motyw literacki
Potwór
41fragmentów
15lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Boska Komedia 13 fragmentów
- Lalka 5 fragmentów
- Quo vadis 5 fragmentów
- Kwiaty polskie 3 fragmenty
- Napój cienisty 3 fragmenty
- Klechdy polskie 2 fragmenty
- Odyseja 2 fragmenty
- Baśnie 1 fragment
- Dym 1 fragment
- Faraon 1 fragment
- Genesis. Księga Rodzaju. Bereszit 1 fragment
- Hymny 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Wtedy przypomniała sobie dziewczynka, jak oglądała z Kajem płatki śniegu przez szkło powiększające. Tamte jednak były inne i nie takie wielkie. Te wyglądały strasznie, jak żywe istoty: były to rzeczywiście przednie straże królowej śniegu.…
Wszedłem w krąg drugi, ciaśniejszy, gdzie krzyki I jęki boleść zaostrza w ton dziki. Tam straszny Minos z czołem nasrożonym Patrząc ponuro i zgrzytając wściekle, Bada i sądzi wchodzące grzeszniki, Wyroków swoich znak dając ogonem. Dusza, na której cięży grzechu plama, Gdy przed nim staje, spowiada się sama.…
Ale choć od okienka wiało srodze i szron aż do izby zalatywał przez spróchniałe ramy, podchodziła do niego co raz, żeby na fabrykę spojrzeć. Gorzała ona wprost facjatki długim szeregiem oświetlonych okien, huczała wewnętrzną pracą płuc swoich olbrzymich, szczękała żelastwem, dźwięczała biciem młotów, zgrzytała zębami pił, syczała żądłami topionych metalów.…
— To gryf!... Wyraźnie widziałem skrzydła!... — mówili Azjaci. — Pustynia roi się potworami!... — dodał stary Libijczyk. Ramzes był stropiony; jemu także zdawało się, że przebiegający cień miał głowę węża i coś na kształt krótkich skrzydeł. — Czy w rzeczy samej — zapytał kapłana — w pustyni ukazują się potwory?…
potwory תַנִּינִם taninim Talmud Księdze Hioba Bawa Batra Hiob
Dlaczego płaczesz? Nędza jest wszędzie! Nędza w miłości i nędza w cierpieniu! Łam się! Nie masz spokoju? Rozpękające drzewa twojej ziemi nie przywabiają cię woniami swymi? Uciekasz przed się, aby szukać ciszy, która twe serce usłyszy? Nędza jest wszędzie! W twym sercu jest nędza i w tych zwaliskach zagasłego świata, na które patrzysz zadziwionym okiem, nie — tylko nędza! Patrz! patrz bez końca!…
Prócz Memozyn są jeszcze Syroidy, co mają jedną rękę, jedną nogę i jedno tylko oko, a na domiar złego wszystko — lewe, nie wyłączając oka, tak że dla nich świat cały i Bóg, co go stworzył, po lewej stronie się znajduje, i z tego powodu, jak się raz w lesie zbłąkają, nigdy już wybłąkać się nie mogą, bo takie to niedołężne, że czy trzeba, czy nie trzeba — wciąż jeno na lewo i na lewo bez ustanku skręca.…
— Jestem niezadowolony i jest mi smutno — rzekł Murzyn. — Czemu ci smutno? — spytała Chryzeida. — Czyż nie dość cię czczę i uwielbiam? — Cóż mi z tego, że ty jedna mnie czcisz i uwielbiasz? — odparł Murzyn. — Nikt, prócz ciebie, nie chce uznać mego piękna. Wszyscy mnie nazywają potworem. Smutno mi i nudno na tym świecie. Marzyłem o tym, że zostanę bożkiem nie tylko twoim, lecz i króla, i wszystkich jego poddanych.…
Staję, «gościńców król, włóczęga», Przed chłopską chatą. Dach jej stromy, Spadzista strzecha ziemi sięga Zwichrzoną brodą burej słomy. Mech, szary liszaj spopielony, W szczeliny powtykany, sterczy Jak siwe kłaki starczej piersi Dziadygi, co na progu sieni Siadł w gaciach, ćmiąc machorkę czarną...…
— A skąd pan wiesz, że ja nie jestem łotrem? — A skąd pan wiesz, że koń nie jest krową? — odpowiedział Geist. — W czasie moich przymusowych wakacyj, które niestety, ciągną się po kilka lat, zajmuję się zoologią i specjalnie badam gatunek człowieka. W tej jednej formie, o dwu rękach, odkryłem kilkadziesiąt typów zwierzęcych począwszy od ostrygi i glisty, skończywszy na sowie i tygrysie.…
Tak mówię do dziewczyny: Nie wwódź mnie w bór ciemny, Nie wołaj po imieniu, nie patrz oko w oko, — Bo nigdy nie wiadomo, co za stwór tajemny Z mroku na świat pod ludzką przychodzi powłoką. A nuż jestem odmienny, niźli tobie chce się, — Niż ten, którego tulisz w niemej pieszczot skardze. Poznasz mnie nad jeziorem — i w polu i w lesie — A nie poznasz na łożu, nie poznasz przy wardze.
„Skoro okręt nasz prądy oceanu minął I na bezkresny przestwór wód morskich wypłynął, Pędzim k'wyspie Ajai, gdzie Eos się rodzi, Gdzie mieszka z swym orszakiem i gdzie Helios wschodzi; A stanąwszy u brzegu przy piaszczystej ławie, Wysiadamy z okrętu, znużeni w przeprawie, Spać się kładziem i śpimy do jutrzenki świtu.…
I nagle ujrzał przed sobą jakby przepaść bez dna. Był patrycjuszem, był trybunem wojskowym, był człowiekiem potężnym, ale nad wszystkimi potęgami tego świata, do którego należał, stał przecie szaleniec, którego ni woli, ni złośliwości niepodobna było przewidzieć.…
Siedzieli jak zmokłe ptaki na gałęzi, nasłuchując, co się dzieje na dole. A tam przez jakiś czas trwało głębokie milczenie, lecz niebawem ozwały się pomruki, odgłos jakby chłeptania, cmokanie oddzieranych kawałów mięsa oraz chrapliwy oddech i postękiwanie potworów.
Zaś śmiałości — w tym sposobie Da mi dowód, kto dać zechce: W oddalonej stąd krainie Jadowity potwór słynie, Najmężniejszym trwogą bywa, Krokodylem się nazywa. Niech go schwyci i przystawi, Moje oko nim zabawi; Bom ciekawa jest nad miarę Widzieć żywą tę poczwarę. To jest wolą niewzruszoną — A kto spełni, co ja każę, Ten powiedzie przed ołtarze, Tego tylko będę żoną.
Kiedym odzyskał zabłąkane zmysły, Co się nad losem dwojga moich krewnych W żalu, w litości i smutku rozprysły, Nowy się obraz przede mną rozrzucił: Gdziem tylko spojrzał, kędym się obrócił, Widziałem inne męki i męczonych.…
…— Niedaleko sięgając, ojciec mój nieboszczyk miał takie najście w swym życiu. Co noc go dusiołek nawiedzał i, łatwo powiedzieć, w kształcie wieprza wędzonego. — Wędzonego? — spytał Dziura. — Wędzonego — powtórzył znachor, kładąc dumny nacisk na tej niezwykłej okoliczności. — Czego nieboszczyk nie czynił, aby się od dusiołka odczepić! Nic nie pomogło.…
Lecz Monstra Fabulosa, postrach Mediewalnych mrocznych katedr (Niejeden średniowieczny frater Biesa się uczył na tych monstrach), Lecz zoologia legendarna, Teratologia fantastyczna, Z nauką o demonach styczna, Dziwy zamorskie i bestiaria, Wysnute z wyobraźni mnichów I «do Indyey» podróżników, Gnanych cudowną żądzą cudów W bajeczne kraje barwnych ludów — — A pletli ci peregrynanci Troje niewidy z tych awantur — Te……
— Więc posłuchaj — mówił Geist. — Tak zwana ludzkość, mniej więcej na dziesięć tysięcy wołów, baranów, tygrysów i gadów, mających człowiecze formy, posiada ledwie jednego prawdziwego człowieka. Tak było zawsze, nawet w epoce krzemiennej. Na taką tedy ludzkość w biegu wieków spadały rozmaite wynalazki.…
Do drugiego Macieja pierwszy Maciej rzecze: — «Hamuj się, niecierpliwy na wiosnę człowiecze! Ma łeb dzielny — wieczorem, kto go miewał — wzarań — Tak, jak ja — com nie szczędził mym zadumom starań... Wiem, co wiem! — W kniejach leśnych, w przepaściach paprotnych Mieszka Czmur — wpośród czarów dzikich i samotnych — I nic — tylko pilnuje zaklętego ziela, Które nieśmiertelności — gdy je zjesz — udziela.…
„Skoro okręt nasz prądy oceanu minął I na bezkresny przestwór wód morskich wypłynął, Pędzim k'wyspie Ajai, gdzie Eos się rodzi, Gdzie mieszka z swym orszakiem i gdzie Helios wschodzi; A stanąwszy u brzegu przy piaszczystej ławie, Wysiadamy z okrętu, znużeni w przeprawie, Spać się kładziem i śpimy do jutrzenki świtu.…
Winicjusz zaledwie miał czas rozkazać kilku niewolnikom, by jechali za nim, po czym wskoczywszy na konia, popędził wśród głębokiej nocy przez puste ulice Ancjum, w kierunku Laurentum. Wpadłszy pod wpływem straszliwej wieści w stan jakby szału i umysłowego zdziczenia, chwilami nie zdawał sobie dokładnie sprawy, co się z nim dzieje, miał tylko poczucie, że na tym samym koniu siedzi za jego plecami nieszczęście i……
«Ojcze szatanie! Patrz no, jakie dziwy!» Tak Plutus krzyczał głosem ochrypiałym. Mądry przewodnik rzekł do mnie: «Bądź śmiałym, Pokrzepmy w sobie umysł bojaźliwy; Jaką bądź władzę mieć może ten potwór, Nie wzbroni wejść nam w tych skał ciemny otwór». Potem w potwora policzek nadęty Spojrzał i mówił: «Milcz, wilku przeklęty! Niechaj cię strawi własny wybuch gniewu.…
…Więc wszeptywała w ołtarz brzucha «Płomienie prawdy», «walki ducha», Hasła «porywów» i «zapału», Modlitwą nasycała płód, Błagając Boga, by wysłuchał... Daremne modły, próżny trud, Bezsilne sny, marzenia. Embrion W folbluta rasowego zjędrniał, I oto z sacrosanctum biódr Cesarskim cięciem wydobyty, Rósł — trzeźwy, sprytny, głupi, syty, Zakusom czartów i aniołów Jednako w duszy niedostępny — Straszny!...…
— Bardzo mi to pochlebia — odpowiedziała, lekko rumieniąc się, panna Izabela — ale jestem pewna, że prędko znudzi pana mój wykład. Bo dla mnie nie zawsze las jest piękny, czasem bywa okropny. Gdybym tu była sama, z pewnością nie widziałabym ulic, kościołów i buduarów. Kiedy jestem sama, las mnie przeraża. Przestaje być dekoracją, a zaczyna być czymś, czego nie rozumiem i czego się boję.…
…Czmur rozwarł pysk drapieżny zwyczajem potwora, Aż odsłonił krtań krwistą — kły — i zwój jęzora. Splunął Maciej, jęzora zgorszony straszydłem, I gębę w czas potłumił pięścią, jak gasidłem. Jęknął Czmur w nieskończoność, truchlejąc haniebnie Przed nawałą Maciejów zbyt groźną liczebnie!
Lecz jeszcze na początku widowiska zjawił się wśród ludu cezar na wspaniałej cyrkowej kwadrydze, zaprzężonej w cztery białe rumaki, przybrany w ubiór woźnicy i barwę stronnictwa Zielonych, do którego i on, i jego dwór należał. Szły za nim inne wozy, pełne dworzan w świetnych strojach, senatorów, kapłanów i nagich bachantek z wieńcami na głowach i dzbanami wina w ręku, w części spitych i wydających dzikie okrzyki.…
Miejsce przechodu, brzeg ze ścianą ściętą I to, co jeszcze na przechodzie było, Ze wstrętem wszelki wzrok by odwróciło. Taki jest widok zwaliska przy Trento, Co na Adygę stoczyło się z góry, Trzęsieniem ziemi lub z braku podpory Brzeg spadający środkiem skał wyłomu Z wierzchu zejść na dół nie radził nikomu, Tak był okropnie stromy i wysoki; A na wierzchołku rozwartej opoki, Sromota Krety, leżał rozciągnięty Potwór z……
Ta zaś panna śpi przez taki interes, że jej ktoś wbił złotą szpilkę w głowę, może ze zbytków, a może i z nienawiści; Bóg ich tam wie. Tak śpi i nie ocknie się, dopóki jej kto szpilki z głowy nie wyciągnie i potem się z nią nie ożeni. Ale to rzecz ciężka i nawet niebezpieczna, bo tam w podziemiach pilnują skarbów i samej panny różne straszydła.…
— Przez troskliwość o cezara — odpowiedział Scewinus. — Mam dalekiego krewnego w pretorianach, który zwie się Scewinus, tak jak i ja, i przez niego wiem, co dzieje się w obozie... Niechęć rośnie i tam... Kaligula, widzisz, był także szalony, i patrz, co się stało! Oto znalazł się Kasjusz Cherea...…
«Zarażająca świat tchem jadowitym, Oto z ogonem stalowym bestyja. Którym broń łamie i mury przebija!» Tak mówił wódz mój, a na zwierza skinął, Aby z powietrza do nas lot swój zwinął, Na brzeg, gdzie szliśmy nadrzecznym granitem. I oszukaństwa spadł obraz obrzydły; Wysunął głowę, pierś pod stopy nasze, Lecz nie położył ogona na tamie.…
Co się tam — mówił dziaduś — koło niego nie działo, włosy na głowie stają. Otoczyły go przecie takie poczwary, że inny umarłby od samego ich wejrzenia. Były — mówił dziaduś — niedopyrze wielkie jak psy, ale ino wachlowały nad nim skrzydliskami. To zastąpiła mu drogę ropucha, duża jak ot ten kamień, to wąż zaplątał mu się między nogi, a kiedy kowal ciapnął go, wąż zaczął płakać ludzkim głosem.…
Jakoż nie czekano już długo. Nagle ozwał się przeraźliwy głos mosiężnych trąb, a na ów znak otworzyła się krata naprzeciw cesarskiego podium i na arenę wypadł wśród wrzasków bestiariów potworny tur germański, niosący na głowie nagie ciało kobiece.
Tak na most z mostu, mówiąc rzeczy inne, A których pieśń ta opiewać nie myśli, Przez skalne chrapy, progi niegościnne, Piąty z kolei, kiedyśmy już przyszli: Wytchnąwszy trochę, ciekawością ginę, Aby oglądać inną rozpadlinę Tych złych tłumoków, inne łzy daremne; Dno jej, widziałem, szczególnie jest ciemne.…
Pokazujemy 34 z 41 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.