motyw literacki
Pochlebstwo
42fragmenty
13lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Potop 9 fragmentów
- Satyry 9 fragmentów
- Quo vadis 5 fragmentów
- Dziady, część III 4 fragmenty
- Skąpiec 4 fragmenty
- Bajki i przypowieści 2 fragmenty
- Faraon 2 fragmenty
- Trzej muszkieterowie 2 fragmenty
- Balladyna 1 fragment
- Hamlet 1 fragment
- Kordian 1 fragment
- Ogniem i mieczem 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Źle zmyślać, źle i prawdę mówić w pańskim dworze. Lew, chcąc wszystkich przeświadczyć o swojej pokorze, Kazał się jawnie ganić. Rzekł lis: «Jesteś winny, Boś zbyt dobry, zbyt łaskaw, zbytnie dobroczynny». Owca widząc, że kontent, gdy liszka ganiła, Rzekła: «Okrutnyś, żarłok, tyran». — Już nie żyła.
Czego wy chcecie? Posłowie klękają. Aniele z obłoku! Do ciebie serca narodu sieroce Wznoszą się wszystkie, ty bądź kraju panem. Stolica całym zniżona kolanem Czeka na ciebie z otwartymi bramy. Witaj więc! witaj, miły hospodynie! Serca i skarby, i wszystko, co mamy, Pod nogi twoje strumieniem popłynie, Boś już zasłużył na wdzięczność narodu Skaraniem hersztów, którzy nas uwiedli.…
Aleś bo i ty majster, choć prosty braciszek; — Osły, powinni ciebie obrać za papieża. Głupstwo stawią w kościele na przód, jak kolumny, A ciebie kryją w kątku: świecznik, gwiazdę blasku! Tyranie i pochlebco, i podły, i dumny, Żebyś pierś ugryzł, u nóg wleczesz się po piasku. śmiejąc się Aha!…
— Eunano — ciągnął minister — wiem, że zawsze byłeś jednym z najpilniejszych oficerów... — Prawda mówi przez wasze usta, dostojny panie — odparł Eunana. — Jak palma czeka na rosę, tak ja na rozkazy zwierzchników. A gdy ich nie otrzymuję, jestem jak sierota w pustyni, szukająca drogi swojej.…
Nie myśl, że ci chcę pochlebić. Czegóż bym mógł się spodziewać od ciebie, Który nic nie masz, krom rześkości ducha, Ku wyżywieniu się i ku okryciu? Któż by pochlebiał biednym! Niechaj w cukrze Smażony język liże głupią pychę, Niech się zawiasy kolan uginają Tam, gdzie łaszenie się zdobywa korzyść.
Carze! ja się wściekę! Milcz! Milczeć?... Wszak nie jestem sumnieniem książęcia Ani pochlebcą płatnym...
— Dziwiłem się przed chwilą — odparł chytrze Abdank — że jegomość książę tak młodego człowieka posłem sobie do chana obrał, ale po waścinej odpowiedzi już się nie dziwię, bo widzę, żeś młody laty, ale stary eksperiencją i rozumem.
Tymczasem ksiądz podkanclerzy obsypywał pochwałami pana Zagłobę tak obficie i tak łatwo, iż zdawało się, że coraz nowe ich zapasy wydobywał ze swych fioletowych, poobszywanych koronkami rękawów. — Waszmość nie myśl — mówił — iż mnie tu sama ciekawość poznania pierwszego między rycerstwem męża przygnała, bo jakkolwiek podziw słusznym jest dla bohaterów hołdem, jednakże gdzie obok męstwa eksperiencja i bystry rozum……
Radziwiłł zagryzł wąsy. — Zapisałem mu wczoraj śmierć w duszy. — Co hetman i wojewoda wileński zapisał, to wielki książę litewski, a daj Boże, w przyszłości król polski, jako łaskawy monarcha, przekreślić może... Pan Andrzej mówił szczerze, co czuł i myślał, ale gdyby był najzręczniejszym dworakiem, nie mógłby potężniejszego argumentu na obronę swych przyjaciół znaleźć.…
— Na światło Heliosa! Jeśli „boski" Aleksander był do ciebie podobny— nie dziwić się Helenie. I w okrzyku tym było tyleż szczerości, ile pochlebstwa, Petroniusz bowiem, lubo starszy i mniej atletyczny, piękniejszy był nawet od Winicjusza.
Im wyżej, tym widoczniej; chwale lub naganie Podpadają królowie, najjaśniejszy panie! Satyra prawdę mówi, względów się wyrzeka. Wielbi urząd, czci króla, lecz sądzi człowieka. Gdy więc ganię zdrożności i zdania mniej baczne, Pozwolisz, mości królu, że od ciebie zacznę. Jesteś królem, a czemu nie królewskim synem? To niedobrze; krew pańska jest zaszczyt przed gminem.…
Widzisz sama, jak usilnie pracuję nad tym i ile trzeba było zręczności, aby dostać się do jego domu; jak się maskuję nieustannie, byle mu się przypodobać, i jaką rolę odgrywam tutaj, jedynie dla kupienia sobie jego życzliwości. Czynię w niej zresztą zadziwiające postępy.…
Pochlebstwo to było na swoim miejscu, a pan de Tréville lubił kadzenie jak król i kardynał. Nie mógł się więc powstrzymać od uśmiechu zadowolenia, lecz uśmiech ten zatarł się wkrótce i de Tréville powrócił znów do awantury w Meung. — Powiedz mi — ciągnął dalej — czy ten szlachcic nie miał czasem blizny nieznacznej na policzku? — Tak, jakby od zadraśnięcia kulą. — Czy był to człowiek pięknej postawy? — Tak.…
Rzadko kłamca z swojego rzemiosła korzysta. Zeszli Prawdę satyryk i panegirysta. Chcieli od niej nadgrody za podjętą pracę: «Jakeście zasłużyli — rzekła — tak zapłacę». Wtem radośni od Prawdy wzięli w podarunku Każdy pełne naczynie przyprawnego trunku. Jaki był, skosztowawszy poznali po szkodzie: Pierwszy znalazł truciznę w żółci, drugi w miodzie.
Właśnie jak miałem honor mówić Jaśnie Panu, Są tam ludzie różnego i wieku, i stanu; — To najniebezpieczniejsze jest spisku symptoma, A wszystkim rusza pewna sprężyna kryjoma, Którą... z urazą Kryjoma? Mówię, tajemnie skrywana, Odkryta dzięki przezorności Jaśnie Pana.
— Ja nawet nie chcę, Saro — mówił — ażebyś ty ten złoty kielich miała w domu i dawała z niego pić naszemu panu. Ty oddaj ten szczerozłoty kielich twojemu ojcu Gedeonowi, którego kocham jak brata. I ty, Saro, powiedz ojcu twemu takie słowa: „Dagon, twój bliźnięcy brat, nieszczęśliwy dzierżawca majątków następcy tronu, jest zrujnowany.…
…inni, do przejednania łatwiejsi, mówili głośno, tak nawet głośno, żeby ich książę mógł dosłyszeć: — Lepiej pana zmienić niżeli Rzeczpospolitą pogrążyć. — Niechże Korona myśli o sobie, a my o sobie. — Kto zresztą nam dał przykład, jeśli nie Wielkopolska? — Extrema necessitas extremis nititur rationibus! — Tentanda omnia! — Całą ufność w naszym księciu połóżmy i na niego we wszystkim się zdajmy.…
— Ty zaś, Petroniuszu, wyśmiałeś go. — Tak jest, a raczej przeciwnie: powiedziałem mu, że jeśli Orfeusz umiał pieśnią usypiać dzikie bestie, jego tryumf jest równy, skoro potrafił uśpić Wespazjana. Ahenobarbowi można przyganiać pod warunkiem, żeby w małej przyganie mieściło się wielkie pochlebstwo. Nasza miłościwa Augusta, Poppea, rozumie to doskonale.
„Znałeś dawniej Wojciecha?” „Któż nie znał! Co teraz Bez sług, ledwo w opończy brnie po błocie nieraz, Niegdyś w karecie, z której dął się i umizgał, Takich, jakim jest dzisiaj, roztrącał i bryzgał. Ustępowali z drogi wielmożnemu panu Lepsi i urodzeniem, i powagą stanu; Nieraz ten, który przedtem od filuta stronił, Westchnął skrycie natenczas, gdy mu się ukłonił. Musiał czcić; czegóż złoto nie potrafi dzielne?…
To aby go nie rozdrażnić i łatwiej dać sobie z nim radę. Sprzeciwiać się wprost to pewny sposób, aby wszystko popsuć; są ludzie, których można opanować jedynie pozorną ustępliwością, usposobienia nieznoszące opozycji. Takie natury buntują się przeciw każdej prawdzie, bronią się ile w ich mocy przed drogą rozsądku i jedynie krętymi ścieżkami można je doprowadzić tam, gdzie się zamierza.…
— A! Pieszczoch pięknych pań z ciebie, panie Portosie — mówiła prokuratorowa z westchnieniem. — Pojmuje pani, iż przy tej urodzie, w jaką uposażyła mnie natura, nie zbywa mi na powodzeniu.
I owszem, uczyć dziejów, niech się młodzież dowie, Co robili królowie, wielcy ministrowie... C'est juste. ucieszony Właśnie mówię, widzi Pan Dobrodziéj, Że jest sposób wykładać dzieje i dla młodzi. Lecz po co zawsze prawić o republikanach. Zawsze o Ateńczykach, Spartanach, Rzymianach.…
Lecz gdy przechodząc mimo licznej grupy szlachty usłyszał jeszcze z ust pana Jurzyca: „Bliższy on nam niż Jan Kazimierz!" — wówczas twarz jego wypogodziła się zupełnie. Samo porównanie i zestawienie go z królem pochlebiało jego dumie, więc zbliżył się zaraz do pana Jurzyca i rzekł: — Macie rację, panie bracie, bo w Janie Kazimierzu na garniec krwi tylko kwarta litewskiej, a we mnie nie masz innej...…
To rzekłszy położył rękę na ramieniu Petroniusza, chwilę milczał, a na koniec, ochłonąwszy, zapytał: — Powiedz szczerze: jak ci się wydałem, gdym śpiewał? — Byłeś godnym widoku, jak widok był godnym ciebie — odpowiedział Petroniusz.
Na co pisać satyry? Choć się złe zbyt wzniosło, Przestańmy. Świat poprawiać — zuchwałe rzemiosło. Na złe szczerość wychodzi, prawda w oczy kole; Więc już łajać przestanę, a podchlebiać wolę.
Jakże! W życiu pan chyba nie wyglądał tak młodo; znam ludzi, którzy w dwudziestym piątym roku starsi są od pana. Jednakże, Frozyno, mam już pełną sześćdziesiątkę. No i cóż to jest sześćdziesiąt lat? Wielkie rzeczy! Teraz dopiero zaczyna się dla pana najpiękniejszy wiek mężczyzny. To prawda; jednakże jakieś dwadzieścia latek mniej nic by nie zaszkodziło, jak sądzę. Żartuje pan?…
chórem Ah! quelle beauté, quelle grâce! Jaka to świetność, przepych jaki!
— Niech żyje Janusz Pierwszy, wielki książę litewski! — powtórzył z uporem pijanego pan Jurzyc. Pan Szczaniecki wstał z kolei i wzniósł kielich. — Tak jest! — rzekł z zimną krwią. — Wielki książę litewski, król polski i cesarz niemiecki! Znów nastała chwila milczenia — nagle biesiadnicy wybuchli naraz śmiechem.…
— Niech mi podadzą tabliczki i styl, abym ten wiersz zapisał. Nigdy Lukan nie ułożył podobnego. Czyście uważali, żem znalazł go w mgnieniu oka? — O, niezrównany! — ozwało się kilka głosów.
Wychodzisz na świat, Janie. Przy zaczęciu drogi Żądasz zdania mojego i wiernej przestrogi; Dam, na jaką się może zdobyć moja możność, W krótkich ją słowach zamknę: miej, Janie ostrożność! Wchodzisz na świat. Krok pierwszy stawić nie jest snadno, Zewsząd cię zbójcy, zdrajcy, filuty opadną; Zewsząd łowcy przebiegli, kształtną biorąc postać, Będą czuwać, jak by cię w sidła swoje dostać; Wpadniesz, jeśli się pierwej……
Ja bo, proszę pana, znieść nie mogę lizunów i dobrze widzę, do czego to zmierza. Te jego wieczne trzęsienie się nad chlebem, winem, nad drzewem, solą i świecami, to tylko po to, aby panu bakę świecić i ująć pana za serce. Wściekłość mnie już bierze; przykro mi, doprawdy, codziennie słyszeć, co ludzie gadają o panu.…
Rozmowa przy stole stała się ogólną, a raczej zmieniła się w ogólny chór pochwał i pochlebstw dla Bogusława, których świetny kawaler słuchał z uśmiechem, ale bez zbytniego zadowolenia, jako rzeczy zwykłej i codziennej. Mówiono naprzód o jego czynach wojennych i pojedynkach. Nazwiska pokonanych książąt, margrabiów, baronów sypały się jak z rękawa. On sam jeszcze od czasu do czasu dorzucał niedbale jedno więcej.…
A oni, przywykli do pochlebstw, nie śmieli jeszcze wprost zaprzeczyć, ostrzegli go tylko, że zanim zdoła dojść do Forum, lud rozerwie go na szczątki, i zagrozili, że jeśli natychmiast na koń nie siądzie, i oni opuszczą go także.
Wychodzisz na świat, Janie. Przy zaczęciu drogi Żądasz zdania mojego i wiernej przestrogi; Dam, na jaką się może zdobyć moja możność, W krótkich ją słowach zamknę: miej, Janie ostrożność! Wchodzisz na świat. Krok pierwszy stawić nie jest snadno, Zewsząd cię zbójcy, zdrajcy, filuty opadną; Zewsząd łowcy przebiegli, kształtną biorąc postać, Będą czuwać, jak by cię w sidła swoje dostać; Wpadniesz, jeśli się pierwej……
…Aby jednak nowa ta wojna prędki a szczęśliwy koniec wziąć mogła, potrzebne jest jego królewskiej mości nieodbicie czasowe zajęcie tej twierdzy, ona bowiem ma stać się dla wojsk jego królewskiej mości ostoją, z której pościg za buntownikami będzie czyniony.…
Joachimie! Już młodość porywcza uciekła I wieku dojźrzałego już pora dociekła, Ta pora, w której żądze słabieć zaczynają. Strawiłeś lata twoje między dworską zgrają. Zrazu młodzian, dojźrzalszy potem, profes teraz, Zyskający, zdradzony, oszukany nieraz, Zgoła dworak. Więc naucz, świadom znamienicie, Na czym zawisło, jakie u dworu jest życie? Milczysz? Znać, żeś jest dworak. Ja, wieśniak, opowiem.…
Pokazujemy 36 z 42 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.