Czytam Lektury
motyw literacki

Miasto

159fragmentów 36lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Małe złego początki wzrastają z uporu; Zawżdy ludzi omamia płochy punkt honoru. Miasto jedno w ustawnej zostawało trwodze: Jędrzej, Piotr, nocni stróże, zawzięli się srodze. Więc rozruch w domach, w karczmach, na każdej ulicy; Piotra wójt utrzymywał, Jędrzeja ławnicy. Za mężami szły żony, za starszymi dzieci, Przeniósł się wreszcie rozruch od mieszczan do kmieci.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Nocni stróże
Na miejscach, które dziś piaskiem zaniosło, Gdzie car i trzcina zarasta, Po których teraz wasze biega wiosło, Stał okrąg pięknego miasta. Świteź, i w sławne orężem ramiona I w kraśne twarze bogata, Niegdyś od książąt Tuhanów rządzona, Kwitnęła przez długie lata.
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Świteź
Była to noc pogodna, jasna, bardzo cicha; płynęli niewidzialni ponad wielkim miastem, lecz minęli piękne, bogate ulice i anioł zwrócił lot srebrzystych skrzydeł w stronę ciasnego, ciemnego zaułka, pełnego śmieci, słomy i popiołu. Na środku ulicy leżały skorupy potłuczonych garnków, talerzy, gałgany, kawałki kapeluszy... Nie było to piękne.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Anioł
I powleczem korowód, smęcąc ujęte snem grody, W bramy bijąc urnami, gwizdając w szczerby toporów, Aż się mury Jerycha porozwalają jak kłody, Serca zmdlałe ocucą, pleśń z oczu zgarną narody.
Bema pamięci żałobny rapsod, Norwid, Cyprian Kamil · VI
Tak postępując wzdłuż błotnych wybrzeży, Wpierw nim przyszedłem pod wieżę wysoką, W szczyt jej z powodu dwóch małych płomieni Utkwiłem oczy; sygnał z drugiej wieży Jej odpowiadał, lecz w takiej przestrzeni, Że ledwo dobrze wytężone oko Mogło odróżnić jeden od drugiego. Więc się zwracając do mędrca mojego, Pytam: «Co znaczą te hasła ogniowe, Kto ich znakami prowadzi rozmowę?».
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń VIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I swój wasąg tam umieścił, źrebicę wyłożył łbem do półkoszka, nasuł jej do kobiałki obroku, bat schował na dno, pod siedzenie, otrzepał się ze słomy i ruszył prosto do Mordki, tam gdzie błyszczały trzy mosiężne talerze, aby się nieco przyogolić — wyszedł wkrótce czysto ostrugany i tylko z jednym zacięciem na brodzie, zalepionym papierem, przez który sączyła się krew.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III
Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi, Próżno brzegom gwałt czynisz i hamujesz drogi; Nalazł fortel król August, jako cię miał pożyć, A ty musisz tę swoje dobrą mayśl położyć, Bo krom wioseł, krom prumów już dziś suchą nogą Twój grzbiet nieujeżdżony wszyscy deptać mogą.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi wtóre — Na most warszewski
Przez szybę, ruchomą od spływającej wody, widać było kawałek pustej ulicy Emerytalnej, z głębokimi, brukowanymi rynsztokami i jedną niedużą podstrzyżoną akacją, dygocącą od wiatru i zmokłą, pełną sczerniałych, poskręcanych strąków między liśćmi.
Granica, Nałkowska, Zofia · 7
Długom–ci czekał na przedwieczne Słowo, jakkolwiek we mnie było i poza mną, we wszystkich drzewach i we wszystkich trawach, w wszystkich jasnościach i wszystkich ciemnościach, w róży i lilii, w robaku i płazie, w głębinach wody i w górach pustynnych, w płaczu, nadziei, w uciesze i trwodze.
Hymny, Jan Kasprowicz · Hymn św. Franciszka z Asyżu fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie, nie pochowali mnie wówczas, choć jest pewien okres czasu, który widzę niby przez mgłę, wzdrygając się ze zdumieniem, jakbym wspominał przejście przez jakiś świat niepojęty, wyzuty z nadziei i pragnień. Znalazłem się znów w mieście grobów, podrażniony widokiem ludzi spieszących ulicami, aby zwędzić jeden drugiemu trochę pieniędzy, aby pożerać haniebnie przyrządzone posiłki, łykać niezdrowe piwo, snuć głupie i…
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wyspę łąk porzucono na pałaców stepy, Uciekam tu opodal od wrącego gminu; Lud woli pić dym węgli i zaglądać w sklepy; A ten ogród, czarowna sielanka Londynu, Jak ustęp złoty w nudnym ginie poemacie. Ludzie! wy się tym drzewom przypatrywać macie Jak cudom Boga obok cudów waszej ręki. Drzewa nietknięte, rajskie zachowały wdzięki; Nieraz mgły nadpłynione w kłęby czarne zwiną I liściowym wachlarzem na miasto odwieją.
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zło mnie bezbrzeżne dotknęło. O biada! Naród wśród moru upada I myśli zbrakło już mieczy Ku obronie i odsieczy, Pola kłosem się nie skłonią, Matki w połogach mrą lub płody ronią. Jak lotne ptaki, wartkie błyskawice, Mkną ludzie cwałem w Hadesu ciemnice. Nad miastem zawisła głusza I stosy trupów po ulicach leżą, A śmierć i dżumę szerzą; Nikt ich nie płacze, nie rusza.
Król Edyp, Sofokles · PARODOS fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Maćko, lubo zaniepokoił się trochę tym, że Powała tak o ich bezpieczeństwie myśli, podziękował z wielką wdzięcznością i wjechali do miasta. Lecz tu obaj ze Zbyszkiem zapomnieli znów na chwilę o troskach na widok cudów, które ich otoczyły.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział czwarty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
albowiem uwiecznić trzeba było nowy dom pana, z góry wiadomo. z góry widać wszystko poprzez chmury i słońce. albowiem pięknie jest patrzeć przez pańskie okno z góry na ludzi, znad oka latarni. jak oni biegają tam i z powrotem, jak wiecznie się spieszą. ze szpitala na cmentarz przechodzi się po pasach, najbezpieczniej w świecie. zamieszkaliśmy w domu pana w samym centrum starego ciała miasta, które ciągle się leczy.
Księga Wyjścia, Wojciech Brzoska · modlitwa poprzez żaluzje fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Staję, «gościńców król, włóczęga», Przed chłopską chatą. Dach jej stromy, Spadzista strzecha ziemi sięga Zwichrzoną brodą burej słomy. Mech, szary liszaj spopielony, W szczeliny powtykany, sterczy Jak siwe kłaki starczej piersi Dziadygi, co na progu sieni Siadł w gaciach, ćmiąc machorkę czarną...
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem na ulicy budził się szmer i za szybami sklepu coraz częściej przesuwali się przechodnie. To służąca, to drwal, jejmość w kapturze, to chłopak od szewca, to jegomość w rogatywce szli w jedną i drugą stronę jak figury w ruchomej panoramie. Środkiem ulicy toczyły się wozy, beczki, bryczki — tam i na powrót...
Lalka, Bolesław Prus · III. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tomasz Judym wracał przez Champs Elysees z Lasku Bulońskiego, dokąd jeździł ze swej dzielnicy koleją obwodową. Szedł wolno, noga za nogą, wyczuwając coraz większy wskutek upału ciężar własnej marynarki i kapelusza. Istny potop blasku słonecznego zalewał przestwór.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Wenus z Milo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
całuje ją w rękę Proszę wielmożnej pani! Ja chciałam prosić, że ja już od pierwszego pójdę sobie. Co? jak? ciszej Pójdę sobie. Ani mi się waż. Ja za ciebie zapłaciłam w kantorze. Musisz dalej służyć. A to mi się podoba! Ja dam na swoje miejsce. Patrzcie ją! jak się odgryzła. Już jej się w głowie przewróciło. O! już miasto na nią działa... Może na pannę służącą się śpieszy? co?
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA II
A ulica zaledwo, że to on, — dostrzega I, biegnąc w mgłę następną, nigdzie nie dobiega! I te sklepy, co w świateł mizdrzą się potopie! I te drzewa, co wiedzą, że tkwią w Europie! I księżyc, co na dachach dolśnił się do czczości! I niebo — nad dachami! Niebo bez przyszłości.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W chmur odbiciu (cykl) — Pejzaż współczesny
Żal więc był we wszystkich duszach. Miasto wołało za odjeżdżającymi głosami dzwonów, jakby prosząc i zaklinając ze swej strony, by go nie opuszczano, nie wystawiano na niepewność, na złe losy przyszłe; wołało, jakby tym żałosnym dźwiękiem dzwonów chciało się żegnać i utrwalić w pamięci...
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXIV
Opuściwszy gwarną część miasta, zapuścili się w jedną z jego oddalonych, ubogich dzielnic, gdzie Scrooge nigdy nie zaglądał, wiedząc, że ludność jej miała jak najgorszą opinię. Składała się ona z ulic ciemnych, pełnych błota; domy i sklepy były tu nędzne, mieszkańcy bosi, półnadzy, pijani, budzili wstręt i obrzydzenie.
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · IV. Ostatni duch fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przyjechał jednak dość wcześnie. Posłów i postronnych zjazd był tak wielki, że gospody ni w samej Warszawie, ni na Pradze, ni nawet za miastem wcale nie można było dostać; trudno się było też do kogo zaprosić, bo w jednej izbie po trzech i czterech się mieściło.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cesarz wraca na swoją kwaterę. Przybył do miasta Galny: hrabia Roland zdobył je i zniszczył; od tego dnia stało sto lat pustką. Król czeka nowin od Ganelona i haraczu z Hiszpanii, wielkiego kraju.
Pieśń o Rolandzie, Autor nieznany · LIII
Król byłby najbardziej absolutnym monarchą na świecie, gdyby mógł nakłonić ministrów do poddania się zupełnie swojej woli, ale ci mają swoje dobra na ziemi i uważając, że łaska królów jest niestała, strzegą się szkodzenia sobie samym, uciskając wolność swoich ziomków. Jeżeli które miasto zbuntuje się, podzieli się na walczące stronnictwa polityczne lub nie chce płacić podatków, król ma dwa sposoby poskromienia.
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział trzeci fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kiedy tak ciężko walczyło pod dwiema bramami wojsko polskie i kiedy ciągle grozi mu niebezpieczeństwo odsieczy z Gdańska, gdyby Ménard został pobity, zdarzył się wypadek, który na los oblężenia wpłynął od razu i decydująco. Miasto Tczew posiadało trzy bramy: Młyńską, czyli Gdańską, na północy, Wodną, czyli Wiślańską, na południu, i Wysoką, na zachodzie. O istnieniu Bramy Wodnej nikt z oblegających nie wiedział.
Popioły, Stefan Żeromski · Ku morzu fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Rzędzian nie miał zamiaru zostawać na noc w „Pokrzyku", bo z Wąsoszy do Szczuczyna było niedaleko — pragnął więc tylko dać wytchnienie koniom, zwłaszcza tym, które wozy ładowne ciągnęły. Gdy więc Kmicic pozwolił mu jechać dalej, nie tracił Rzędzian czasu i w godzinę później wjeżdżał już do Szczuczyna późną nocą i opowiedziawszy się strażom, roztasował się w rynku, bo domy były przez żołnierzy pozajmowane, którzy i…
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nocą spadło trochę śniegu. Zanim otworzyłem oficjalnie bramę na znak rozpoczęcia dnia handlu, wyprawiwszy pijanych gości i sprzątnąwszy pokój, furman, który wstał przed świtem, zdążył wyrzucić wapno z dołu i zawieźć na budowę, a, wróciwszy z kursu, wyprząc konia i usunąć z placu ślady kół. Tak wczesnym rankiem na dworze było jeszcze sinawo, a na ulicy — pusto. Z torów kolejowych dochodził grzechot pociągów.
Pożegnanie z Marią, Tadeusz Borowski · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Miasto Baku znalazło się w położeniu fatalnym. Bronione przez artylerię angielską, która silnie i umiejętnie ufortyfikowała się na wzgórzach, i przez pułki ormiańskie, które teraz nic nie miały do stracenia, skoro jeszcze Gruzini pociągnęli do domu, znalazło się pod ogniem artylerii tureckiej.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz dalsza rozmowa urwała się, wniesiono ich bowiem na rojne ulice, na których przeszkadzał jej gwar ludzki. Przez Vicus Apollinis skręcili na Forum Romanum, gdzie w dnie pogodne przed zachodem słońca gromadziły się tłumy próżniaczej ludności, by przechadzać się wśród kolumn, opowiadać nowiny i słuchać ich, widzieć przenoszone lektyki ze znakomitymi ludźmi, a wreszcie zaglądać do sklepów złotniczych, do księgarni…
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił». «Bóg zapłać». «Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz, Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz? Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?» «Nie ze wszystkim, luboć to zazwyczaj tak bywa, Pierwsze czasy cukrowe». «Toś pewnie w goryczy?» «Jeszczeć!» «Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część pierwsza — Żona modna fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wyszedłem w noc zimową, kolorową od iluminacji nieba. Była to jedna z tych jasnych nocy, w których firmament gwiezdny jest tak rozległy i rozgałęziony, jakby rozpadł się, rozłamał i podzielił na labirynt odrębnych niebios, wystarczających do obdzielenia całego miesiąca nocy zimowych i do nakrycia swymi srebrnymi i malowanymi kloszami wszystkich ich nocnych zjawisk, przygód, awantur i karnawałów.
Sklepy cynamonowe, Schulz, Bruno · Sklepy cynamonowe fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na miejscach, które dziś piaskiem zaniosło, Gdzie car i trzcina zarasta, Po których teraz wasze biega wiosło, Stał okrąg pięknego miasta. Świteź, i w sławne orężem ramiona I w kraśne twarze bogata, Niegdyś od książąt Tuhanów rządzona, Kwitnęła przez długie lata.
Świteź, Mickiewicz, Adam · Świteź
Wówczas cała gromada opuściła kancelarię. Smutek jeszcze większy ogarnął Marcina i jego matkę, gdy się znaleźli na ulicy. Niepokój oczekiwania nie ustał, a wzmogło się znużenie. Chłopiec od chwili przyjazdu do tego miasta był smutny.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
To powiedziawszy wziął dziewczynkę za rękę i poszli ku pierwszej za Port-Saidem kanałowej przystani, za nimi zaś nadążała Murzynka Dinah, niegdyś piastunka małej Nel. Szli wałem oddzielającym wody jeziora Menzaleh od kanału, przez który przepływał w tej chwili, prowadzony przez pilota, duży parowiec angielski.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ I
Jaki taki niech se szczeka. Czy dziwota, czy dziwota: zamiast wody, że chcę mleka; że nie gonię, kto ucieka; na konkury lat nie trwonię, jak ci, co lat kwarantannę czekają, nim zgarną pannę. Mego zdania to nie zmienia. Punkt widzenia, kąt widzenia O ten kredens, o tę szafę rozbiją się, jak o rafę, i najbardziej zakochani; — znałem takich, proszę pani, pięć lat byli zaręczeni — naraz kredens wszystko zmieni.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«A ponieważ dostałeś, coś tak drogo cenił, Winszuję, panie Pietrze, żeś się już ożenił». «Bóg zapłać». «Cóż to znaczy? Ozięble dziękujesz, Alboż to szczęścia swego jeszcze nie pojmujesz? Czyliż się już sprzykrzyły małżeńskie ogniwa?» «Nie ze wszystkim, luboć to zazwyczaj tak bywa, Pierwsze czasy cukrowe». «Toś pewnie w goryczy?» «Jeszczeć!» «Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!
Żona modna, Krasicki, Ignacy · Żona modna fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dobrze czyni, kto zawżdy z dobrymi obcuje; I najlepszego miejsce nieprawe zepsuje. Smutną synogarlicę na zdradnej zasadzce Złapał ptasznik przemyślny i osadził w klatce Trzy dni w mieście siedziała, czwartego uciekła; A co niegdyś powtórnych związków się wyrzekła, Śmielsza w kroku i z przeszłej śmiejąc się ofiary, Za jedną utraconą znalazła dwie pary.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Synogarlica
Jeśli rozdzielę szczupłe wojsko moje, Krewnemu nie dam obrony; A jeśli wszyscy pociągniem na boje, Jak będą córy i żony?« »Ojcze, odpowiem, lękasz się niewcześnie, Idź, kędy sława cię woła, Bóg nas obroni: dziś nad miastem we śnie, Widziałam jego anioła. Okrążył Świteź miecza błyskawicą, I nakrył złotemi pióry, I rzekł mi: póki męże za granicą, Ja bronię żony i córy«. —
Ballady i romanse, Adam Mickiewicz · Świteź
Pewien młody uczony z naszych stron północnych udał się w kraje gorące. O różnicy klimatu wiedział bardzo dobrze z książek, ale się wielu rzeczy nie domyślał. Nie przypuszczał na przykład, że w ciągu dnia, kiedy słońce świeci jasno, będzie musiał jak wszyscy tamtejsi mieszkańcy siedzieć zamknięty w domu. Wyglądało to, jakby wszyscy w mieście spali: zamykano okiennice, drzwi i bramy, zapuszczano ciężkie rolety.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Cień fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O błahe nasze po krwi uszlachcenie! Jeśli na ziemi wzbijasz w pychę ludzi, Gdzie tak mdłe ducha naszego skłonienie; Rzecz ta podziwu już we mnie nie wzbudzi, Odtąd gdy próżny chwaliłem się z ciebie, Tam gdzie nie błądzą żądze, mówię, w niebie. Ty jesteś płaszczem, co szybko się skraca, Jeśli z dnia na dzień zasługa lub praca Nowego sukna dla cię nie przykroi, Czas mknie z nożycą wkoło poły twojej.
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń XVI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Witek ostawał się nieco, bo mu markotno było, że to nie miał butów, ino boso szedł. — A czy to można do zakrystii boso, co? — pytał cicho. — Głupiś! Pan Jezus ci ta na buty czyje zważa, a nie na pacierze... — Pewnie że tak, ino w butach to zawżdy przystojniej... — szeptał smutniej. — Kupisz ty sobie jeszcze buty, kupisz... — A kupię, Kuba, kupię.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie woła dziś przewoźnik: „Wsiadaj, kto ma wsiadać! Niebezpieczno się wozić, gdy mrok pocznie padać." Słysz, mam ja zegar w mieszku, który póki bije, Póty też i gospodarz, co go nosi, pije. A ty spi, przewoźniku, nie dbając na goście; Byś i darmo chciał przewieźć, ja wolę po moście.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi wtóre — Na tenże (Nie woła dziś przewoźnik: „Wsiadaj, kto ma wsiadać!)
Rynsztokiem waliła woda, zmywając z kamieni ślady wapna i niosąc na sobie w podskokach jakieś szmatki, papiery i patyki. Widok postarzałego Awaczewicza i paprochy mknące wodą rynsztoka dały się ująć łącznie jedną, heraklitową formułą przemijania.
Granica, Nałkowska, Zofia · 7
Wyspę łąk porzucono na pałaców stepy, Uciekam tu opodal od wrącego gminu; Lud woli pić dym węgli i zaglądać w sklepy; A ten ogród, czarowna sielanka Londynu, Jak ustęp złoty w nudnym ginie poemacie. Ludzie! wy się tym drzewom przypatrywać macie Jak cudom Boga obok cudów waszej ręki. Drzewa nietknięte, rajskie zachowały wdzięki; Nieraz mgły nadpłynione w kłęby czarne zwiną I liściowym wachlarzem na miasto odwieją.
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Miastu, któregoś dzieckiem, służyć radą Jest obowiązkiem miłości i prawa.
Król Edyp, Sofokles · EPEJSODION I
W Krakowie niedługo zabawili, a byliby zabawili jeszcze krócej, gdyby nie prośby Jaśka, który chciał się ludziom i miastu napatrzyć, albowiem wszystko wydawało mu się snem cudownym.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział czterdziesty pierwszy
stworzył nas pan do miłości miast śmierci na podobieństwo pierwszej w pokoju z widokiem na nowy cmentarz i ostatniej dzisiaj na długiej martwej ulicy z widokiem na „erotic center"
Księga Wyjścia, Wojciech Brzoska · modlitwa z trzech miast
Balkony i otwarte okna Opustoszały. Nieszczęśliwa, Jakaś krzycząca i okropna, Matka z balkonu mnie porywa. Ludzie biegają po pokojach, Jak gdyby tamtych udawali, A tam, choć głuszej, ciągle wali, Lecz jakby naprzód... Jakby dalej... Otwórzcie balkon! Niech zobaczę! Matka zanosi się od płaczu! Otwórzcie! Patrzcie, co się dzieje! Patrzcie! Spęczniałe i spienione Chlusnęły tłumy nad wagonem.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział drugi fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 159 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.