motyw literacki
Przysięga
72fragmenty
25lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Potop 16 fragmentów
- Hamlet 6 fragmentów
- Trzej muszkieterowie 6 fragmentów
- Krzyżacy 5 fragmentów
- Odyseja 4 fragmenty
- Ogniem i mieczem 4 fragmenty
- Cierpienia młodego Wertera 3 fragmenty
- Klechdy sezamowe 3 fragmenty
- Moralność pani Dulskiej 3 fragmenty
- Nie-Boska komedia 3 fragmenty
- Quo vadis 3 fragmenty
- Iliada 2 fragmenty
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Ja o sławę Nie dbam, a wyższa teraz nad sąd ludu, Będę, czym dawno byłabym, zrodzona Pod inną gwiazdą. Życie pełne trudu Na dwie połowy przecięła korona. Przeszłość odpadła jak od płytkiej stali, Którą po stronie jednej ośliniła Żmija — połowa jabłka leci zgniła I czarna jadem. Wyście mnie nie znali Taką, jak byłam — niech więc lud nie śledzi Przeszłości mojej.…
«Gdy tu, w tym środku gorącej miłości, Ja świecę tobie płomienniej i żywiej Nad wszystkie ziemskich blasków wielmożności, Tak, że zwyciężam twoich oczu siłę; Nie dziw się, robi to wzrok doskonały, Który pochwyca szybko przedmiot cały, A raz schwyciwszy, bada nie leniwiej. Już widzę jasno, jak w tym duchu świta Jasność od światła wiecznego odbita, Którego widok w nas miłość zapala.…
Znowu zaczął się taniec i przez czas jakiś zabawialiśmy się splataniem i rozplataniem ramion. Z jakimże powabem, z jaką lekkością poruszała się! A gdy przyszło do walca i zaczęliśmy się toczyć dokoła siebie, niby dwie kule, szło nam zrazu nieskładnie, gdyż większość tańczących nie umiała tańczyć walca, z czego powstał pewien zamęt. Uczyniliśmy roztropnie i pozwoliliśmy się im wyhasać.…
Purpurowa kotara na ołtarzu zachwiała się, a jej fałdy przybrały taką formę, jak gdyby spoza niej chciał wyjść człowiek. — Bądźcie świadkami — wołał zmienionym głosem Chaldejczyk — niebieskie i piekielne moce. A kto by nie dotrzymał umowy albo zdradził jej tajemnicę, niech będzie przeklęty... — „Przeklęty!..." — powtórzył jakiś głos. — I zniszczony...…
Wynurzał Mi swoją miłość bardzo obyczajnie. Tak, tak, bo czynić to jest obyczajem. I słowa swoje stwierdził najświętszymi, Jakie być mogą, przysięgami. Plewy Na młode wróble! Wiem ja, gdy krew kipi, Jak wtedy dusza hojną jest w kładzeniu Przysiąg na usta. Nie bierz tych wybuchów Za ogień, więcej z nich światła niż ciepła, A i to światło gaśnie w oka mgnieniu.
Gniew Achilla, bogini, głoś, obfity w szkody, Który ściągnął klęsk tyle na greckie narody, Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do Erebu, A na pastwę dał sępom i psom bez pogrzebu Walające się trupy rycerskie wśród pola: Tak Zeusa wielkiego spełniała się wola Odtąd, gdy się zjątrzyli sporem niebezpiecznym Agamemnon, król mężów, z Achillem walecznym. Od kogóż tej niezgody pożar zapalony?…
…Pamiętajmy wreszcie z góry o tym, że tylko jeden z nas może być wybrańcem, a dwaj pozostali muszą z odkurem się pogodzić, na hańbie poprzestać i wyzbyć się tak sercowych, jak pięściowych uroszczeń do warg, które ich jako niezdatnych pominą.…
Wówczas zbójcy zaczęli chórem szeptać do kapitana: — Zlituj się nad Alofem! Przebacz Alofowi. Alof dumnie się wyprostował i zawołał: — Nie znoszę litości! Nie przyjmuję przebaczenia! Przyrzekliśmy sobie nawzajem ukarać śmiercią tego, kto wroga odnaleźć nie potrafi. Nie tylko ja kapitanowi, lecz i kapitan mnie dał to samo przyrzeczenie! Ja obiecałem umrzeć własnowolnie, on zaś obiecał zabić mnie własnoręcznie.…
— Jeśli mi cię podarowali, toś mój sługa. — Wasz, panie. — Więc rozkazuję wrócić. — Ja zaprzysiągł, a choć ja jeniec spod Bolesławca i chudy pachołek, ale włodyczka...
— Więc ja pana zapewniam, że jutro dostaniesz pieniądze! — zawołała patrząc na niego z pogardą. — Słowo? — spytał Żyd delektując się w duszy jej pięknością. — Słowo daję, że jutro będziecie wszyscy spłaceni... Wszyscy, i to co do grosza!...
— Na Jowisza! — pan wie, to rzecz poważna — do kpin się nie nadaje! — szepnął pośpiesznie Jim, gdym stanął po raz pierwszy na progu ich domu. Tak, w romansie ich nie było miejsca na żarty; wśród nieszczęść życiowych zamienili przysięgi jak rycerz z dziewicą na nizinach nawiedzanych przez duchy. Światło gwiazd im wystarczało, światło tak słabe, iż nie mogło cieniom nadać kształtów i wskazać przeciwnego brzegu rzeki.
Jakież to bydlę było ci podnietą, Żeś mi się z twoim otworzył zamiarem? Gdyś śmiał to zrobić, wtedy byłeś mężem; Bądź więcej, niźli byłeś, będziesz razem I więcej mężem. Ni ci czas, ni miejsce Sprzyjały ongi, sam chciałeś je stworzyć; Dziś przyszły same, a ty serce tracisz?…
Nie kłamię. Jak Boga chcesz mieć przy skonaniu? Jak Boga chcę mieć przy skonaniu!
O jedno słowo cię proszę — o jedną obietnicę tylko — powiedz, że go zawsze kochać będziesz. — I ciebie, i jego — wierzaj mi.
Gdy świt różanopalcą urodził Jutrzenkę, Syn Odysa się z łoża porwał, wdział sukienkę Chędogą, a przez ramię zawiesił miecz srogi, Pięknymi postołami białe opiął nogi I wyszedłszy z komnaty, jak niebianin śliczny, Wydał rozkaz keryksom, aby okoliczny Lud kędziornych Achiwów na wiecę zwołali; Więc na głos ich Achaje zewsząd się ściągali.…
— Dajże, Boże miłosierny, daj takową świętą wojnę na chwałę chrześcijaństwu i naszemu narodowi, a mnie grzesznemu pozwól w niej wota moje spełnić, abym in luctu mógł być pocieszony albo też śmierć chwalebną znaleźć! — To waść ślub wedle wojny uczynił?…
— Kondeusz pacta musiałby poprzysiąc jak i każden inny, a wódz to ma być wielki, akcjami wojennymi wsławiony. — Za łaską Bożą nie potrzebujemy wodzów we Francji szukać. I sam pan Sobieski pewnie od Kondeusza nie gorszy. Uważ, Michale, że Francuzi tak samo w pończochach chodzą jak Szwedzi, więc pewnie i tak samo przysiąg nie dotrzymują. Carolus Gustavus gotów ci był co godzina przysięgać. U nich to jak orzech zgryźć.…
— Wszystkich tu obecnych waszmościów biorę na świadki, żem pana Kmicica, chorążego orszańskiego, wyzwał na bitwę samowtór i to mu przyrzekłem, iż jeśli mnie położy, odjedzie wolno, nie doznając w tym od waszmościów przeszkody, co mu na rękojeściach zaprzysiąc musicie na Boga Najwyższego i święty Krzyż... — Poczekajcie jeno! — zawołał Kmicic — wolno ze wszystkimi ludźmi odjadę i pannę ze sobą zabiorę.…
— O nie, w tym wypadku taka przysięga nic nie da. To dobre przy jakichś głupstwach, na przykład z dziewczynami, bo te i tak w końcu wszystko wypaplają. Ale w takiej poważnej sprawie przysięga musi być zrobiona na piśmie. I podpisana własną krwią!…
Winicjusz pobladł, pojął bowiem, że chcą go rozłączyć z Ligią i że gdy straci ją ponownie, to może nigdy w życiu jej nie ujrzeć... Rozumiał wprawdzie, że zaszły między nią i nim rzeczy wielkie, na mocy których, chcąc ją posiąść, musi szukać jakichś nowych dróg, o których nie miał jeszcze czasu myśleć.…
O! Julio, Przysięgam na ten księżyc, co wspaniale Powleka srebrem tamtych drzew wierzchołki... O! Nie przysięgaj na księżyc, bo księżyc Co tydzień zmienia kształt swej pięknej tarczy; I miłość twoja po takiej przysiędze Mogłaby również zmienną się okazać.
Anielo! ręka! Powtórzmy tu śluby Nam wiecznej chwały, a im wiecznej zguby. razem podając sobie ręce, mówią razem i powoli Przyrzekam na kobiety stałość niewzruszoną, Nienawidzieć ród męski, nigdy nie być żoną. Nienawidzieć, tak, oprócz mego stryja. I mego ojca. I stryjecznych braci. I pana Jana... I pana Karola. I Józia... Kazia, Stasia... Hola! hola! Na ostrożności nikt nigdy nie straci.
— A teraz, panowie — rzekł d'Artagnan, nie troszcząc się bynajmniej o wyjaśnienie swego postępowania Portosowi — wszyscy za jednego, jeden za wszystkich; to nasze hasło, nieprawdaż? — Jednakże... — zaczął Portos. — Ręka do góry i przysięgnij! — zawołali razem Atos i Aramis. Zwyciężony przykładem, klnąc z cicha, Portos podniósł rękę i czterej towarzysze powtórzyli rotę przysięgi podyktowanej przez d'Artagnana.…
…Chłopiec był młody i głupi, więc uwierzył, kazał nam tylko przysiąc na Koran, że tak jest. Zsiedliśmy z wielbłądów i przysięgli... Mahdi nas rozgrzeszy... — I pobłogosławi — rzekł Idrys. — Mów, coście następnie uczynili.
Z daleka jechał, miał blisko; goniec, zwiastun, Wernyhora! Tam! już jakaś wielka Zgoda. Z daleka jechał, miał blisko — koniec i początek Sprawy. Kazał. — Słowo. Słuchać muszę, zaprzysiągłem się na duszę. Jego siła mnie urzekła: Duch narodu! Widmo z Piekła! gwałtu, rety, jesteś chory, cosi, gdziesi, kajsi, ktosi – piłeś duza. Duch ponosi!
— Loto! — zawołałem, przyklękając, ujmując jej dłoń i rosząc ją rzęsistymi łzami. — Nad tobą czuwa błogosławieństwo boże i duch matki twojej. — Szkoda, że jej pan nie znałeś! — powiedziała, ściskając mą dłoń. — Warta była tego, byś ją pan poznał! — Zdało mi się, że zginę. Nikt nie wyrzekł o mnie szczytniejszego, dumniejszego słowa.…
Plewy Na młode wróble! Wiem ja, gdy krew kipi, Jak wtedy dusza hojną jest w kładzeniu Przysiąg na usta. Nie bierz tych wybuchów Za ogień, więcej z nich światła niż ciepła, A i to światło gaśnie w oka mgnieniu. Bądź odtąd trochę skąpsza w przystępności I więcej sobie waż rozmowę swoją Niż wyzywanie drugich do rozmowy.…
Inni wodzowie, liczne sprawujący ludy, W słodkim spoczynku dzienne utopili trudy. Sam Atryd, co powszechny trzymał rząd nad Greki, Tysiączne ważąc myśli, nie zamknął powieki... Gdy na obóz trojański rzuci oczy drżące, Trwożą go zapalonych płomieni tysiące, Przeraża głos piszczałek i mężów wołanie.…
Dzięki tobie znów jestem wolny i znów widzę słońce, ptaki i drzewa. Przysięgi jednak złamać nie mogę. Sam to chyba dobrze rozumiesz, że przysięga Geniusza musi być spełniona. Nie marudź więc i nie zwlekaj. Wybierz rodzaj śmierci i umieraj w tym przekonaniu, że śmiercią swoją spełniłeś przysięgę Geniusza! — Mój panie Geniuszu — odpowiedział rybak — opowieść twoja bardzo mnie zaciekawiła.…
— Ja poprzysiągł, że waszej miłości nie opuszczę: poprzysiągł na Krzyż i na cześć. A gdyby waszą miłość jakowaś przygoda spotkała, jakoże pokazałbym się na oczy mojej pani w Zgorzelicach! Ja jej przysięgał, panie! Więc zmiłujcie wy się nade mną, bym się nie pohańbił przed nią. — A nie przysięgałeś jej, że mi będziesz posłuszny? — zapytał Zbyszko. — Jakże nie! We wszystkim, jeno nie w tym, bym poszedł precz.…
Moglibyście na to przysiąc? Przed Przenajświętszym Sakramentem. Za nią, jak za siebie.
Czy mnie poznajesz, Mario? — Przysięgłam ci na wierność do grobu. —
Eos z łoża ślicznego Titona gdy wstała, Na bogów i na ludzi zdrój światła wylała, A na wiecu zasiedli niebianie zebrani, Śród nich Zeus, pan wszystkiego, wszyscy mu poddani. Atenie na myśl przyszły Odysa cierpienia, Ninie jeńca Kalypsy, i do zgromadzenia Rzekła: „Ojcze Kronidzie, wy bogowie inni!…
— Ja, Jeremi Wiśniowiecki, wojewoda ruski, książę na Łubniach i Wiśniowcu, przysięgam Tobie, Boże w Trójcy Świętej jedyny, i Tobie, Matko Najświętsza, jako podnosząc tę szablę przeciw hultajstwu, od którego ojczyzna jest pohańbiona, póty jej nie złożę, póki mi sił i życia stanie, póki hańby owej nie zmyję, każdego nieprzyjaciela do nóg Rzeczypospolitej nie zegnę, Ukrainy nie uspokoję i buntów chłopskich we krwi nie……
Tak się rozporządziwszy, na wieczerzę wszyscy radni do pana generała podolskiego poszli, który szczególniej podczas tej ochoty uczcił pana Wołodyjowskiego, i miejscem, i winem, i potrawami, i mową, przewidując, iż po oblężeniu do przezwiska „małego rycerza" miano „Hektora kamienieckiego" przez potomność dodane będzie.…
…Bierzże oną dziewczynę, kiedy ci do serca przypadła, i pamiętaj, kto ci ją daje. — Wasza książęca mość, ja chyba oszaleję!... Życie, krew moja do waszej książęcej mości należą!... Co mam czynić, aby się wywdzięczyć? co? Mów wasza książęca mość! rozkazuj! — Dobrem za dobro mi odpłać... Miej wiarę we mnie, miej ufność, że co uczynię, to dla dobra publicznego uczynię.…
Winicjuszowi krew napłynęła do głowy. Pokusa raz jeszcze wstrząsnęła całym jego jestestwem. Tak jest! To był sposób i tym razem sposób pewny. Gdy raz będzie miał Ligię u siebie, któż zdoła mu ją odjąć? Gdy raz uczyni Ligię swoją kochanką, cóż jej pozostanie innego, jak zostać nią na zawsze? I niech zginą wszelkie nauki! Co dla niego będą znaczyli wówczas chrześcijanie, razem z ich miłosierdziem i posępną wiarą?…
Anna Austriacka wróciła do pokoju i wyszła z niego za chwilę, niosąc szkatułkę z drzewa różanego z jej cyfrą, złotem nabijaną. — Weź to, milordzie — rzekła — i zachowaj po mnie na pamiątkę. Buckingham wziął szkatułkę i po raz drugi padł na kolana. — Obiecałeś mi pan, że odjedziesz — wyrzekła królowa. — Dotrzymam słowa. Podaj mi rękę, królowo, odjeżdżam.…
Ona odczuwa me cierpienia. Dzisiaj przeniknęło mi serce jej spojrzenie. Byliśmy sami, ja milczałem, a ona patrzyła na mnie. Nie dostrzegałem teraz jej ponętnej piękności, znikł mi sprzed oczu urok jej wzniosłego ducha. Odczułem o wiele czulsze spojrzenie, malowało się w nim głębokie współczucie i słodka litość. Dlaczegóż nie wolno mi było rzucić jej się do stóp?…
Tak; siedź tu, stryjaszku, Terazże, duszo moja, pilnuj hasła, A tym jest: Żegnam cię, pamiętaj o mnie! Przysiągłem mu być wiernym.
— Rybaku! — zawołał Geniusz. — Otwórz szkatułę, a przysięgam ci, że uczynię cię człowiekiem bogatym. — Nie ufam twoim przysięgom! — odpowiedział rybak. — Niedowiarku! Znów mi nie ufasz! — rzekł Geniusz. — Wiedz o tym, że Geniusze spełniają swe przysięgi i dotrzymują swego słowa. — Przysięgnij mi na potężne imię króla Salomona, że nie pozbawisz mnie życia, lecz uczynisz człowiekiem bogatym — wówczas ci uwierzę.…
…Obiecajcieże mi, jako i sierot Zychowych nie tylko sami nie pokrzywdzicie, ale i nikomu ich pokrzywdzić nie dacie. — Przysięgamy! Przysięgamy! — Na rycerską cześć i na klejnot? — Na rycerską cześć i na klejnot! — I na krzyż także? — I na krzyż! — Bóg słyszał. Amen! — zakończył Maćko. I odetchnął głęboko, bo wiedział, że takiej przysięgi dotrzymają, choćby każden miał sobie pięści z gniewu i złości poobgryzać.
Może się pani Tadrachowa wódki napije. Rączki całuję wielmożnej pani — ja przysięgłam od wódki. Śmieje się. śmiejąc się Ale od likierku? No... chyba... do Dulskiej Daj, Anielko, coś słodkiego.
Patrz, z jaką dumą spogląda na wszystkich. — Myśli, że świat podbił. — A on się tylko nocą przedarł przez obóz chłopów. — Sto trupów położył, a dwieście swoich stracił. — Nie dajmy, by go wodzem obrali. klęka przed Arcybiskupem U stóp twoich składam zdobycz moją. — Przypasz miecz ten, błogosławiony niegdyś ręką Świętego Floriana. — Niech żyje hr. Henryk — niech żyje! I przyjm ze znakiem Krzyża Św.…
…Nie trapi się czekaniem, by mógł jechać dalej. Ot byśmy ciemny okręt z najnowszych wybrali I spuścili na morze; dobrać młodych flisów, Pięćdziesięciu dwóch, znanych z dawniejszych popisów, A gdy do ławic wiosła raz przymocujecie, Wrócicie na ląd, w moim teremie podjecie Sobie na drogę. Wszystko znajdzie się na razie.…
Jechali do jaskini lwa, zwiesiwszy głowy, komisarze i resztki nadziei w nich gasły, a tymczasem Skrzetuski, jadąc poza długim szeregiem sani, pilno rozpatrywał twarze pułkowników przybyłych z Chmielnickim, czy nie ujrzy między nimi Bohuna.…
— Nie może inaczej być — mruczał — tylko jutro pewnie powiedzą nam: aut, aut! — bądźcie z Radziwiłłem, a przebaczę wam wszystko, jeszcze nagrodzę! Tak? Dobrze! Będę z Radziwiłłem! Jeno zobaczymy, kto kogo oszuka. To do więzienia szlachtę pakujecie, na wiek i na zasługi nie macie względu? — dobrze! Komu szkoda, temu płacz! Głupi będzie pod spodem, a mądry na wierzchu.…
— Lecz szlachetny Winicjusz został chrześcijaninem, panie. Przysięgam na ten blask, jaki od ciebie bije, że mówię prawdę i że nic nie przejmuje mnie takim obrzydzeniem, jak kłamstwo.
Pokazujemy 48 z 72 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.