wieźli łupy bogate, w zamkach i cerkwiach zdobyte. Tłumy brańców niemieckich z powiązanymi rękami, Ze stryczkami na szyjach, biegą przy koniach zwycięzców; Poglądają ku Prusom i zalewają się łzami, Poglądają na Kowno — i polecają się Bogu.…
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Żądam tajemnicy, A zwierzę się, żem wcale nowe odkrył ziele; Rośnie na moim oknie, w rycerskiej przyłbicy, Posiane w stu miast dawnych ostygłym popiele. Wkrótce, jak się spodziewam, wyda pączek liczny Jak myśli milijonów... a potem kwiat śliczny, Czerwony jak krew ludzi, a potem nasienie W strąkach wielkich zawarte, które pękną z trzaskiem Jak milijony harmat... Wpadasz w zachwycenie?…
Kordian, Słowacki, Juliusz · SCENA VI. SZPITAL WARIATÓW fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kto całował mak w zbożu — nie zazna niedoli! Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli... Kocham stopy twoje bose, Że deptały kruchą rosę, Rozróżniając na oślep chabry od kąkoli. Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę! Weź kwiaty w jedną rękę, a w drugą weź miedzę, Połóż kwiaty na rozstaju, Zwilżyj miedzę w tym ruczaju, Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.…
Łąka, Leśmian, Bolesław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaczęły płynąć godziny, dnie i tygodnie... Majtkowie twierdzą, że czasem, gdy morze bardzo jest rozhukane, woła coś na nich wśród nocy i ciemności po nazwisku. Jeżeli nieskończoność morska może tak wołać, to być może, że gdy się człowiek zestarzeje, woła także na niego i inna nieskończoność, jeszcze ciemniejsza i bardziej tajemnicza, a im jest bardziej zmęczony życiem, tym milsze są mu te nawoływania.…
Latarnik, Sienkiewicz, Henryk · Latarnik fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czasem po całych godzinach przypatrywałem się roślinom morskim, również przez fale wyrzucanym. Niektóre z nich mają tak dziwne kształty, że i opisać ich niepodobna. Często, na przykład, znajdowałem roślinę mającą kształt bomby, z której przeciwległych końców wychodzą dwa ramiona podobne do kiszek kauczukowych.…
Listy z podróży do Ameryki, Sienkiewicz, Henryk · VII. Szkice amerykańskie fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tomasz Judym wracał przez Champs Elysees z Lasku Bulońskiego, dokąd jeździł ze swej dzielnicy koleją obwodową. Szedł wolno, noga za nogą, wyczuwając coraz większy wskutek upału ciężar własnej marynarki i kapelusza. Istny potop blasku słonecznego zalewał przestwór.…
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Wenus z Milo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Równinę przerzynały drogi białe i trochę zieleniejące od z rzadka porastającej je trawy; ku nim, niby strumienie ku rzekom, przybiegały z pól miedze, całe błękitne od bławatków, żółte od kamioły, różowe od dzięcieliny i smółek.…
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Idź w koło — idź w półkole... Idź miedzą poprzez pole, — I rozpaloną głowę Burzliwych pełną zórz, Na maki purpurowe, Mijając chabry, złóż! Traw zieleń, błękit nieba Raz jeszcze ujrzeć trzeba... Przypomnieć jeszcze raz Świat wokół nas...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Rozmowa
Szła wtedy gajem stara babuleńka i zbierała zioła. Babuleńka była tak sucha jak gałązka chrustu, tak ciemna w twarzy jak ten grzybek pod pieńkiem rosnący, a tak zgarbiona odwieczną starością swoją, że głowy podnieść od ziemi nie mogła. Idąc stukała babuleńka kijkiem, który jej niemocne nogi podpierał, a co ziółko jakie spotkała, to zaraz zagadała do niego suchym, cichym głosem: — Ty rosiczko, rosiczko!…
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Modraczek i jego uczeń fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem! Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem (Gdy od płaczącej matki, pod Twoją opiekę Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę; I zaraz mogłem pieszo, do Twych świątyń progu Iść za wrócone życie podziękować Bogu), Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.…
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Nigdzie potęga, niewysłowiona mądrość, miłość jednako zawsze silna, bez początku i końca, wiekuiście ta sama, wielki duch Budownika świata, nie objawia się bardziej niż w dojrzewaniu ziarna, w rodzeniu się traw na łące, gdy przygrzeje słońce wiosenne — i w umieraniu ostatniego potrawu, gdy słoty października zasłaniać je zaczną.…
Popioły, Stefan Żeromski · Gnosis fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szary poranek spędza mrok ponury, Pasami światła znacząc wschodnie mury I noc się na bok chyli jak pijana Z dróg dnia ubitych kołami Tytana. Nim oko słońca pełnym blaskiem strzeli, Rosę wypije i świat rozweseli, Muszę uzbierać w ten koszyk z sitowia Roślin tak zbawczych, jak zgubnych dla zdrowia, Ziemia jest matką natury i grobem, Grzebie i życia obdziela zasobem.…
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jak popatrzę na niego, jak popatrzę, to mnie musi wziąć! Hej, dziewanno! Krasopani... A! Gdybym lubczyk miała, tobym mu go dała w miodzie, ażby snu i jadła pozbył, póki by mnie sobie nie wziął. Wzdychała jeszcze, gdy tuż za drzwiami, za chatą śpiew się dał słyszeć jękliwy. Wyjrzała okienkiem.…
Stara baśń, Józef Ignacy Kraszewski · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Takeśmy uszły zhańbienia i rzezi. Widzisz to ziele dokoła, To są małżonki i córki Świtezi, Które Bóg przemienił w zioła. Białawém kwieciem, jak białe motylki, Unoszą się nad topielą; List ich zielony, jak jodłowe szpilki, Kiedy je śniegi pobielą. Za życia cnoty niewinnéj obrazy, Jéj barwę mają po zgonie, W ukryciu żyją i nie cierpią skazy, Śmiertelne nie tkną ich dłonie.…
Świteź, Mickiewicz, Adam · Świteź fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wówczas cała gromada opuściła kancelarię. Smutek jeszcze większy ogarnął Marcina i jego matkę, gdy się znaleźli na ulicy. Niepokój oczekiwania nie ustał, a wzmogło się znużenie. Chłopiec od chwili przyjazdu do tego miasta był smutny.…
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zarówno pan Tarkowski, jak pan Rawlison, który kochał nad życie swoją małą Nel, ucieszyli się bardzo z przybycia dzieci. Młoda parka powitała też z radością ojców, ale zaraz poczęła się rozglądać po namiotach, które były już zupełnie wewnątrz urządzone i gotowe na przyjęcie miłych gości.…
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
No, nie trza się o mnie bać; nie przeziębi najgorszy mróz, jeźli kto ma zapach róż; owiną go w słomę zbóż, a na wiosnę go odwiążą i sam odkwitnie.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXXVI
…Lecz patrz! u stóp się macierzanka wdzięczy W mchach, których głaźne nie pocięły grady. A tu — rumianek naszych pól... I z drogi Straszliwej grozy, przejmującej trwogi Dusza na skrzydłach znużonych uchodzi W kraj łąk i lasów rodzinnych.
Z wichrów i hal, Jan Kasprowicz · Z Alp — Na lodowcach Aletschu
A wszakoż nie wszytkoć są tacy zabawce na tropiech, dosyć jest zacnych a poczciwych ludzi na świecie, którzy się takimi uniosłymi a zaplotłymi rzeczami nic nie bawią, a żywotów swych i obyczajów swych poczciwych zawżdy rozmysłem rozważnym i poważnym używają, a to, co ich sławnej cnocie przystoi, zawżdy na pieczy a na baczności mają, a nie tylko aby jakie uczynności ludzkie albo dobrodziejstwa na pieczy mieć mieli……
Żywot człowieka poczciwego, Rej, Mikołaj · Kapitulum XIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Chmiel się wił wkoło trzciny, miał jej dopomagać. Wspierał ją; ale kiedy zbyt się zaczął wzmagać, Rzekła trzcina: «Daj pokój, już ja mocno stoję, Już i bez twego wsparcia wiatrów się nie boję». «Mylisz się — chmiel jej rzecze — przyjdą wiatry gorsze». Więc gdy coraz gałązki rozpościerał wsporsze, Przyszło wreszcie do tego: wiatr trzcinę ocalił, A chmiel, co miał podeprzeć, złamał i obalił.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Trzcina i chmiel
Znów polecę po rozłogach, Polecę łąką i borem; Kwiatki postawię na nogach, Rozczeszę żyto na grzędzie, Zatrzymam się nad jeziorem, Zawołam: «Labu, labusie!» I dwa Goplany łabędzie Po wód błękitnym obrusie Przypłyną do mnie z ajeru; Garsteczką złotego żeru Śnieżne ptaszęta przysypię; I znów lecę pod leszczynę, Gdzie łania Goplany szczypie Błyszczącą deszczem krzewinę; I tęczę nad nią zawieszę, I różę nad nią rozwinę……
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Widziała, że od chwili, gdy groszek zajrzał przez małe okienko, chora ożywiła się ogromnie, a od kilku dni sama siadała na łóżku, żeby lepiej widzieć maleńki ogródek z jednego ziarnka grochu. W kilka dni później była niedziela i pogoda.…
Baśnie, Hans Christian Andersen · Z jednego gniazda fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale już nie drzemał, owiany surowym i chłodnym dechem lasu. Bór był ogromny, stary — stał zbitą gęstwą w majestacie wieku i siły, drzewo przy drzewie, sama sosna prawie, a często dąb rosochaty i siwy ze starości, a czasem brzozy w białych koszulach, z rozplecionymi warkoczami żółtymi, że to jesień już była.…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O, jakże szczęśliwym się czuję, że serce moje odczuwać może ową pełną prostoty radość człowieka, kładącego na własnym stole wyhodowaną przez siebie główkę kapusty, rozkoszującego się nie tylko nią samą, ale wspomnieniem wszystkich owych miłych dni i cudnych poranków, kiedy ją sadził, onych wieczorów, kiedy ją podlewał i cieszył oczy jej wzrostem i rozwojem, ujętymi w jeden jedyny moment przeżycia.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 21 czerwca
Przy ciele Tristana Izolda o Białych Dłoniach, oszalała nieszczęściem, które sprawiła, wydawała wielkie krzyki nad trupem. Druga Izolda weszła i rzecze: — Pani, powstań i pozwól mnie się zbliżyć. Więcej mam praw opłakiwać go niż ty, wierzaj mi. Bardziej go miłowałam. Obróciła się ku wschodowi i pomodliła Bogu.…
Dzieje Tristana i Izoldy, Autor nieznany · XIX. Śmierć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jestem! Jestem i płaczę... Biję skrzydłami, jak ptak ten ranny, jak ptak ten nocny, któremu okiem kazano skrwawionym patrzeć w blask słońca... A u mych stóp samotny kopią grób, a czarna wrona, na Bożej męki usiadłszy ramiona, bez końca kracze i kracze i dziobem zmarłe rozsypuje próchno... A ci się wloką, świetlistą mgieł sierpniowych odziani powłoką, jak cienie, do wielkiej się wloką mogiły...…
Hymny, Jan Kasprowicz · Święty Boże, Święty Mocny! fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wiatr łanem pszenicznym kolejno i stopniowo zakołysał, i kołysanie owo z nieznacznym opóźnieniem udzieliło się mży błękitnej, którą księżyc ponad łanem rozetlił. Zdawało się, iż te łany, aż do zawrotu głowy falowaniem objęte, mają dno tak samo chwiejne i niestałe jak powierzchnię.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka
A nie było na ziemi tak zmyślnego krzewu, Noc się chwieje na strony od jego zachwiewu, — Wonna liściem i żywicą Stańże, duszo, nad krynicą, Spójrz, czyś dosyć podobna zielonemu drzewu?
Łąka, Leśmian, Bolesław · IV
Każdy rozpuszczony liść rzucał na biały żwir z okrągłych kamyków wyraźne odbicie swego kształtu. Cienie te posuwały się z wolna, jak mała wskazówka po białej tarczy zegara.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Wenus z Milo
Prędko idąc, aby szerokim krokom towarzyszki swej wyrównać, z zajęciem, prawie z miłością przyglądała się ona uzbieranej przed chwilą więzi roślin. Były tam bujne liliowe dzwonki leśne, gwoździki, pachnące smółki, liście młodych paproci, młodziutkimi szyszkami okryte gałązki sośniny.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I
Podłoga zwierciedliła, lśniąc sennym nabytkiem, Palmy liść z jaśniejszym nieco spodem, Ale tak, że mętniał w rozcieńczeniu płytkiem, Jakby zieleń ktoś rozlał mimochodem...
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Spojrzystość (cykl) — Wspomnienie
Grzędy rozcięte miedzą; na każdym przykopie Stoją jakby na straży w szeregach konopie, Cyprysy jarzyn; ciche, proste i zielone, Ich liście i woń służą grzędom za obronę, Bo przez ich liście nie śmie przecisnąć się żmija, A ich woń gąsienice i owad zabija.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Zamek
Szary poranek spędza mrok ponury, Pasami światła znacząc wschodnie mury I noc się na bok chyli jak pijana Z dróg dnia ubitych kołami Tytana. Nim oko słońca pełnym blaskiem strzeli, Rosę wypije i świat rozweseli, Muszę uzbierać w ten koszyk z sitowia Roślin tak zbawczych, jak zgubnych dla zdrowia, Ziemia jest matką natury i grobem, Grzebie i życia obdziela zasobem.…
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Po czym oboje z Nel zaczęli przypatrywać się ciekawie roślinności, ponieważ dotychczas nigdy nie przejeżdżali tak blisko podzwrotnikowego lasu. Jechali teraz samym jego brzegiem, aby mieć nad głową cień. Ziemia tu była wilgotna i miękka, zarośnięta ciemnozielonawą trawą, mchami i paprocią.…
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ XXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
…patrz pani, czego nie dostrzegam w ogrodzie... Tak bardzo ciemno... Ktoś wyrwał krzew różany. Czy ten, co był w słomę odziany? No ten chochoł.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXI
…Krzak dzikiej róży pąs swój krwawy Na plamy szarych złomów ciska. U stóp mu bujne rosną trawy. Bokiem się piętrzy turnia śliska, Kosodrzewiny wężowiska Poobszywały głaźne ławy...
Z wichrów i hal, Jan Kasprowicz · Z Tatr — Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach
Ale iż różne są czasy w roku, też są i różne przypadki i w gospodarstwie, i w każdej sprawie człowieka poczciwego, gdyż rok jest na czworo rozdzielon. Naprzód wiosna, więc lato, potym jesień, więc zima. A w każdym z tych czasów, i potrzebnego a różnego gospodarstwa, i rozkosznych czasów, i krotofil swych w swoim onym pomiernym a w spokojnym żywocie poczciwy człowiek może snadnie użyć.…
Żywot człowieka poczciwego, Rej, Mikołaj · Kapitulum XVI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakoż i tak było, bo drogę otaczały potężne ściany boru, że żaden wiater ni przewiew nijaki nie przedzierał się z pól, a słońce wisiało prosto nad głowami i tak dogrzewało, że rozprażone drzewa stały bez ruchu i omdlałe czuby pochylały nad drogą, i tylko raz wraz puszczały bursztynowe igliwo, co kołujący spływało na drogę. Grzybny zapach bajorów i liścia dębowego aż wiercił w nozdrzach.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III
Albert opowiada mi, jak zacna matka Loty, umierając, zdała na nią całe gospodarstwo i dzieci, zaś jemu oddała Lotę samą w opiekę. Odtąd wstąpił w dziewczynę zgoła inny duch, pośród trosk gospodarczych spoważniała i stała się prawdziwą matką rodzeństwa. Każdą chwilę jej życia wypełnia czynna miłość i praca, a mimo to nie zatraciła swej wesołości i pogody.…
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 10 sierpnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 72 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.