Czytam Lektury
motyw literacki

Żebrak

30fragmentów 15lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Każcie wojennym brańcom rozkuć pęta, Zastawić stoły na rynkach stolicy I dawać co dnia dla żebraków strawę.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA IV
— Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! — Na wieki wieków, moja Agato, a dokąd to wędrujecie, co? — We świat, do ludzi, dobrodzieju kochany — w tyli świat!... — zakreśliła kijaszkiem łuk od wschodu do zachodu. Ksiądz spojrzał bezwiednie w tę dal i rychło przywarł oczy, bo nad zachodem wisiało oślepiające słońce; a potem spytał ciszej, lękliwiej jakby... — Wypędzili was Kłębowie, co? A może to ino niezgoda?...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Hanka przystanęła pod smętarzem, rozglądając się za Józką i najniespodziewaniej natknęła się oczami na swego ojca. Siedział se w rządku między dziadami, rękę wyciągał do przechodniów i jękliwie skamłał o wspomożenie. Jakby ją kto pchnął nożem, ale myślała zrazu, że się jej przywidziało. Przetarła oczy raz i drugi — on ci to był jednak, on! — Ociec między dziadami! Jezus! — Dziw, że się nie spaliła ze wstydu.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W ten czas właśnie, na wzgórzu piaszczystym pod lasem, spod dworskich stogów łubinowych, stojących w podle szerokiej i wyboistej drogi, pokazała się stara Agata — powinowata czy krewniaczka Kłębów. Powracała ona z żebrów, na któren to chleb Jezusowy była poszła jeszcze w kopania, a teraz ci z nawrotem do Lipiec ciągnęła jako ci ptakowie, zawżdy wracający o wiośnie do gniazd swoich.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Objęło mnie rozkoszne pożądanie, by wszystkie cierpienia i całą mękę pogrzebać tam, gdzie szaleją wzburzone fale! Ale nie mogłem oderwać nóg od ziemi, nie mogłem skończyć. Czułem, że nie wybiła jeszcze moja godzina! O drogi Wilhelmie, z jakąż radością oddałbym był życie, by jako wicher ów rozedrzeć chmury i objąć w ramiona fale! Ha... czy więźniowi dostać się ma w udziale kiedyś ta rozkosz?
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 12 grudnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale ty, panie, bez duszy! Hulając w pjanej ochocie, Przewalając się po złocie, Hajdukowi rzekłeś z cicha: „Kto tam gościom trąbi w uszy? Wypędź żebraczkę, do licha". Posłuchał hajduk niecnota, Za włosy wywlekł za wrota! Wepchnął mię z dzieckiem do śniegu! Zbita i przeziębła srodze, Nie mogłam znaleźć noclegu; Zmarzłam z dziecięciem na drodze.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II
Czemu nie milkniesz, ty zorzo? Dlaczego krzykiem ognistym, wystrzelającym z tych przepastnych szczelin, pomiędzy dwiema piekielnymi ściany, tak mnie oślepiasz i tak mnie ogłuszasz, że dojść nie mogę do kresu? Dzień mój już przygasł, a zorza jego się krwawi, jakby się krwawić miała w nieskończoność!... wszystko pożera swymi płomieniami — duszę mi pali i świat cały pali!
Hymny, Jan Kasprowicz · Moja pieśń wieczorna fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szli po chlebie prośbowanym, nie pragnąc innego. Przyszli na świat po to, aby co chwila, nieustannie i raz jeszcze znikąd donikąd przychodzić, jakby przyjście na świat prócz przyjścia żadnych innych skutków samo przez się za sobą nie pociągało. Kulawcowi ten świat zdawał się — stromy i niedoskoczony, a jednorękiemu — niepochwytny i uboczny.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wszedł do kościoła i zaraz na wstępie znowu uderzył go nowy widok. Kilka żebraczek i żebraków błagało o jałmużnę, którą Bóg zwróci litościwym w życiu przyszłym.
Lalka, Bolesław Prus · IX. Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów
Żebrak, co się zadławił na śmierć krztyną chleba, — Kijem niegdyś wędrownym obłędnie się babrze W nieodgadle błękitnym — pełnym Boga — chabrze, By zeń dla snu wiecznego wydłubać — źdźbło nieba.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — W zakątku cmentarza
Poszła Pallas-Atene w gród Lakedajmony, Kędy syn Odyseja siedział zabawiony, Naglić go, bo mu do dom wracać wielka pora. Zastała Telemacha, jak z synem Nestora Spali obaj w przysionkach Menela teremu. Li Pejsistrat wczasowi poddał się sennemu, Bo Telemach już nie spał. On przez całe noce Nie sypia, tak się myślą o ojcu kłopoce. Więc Atene doń rzekła, stając u wezgłowi: „Nie siedź tu, Telemachu, i śpiesz ku domowi!
Odyseja, Homer · Pieśń piętnasta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przecież nieraz nowina niby kamień z nieba Spadała w Litwę. Nieraz dziad żebrzący chleba, Bez ręki lub bez nogi, przyjąwszy jałmużnę, Stanął i oczy wkoło obracał ostróżne. Gdy nie widział we dworze rosyjskich żołnierzy Ani jarmułek, ani czerwonych kołnierzy, Wtenczas kim był, wyznawał: był legijonistą, Przynosi kości stare na ziemię ojczystą, Której już bronić nie mógł...
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wtem psy, drzemiące na piasku przed gankiem, dźwignęły łby i nastawiły uszy. Szczeknął jeden, podniósł się żywo drugi i wnet jak na komendę zerwały się wszystkie zajadle pędzić w aleję. Głowy przyjaciół ociężale dźwignęły się w tamtą stronę w oczekiwaniu. Psy z nagła ucichły i z podwiniętymi ogonami, trwożnie pojękując, cofały się w podwórze.
Popioły, Stefan Żeromski · Na wojence dalekiej fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Oprócz pracowników, zajętych potężną robotą od świtu do nocy na górze trupiej, plątał się tam i wałęsał trzeci jeszcze gatunek istot żywych: — żebraki, głodomory, chorowite kaleki, baby i starcy — słowem, nędza miejska i portowa, ciągnąca za wyżerką przy wojsku. Żołnierze tureccy rzucali tej tłuszczy niedogryzione kości, nadmiar chleba, jarzyn, owoców.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Był niejakiś pan Łukasz, co chciał wiele dostać. Cóż on czynił? Najsamprzód zmyślił sobie postać; Chciał oszukać, oszukał, bo to nie są cuda, I niezgrabne szalbierstwo częstokroć się uda, A dopieroż gdy sztuczne. Patrzał Łukasz pilnie, Jak to się drudzy wznoszą — i zgadł nieomylnie. Zgadł sekret. A ten jaki? — Do możniejszych przystać, Strzec się słabych, śmiać z cnoty, a z głupstwa korzystać.
Satyry, Ignacy Krasicki · Satyry, część druga — Wziętość fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— A tak i stara poszła we świat — zaczęła Jagustynka. — Kto? — spytała Anna podnosząc się. — A stara Agata. — Na żebry... — Juści, że na żebry! Hale! nie na słodkości, ino na żebry. Obrobiła krewniaków, wysłużyła się im bez lato, to już ją puściły na wolny dech.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Właśnie byli zasiadali do obiadu pod drzewami. Hanka wyłożyła jadło na miski, że szeroko rozniesły się posmaki. — Kasza ze słoniną, dobra rzecz. Niech wama pójdzie na zdrowie — mruczał dziad, wietrząc zapachy i oblizując się łakomie. Pojadali z wolna, przedmuchując każdą łyżkę strawy.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Są jeszczech dobre i miłosierne ludzie, są... — szeptała, opatrując troskliwie torbecki. Jakże, uciułała sobie tyla, że musi starczyć na pochowek. Przeciech od dawnych już lat o tym jeno deliberowała i w to całą duszę kładła, że skoro śmierci porę Pan Jezus spuści, aby się to mogło stać we wsi swojej, w chałupie, na łóżku zasłanym pierzynami, pod rzędem obrazów — tak jako umierały gospodynie wszystkie.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Dlaczego dopiero jutro? — Dlatego, że mieszkam daleko stąd, a nie mam na fiakra. Wokulski uścisnął go za rękę. — Nie obrazisz się, profesorze? — spytał — jeżeli... — Jeżeli dasz mi na fiakra?... Nie. Wszakże z góry powiedziałem ci, że jestem żebrakiem, i kto wie, czy nie najnędzniejszym w Paryżu?... Wokulski podał mu sto franków. — Daj spokój — uśmiechnął się Geist — wystarczy dziesięć...
Lalka, Bolesław Prus · III. Widziadło fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ona była żebraczką, a on był żebrakiem. Pokochali się nagle na rogu ulicy, I nie było uboższej w mieście tajemnicy... Nastała noc majowa, gwiaździście wesoła, Siedli — ramię z ramieniem — na stopniach kościoła. Ona mu podawała z wyrazem skupienia To usta do pieszczoty, to — chleb do gryzienia. I tak, śniąc, przegryzali pod majowym niebem Na przemian chleb — pieszczotą, a pieszczotę — chlebem.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Powieść o rozumnej dziewczynie (cykl) — Romans fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ledwo z mroków różana jutrzenka wystrzeli, Telemach, syn Odysów, zerwał się z pościeli; Białe stopy w postoły ozuł i wnet potem Kopię w dłoń przystającą wziął z dwusiecznym grotem, I pastuchowi myśl swą odchodząc tłumaczył: „Tatku! Idę do miasta, bym matkę obaczył, Bo ona — o, wiem ja to! — trapi się i wzdycha; U niej z ustawnych płaczów oko nie osycha, Póki mnie nie obaczy.
Odyseja, Homer · Pieśń siedemnasta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Wójt doma? — zapytał tłustej kobiety, klęczącej przy kołysce i karmiącej dziecko. — Zarno wrócą, pojechał po ziemniaki. Siadajcie, Macieju, a dyć i ci też czekają na niego — wskazała ruchem brody na dziada siedzącego przy kominie; był to ten stary ślepiec, wodzony przez psa; czerwonawe światło szczap ostro opływało jego ogromną, wygoloną twarz, łysą czaszkę i szeroko otwarte oczy, zasnute bielmem, nieruchomo…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Któregoś z takich żniwnych, złotych dni, kiej już zwozili jęczmiona, przechodził przez wieś ślepy dziad, wodzony przez pieska; lecz mimo spieki nikaj nie wstąpił, spieszył się bowiem na Podlesie. Ciężko mu było dźwigać spaśny brzuch i pokręcone kulasy, to wlókł się z wolna i cięgiem pociągał nosem, uszami czujnie strzygł i przystając przy żniwiarzach, Boga chwalił, tabaką częstował, a kiej mu jaki grosz kapnął…
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · XIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A i dziady różne coraz częściej nawiedzały wieś; i te zwyczajne, proszalne, co z torbą głęboką i z pacierzem długim szły od drzwi do drzwi, przeprowadzane ujadaniem piesków — a były i drugie, insze, takie, co od miejsc świętych ciągnęły i znały Ostrą Bramę, Częstochowę i Kalwarię, a rade opowiadały długimi wieczorami, co się gdzie we świecie dzieje i jakie cuda się gdzie stały, a trafiał się niekiedy i taki, któren…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I dziadów zlazło się ze wszystkich stron co niemiara: ślepych, kulawych, niemych i zgoła bez rąk i nóg, tyla jak na odpuście jakim. Wygrywali na skrzypicach pieśnie pobożne, drugie śpiewali pobrzękując w miseczki, a wszystkie spod wozów, spod ścian i prosto z błocka żebrali lękliwie i wypraszali sobie ten grosik jakiś abo jensze wspomożenie.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · V
— Jagusia!... Do wspomożenia... biedna sierota... ludzie kochane... krześcijany prawdziwe... Zdrowaś Maria za te duszyczki... Jagusia!... Jagna oprzytomniała i jęła oczami szukać, kto ją wołał i skąd, i wnet dojrzała Agatę siedzącą pod murem klasztoru na garści słomy, że to błocko w tym miejscu było po kostki.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 26 z 30 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.