motyw literacki
Podstęp
161fragmentów
38lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Potop 30 fragmentów
- Hamlet 13 fragmentów
- Klechdy sezamowe 13 fragmentów
- Quo vadis 10 fragmentów
- Krzyżacy 8 fragmentów
- Odyseja 8 fragmentów
- Iliada 7 fragmentów
- Lalka 6 fragmentów
- W pustyni i w puszczy 6 fragmentów
- O krasnoludkach i sierotce Marysi 5 fragmentów
- Przygody Tomka Sawyera 5 fragmentów
- Trzej muszkieterowie 5 fragmentów
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Cóż więc przywiodło ciebie w więzieniu, abyś się spłaszczył przed władzą i czynił owe wyznanie winy, o którym słyszeliśmy? Dlaczego zaparłeś się serca twojego i przeszłości twojéj? Czy ci mękami odebrano rozum i pamięć? Cóżeś uczynił! Zaszkodziłeś nam; albowiem dziś mówią do nas ludzie obcy: oto przewodnicy wasi zapierają się i zmieniają serca dla narodu, a tylko ludzie mali trwają w stałości.…
Mysz, dlatego że niegdyś całą książkę zjadła, Rozumiała, iż wszystkie rozumy posiadła. Rzekła więc towarzyszkom: «Nędzę waszą skrócę: Spuśćcie się tylko na mnie, ja kota nawrócę!» Posłano więc po kota; kot, zawżdy gotowy, Nie uchybił minuty, stanął do rozmowy. Zaczęła mysz egzortę; kot jej pilnie słuchał, Wzdychał, płakał...…
Za pustelnika celą drzewami ukryty Słyszałem tajemniczą spowiedź tej kobiéty O! szczęście! — teraz pan-em złotej tajemnicy; Mógłbym ją z pałacowej rozkrzyczeć wieżycy Albo mojemu panu wiernie opowiedzieć, Albo okropną powieść wyrazami cedzić, Jako piasek klepsydry, w pani trwożne ucho, Aż zobaczę skarbnicę tego zamku suchą Jak czoło Araratu... Wraca Balladyna. Mogę mieć ją i skarby. — Szczęśliwa godzina.
…Wyciągnąłeś ty ze mnie moje zamysły, to już cię, jucho, przyrychtuję, jaż cię frybra angielska potrzęsie! — Rozsrażał się coraz bardziej, bo go wściekłość porywała, że Antek przejrzał jego zamysły i gotów jeszcze wydać przed starym. Tego się najwięcej obawiał. — Trza temu zapobiec! — zdecydował natychmiast i mimo obawy przed Antkiem zawrócił z powrotem do Borynów. — Jest gospodarz?…
— Kto za szkołą, niech przejdzie na prawą stronę i podniesie rękę. Sporo przeszło, ale dużo więcej narodu ostało na miejscu. Naczelnik się zmarszczył i przykazał, aby la sprawiedliwości głosowali imiennie. Strapił się tym Grzela, dobrze rozumiejąc, że skoro każden z osobna pójdzie głosować, to nie będzie śmiał się przeciwić. Ale już nie było nijakiej zarady.…
A nie przeszedł i tydzień, dość już wszystkie miały tej sprawy i tych jazgotów lamentliwych, że już słuchać przestali. Aż tu nowa pomoc im przyszła i we wsi znowu się zakotłowało. Oto Płoszka zmówił się z młynarzem i wraz otwarcie a głośno stanęli po stronie Kozłów... Juści, szło im akuratnie o nich co o ten śnieg łoński — swoje w tym mieli zamysły i la siebie jakieś wygody rychtowali.…
…Mateusz zaś, że sobie był podpił niezgorzej, pokrzykiwał na muzykę, by raźniej grała, przytupywał, śmiał się w głos do chłopaków, aż przycichnął i jął Antkowi do ucha powiadać. — Juści i to prawda, że brać ją chciałem przez moc, ale mnie tak pazurami pobronowała, jakby mnie kto pyskiem po cierniach przewlókł. Tyś jej był milszy, wiem o tym dobrze, nie wypieraj się, ty, i bez to na mnie nie chciała patrzeć!...…
do jednego Lokaja Słuchaj — ty idź za babą — do Pelikana Nie, Panu poruczę. Skoro wyjdzie od Księżnej, daj jej pozwolenie Widzieć syna i prowadź aż tam — tam, w więzienie, Potem osobno zamknij, — tak, na cztery klucze.
Miłośnicy mądrości tak nam powiedają, Że niemowne zwierzęta rozumu nie mają, Lecz kozieł taką sztukę niedawno wyprawił, Że na wszystek świat znacznie rozum swój objawił. Zjadł piskorza żywego; piskorz niecierpliwy Strawienia nie czekając przepadł przezeń żywy. Kozieł go w rzyć drugi raz; on drugi raz z rzyci, By z Labiryntu Tezeus po świadomej nici.…
I rzekła Riwka do Jakuba, syna swego, tak: „Otom słyszała ojca twojego rozmawiającego z Esawem, bratem twoim, mówiącego: A teraz synu mój, posłuchaj głosu mojego w tym, co ci rozkazuję. I zaniesiesz ojcu twemu, a będzie jadł, aby pobłogosławił cię przed śmiercią swoją". I rzekł Jakub do Riwki, matki swojej: „Wszak Esaw, brat mój, człowiek kosmaty, a ja człowiekiem gładkim.…
Że ci przywtórzy, aha! tak więc tedy Ten ktoś przywtórzy ci pewnie w ten sposób: «Znam tego pana, widziałem go wczoraj», Albo: «Owego dnia, wtedy a wtedy, Z tym a z tym, i w istocie grał wysoko»; Albo: «Pokłócił się», albo: «Miał w czubku», Albo: «Widziałem, jak wchodził do domu Podejrzanego» i tak dalej. Tak to Na wędę fałszu złowisz karpia prawdy.
Inni spali bogowie i ziemscy rycerze, Oczu tylko Zeusa sen słodki nie bierze, Ale noc nad tym całą przemyśla troskliwy, Jak by Achilla uczcić, a zgnębić Achiwy. Mniema, iż tak dokaże, czego sobie życzy, Gdy na Agamemnona ześle Sen zwodniczy; Więc się do niego w prędkich słowach tak odzywa: — «Idź, gdzie achajska flota brzeg cały okrywa.…
Dziwożona wstrząsnęła złocistą grzywą i schyliwszy głowę na bok, kolejno spojrzała na wszystkich. — Powiem coś, co mam do powiedzenia — obiecała tajemniczo. — Powiem, ale szeptem i każdemu na osobności... — Zgoda! — zawołał z ponownym wybuchem radości Podlasiak. — Na osobności, tylko na osobności! — Pewno, że takie rzeczy tylko na osobności się gada — stwierdził z nagłym przekonaniem jednoręki.…
Ponieważ Morgana była mądra, więc postanowiła uchronić Aminę i Ali-Babę od podejrzeń ludzkich, i wytłumaczyć ludziom nagłą i niespodziewaną śmierć Kassima. W tym celu pobiegła zaraz do apteki i rzekła do aptekarza: — Panie aptekarzu, przychodzę po pigułki, które się daje ludziom beznadziejnie chorym. — A któż to jest beznadziejnie chory? — spytał aptekarz. — Mój pan, Kassim — odparła Morgana.…
Wiedziano tylko, że jest dotąd w życiu: Bo nieraz jeszcze świętego pielgrzyma, Gdy nocą przy jej błąka się ukryciu, Jakiś dźwięk miły na chwilę zatrzyma; Dźwięk to zapewne pobożnej piosenki. I z pruskich wiosek, gdy zebrane dzieci Igrają w wieczór u bliskiej dąbrowy, Natenczas z okna coś białego świeci, Jak gdyby promyk wschodzącej jutrzenki: Czy to jej włosa pukiel bursztynowy, Czyli to połysk drobnej śnieżnej……
A szpieg miał w kieszeni papier z podpisem Felka i sfałszowanym podpisem Maciusia. A ten papier — to był niby — Manifest do dzieci całego świata. „Dzieci — pisało tam w tej odezwie — ja, Maciuś pierwszy, zwracam się do was, abyście mi pomogły przeprowadzić moje reformy. Chcę zrobić tak, żeby dzieci nie potrzebowały się słuchać dorosłych. Chcę, żeby dzieci mogły robić, co im się podoba.…
— Słyszałeś ty o księciu Witoldzie, jako drzewiej, uwięzion przez dzisiejszego naszego króla w Krewie, wyszedł z więzienia w niewieścim przebraniu. Niewiasta tu żadna za ciebie nie ostanie, ale bierz mój kubrak, bierz kaptur i wychodź, rozumiesz. A nuż się nie postrzegą. I pewno. Za drzwiami ciemno. W oczy nie będą ci świecić. Widzieli mnie wczoraj, jakom wychodził, i żaden ani spojrzał.…
Zdawało jej się, że odgadła Wokulskiego. Jest to ambitny spekulant, który chcąc wedrzeć się do salonów pomyślał o ożenieniu się z nią, zubożałą panną znakomitego rodu. Nie w innym też celu skarbił sobie względy jej ojca, hrabiny ciotki i całej arystokracji. Przekonawszy się jednak, że i bez niej wciśnie się między wielkich panów, nagle ostygnął w miłości i... nawet nie przyszedł do Łazienek!...
— Mówiła, jak kobiety zwykły mówić — rzekł. — Zalecała ostrożność, prosiła, bym wrócił przed nocą, ubolewając, że muszę jechać sam. Był to czas wojenny i okolica wcale nie była bezpieczna; moi ludzie zakładali wytrzymałe na kule okiennice i nabijali broń, a ona powtarzała, że mogę być o nią spokojny. Potrafi obronić dom cały przed każdym napastnikiem. Uśmiechałem się, patrząc na nią.…
Wiara w ich słowa może w tanie Kawdor Rozbudzić także myśli o koronie. To dziwna! Nieraz ciemności narzędzia, Żeby do naszej pociągnąć nas zguby, Prawdę nam mówią; chwytają nam dusze Zwodną ponętą uczciwych drobnostek, Aby nas potem popchnąć w ciemną przepaść.
Pałac „roztrzasnął się", jak mówi Michał P.. Został wysadzony w powietrze w tym samym czasie, gdy w pobliskim słynnym Lesie Rzuchowskim spłonęły cztery krematoria. Był użyty jako dekoracja, jako wspaniała brama architektoniczna, wiodąca z życia do śmierci. Grał rolę metafory w tym obrzędzie, który odbywał się tu przez długi czas z nieodmiennym codziennym ceremoniałem.…
…Z całym stadkiem? — powtórzył zachwycony Sadełko. — I powiadasz, kochany kolego, że je pasie mała sierotka? Mała sierotka, która zapewne dać sobie rady ze stadkiem tym nie może? O, jakżebym jej chętnie dopomógł! Jakże chętnie wyręczyłbym w pracy tę interesującą, biedną sierotkę! Trzeba ci wiedzieć, kochany kolego, że serce mam litościwe bardzo, bardzo! Po prostu tak miękkie jak masło majowe!…
Gdy świt różanopalcą urodził Jutrzenkę, Syn Odysa się z łoża porwał, wdział sukienkę Chędogą, a przez ramię zawiesił miecz srogi, Pięknymi postołami białe opiął nogi I wyszedłszy z komnaty, jak niebianin śliczny, Wydał rozkaz keryksom, aby okoliczny Lud kędziornych Achiwów na wiecę zwołali; Więc na głos ich Achaje zewsząd się ściągali.…
— Pójdę! — rzekł Chmielnicki. — Pójdę dziś jeszcze! Łupy wezmę i jeńców wezmę, ale ty zdasz sprawę chanowi, bo łupu chcesz, a boju unikasz! — Psie! — zawył Tuhaj. — Ty gubisz wojsko chanowe! I chwilę stali naprzeciw siebie, parskając nozdrzami jak dwa odyńce. Ochłonął pierwszy Chmielnicki. — Tuhaj-beju, uspokój się! — rzekł. — Fala przerwała bitwę, gdy Krzeczowski złamał już dragonię. Ja ich znam!…
…«Na czym więc stanąłem? Aha! na tym, że obu za słowo ująłem, Iż będą strzelali się przez niedźwiedzią skórę... Szlachta w krzyk: »To śmierć pewna! Prawie rura w rurę!« A ja w śmiech. Bo mnie uczył mój przyjaciel Maro, Że skóra zwierza nie jest lada jaką miarą.…
…To ci tylko powiem, Michale, że teraz musisz wyjść ze mną choć na parę dni. — Czemu mam wyjść? Ostawcie mnie w spokoju — odrzekł Wołodyjowski. Zagłoba podniósł połę od kontusza do oczu i ślochać począł. — Dla siebie — mówił przerywanym głosem — o ratunek nie proszę, choć mnie książę Bogusław Radziwiłł zemstą ściga i morderców na mnie zasadza, a mnie starego nie masz komu bronić i osłaniać... Myślałem, że ty!…
Kiedy tak ciężko walczyło pod dwiema bramami wojsko polskie i kiedy ciągle grozi mu niebezpieczeństwo odsieczy z Gdańska, gdyby Ménard został pobity, zdarzył się wypadek, który na los oblężenia wpłynął od razu i decydująco. Miasto Tczew posiadało trzy bramy: Młyńską, czyli Gdańską, na północy, Wodną, czyli Wiślańską, na południu, i Wysoką, na zachodzie. O istnieniu Bramy Wodnej nikt z oblegających nie wiedział.…
— Nie może inaczej być — mruczał — tylko jutro pewnie powiedzą nam: aut, aut! — bądźcie z Radziwiłłem, a przebaczę wam wszystko, jeszcze nagrodzę! Tak? Dobrze! Będę z Radziwiłłem! Jeno zobaczymy, kto kogo oszuka. To do więzienia szlachtę pakujecie, na wiek i na zasługi nie macie względu? — dobrze! Komu szkoda, temu płacz! Głupi będzie pod spodem, a mądry na wierzchu.…
Od męża nadchodziły listy dość często. Był na linii bojowej, gdzieś w Prusach Wschodnich, ponad Mazurskimi Jeziorami. Listy jego były jednostajne, niemal urzędowe, suche i zawierające zawsze te same zwroty. Oczywiście nie skarżyła się mężowi na syna — przeciwnie, w sposób kłamliwy chwaliła go za cnoty, których ani cienia nie ujawniał.…
…— A niech cię! Mogłabym przysiąc, że byłeś na wagarach i kąpałeś się w rzece. Jesteś jednak lepszy niż mi się wydawało — na razie. Możesz już iść. Była trochę zła, że zawiodła ją wrodzona przenikliwość, ale w gruncie rzeczy ucieszyła się, że Tomek przypadkiem zabłąkał się na drogę posłuszeństwa.…
…Co do cezara, może i nie słyszał on nigdy w życiu o narodzie Ligów i jeśli zażądał wydania Ligii jako zakładniczki, to dlatego, iż ktoś go do tego podmówił, łatwo zaś odgadnąć, kto mógł to uczynić. A ona podniosła na niego nagle oczy. — Petroniusz? — Tak jest. Nastała chwila milczenia, po czym wódz mówił dalej: — Oto co jest wpuścić przez próg którego z tych ludzi bez czci i sumienia.…
Łatwiej nie łgać poetom, ministrom nie zwodzić, Łatwiej głupiego przeprzeć, wodę z ogniem zgodzić Niż zrachować filuty: ciżba, wojsko spore. Skąd zacząć? Spośród tłumu na hazard wybiorę. Wojciech jadem zaprawny, co go wewnątrz mieści, Zdradnie wita, pozdrawia, całuje i pieści, W oczy ściska, w bok patrzy, a gdy łudzi wdzięcznie, Cieszy się wewnątrz zdrajca, że oszukał zręcznie.…
To aby go nie rozdrażnić i łatwiej dać sobie z nim radę. Sprzeciwiać się wprost to pewny sposób, aby wszystko popsuć; są ludzie, których można opanować jedynie pozorną ustępliwością, usposobienia nieznoszące opozycji. Takie natury buntują się przeciw każdej prawdzie, bronią się ile w ich mocy przed drogą rozsądku i jedynie krętymi ścieżkami można je doprowadzić tam, gdzie się zamierza.…
Ha, ha, ha! dłużej wytrzymać nie mogę! Ha, ha, ha! moja panno Klaro! Moja! Ha, ha, ha! przednio! Znalazłam więc drogę, Oręż wypada, pęka twarda zbroja. — serio I czegoż męska przebiegłość zastrasza? Niech straszy raczej własna słabość nasza, Bo, kto nie zechce, ten tylko nie przyzna, stosując do Gustawa Że do zwalczenia nietrudny mężczyzna. Ufaj mu szczerze, a w postaci męża Ujrzysz zwinnego, zjadliwego węża.…
…Tegoż dnia po lekcjach Zabielskij prosił Marcinka o zaniesienie do jego inspektorskiego mieszkania kajetów z ćwiczeniami klasy piątej. W domu inspektor przyjął Borowicza bardzo gościnnie. Usadowił go w zacisznym gabinecie swoim na miękkiej sofie, pokazywał mu albumy ze ślicznymi fotografiami, kolekcję ładnych sztychów, ilustrowane wydawnictwa, książki swoje, a nawet zbiór bezkrytyczny rozmaitych monet.…
— A więc tak! Mój wodzu!... — odezwał się Portos, nie posiadając się ze wzburzenia — Tak!... Prawdą jest, że sześciu przeciw sześciu nas było, lecz zostaliśmy napadnięci znienacka i zanim zdążyliśmy wydobyć szpady, dwóch z nas padło zabitych, zaś ranny Atos nie więcej wart był od tamtych. Znasz przecie Atosa, kapitanie. Dwa razy usiłował powstać i po dwakroć upadł bezsilny. Nie poddaliśmy się jednak, o nie!…
Oświadczenie to oraz świst, z jakim Staś wciągnął nosem powietrze, nie zapowiadający nic dobrego dla Mahdiego, uspokoiły znacznie Nel co do własnej osoby. — Wiem — odrzekła. — Ty byś mnie nie dał. Ale dlaczego nie puszczają Fatmy z Port-Saidu? — Bo Fatma jest cioteczną siostrą Mahdiego.…
Teraz trzeba pisać właśnie Jakby Klara do Wacława.
«Mnie to kadzą» — rzekł hardzie do swego rodzeństwa Siedząc szczur na ołtarzu podczas nabożeństwa. Wtem, gdy się dymem kadzidł zbytecznych zakrztusił — Wpadł kot z boku na niego, porwał i udusił.
…Dajcie mi chleb z solą. Posłowie, ufam drożdżom tego ciasta. Chodź tu, Kostrynie. Winnam ci tak wiele, Że ci połowa zdobytego miasta, Połowa kraju i chleba połowa Słusznie należy... wyjmuje nóż zatruty po jednej stronie i rozcina na dwoje chleb Wszystkim się podzielę, A serce weźmiesz całe. klękając O! królowa! kosztując chleb, widzi, że Kostryn także je podaną sobie połowę Czyń, co ja czynię.…
Niech Pan Senator uważy, Iż mimo tajemnicy i czujności straży O biciu Rollisona niechętne osoby Wieść roznoszą, i może wynajdą sposoby Oczernić przed Cesarzem nasze czyste chęci, Jeśli się temu śledztwu prędko łeb nie skręci. Właśnie ja rozmyślałem nad tym, Jaśnie Panie. Rollison od dni wielu cierpi pomieszanie; Chce sobie życie odjąć, do okien się rzuca, A okna są zamknięte...…
I rzekli do nich: „Nie możemy tego uczynić, abyśmy wydali siostrę naszą za człowieka nieobrzezanego; bo hańbą by to było dla nas. Wszakże pod tym warunkiem będziemy wam powolni, jeżeli staniecie się podobni do nas, aby obrzezany był u was każdy mężczyzna. A wtedy oddamy córki nasze wam, a córki wasze pojmiemy sobie, i zamieszkamy przy was, a staniem się ludem jednym.
…Przede wszystkim Wypytasz mi się najdokładniej, jacy Są Duńczykowie w Paryżu; jak który I z czego żyje: gdzie bywa i jakie Z kim ma stosunki; gdy zaś skutkiem takich Krętobadawczych, manowcowych pytań Dojdziesz, że oni znają mego syna, Wtedy przystąpisz do materii o nim Bliżej niżeli w poprzednich pytaniach.…
W złotym Zeusa domu wspartym na obłokach Zebrane radzą bogi o wiecznych wyrokach; Przypijają czaszami, nektar Hebe toczy, A na trojańskie mury obrócili oczy. Wtedy Kronid, by dumną swą żonę rozdąsać, Chytre czyniąc docinki, zaczął ją przekąsać: — «Dwie boginie Menelaj na swej liczy stronie, Ma pomoc i w Palladzie, i w mej wzniosłej żonie, Lecz je bawią Olimpu rozkoszne pałace, I tylko na rycerskie jego patrzą prace……
— Zabij mnie — szepnęła wiedźma głosem ochrypłym — ale pozwól pierwej łykiem gorzałki śmierć przedwczesną poprzedzić. Na wspomnienie gorzałki wójt złagodniał i językiem cmoknął tak, jakby chciał przy tym korek z odwróconej stosownie butelczyny uderzeniem dłoni wyłuskać. — Gorzałki nie zabraniam, bo ani to w mojej mocy wójtowskiej, ani w moich zamiarach ludzkich — rzekł, poważniejąc.…
Baba-Mustafa, brzęcząc dukatami, udał się z powrotem do swego sklepiku, a Alof wyjął z kieszeni kredę i kredą naznaczył próg domu, żeby go potem poznać. Zadowolony z udanej wyprawy, wyszedł z miasta i skierował kroki wprost do lasu, ażeby o wszystkim zawiadomić kapitana i swoich towarzyszy. Gdy Alof się oddalił, Morgana, wracając z miasta do pałacu, spostrzegła na progu biały znak, którego dawniej nie było.…
Almanzor wszystkich wzajemnie witał, Wodza najczulej uścisnął, Objął za szyję, za ręce chwytał, Na ustach jego zawisnął. A wtem osłabnął... padł na kolana... Ale rękami drżącemi Wiążąc swój zawój do nóg Hiszpana, Ciągnął się za nim po ziemi. Spojrzał dokoła, wszystkich zadziwił: Zbladłe, zsiniałe miał lice, Śmiechem okropnym usta wykrzywił, Krwią mu nabiegły źrenice. «Patrzcie, o giaury! jam siny, blady...…
— Pobije się w Krześni z Wilkiem i Cztanem, jako amen w pacierzu, ale tegom chciał i do tegom prowadził. — To morowe chłopy! Jeszcze go poranią, i co z tego? — Jak to co z tego? Jeśli za Jagienkę się pobije, to jakże mu potem o tej Jurandównie myśleć? Jagienka ci mu odtąd będzie panią, nie tamta; tego zaś chcę, bo to mój krewny i udał mi się!
Pokazujemy 48 z 161 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.