motyw literacki
Prawnik
16fragmentów
8lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie 6 fragmentów
- Podróże Guliwera 3 fragmenty
- Chłopi, Część druga - Zima 2 fragmenty
- Hamlet 1 fragment
- Król Maciuś Pierwszy 1 fragment
- Lalka 1 fragment
- Satyry 1 fragment
- Zemsta 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
— Cóż, na to jest tylko jedna rada, zaczną las ciąć, całą wsią iść, rozegnać, nie pozwolić dopóty, aż się dziedzic ze wsią nie ugodzi! — rzekł mocno Antek. — To samo uradzali u Kłęba. — Uradzali! Ale nie zrobią, bo kto pójdzie za nimi? — Gospodarze pójdą. — Nie wszystkie. — Jak Boryna poprowadzi, to i wszyscy pójdą. — Jeno nie wiada, czy Maciej zechce. — To Antek poprowadzi — wykrzyknął zapalczywie Balcerek.…
Masz i drugą. Nie jestże to czasem czerep adwokata? Gdzież się podziały jego kruczki i wykręty, jego ewentualności, jego kazualności i matactwa? Jak może znieść, aby go ten grubianin bił w ciemię swoją plugawą motyką, i nie wystąpić przeciw niemu z akcją o czynną obelgę? Hm! hm!
— Panie ministrze, a czy jak ja ich wypuszczę, oni mogą mnie wsadzić do kozy? — Nie mają prawa, choć z drugiej strony tom 949 omawia stronę prawną tak zwanego — zamachu stanu. — Nie rozumiem — przyznał król Maciuś. — Ile trzeba czasu, aby to wszystko zrozumieć? — Chyba z pięćdziesiąt lat — odpowiedział minister. Maciuś westchnął. Korona zawsze zdawała mu się ciężką, ale teraz tak mu ciężyła, jakby była kulą armatnią.
Znalazłszy się w przedsionku, pan Ignacy chce iść na drugie piętro; jednocześnie omija go schodząca stamtąd baronowa Krzeszowska w towarzystwie mężczyzny, który ma powierzchowność znudzonego nauczyciela języków starożytnych.…
«Cóż złego, że przeniosłem stoły do zamczyska? Nikt na tym nic nie stracił, a pan może zyska. Bo przecież o ten zamek dziś toczy się sprawa. My od dzisiaj do zamku nabyliśmy prawa I mimo całą strony przeciwnej zajadłość Dowiodę, że zamczysko wzięliśmy w posiadłość.…
Co do sądów, chciał także, ażebym mu dawał niektóre objaśnienia, co mogłem uczynić z wielką dokładnością, bo sam zostałem niegdyś prawie zniszczony przez długie prowadzenie sprawy, mimo że ją w końcu wygrałem ze zwrotem kosztów. Spytał mnie, jak wiele pospolicie potrzeba czasu dla wyjaśnienia, co jest słuszne, a co niesłuszne. Czy prawowanie nie kosztuje wiele?…
„Zgodzić przeciwne rzeczy cud, mówią, w naturze; Wierzę, ale nie u nas. W każdej koniunkturze My mamy coś nad innych. Rzadkim przywilejem Obdarzeni, gdzie inni płaczą, my się śmiejem, Więc gdzie się drudzy śmieją, my płakać gotowi. Ten przywilej czy sławę, czy hańbę stanowi, Nie moja rzecz objawiać, a choćbym objawił, Któż by wierzył?…
Lecz kto szturka, ten nie łechce? Ha! Zapewne. A więc bije? Oczywiście. Komu kije Porachują kości w grzbiecie, Ten jest bity — wszak to wiecie? A kto bity, ten jest zbity? Co? Ha! dobrze pan powiada, Ten jest zbity. Więc was zbili, To rzecz jasna, moi mili. Ta, już jakoś tak wypada.
— Ani chybi, wezmą go w dybki i posadzą w kreminale. — Co mu ta zrobią? widział to kto? są na to świadki? co? — zauważyła Balcerkowa, że to procesownica była sielna i na prawie się znała. — A nie złapał go to stary?... — Złapał, ale na czym innym, a choćby i widział podpalanie, świadczyć nie może, bo ociec i w złości z sobą żyli.…
Już Sędzia spał. Więc Woźny cicho wszedł do sieni, Siadł przy świecy i dobył książeczkę z kieszeni, Która mu jak Ołtarzyk Złoty zawsze służy, Której nigdy nie rzuca w domu i w podróży. Była to trybunalska wokanda: tam rzędem Stały spisane sprawy, które przed urzędem Woźny sam głosem swoim przed laty wywołał, Albo o których później dowiedzieć się zdołał.…
Dajmy na to, że sąsiad mój chce mieć moją krowę, więc zaraz idzie do patrona, to jest do uczonego tłumacza prawa, i obiecuje mu nagrodę, jeżeliby mógł dowieść, że ta krowa nie należy do mnie. Ja także muszę uciekać się do jakiego patrona tego samego kunsztu, aby sprawy mojej bronił, bo mi prawo nie pozwala bronić się samemu. Otóż ja, co mam za sobą oczywistą sprawiedliwość, znajduję się w dwojakim kłopocie.…
…Woźny od rana czekał pod oknem na przyzbie. Sędzia, skończywszy pozew, Protazego wzywa, Skargę przeciw Hrabiemu głośno odczytywa: O skrzywdzenie honoru, zelżywe wyrazy, Zaś przeciw Gerwazemu o gwałty i razy; Obudwu, o przechwałki, o koszta z powodu Procesu, ciągnie w rejestr taktowy do grodu. Pozew dziś trzeba wręczyć ustnie, oczywisto, Nim zajdzie słońce.…
Pan mój nie mógł pojąć, dlaczego ten cały rodzaj prawników tak się głowi, tyle zachodu i trudu sobie zadaje jedynie po to, by sprzymierzając się z niesprawiedliwością, krzywdzić zwierzęta własnego gatunku.
Protazy śpieszył włożyć swą woźnieńską odzież. Przecież żupana ani kontusza nie kładzie: One służą ku wielkiej sądowej paradzie; Na podróż ma strój inny: szerokie rajtuzy I kurtkę, której poły podpięte na guzy Można zakasać albo spuścić na kolana; Czapka z uszami, sznurkiem u wierzchu związana, Wznosi się na pogodę, spuszcza się przed słotą.…
Wtem Asesor nadbiegał, krzycząc: «Areszt kładę W imię Imperatorskiej Mości; oddaj szpadę, Panie Hrabio, bo wezwę wojskowej pomocy, A wiesz pan, że kto zbrojnie śmie napadać w nocy, Zastrzeżono tysiącznym dwóchsetnym ukazem, Że jak zło...» Wtem go Hrabia w twarz uderzył płazem. Padł zgłuszony Asesor i skrył się w pokrzywy; Wszyscy myśleli, że był ranny lub nieżywy.
…Jako człek doświadczony i biegły w prawnictwie, Chce Hrabiego osadzić na nowym dziedzictwie Legalnie i formalnie: więc za Woźnym biega, Aż go po długich śledztwach za piecem dostrzega, Wnet porywa za kołnierz, na dziedziniec wlecze I zmierzywszy mu w piersi Scyzoryk, tak rzecze: «Panie Woźny, pan Hrabia śmie waćpana prosić, Abyś raczył przed szlachtą bracią wnet ogłosić Intromisyją Hrabi do zamku, do dworu Sopliców……
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.