motyw literacki
Polityka
137fragmentów
22lektury
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Potop 61 fragmentów
- Lalka 21 fragmentów
- Ogniem i mieczem 7 fragmentów
- Pan Wołodyjowski 7 fragmentów
- Podróże Guliwera 7 fragmentów
- Faraon 5 fragmentów
- Rok 1984 4 fragmenty
- Syzyfowe prace 4 fragmenty
- Krzyżacy 3 fragmenty
- Pożegnanie z Marią 3 fragmenty
- Boska Komedia 2 fragmenty
- Konrad Wallenrod 2 fragmenty
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził; Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził; Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał; Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał; Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał; Żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał; Był minister rzetelny, o sobie nie myślał; Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał. — A cóż to jest za bajka?…
Rozmyślając głęboko nad rolą, Dziennikarze szybko pisali: — ideolo — ideolo — ideolo — A tancerzy w hucznej sali Jeszcze ciągle diabli brali diabli brali diabli brali. A już ludzie pracy wstali: W rzeźniach bydło zabijali, Karabiny nabijali, Interesy ubijali, Wrogom zęby wybijali, Wrogom czaszki rozbijali I do krzyża przybijali, Na stalowy pal wbijali I do grosza grosz zbijali I banknoty odbijali, Odbijali, odbijali……
«Za Konstantyna, gdy z Cezarów drzewa Zerwał się orzeł, a przeciwna gwiazda, Nie ta, gdy leciał w Eneasza tropy, Widziała, jak siadł na stolicy nowej; Dwieście i więcej lat ptak Jowiszowy Gościł na Wschodzie, na krańcu Europy, W pobliżu Idy, skąd wyleciał z gniazda. Tam rządził światem w swoich skrzydeł cieniu; Chodząc z rąk do rąk przez koleje różne, Ptak przysiadł w końcu na moim ramieniu.…
„Straszna rzecz!... Tam rozstąpiły się przede mną niezwyciężone pułki Nitagera, a tu — nadzorca więzienia, urzędnik śledczy i wielki pisarz zabiegają mi drogę... Czymże oni są?... Nędznymi sługami mojego ojca (oby żył wiecznie!), który każdej chwili może ich strącić do rzędu niewolników i zesłać w kamieniołomy. Ale dlaczego ojciec mój nie miałby ułaskawić niewinnych?... Państwo tak chce!... I cóż to jest państwo?...…
Kiedyż być może czas lepszy do wojny! Litwa szarpana wewnętrzną niezgodą; stąd dzielny Rusin, stąd Lach niespokojny, stąd krymskie chany lud potężny wiodą. Witołd, zepchnięty od Jagiełły z tronu, Przyjechał szukać opieki Zakonu, W nagrodę skarby i ziemie przyrzeka I wsparcia dotąd nadaremnie czeka.
— Dlaczego oni się pokłócili? — Bo im źle na świecie. — A co będzie, jak naprawdę wyrzucą ministrów? — Wybiorą innych. — No, a ten co krzyknął: „precz z królem". — On zawsze tak krzyczy. — Wariat? — Nie. Tylko nie chce króla. — A czy mogą wyrzucić króla? — Owszem, mogą. — A co wtedy będzie? — Wybiorą kogoś i inaczej go nazwą. To było bardzo ciekawe, prawie tak, jak dwie małe małpki od kacyka murzyńskiego Vey-Bina.
Tymczasem tak on, jak Krzyżacy słali posłów do papieża, do cesarza i do innych panów chrześcijańskich, zarzucając sobie wzajem wiarołomstwo, niewierność i zdradę. Ze strony wielkiego kniazia pojechał z tymi listami mądry Mikołaj ze Rżeniewa, który umiał rozplątywać nici namotane przez przebiegłość krzyżacką, dowodnie wykazując niezmierne krzywdy krain litewskich i żmujdzkich.…
Za oknem tłum, za oknem chór, Szum przemieszanej z marszem pieśni, A czasem trzask ostatnich kul Zaszczeka krótko od przedmieści. Ktoś jeszcze gdzieś — wspanialszą pieśń Dogrywa hardo swym naganem: O lepszy świat, o większy cud — I w partyturę srebrnych nut Bemole wbija ołowiane.…
...Ze smutkiem od kilku lat uważam, że na świecie jest coraz mniej dobrych subiektów i rozumnych polityków, bo wszyscy stosują się do mody. Skromny subiekt co kwartał ubiera się w spodnie nowego fasonu, w coraz dziwniejszy kapelusz i coraz inaczej wykładany kołnierzyk.…
Na ganku rozstawiono już stoły kartowe, ale grono poważnych panów jeszcze do gry nie zasiadało. Kończyli picie likierów, palili cygara i gwarnie rozmawiali. Wprzódy nieco do salonu dolatywały z rozmowy ich niektóre słowa, rzec by można techniczne czy profesjonalne, jako to: tyle i tyle kopiejek za pud takiego i takiego zboża; tyle i tyle za wiadro wódki; taki i taki umłót; taka i taka orka, siejba, kośba itd.…
A właśnie w kabarecie wśród figlów pośpiechu Muchą zdobna łysina trzęsie się od śmiechu, A w sali naprzeciwko grzmi odczyt publiczny, Jak ustalić w niebycie — byt ekonomiczny?
Staję teraz jako pośrednik między tobą a niewolnikami twoimi — tymi przezacnego rodu obywatelami, którzy, wielki człowiecze, klucze zamku Św. Trójcy złożyli w ręce twoje. Pośredników nie znam tam, gdzie zwyciężyłem siłą własną. — Sam dopilnujesz ich śmierci. — Całe życie moje obywatelskim było, czego są dowody niemałe, a jeślim się połączył z wami, to nie na to, bym własnych braci szlachtę...…
Nie widzi Car, co polską wziął koronę, że my tam trupów naszych ścielem mosty. Nie widzi Wielki Książę brat, żeśmy wbrew woli narodu, co nas woła tam — u jego boku stanęli, jako mur, co brata chroni i dzisiaj, gdy nam Bóg na Wolność dzwoni, my nie o sobie myślim w takiej chwili, lecz by tej szczędzić krwi, co tam się leje, gdyście jej tyle w kaźniach roztrwonili, krwi naszej spodleni złodzieje.…
Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie, A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie, Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono I zwirzchności nad stadem bożym zwierzono: Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi, Żeście miejsce zasiedli boże na ziemi, Z którego macie nie tak swe własne rzeczy, Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy.…
— Wszystko to furda, jeśli, jak mówią, wojna z bisurmanem praeparatur, a podobno że tak i jest, bo choć Rzeczpospolita wojny nie chce i niemało już sejmy królowi krwi napsuły, wszelako król może na swoim postawić. Cały ten ogień można będzie na Turka obrócić, a w każdym razie mamy przed sobą czas. Ja sam pojadę do pana krakowskiego i zdam mu sprawę, i będę prosił, by się jak najbliżej ku nam z wojskiem przymknął.…
Sejmiki powiatowe i generały już się były poodprawiały, a ksiądz prymas Prażmowski konwokację na 5 listopada oznaczył. Wielkie były wcześnie różnych kandydatów starania, wielkie partii rozmaitych współzawodnictwa, a choć to elekcja miała dopiero rozstrzygnąć, rozumiał wszakże każdy niezwykłą sejmu konwokacyjnego ważność.…
— Jakkolwiek państwo nasze w oczach cudzoziemca zdaje się być kwitnące, musimy jednak walczyć z dwiema plagami: z buntem wewnętrznym i najazdem z zewnątrz, którym nam grozi potężny nieprzyjaciel. Co do pierwszego, trzeba ci wiedzieć, że od siedemdziesięciu księżyców były w tym państwie dwie partie sobie przeciwne pod nazwami Tramecksan i Slamecksan, tak nazwane od wysokich i niskich klocków, czyli obcasów u……
Służyli zaś wszyscy laudańscy w chorągwi starego Herakliusza Billewicza; więc bogatsi jako towarzysze na dwa konie, ubożsi na jednego, najubożsi w pocztowych. W ogóle szlachta to była wojenna i w zawodzie rycerskim szczególnie rozmiłowana. Natomiast na tych sprawach, które zwykłą materię sejmików stanowiły, mniej się znali.…
Milcząc, podnoszę zegarek i zaczynam gwizdać ze złości. Najpierw fox o wesołej Joannie, potem stare tango o Rebece, potem „Warszawiankę" i „Rotę", a wreszcie repertuar z lewej strony. Właśnie gwizdałem „Międzynarodówkę", wtórując w myśli — Eto budiet poslednij i rieszitielnyj boj, gdy nagle przesłonił mnie wysoki cień i ciężka dłoń spadła mi na kark. Podniosłem głowę i zamarłem.…
Panowanie tureckie w mieście Baku, po ukróceniu barbarzyńskiej rzezi i rabunków, nacechowane w ogóle rozumem i dobrą wolą, nie trwało długo. Traktat wersalski zmusił Turków do ustąpienia z Baku i okolicy, umożliwiając wybrzeżom kaspijskim osiągnięcie pewnej formy niezależności pod nazwą Azerbejdżanu. Lecz ta forma, a raczej foremka nie trwała również zbyt długo.…
Od tamtego momentu wojna trwała w zasadzie nieprzerwanie, choć, ściśle rzecz biorąc, nie była to zawsze ta sama wojna. Przez kilka miesięcy w jego dzieciństwie trwały chaotyczne walki na ulicach samego Londynu, niektóre pamiętał bardzo wyraźnie.…
— Tak, tak... No, panie Wiechowski — rzekł znienacka Jaczmieniew — bardzo, bardzo jest źle. Na takie stado dzieci — dwu czyta, a pozostali nic nie umieją. Źle mówię zresztą, bo dosyć znaczna ilość czyta po polsku, a w stosunku do czytających ruskie to ilość wprost kolosalna. I mnie to nawet nie dziwi. Pan, jako Polak i katolik, prowadzisz polską propagandę. — Propagandę... polską?…
Syn nieroztropny, co pytał rodzicy, Czy prawda, że był bez ojca poczęty, Dotąd jest jeszcze przestrogą dla matek, By mniej słabymi były dla swych dziatek. Takim się wydać mogłem Beatrycy I tej światłości promiennej i świętej, Która wpierw dla mnie swe miejsce zmieniła.…
— Cóż, dostojny panie, niewinni zostali uwolnieni, akta ich w świętokradzki sposób zniszczone i mimo to powaga władzy nie naraziła się na szwank? — Mój książę — odparł ze zwykłym chłodem wielki pisarz — nie rozumiałem, że jedną ręką podajesz skargi, a drugą chcesz je usunąć. Wasza dostojność byłeś obrażonym przez motłoch, więc naszą rzeczą było ukarać go. Jeżeli jednak ty przebaczyłeś, państwo nie ma nic do dodania.…
Ledwie śniegi ponikły, pierwszy zanucił skowronek... Innym krajom skowronek miłość i rozkosz obwieszcza; Biednej Litwie co roku wróży pożary i rzezie. Ciągną szeregi krzyżowe niezliczonymi tłumami; Już od gór zaniemeńskich echo do Kowna zanosi Wojska mnogiego hałasy, chrzęst zbrój, rżenia rumaków.…
— Na świetego Jerzego! Uczyń tak! — odpowiedział de Lorche. — Ale wpierw wysłuchaj, co ci powiem. W Malborgu mówią, że ma zjechać do Płocka król polski i spotkać się z mistrzem w samym Płocku albo gdzie na granicy. Krzyżacy wielce tego pragną, albowiem chcą wymiarkować, czy król będzie pomagał Witoldowi, jeśli ów otwartą im wojnę o Żmujdź wypowie. Ha!…
Na ścianach u ciotki wisieli sami święci; ale jakkolwiek było ich sporo, nie dorównali jednak liczbą Napoleonom, którymi ojciec przyozdabiał swój pokój. Był tam jeden Napoleon w Egipcie, drugi pod Wagram, trzeci pod Austerlitz, czwarty pod Moskwą, piąty w dniu koronacji, szósty w apoteozie.…
…o Chmielnicki, patrząc bystrzej od innych, rozumiał zarazem lepiej od wielu, że Rzeczpospolita nie umie użyć swych sił i sama o nich nie wie, ale jest potęgą olbrzymią. Gdyby jaki człowiek schwycił w ręce tę potęgę, wtedy kto by mu się oparł?…
— Wielki Boże! — mówił — niezbadane Twoje wyroki i jeśli tego zdrajcy piorunem w kark nie trzaśniesz, to masz w tym jakoweś ukryte intencje, których się rozumem dochodzić nie godzi, choć po ludzku rzeczy biorąc, należałaby się takiemu skurczybykowi dobra chłosta.…
Chciał wiedzieć, jak lud obiera tych, których wysyła do Izby Gmin dla wyobrażenia mądrości narodu; czy ktoś nieznany, lecz z pełnym workiem złota, nie może za pomocą przekupstwa zyskać większości głosów i zostać przeniesiony nad panów i najzacniejszą w okolicy szlachtę?…
Jednakże od wyroków do ich wykonania było jeszcze daleko, bo bezład wzrastał coraz bardziej w Rzeczypospolitej. Wojna straszliwa zawisła nad krajem i zbliżała się krwawymi krokami ku Żmudzi. Potężny Radziwiłł birżański, który sam jeden mógł prawo zbrojną ręką poprzeć, zbyt był sprawami publicznymi zajęty, a jeszcze bardziej pogrążony w wielkich zamysłach tyczących domu własnego, który chciał wynieść nad wszystkie……
— O, to cała historia. Raz w Warszawie, gdy podczas nabożeństwa śpiewano pieśni kościelne, mój przyjaciel zaczął śpiewać hymn narodowy. A że śpiewał bardzo fałszywie, więc go zamknęli. I powiedzieli, że dotąd nie wypuszczą, aż się nauczy nut. Bili go nawet, ale nic z tego, będzie pewnie siedział aż do końca wojny, bo jest zupełnie niemuzykalny. Raz nawet pomylił marsz niemiecki z marszem Chopina.
Pan Szymon Gajowiec, dążący wszystkimi swymi siłami do przedstawienia Polski najistotniejszej, takiej, jaka żyje, cierpi, raduje się, w rzeczywistości najrealniejszej, był przecież także mistykiem. Wierzył w cuda. Wierzył w tajemnicze opiekuństwo nad tym krajem. W rozmowach z Cezarym wskazywał palcem na kilka „cudów". Pierwszym „cudem" pana Gajowca było, rzecz prosta, wskrzeszenie państwa polskiego.…
…Ja też chodziłam do szkoły, mój drogi. Począwszy od szesnastolatek, wszystkie dziewczyny raz w miesiącu wysłuchują pogadanek o seksie. W Lidze Młodzieżowej tak samo. Wtłaczają nam te rzeczy do głów latami. Śmiem twierdzić, że w wielu przypadkach to działa. Choć nie można mieć pewności, ludzie są strasznymi hipokrytami. Następnie rozwinęła tę kwestię. Seksualność była dla Julii najważniejszą sprawą.…
— Ano tak. Jak dyrektor przyjechał, zeszły się i czekały pode drzwiami całą wsią. Jak wyszedł z sieni, obstąpiły go, skłoniły się i Zalesiaczka wyleciała pierwsza z gębą... — Czegóż ona chciała? — No, stul gębę, to ci rozpowiem po kolei, jak i co było. Powiedziała tak... Ażem ścierpła, jak zaczęła mleć tym pyskiem!…
— Widzisz więc, dostojny panie — mówił Hiram — że w jednym wypadku kapłani mogliby, a nawet musieliby przyjąć najsromotniejszy układ z Asyrią: jeżeli chodziłoby im o poniżenie i zniesienie władzy faraona... No — może istnieć i drugi wypadek: gdyby Egipt był tak słaby, że za wszelką cenę potrzebowałby spokoju... Książę zerwał się. — Milcz! — zawołał.…
— Z Witoldem wszystko jest do wiary podobne, gdyż to człek całkiem od innych różny i pewnie ze wszystkich panów krześcijańskich najchytrzejszy. Gdy mu trzeba ku Rusi swe panowanie rozszerzyć, to pokój z Niemcami czyni, a jak tam dokaże tego, co przed się zamierzył, znów Niemców za łeb! Nie mogą sobie oni dać rady ani z nim, ani z tą nieszczęsną Żmujdzią.…
— Ignaś! zawsze bądź gotów, wisusie, bo nie wiemy dnia ani godziny... Pamiętaj, że Bonapartów Bóg zesłał, ażeby zrobili porządek na świecie, a dopóty nie będzie porządku ani sprawiedliwości, dopóki nie wypełni się testament cesarza.
Chmielnicki wrócił wściekły do swej kwatery i z desperacji już do gąsiora się zabierał, ale mu go Wyhowski wyrwał z ręki. — Nie będziesz pił, mości hetmanie — rzekł. — Poseł jest, trzeba posła odprawić. Chmielnicki wpadł w gniew straszliwy. — Ja ciebie i posła każę na pal wbić! — A ja ci gorzałki nie dam. Nie wstyd-że ci, gdy cię fortuna tak wysoko wyniosła, wódką się jak prostemu Kozakowi zalewać?…
— Wyobraź sobie, ta szelma posłem jest! — Kto taki? — pytał zdumiony Ketling, którego myśl była jeszcze przy Oleńce. — Bogusław Radziwiłł! Ale rugi! Rugi od czego?! Słuchaj, tyś poseł, możesz tę materię poruszyć, a już ja ci z galerii ryknę do wtóru, nie bój się! Prawo za nami, a zechcąli prawo pominąć, to można by między arbitrami tumulcik uczynić tak zacny, żeby się i bez krwi nie obyło.…
Co do sądów, chciał także, ażebym mu dawał niektóre objaśnienia, co mogłem uczynić z wielką dokładnością, bo sam zostałem niegdyś prawie zniszczony przez długie prowadzenie sprawy, mimo że ją w końcu wygrałem ze zwrotem kosztów. Spytał mnie, jak wiele pospolicie potrzeba czasu dla wyjaśnienia, co jest słuszne, a co niesłuszne. Czy prawowanie nie kosztuje wiele?…
Na ostatni, widać, szczebel niemocy zeszła Rzeczpospolita, gdy nie mogła dać oporu tym właśnie siłom, które lekceważono aż dotąd i z którymi zawsze rozprawiano się zwycięsko. Prawda, że siły te wspomagał nieugaszony i odradzający się ciągle bunt Chmielnickiego, prawdziwa hydra stugłowa; pomimo jednak buntu, pomimo wyczerpania sił w poprzednich wojnach i statyści, i wojownicy uręczali, że samo tylko Wielkie Księstwo……
— Tadek, co słychać? — A nic, Kijów zajęli. — A czy to prawda? — Śmieszne pytanie! Tak drąc się na cały głos, omijam ich z boku i idę wzdłuż rowu. Nagle słyszę za sobą wołanie: — Halt, halt, du Warschauer! — I za chwilę niespodziewanie po polsku: — Stój, stój! Po drugiej stronie rowu dobiega do mnie pędem „mój post", karabin pochylił jak do szturmu. Jest bardzo podniecony. — Stój, stój! Stoję.…
Rozdział 3. WOJNA TO POKÓJ Podział świata na trzy wielkie supermocarstwa był procesem, który dało się przewidzieć i który w istocie przewidziano jeszcze w pierwszej połowie dwudziestego wieku. Po wchłonięciu Europy przez Rosję i Wielkiej Brytanii przez Stany Zjednoczone wyłoniły się dwie spośród trzech aktualnie istniejących potęg: Eurazja i Oceania.…
W klasie pierwszej wykładano również język polski. Był to przedmiot nieobowiązkowy. Nauczycielem tego „miejscowego języka" był niejaki pan Sztetter, człowiek światły, ale tak wiekuiście wylękły o swoją posadę, że właściwie niczego nie uczył.…
Ramzes chętnie zgodził się na zaprosiny, a święci kapłani Mefres i Mentezufis nic nie mieli przeciw temu, aby książę przyjął udział w uroczystości na cześć bogini Astoreth. — Przede wszystkim Astoreth — mówił dostojny Mefres do Mentezufisa — jest tym samym, co nasza Izyda tudzież Istar chaldejska.…
W późniejszym życiu przekonałem się, jak proroczymi były poglądy ojca. Wszyscy widzieliśmy drugą gwiazdę napoleońską, która obudziła Włochy i Węgry; a chociaż spadła pod Sedanem, nie wierzę w jej ostateczne zagaśnięcie. Co mi tam Bismarck, Gambetta albo Beaconsfield! Niesprawiedliwość dopóty będzie władać światem, dopóki nowy Napoleon nie urośnie.
— Mości panowie pułkownicy i atamani dobrodziejstwo! Wiadomo wam, jako dla wielkich a niewinnie cierpianych krzywd naszych musieliśmy za broń uchwycić, a z pomocą najjaśniejszego carza krymskiego o dawne wolności i przywileje, odjęte nam bez woli króla jegomości, od paniąt się upomnieć, którą imprezę Bóg błogosławił i spuściwszy na nieszczerych tyranów naszych strach, wcale im niezwyczajny, nieprawdy i uciski ich……
Pokazujemy 48 z 137 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.