motyw literacki
Polska
61fragmentów
19lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Pamiątki Soplicy 7 fragmentów
- Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie 7 fragmentów
- Beniowski 6 fragmentów
- Kwiaty polskie 6 fragmentów
- Przestrogi dla Polski 6 fragmentów
- Wesele 4 fragmenty
- Noc listopadowa 3 fragmenty
- Ogniem i mieczem 3 fragmenty
- Popioły 3 fragmenty
- Promethidion 3 fragmenty
- Chłopi, Część czwarta - Lato 2 fragmenty
- Dziady, część III 2 fragmenty
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
O matko Polsko, jak dawno nie grzmiało Na twoich stepach takie dzikie hasło! Jak dawno ludziom na stepie nie dniało Krwawo — i słońce na szablach nie gasło! Co dnia się mijasz z twoją dawną chwałą, Zło się na twoich obszarach rozpasło; — Zaledwo chłopek dawną wiarę chowa I serce... A ty się już rodzisz nowa, W żłobku serc naszych biednych położona Na zwiędłym kwiecie marzeń i popiołów; Matki my biedne...…
…— A ja wam radzę, głosujcie, jak chcą urzędy. Szkoła potrzebna i żeby była najgorsza, to będzie lepsza od żadnej. A o jakiej zamyślacie, nie dadzą. Trudno, głową muru nie przebodzie. Nie zechcecie uchwalić, to i bez waszego przyzwoleństwa postawią. — Jak nie damy pieniędzy, to za cóż postawią? — ozwał się któryś z kupy. — Głupiś!…
Kto zna dobrze ówczesne wypadki, da świadectwo autorowi, że sceny historyczne i charaktery osób działających skryślił sumiennie, nic nie dodając i nigdzie nie przesadzając. I po cóż by miał dodawać albo przesadzać; czy dla ożywienia w sercu rodaków nienawiści ku wrogom? czy dla obudzenia litości w Europie?…
…I z tej codziennej mitologii Nagłych, z zaułka, zjawień, olśnień, To z barwy, z linii, to z melodii Chwila ojczyzną ci wyrośnie. Zjawi się taka niewątpliwa, Wyłączna, nie do podrobienia, Że poznasz z echa, zwęszysz z cienia: To ona — twoja, własna, żywa. A to silniejsze niż potęga Batorych, Chrobrych, Jagiellonów, Niż pompatyczna dziejów księga, Niż namaszczona rozbajęda Bombastów, bardów, fanfaronów!…
Piasku, to tobie szeptali leżąc, wracając w ciebie krwi nicią wąską, dzieci, kobiety, chłopi, żołnierze: „Polsko, odezwij się, Polsko". Piasku, pamiętasz? Wisło, przepłyniesz szorstkim swym suknem po płaszczu plemion. Gdy w boju padnę — o, daj mi imię, moja ty twarda, żołnierska ziemio.
Jeszcze Polska nie zginęła, Kiedy my żyjemy.
Tyś dla mnie rzucił tron. Dla ciebie tron zdobędę, koronę dam na skroń. Ty mój — kochanku — panie — Dam tobie królowanie. W kościele Świętego Jana. Carstwo. Korona zmartwychwstana. Nie od dziś to czuję i wiem i pragnę, chcę i drżę — ty mój — ty zadmiesz w róg — powołasz — ty na bój! A oni z tobą rycerze; — zwyciężą! — Szał mnie bierze. — Kochanku — powstań ty, zdruzgotaj Cara, zgnieć! Zapalaj burze, ognie nieć.…
…o Chmielnicki, patrząc bystrzej od innych, rozumiał zarazem lepiej od wielu, że Rzeczpospolita nie umie użyć swych sił i sama o nich nie wie, ale jest potęgą olbrzymią. Gdyby jaki człowiek schwycił w ręce tę potęgę, wtedy kto by mu się oparł?…
…Bóg często dla korzyści drugich niegodnym sługom swoim wielkie rzeczy objawia. W tym względzie doświadczałem i ja Jego łaski. Oto rok siódmy temu, gdy w celi mojej, gorzko płacząc nad ojczyzną, modliłem się, ujrzałem anioła Polski. Widziałem jego tak, jak na was przytomnych patrzę; a Bóg raczył udzielić siły, żem mógł znieść oblicze tego mocarza niebieskiego.…
Właśnie dwukonną bryką wjechał młody panek I obiegłszy dziedziniec zawrócił przed ganek. Wysiadł z powozu; konie porzucone same, Szczypiąc trawę ciągnęły powoli pod bramę. We dworze pusto: bo drzwi od ganku zamknięto Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto. Podróżny do folwarku nie biegł sług zapytać, Odemknął, wbiegł do domu, pragnął go powitać.…
— Bom ja jest hetman nie tylko polski, ale chrześcijański; bo na straży krzyża stoję! A choćby też Kozacy okrutniej jeszcze wnętrzności Rzeczypospolitej szarpali, ja karków zaślepionego, ale chrześcijańskiego ludu pogańskim mieczem nie będę ścinał. Bo czyniąc to, ojcom i dziadom naszym, dziadom moim własnym, popiołom ich, krwi, łzom, całej dawnej Rzeczypospolitej powiedziałbym: „rakka!" Na Boga!…
…Staliśmy oko w oko, pierś przeciw bagnetowi, na grobli, w opłotkach Chebdzia... Tyś zrobił swoje nie gorzej od Żółkiewskiego... — Milczałbyś oto waćpan! — rzekł Piotr grubiańsko i ordynarnie. — Żółkiewski nie odszedł żywy z placu honoru. Waćpan nie wiesz, czy jak? Dał głowę. Tak jakby ją kazał wbić na spisę dla wiekuistego przestrachu pokoleń. Nie wyprzysiągł się pod mieczem swego Boga.…
— Pewnie, że w Katyniu, ty bękarcie! Ty wiesz, co to znaczy? To twoi kochani rodacy ze Wschodu, twoja Polska, gadzino zapluta! — wybuchnął nagle chorąży i także podszedł do stołu. Wpił się kościstymi palcami w czarny blat, aż mu paznokcie nabiegły krwią. — A co, nie podoba wam się Polska, prawda, nie podoba? Pan chorąży chciałby innej. Żeby chorągiew nosił w niej, chorągiew?…
O Polsko, pieśnią Pan Bóg cię zapala, Aż rozgorzejesz jak lampa na globie! I chłop, co nieraz rąbie u Moskala, Dla onej pieśni robi, co jest w tobie, Dla onej, która to carstwa rozwala! Rzecz dziwna! Wszakże jeszcze są dziwniejsze — Pieśń twa, o Polsko, przeszła już ciemniejsze I na świeczniku staje ze skrzydłami Złotymi... także dźwięk, co gra harfami I polonezem przechodzi Europę...…
Nie wzdrygnież się poczciwy szlachcic na tę jedną myśl! Od pół wieku o wydarciu Narodu Polskiego szlachcie i o podzieleniu między siebie kraju i szlachty w wszystkich Europy układach, w wszystkich zgromadzeniach monarchów bywają rozmowy. W wszystkich pismach publicznych powszednim przysłowiem zostało: Turka z Europy wypędzić, Polskę podzielić.…
Nie damy miana Polski zgnieść, Nie pójdziem żywo w trumnę, W Ojczyzny imię i w jej cześć Podnosim czoła dumne. Odzyska ziemię dziadów wnuk. Tak nam dopomóż Bóg!
…Jako hrabia mógłbym być obserwatorem tylko. To tylko w Polsce jest tak ostro postawiony problem hrabiego jako taki.
Otwarła się toń! Upomina się o swoje Umarła. Szumem, gwarnością, zawrotem idzie ku nam z powrotem
Mery, chuda dziewczyna, o kościstych biodrach, garbatym nosie i niewidocznych prawie ustach, siadła do fortepianu i apatycznie uderzyła w klawisze; z tą sinawą cerą, popstrzoną krostami, z zaczerwienionym nosem i chudymi, długimi rękami, robiła wrażenie oskubanej, zamrożonej gęsi, okręconej w jasne jedwabie. — Gdzież tu są te słynne złote jałówki łódzkie? — pytał cicho Horn Karola.…
…Między brzozami usiedli i gwarzą Na złote słońce obróceni twarzą. O czem? — o Polsce; ona jako zmora Trzymała wtenczas we śnie wszystkie duchy.
— A zmądrzałem, bo wiem, że wszystkiemu złemu winni panowie. — Duby smalone pleciesz, a cóż ci to złego zrobili? — A to, że za polskich czasów tyle jeno dbali o naród, żeby go batem popędzać i ciemiężyć, a sami se tak balowali, jaże i przebalowali cały naród, że tera wszystko trza zaczynać od początku, na nowo.…
…C'en est trop — a łajdaki, służby was nauczę! rzuca się na krzesło ze drżeniem Pan kazał wpuścić — schwytując się Co? co? — ty śmiesz, ty! mnie gadać? Toś wyuczył się w Polsce panu odpowiadać. Stój, stój, ja cię oduczę. — Wieść go do kwatery Policmejstra — sto kijów i tygodnie cztery Na chleb i wodę
My, ludzie skromni, ludzie prości, Żadni nadludzie ni olbrzymy, Boga o inną moc prosimy, O inną drogę do wielkości: Chmury nad nami rozpal w łunę, Uderz nam w serca złotym dzwonem, Otwórz nam Polskę, jak piorunem Otwierasz niebo zachmurzone.…
Jeszcze Polska nie zginęła, Kiedy my żyjemy. Co nam obca przemoc wzięła, Szablą odbierzemy. Marsz, marsz Dąbrowski, Z ziemi włoskiej do Polski. Za twoim przewodem Złączym się z narodem.
Listopad to dla Polski niebezpieczna pora — ?
Chmielnicki rozumiał i to także, jak mimo całej słabości strasznym był odpór tej Rzeczypospolitej. W taką bezładną, źle powiązaną, rozdartą, swawolną, nierządną biły przecie najgroźniejsze ze wszystkich fale tureckie i rozbijały się o nią jak o skałę. Tak było pod Chocimiem, na co własnymi niemal oczyma patrzył. Jednak ta Rzeczpospolita nawet w chwilach swej słabości zatykała swe chorągwie na wałach obcych stolic.…
Rok 1781 był pamiętny dla Nowogródka, w tym roku bowiem był sejmik bardzo forsowny: kilka tysięcy szlachty zjechało się na wybory pisarza ziemskiego. Po śmierci pana Tadeusza Danejki książę wojewoda wileński prowadził pana Rejtena, brata owego wielkiego Tadeusza powszechnie w województwie lubionego; a że zwykle u nas wybory były jednomyślne, nikomu przez myśl nie przeszło, ażeby ktokolwiek mógł z nim o ten urząd……
Chwała Bogu, że teraz, jeśli nasza młodzież Wyjeżdża za granicę, to już nie po odzież, Nie szukać prawodawstwa w drukarskich kramarniach Lub wymowy uczyć się w paryskich kawiarniach. Bo teraz Napoleon, człek mądry a prędki, Nie daje czasu szukać mody i gawędki. Teraz grzmi oręż, a nam starym serca rosną, Że znowu o Polakach tak na świecie głośno; Jest sława, a więc będzie i Rzeczpospolita!…
Bogusz począł przedstawiać zamysły Tuhaj-bejowicza, a przedstawiał z takim zapałem, że istotnie stał się wymowny. Od czasu do czasu drżącą ze wzruszenia ręką nalewał sobie szklanicę miodu, przelewając szlachetny napitek przez brzegi, i mówił, mówił...…
— Dobrze. Powiem wam wszystko, od początku do końca. Niech jeno myśli pozbieram. Ha, no słuchajcie... O scenach ja radoszyckich wspomniałem... Bardzo ja się już otrzaskał z wojną, a na myśl tamten dzień jak przyjdzie, serce od nowa gore! To tak dziś, a cóż wtedy! Młoda krew była w żyłach i wrzący honor w sercu.…
O, gdybym jedną kaplicę zobaczył, Choćby jak pokój ten, wielkości takiej, Gdzie by się polski duch raz wytłumaczył, Usymbolicznił rozkwitłymi znaki, Gdzie by kamieniarz, cieśla, mularz, snycerz, Poeta, wreszcie męczennik i rycerz Odpoczął w pracy, czynie i w modlitwie...…
Polska ma większą konsumpcją od wszystkich innych obtaczających ją krajów. W Polsce stan szlachecki jest w swojej całości i bardzo liczny; stan duchowny z zakonami dotychczas nie zmniejszony; synagogi żydowskie, jak dawniej w innych feudalnych krajach, tak dotychczas w Polsce trwają w swym kwiecie; sług więcej szlachcic w Polsce, niżeli baron w Niemczech chowa etc., etc., — które wszystkie stany nie rodzą, tylko……
…dzisiaj to mój dzień miłości... Czepiłeś się chamskiej dziewki?! Polska to wszystko hołota, tylko im złota; trza było do bękartów Carycy iść smalić cholewki: byłać ta we mnie cnota. Asan mi tu Polski nie żałuj, jesteś szlachcic, to się z nami pocałuj, jesteś wolny! Bierz cię diabli.
…Przyszła mi także z poczty cała paka Lirycznych wierszy — O! Orędowniczko Polski! Najświętsza Panno! o! kantyczko! Zmiłuj się, proszę, proszę — nie nade mną, Ale nad Polską miej ty zmiłowanie!
Po tym rozdziale — huczny wystrzał Oklasków: «Prawda to najczystsza! Mistrzu! Niech żyje demokracja! Mam zastrzeżenia, ale racja, Ja zawsze uwielbiałem mistrza, Zawsze mówiłem, że ten Tuwim — —» ...Cóż to za jeden, co tak mówił? A to siurpryza! Popatrz, popatrz! Zamordębierca, totalista, Podjudzacz, hecarz, dołków kopacz Do «zgniłej demokracji» przystał! Co się to stało?…
Ja jasno widzę. Ja upadłem. Upadłem już. — Już w ogniach, hej, pobladłem. Ja już skończyłem się. A teraz wy gwiazdami. Tak na was czas — wy nie będziecie z nami. Nie łudzę się. Nie, nie chcę. Zostaniem wrogowie. Tak ja was upokorzyć chcę — wy, wy panowie! Dlaczego jeszcze tu? — Tam miasto się gotuje. Tam pożar wre. Powstanie? Szał. Wszyscy orężni. Błyskawice wstrzymali w pędzie — i potężni! A wy — czemu wy tu?…
…Wszak nieraz biły w nią jeszcze większe potęgi, wszak gdy dwieście tysięcy żelaznych Niemców szło pod Grunwaldem na pułki Jagiełłowe, gdy pod Chocimiem pół Azji stanęło do boju, zguba jeszcze bliższą się zdawała — a cóż się stało z tymi wrogimi potęgami? Nie! Rzeczpospolita wojen się nie lęka i nie wojny ją zgubią!…
Rok 1781 był pamiętny dla Nowogródka, w tym roku bowiem był sejmik bardzo forsowny: kilka tysięcy szlachty zjechało się na wybory pisarza ziemskiego. Po śmierci pana Tadeusza Danejki książę wojewoda wileński prowadził pana Rejtena, brata owego wielkiego Tadeusza powszechnie w województwie lubionego; a że zwykle u nas wybory były jednomyślne, nikomu przez myśl nie przeszło, ażeby ktokolwiek mógł z nim o ten urząd……
«Reverendissime — rzekł kichnąwszy Skołuba — To mi tabaka, co to idzie aż do czuba! Od czasu jak nos dźwigam (tu głasnął nos długi) Takiej nie zażywałem (tu kichnął raz drugi); Prawdziwa bernardynka, pewnie z Kowna rodem, Miasta sławnego w świecie tabaką i miodem. Byłem tam lat już...» — Robak przerwał mu: «Na zdrowie Wszystkim waszmościom, moi mościwi panowie!…
Książę Gintułt osobliwą pieczą darzył jeden z klasztorów zamiejskich, a mianowicie Kościół i Klasztor Świętego Jakuba. Wznosząc w tamtej stronie, od zamku aż po drogę opatowską, owe wysunięte ouvrages extérieurs, w czasie dozorowania swych chłopów, długie godziny trawił na kontemplacji odwiecznych romańskich murów kościoła, jego ceglanych ścian, pokrytych sześćsetletnią patyną czasu.…
O Polsko! Twoim proroctwo wyznaniem, Bo jednaś dzisiaj na puszczy wołaniem. Tak wierzę, tak jest, ile człowiek może, Że jest, powiedzieć, tak jest, wielki Boże! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . A teraz wróćcie do waszej rozmowy, Do rozłamania głosu na koterie, Gdzie w drobnych kółkach coraz geniusz nowy, Powstając, ludzkie za sobą mizerie, Osobistości, będzie wlec dopóty, Aż i proroctwa nie……
Cóż by własność nie zrobiła z tak wielkiej ziemi, jaką posiada Naród Polski? Na tę myśl zapuszczam się w rozległe Rzeczypospolitej kraje. Jaki żal, jakie to umartwienie dla Polaka kochającego swoją Ojczyznę — czuć, że na utrzymanie przy Polakach tej ziemi trzeba wiele milionów, a widzieć tę ziemię niesprawiedliwym gwałtem zaklętą przed starannością człowieka Polaka!…
Przypominasz krwawe łuny i jęk dzwonów, i pioruny, i rzeź krwawą, krwawe rzeki? A sen, sen jakiś daleki, jeszcze w uszach mam te dzwony — mieszają weselne grajki: jakieś stare dumy, bajki. Jeszcze w uszach mam te dzwony ponad ich weselne grajki: jęk posępny, jęk męczony, tyle krwi rzezanych ciał; ja tam był, przy trupach stał; jeszcze w uszach mam te dzwony.…
…Polska przez nią śniona Świętą jest, wielką; z góry już uderza Duchem na wszystkie słowiańskie plemiona I do żywota budzi i przymierza; Wielka i silnym podniesiona lotem Nad ludy, w ludach żywot budzi grzmotem. Co piorunami ognistemi lunie, To coraz jeden grób oddaje ducha! Zagotował się żywot w każdej trunie, Zniedokwasiła się zgnilizna, słucha I wstaje...…
Za oknem tłum, za oknem chór, Szum przemieszanej z marszem pieśni, A czasem trzask ostatnich kul Zaszczeka krótko od przedmieści. Ktoś jeszcze gdzieś — wspanialszą pieśń Dogrywa hardo swym naganem: O lepszy świat, o większy cud — I w partyturę srebrnych nut Bemole wbija ołowiane.…
Dobrze sobie nadal tuszę o moim narodzie i ufam, że kiedyś Pan Bóg nad nim się zmiłuje, bo jest w nim wielki duch ofiary. Pomijam, że nigdzie magnaci nie byli tyle datni, ile nasi, i że mieli sobie za szczęście, kiedy kto z nich powstawał; ale i między nami szlachtą zawziętości mało, a chęć udzielania się drugim wielka.…
Mowa księdza wzbudziła takie zadziwienie, Taką radość, że całe huczne zgromadzenie Milczało chwilę; potem na pół ciche słowa Powtarzano: «Tabaka z Polski? Częstochowa? Dąbrowski? Z ziemi włoskiej?...» Aż na koniec razem, Jakby myśl z myślą, wyraz sam zbiegł się z wyrazem, Wszyscy jednogłośnie, jak na dane hasło, Krzyknęli: «Dąbrowskiego!» Wszystko razem wrzasło, Wszystko się uścisnęło: chłop z tatarskim hrabią……
Nie są to słowa. Tu rzecz oczywista. Jest konieczna przyczyna, czemu jedna ziemia rok w rok po 10 do 12 ziarn wydaje, a czemu na drugiej ledwo jedno ziarno pożytku bywa. Nie może być inaczej, jest i tu przyczyna, czemu Polska tak jest nieludną i tak ubogą, kiedy sąsiedzkie kraje tak są bogate i tak ludne.…
Pokazujemy 48 z 61 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.