motyw literacki
Literat
27fragmentów
14lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Wesele 6 fragmentów
- Bajki i przypowieści 4 fragmenty
- Dziady, część III 3 fragmenty
- Satyry 3 fragmenty
- O krasnoludkach i sierotce Marysi 2 fragmenty
- Ballady i romanse 1 fragment
- Bankructwo małego Dżeka 1 fragment
- Cierpienia młodego Wertera 1 fragment
- Kordian 1 fragment
- Lalka 1 fragment
- Ludzie bezdomni 1 fragment
- Podróże Guliwera 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Filozof dysputował o prym z oratorem. Gdy się długo męczyli mniej potrzebnym wsporem, Nadszedł chłop. «Niech nas sądzi!» — rzekli razem oba. «Co ci się — rzekł filozof — bardziej upodoba? Czy ten, który rzecz nową stwarza i wymyśla, Czy ten, co wymyśloną kształci i określa?» «My się na tym — chłop rzecze — prostacy, nie znamy, Wolałbym jednak obraz aniżeli ramy».
Ot, lepiej pióro wezmę i śród ciszy, Gdy się bez ładu myśl plącze, Zacznę coś pisać dla mych towarzyszy, Zacznę, bo nie wiem, czy skończę. Może też pamięć o minionej wiośnie Zimowy wierszyk umili; Chcę coś okropnie, coś pisać miłośnie, O strachach i o Maryli.
Nigdy jeszcze nie byłem w Ameryce, więc kiedy zacząłem pisać tę amerykańską powieść finansową, musiałem wiedzieć, jakie są tam na wszystko ceny. Ale mam w Ameryce znajomą dziewczynkę, więc prosiłem, żeby napisała, ile co kosztuje. Bo kto chce pisać książkę, a nie zna się wcale, musi zapytać takich, którzy wiedzą. I to się nazywa: robić studia do powieści. Więc i ja robiłem studia.…
Jest to pewnikiem, że tylko miłość czyni człowieka potrzebnym na świecie. Czuję, że Lota nie chciałaby mnie utracić, a dzieci nie mają innej myśli ponad tę, że będę przychodził codziennie. Byłem dziś u niej, by jej nastroić fortepian, ale nie zdołałem tego dokazać, bowiem malcy napierali się, bym im opowiadał bajkę, a sama Lota namówiła mnie, bym uczynił, czego pragną.…
do Literata Ale przeczytaj wreszcie — dajże się uprosić. Ja nie umiem na pamięć. Zwykłeś z sobą nosić. Masz przy sobie pod frakiem — a — widzę okładki: Damy chcą słyszeć. Damy? — a! — to literatki. Więcej wierszy francuskich na pamięć umieją Niźli ja. idzie mówiąc z Damami Tylko niechaj Panie się nie śmieją. Macie robić lekturę? — przepraszam — choć umiem Po polsku, ale polskich wierszy nie rozumiem.…
Szekspirze! duchu! zbudowałeś górę Większą od góry, którą Bóg postawił. Boś ty ślepemu o przepaści prawił, Z nieskończonością zbliżyłeś twór ziemi. Wolałbym ciemną mieć na oczach chmurę I patrzeć na świat oczyma twojemi.
Zauważyłem, że wiwaty nic go nie obchodzą. Nie rozchmurzył się nawet, choć jeden z mówców (musiał być literat, bo gadał dużo i bez sensu) powiedział, nie wiem, w swoim czy w Wokulskiego imieniu, że... jest to najpiękniejszy dzień jego życia.
Dzisiaj pani B. przytrzymała mię w swym „zagraconym" salonie, a ten „literat" wsunął się tam niezwłocznie jedwabnymi kroki. Czułam jego osobę, mimo żem nie podnosiła oczu. Zaczął mówić rzeczy oklepane, które pewno słyszał od kogoś mądrzejszego. O Nietzschem! Mam silne poszlaki, że uważa się za nadczłowieka i za ucznia filozofa, którego sądzi z „artykułów" pism warszawskich.…
Ten, jak zwykle, siedział nad ogromną księgą, w której opisywał wszystko, co się od najdawniejszych czasów zdarzyło w państwie Krasnoludków, skąd się wzięli i jakich mieli królów, jakie prowadzili wojny i jak im się w nich wiodło. Co widział, co słyszał, to spisywał wiernie; a czego nie widział i nie słyszał, to zmyślił tak pięknie, iż przy czytaniu tej księgi serca wszystkim rosły.…
Nam, podróżującym, co bywamy w krajach odległych, gdzie prawie nikt nie postanie, łatwo opisywać zwierzęta, gady, ptaki, ryby dziwne i niezwyczajne. Ale na cóż się to przyda? Czyż szczególniejszym zamiarem autora, który przedstawia światu relacje ze swoich podróży, nie powinno być oświecanie i polepszanie przez swoje opisy czytających i przedłożenie im osobliwszych przykładów, bądź w dobrym, bądź w złym, dla……
Pokój redaktorów był przytulnie obity tapetą w liryczne kwiatki. Po prawowiernych mieszkańcach, oficerach SS, którzy albo padli na polu chwały w bitwie przy koszarach, albo uciekli do rodziny, albo zajęli opróżnione przez nas miejsca w Dachau, została tylko solidna, dwudrzwiowa szafa, cudem nie całkiem rozbita przez auslenderów, którzy, ledwo wyzwoleni z obozu, wpadli po skończonej wojnie w bezpańskie koszary……
— Bo mu powiedziano, żeby zabawił się w Odysa i nie wracał do domowych pieleszy aż do nowego rozporządzenia. Ta odyseja o tyle mu będzie lżejsza niż Odyseuszowi, że żona jego nie jest Penelopą. Nie potrzebuję ci zresztą mówić, że postąpiono głupio. Ale tu nikt inaczej rzeczy nie bierze, jak po wierzchu. To dość licha i nudna książka, którą zaczęto namiętnie czytać dopiero wówczas, gdy autor został wygnany.…
„I wziął tylko pięćdziesiąt”. „Wieleż miał wziąść?” „Trzysta. Tak to z dobrego pana zły sługa korzysta”. „A za cóż te pięćdziesiąt?” „Psa trącił”. „Cóż z tego?” „Ale psa–faworyta jegomościnego”. „Prawda, wielki kryminał, ale i plag wiele”. „To łaska, że pięćdziesiąt”. „I nieprzyjaciele Taką łaskę wyświadczą”. „On najlepszy z panów, On sto plag nigdy nie dał”.…
Cóz tam, panie, w polityce? Chińcyki trzymają się mocno!? A, mój miły gospodarzu, mam przez cały dzień dosyć Chińczyków. Pan polityk! Otóż właśnie polityków mam dość, po uszy, dzień cały. Kiedy to ciekawe sprawy. A to czytaj, kto ciekawy; wiecie choć, gdzie Chiny leżą? No, daleko, kajsi gdzieś daleko; a panowie to nijak nie wiedzą, że chłop chłopskim rozumem trafi, choćby było i daleko.…
Powadził się kałamarz na stoliku z piórem, Kto świeżo napisanej księgi był autorem. Nadszedł ten, co ją pisał, rozśmiał się z bajarzów. Wieleż takich na świecie piór i kałamarzów.
do Literata Czemu to o tym pisać nie chcecie, Panowie? Niech to stary Niemcewicz w pamiętniki wsadzi: On tam, słyszałem, różne szpargały gromadzi. To historyja! Straszna. Dalbóg, wyśmienita. Takich dziejów słuchają, lecz kto je przeczyta? I proszę, jak opiewać spółczesne wypadki; Zamiast mitologiji są naoczne świadki. Potem, jest to wyraźny, święty przepis sztuki, Że należy poetom czekać — aż — aż — Póki?…
Koszałek-Opałek zaraz się na wyprawę zbierać zaczął. Przyrządził sobie garniec najczarniejszego atramentu, potem wyszykował wielkie gęsie pióro, które, iż ciężkie było, musiał je jak karabin na ramieniu dźwigać; ogromne swoje księgi na plecach sobie przytroczył, podpasał opończę rzemieniem, włożył kaptur na głowę, chodaki na nogi, zapalił długą fajkę i stanął do drogi gotowy.
„Zgodzić przeciwne rzeczy cud, mówią, w naturze; Wierzę, ale nie u nas. W każdej koniunkturze My mamy coś nad innych. Rzadkim przywilejem Obdarzeni, gdzie inni płaczą, my się śmiejem, Więc gdzie się drudzy śmieją, my płakać gotowi. Ten przywilej czy sławę, czy hańbę stanowi, Nie moja rzecz objawiać, a choćbym objawił, Któż by wierzył?…
A ty z twoim sercem złotem nie zgadniesz, dziewczyno-żono, jak mi serce wali młotem, jak cię widzę z tą koroną, z tą koroną świecidełek, w tym rozmaitym gorsecie, jak lalkę dobytą z pudełek w Sukiennicach, w gabilotce: zapaseczka, gors, spódnica, warkocze we wstążek splotce; że to moje, że to własne, że tak światłem gorą lica!
Rzadko kłamca z swojego rzemiosła korzysta. Zeszli Prawdę satyryk i panegirysta. Chcieli od niej nadgrody za podjętą pracę: «Jakeście zasłużyli — rzekła — tak zapłacę». Wtem radośni od Prawdy wzięli w podarunku Każdy pełne naczynie przyprawnego trunku. Jaki był, skosztowawszy poznali po szkodzie: Pierwszy znalazł truciznę w żółci, drugi w miodzie.
Takich dziejów słuchają, lecz kto je przeczyta? I proszę, jak opiewać spółczesne wypadki; Zamiast mitologiji są naoczne świadki. Potem, jest to wyraźny, święty przepis sztuki, Że należy poetom czekać — aż — aż — Póki? — Wieleż lat czekać trzeba, nim się przedmiot świeży Jak figa ucukruje, jak tytuń uleży? Nie ma wyraźnych reguł. Ze sto lat. To mało!…
„Lepiej teraz niż przedtem”. „Dlaczego?” „Bo lepiej. To dowód oczywisty. Świat się coraz krzepi. Nabrał z laty rozumu, a im bardziej stary, Tym dzielniej zeszły, co go szpeciły, przywary”. „Ale dlaczego lepiej?” „Dlatego że byli Lepsze syny od ojców, co nas poprawili”. „Więc zmyślał ów Horacy?” „Zmyślał”. „Toć i wierzę”. „Człowiek przedtem był prosty i dziki jak zwierzę, Dziś jest istność rozumna, ale jak rozumna!…
Jakże ci tu na weselu? Zdaje mi się, żem pan młody. A mnie się widzi, że patrzę na piękno i szczęście cudze, że nie moje to, co moje. To są takie niepokoje — a co mnie tam szczęście moje czy nie moje, a bierz licho! Tylko cicho, tylko cicho, bo jak najdziesz twoje, to tak jakbyś nalazł nutę. Wiersze?…
Był młody, który życie wstrzemięźliwie pędził; Był stary, który nigdy nie łajał, nie zrzędził; Był bogacz, który zbiorów potrzebnym udzielał; Był autor, co się z cudzej sławy rozweselał; Był celnik, który nie kradł; szewc, który nie pijał; Żołnierz, co się nie chwalił; łotr, co nie rozbijał; Był minister rzetelny, o sobie nie myślał; Był na koniec poeta, co nigdy nie zmyślał. — A cóż to jest za bajka?…
Taki mi się snuje dramat groźny, szumny, posuwisty jak polonez; gdzieś z kazamat jęk i zgrzyt, i wichrów świsty. — Marzę przy tym wichrów graniu o jakimś wielkim kochaniu. Bohater w zbrojej, skalisty, ktoś, jakoby złom granitu, rycerz z czoła, ktoś ze szczytu w grze uczucia, chłop „qui amat", przy tym historia wesoła, a ogromnie przez to smutna.…
Ach, panie, jak to piękna dla pana chwila — ja panu oddana; a że to tak przemija i ani się pan coraz zbliża, ani ja, bo ja wciąż nieśmiała. Pani by tam stała i stała na tym wichrze... A, ten pęd; a potem te głosy coraz cichsze — coraz dalsze — i ta muzyka bliska, i te wszystkie na sadzie zjawiska, którem ja widziała — a że to tak przemija; że my się rozejdziemy że się wzajem zapomniemy, to jest, pan mnie zapomni, i……
— — A to pan bywa wiele — ? Tak z nudy. Człowiek się tak w młyn zamiele, że bywam, i bywam wiele; wist, partyjka, kolacyjka, bliscy, dalsi przyjaciele. Z biegiem lat, z biegiem dni ten umarł, tamtego brak; człowiek sobie marzy, śni, a z nudów przywdziewa frak —
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.