Czytam Lektury
motyw literacki

Szantaż

36fragmentów 18lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Niedaleko więc zaszedłszy, ujrzeli obóz cały małych dzieciątek i pacholąt gnanych na Sybir, które odpoczywały przy ogniu. A we środku gromadki siedział pop na tatarskim koniu, mający u siodła dwa kosze z chlebem. I zaczął owe dzieciątka nauczać podług nowéj wiary ruskiéj i podług nowego katechizmu.
Anhelli, Słowacki, Juliusz · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Za pustelnika celą drzewami ukryty Słyszałem tajemniczą spowiedź tej kobiéty O! szczęście! — teraz pan-em złotej tajemnicy; Mógłbym ją z pałacowej rozkrzyczeć wieżycy Albo mojemu panu wiernie opowiedzieć, Albo okropną powieść wyrazami cedzić, Jako piasek klepsydry, w pani trwożne ucho, Aż zobaczę skarbnicę tego zamku suchą Jak czoło Araratu... Wraca Balladyna. Mogę mieć ją i skarby. — Szczęśliwa godzina.
Balladyna, Słowacki, Juliusz · SCENA IV
Nie jestem jednak zmienny, więc gdy raz zdecydowałem się wejść pomiędzy ludzi jako istota im równa, nie chciałem zrzekać się tego zamiaru. Widziałem i wiedziałem teraz wszystko, co się dzieje na świecie, więc mogłem z wiedzy tej korzystać. Gdybym zaczął wydawać pismo, byłbym się stał bogaczem w mgnieniu oka, bo wszyscy rozchwytaliby je na wyścigi, ażeby poznać tajemnice bliźnich.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Cień fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Człowiek kupca Kanissyna Czeka i jakiś Panu rejestr przypomina. Rejestr? jaki tam rejestr? — kto? Kupiec Kanissyn, Co mu Pan przyjść rozkazał... Idźże precz, sukisyn! Widzisz, że ja zajęty. do Lokajów A głupie bestyje! Przychodzić — Pan Senator, widzisz, kawę pije. wstając od stolika On powiada, że jeśli Pan zapłatę zwleka, On zrobi proces. Napisz grzecznie, niechaj czeka.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA VIII. PAN SENATOR fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czemu twe oczy umarłe tak płoną w konającego dnia zorzę czerwoną? Przyjdź! Libijczyk, królewskiego strzegący pałacu, śmiał ku mnie sięgnąć swym okiem! Zakradał się z wieczora pod białe me ściany aby, z westchnieniem głębokiem, zobaczyć twojej wybranej ten obnażony cud, ścielący się na miękkie jedwabiów dywany, pomiędzy rozsunięte miłości osłony, na łoże płonących żądz. Ach! przyjdź!
Hymny, Jan Kasprowicz · Salome fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Otóż mówię ci wyraźnie, że nie wyznam, skąd mam dukaty — odpowiedział Ali-Baba. Wówczas Kassim, rozgniewany, krzyknął: — Jeśli mi natychmiast nie wyznasz wszystkiego, to zaskarżę cię do sądu! Sąd dukaty odbierze, a ciebie, jako złodzieja, wtrąci do więzienia! Przestraszyły te groźby Ali-Babę i wyznał wszystko przed Kassimem.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Ali-baba i czterdziestu zbójców fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Gdzie jest? Pytam. — Pod opieką pobożnego brata Szomberga — odrzekła, krzyżując ręce na piersiach i schylając się pokornie. A Jurand, usłyszawszy straszne nazwisko kata Witoldowych dzieci, zbladł jak płótno; po chwili siadł na ławie, przymknął oczy i począł dłonią rozcierać zimny pot, który uperlił mu czoło.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział trzydziesty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Była to groźna noc. Nad ranem, Gdy już (jak muzealny szkielet: Z rozluźnionymi wiązadłami) Osypał się, osunął kośćmi I siedząc w kącie łóżka szarzał Garbatą stertą znikomości; Gdy ręce, dotąd rozbiegane, Ręce karciarza i kuglarza, Przestały mlaskać po jej ciele, Tylko je smutnie załamywał, Gdy klęskę swą rozpamiętywał — Diabli go wiedzą, co go naszło, Że wlepił w nią źrenicę straszną I zdradził sekret...
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zlituj się... rób wszystko, co można... powiedz, że ja i Felicjan tego nie przeżyjemy — że się go wydziedziczy... że złamanego centa nie dostanie nigdy — że...
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA VII
«Majorze — mówił Sędzia — choć pozwiesz do prawa; Cóż wygrasz? Tu nie zaszła żadna bitwa krwawa, Nie było ran; że zjedli kury i półgąski, Za to wedle statutu zapłacą nawiązki. Ja na pana Hrabiego nie zanoszę skargi; To tylko były zwykłe sąsiedzkie zatargi». «A czy Sędzia — rzekł Major — żółtą księgę czytał?» «Co to za żółta księga?» pan Sędzia zapytał.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Bitwa fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
To ci tylko powiem, Michale, że teraz musisz wyjść ze mną choć na parę dni. — Czemu mam wyjść? Ostawcie mnie w spokoju — odrzekł Wołodyjowski. Zagłoba podniósł połę od kontusza do oczu i ślochać począł. — Dla siebie — mówił przerywanym głosem — o ratunek nie proszę, choć mnie książę Bogusław Radziwiłł zemstą ściga i morderców na mnie zasadza, a mnie starego nie masz komu bronić i osłaniać... Myślałem, że ty!
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Bój się ran boskich! — wykrzyknął na jego widok mały rycerz. — Prędzej bym się po każdym tego spodziewał aniżeli po tobie, że żywcem tego zdrajcę wypuści!... — Słuchaj mnie, Michale, zanim potępisz — odrzekł ponuro Kmicic. — Miałem go już pod nogą i sztych trzymałem mu przy gardzieli, a wówczas wiesz, co mi ten zdrajca rzekł?... Oto, że są rozkazy wydane, aby Oleńkę na gardle w Taurogach karano, jeśli on zginie...
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XXV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dniało nieraz, zanim znużona popadała w słaby półsen, w krótkie zapomnienie się, w półczuwanie. Budził ją każdy ruch chłopca, jego chrapanie albo mowa przez sen. W tych stanach półświadomości zawsze uciekała z tych miejsc obcych „do domu", to znaczy do Siedlec.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Obecnie chodziło mu tylko o wybór ludzi i do nich to właśnie odnosił się jego pomysł, o którym Winicjuszowi wspominał. Spędzając najczęściej noce w winiarniach i nocując w nich między ludźmi bez dachu, bez czci i wiary, łatwo mógł znaleźć takich, którzy by podjęli się każdej roboty, ale jeszcze łatwiej takich, którzy zwietrzywszy u niego pieniądze, zaczęliby od niego robotę lub wziąwszy zadatek, wymusili z niego…
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział siedemnasty fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na miłość boską, to trzeba oszaleć! W dzień, w noc, wieczorem, rano, w domu, w mieście, Sam, w towarzystwie, we śnie i na jawie Ciągle i ciągle ot, rozmyślam tylko O jej zamęściu; i teraz, gdym znalazł Dlań oblubieńca książęcego rodu, Pana rozległych majątków, młodego, Ukształconego, uposażonego Dokolusieńka, jak mówią, w przymioty, Jakich się może od mężczyzny żądać; Trzeba, ażeby mi jedna smarkata, Mazgajowata gęś…
Romeo i Julia, Shakespeare, William · SCENA PIĄTA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— To już w tych Owczarach... szkoła? — Tak, kochanku... Ale to nic. Przecież ty jesteś tęgi, rozumny, mądry chłopiec! Przecie ty kochasz swoją mamusię. Trzeba się uczyć, malutki, uczyć...
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · I
— Jak to, nie wiesz pan?... Powinieneś lepiej wiedzieć o tym niż ktokolwiek. — Zapewne, lecz w naszym stanie nie można rozpowiadać wszystkiego, o czym się wie, nade wszystko, gdy nam zastrzeżono, że nasze uszy będą odpowiadać za język.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXV. Portos
Rzecz to znana, iż w mej mocy Kazać zamknąć waszmość pana Za wiadome dawne sprawki. zastraszony Zamknąć! po co? Dla zabawki.
Zemsta, Fredro, Aleksander · SCENA DRUGA
— Ależ to szaleństwo! — zawołał uczony. — Na to się nie zgadzam i nie zgodzę nigdy! Chcesz oszukać królewnę i cały jej naród, a ja mam ci dopomagać! Nie, nie! Całą prawdę powiem jej natychmiast, powiem, żem jest człowiekiem, a ty tylko cieniem, w suknie przebranym. — Nikt ci nie uwierzy. Zupełnie szczerze radzę: bądź rozsądny, przyjacielu, nie zmuszaj mnie, ażebym wezwał pomocy straży.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Cień
grzecznie Witam, witam, któraż z pań jest pani Rollison? z płaczem — Ja — mój syn! Panie Dobrodzieju... Proszę — chwilę, Pani masz list, a po cóż przyszło tu Pań tyle? Nas dwie. do Drugiej I po cóż Panią mam tu honor witać? Pani Rollison trudno drogi się dopytać, Nie widzi. — Ha! nie widzi — a to wącha może? Bo co dzień do mnie trafia. Ja tu ją przywożę, Ona sama i stara, i nie bardzo zdrowa. Na Boga...! Cicho.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA VIII. PAN SENATOR fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Księżniczka się zasmuciła i zawołała: — Jak to? Jeszcze nie zdążyliśmy się przyjrzeć sobie dokładnie, a już chcesz wracać do Persji? Boję się, że w Persji zapomnisz o mnie i nigdy już nie wrócisz do Bengalu. — Nie bój się — zawołał książę — nigdy o tobie nie zapomnę. Zawsze będę pamiętał, że jest na świecie kraj, który się nazywa Bengalem, i że jest w tym kraju księżniczka, którą kocham.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o rumaku zaklętym fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Powiadasz, że ten list groźbą na nim wymusili. Może być i pewnie tak jest, bo gdyby po ich stronie była sprawiedliwość, toby ci był Bóg przeciw Rotgierowi nie pomógł. Ale skoro wymusili jeden, to mogli wymusić i dwa. Może i oni mają od Juranda świadectwo, że niewinni porwania nieszczęsnej dziewki. A w takim razie pokażą je mistrzowi, i co będzie?
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział szósty
O ile podróż od wybrzeży Kaspijskiego Morza była długa i ciężka, to ta z Moskwy do Charkowa była już istną torturą. Wozy były naładowane ludźmi, którzy wieźli ze sobą i na sobie całkowity nieraz dorobek długiego życia. Wiedział o tym maszynista prowadzący ów pociąg. Toteż tu albo tam, w mieście lub u jego przedmieść, a nieraz w najszczerszym polu pociąg stawał i stał niewzruszenie.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Zaliś ty myślał, że ja się zaprę, iż chcę pozostać dlatego, by ją widzieć?... Głupi by odgadł, choćbym się zaparł. Ale przemocą nie będę jej więcej brał... Tobie zaś powiem co innego. Jeśli ona tu nie zostanie, to tą zdrową ręką pozrywam wiązania z ramienia, nie przyjmę jadła ni napoju i niech śmierć moja spadnie na ciebie i na twoich braci.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział dwudziesty trzeci
Atosa ogarniał szał. Widok tej istoty pozbawionej kobiecości przywiódł mu na pamięć okropne zdarzenia. Wspomniał, że kiedyś w położeniu mniej niebezpiecznym niż obecnie chciał ją poświęcić dla zachowania czystości swego honoru. Powróciło mu palące pragnienie krwi tej kobiety i opanowało jak gorączka. Wstał, wyjął pistolet zza pasa i nabił go...
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XVIII. Scena małżeńska fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czy tam winna, czy niewinna, Innej waści trzeba żony; I, serdeńko, będzie inna. Ach, mój ojcze, wyrok srogi... Nieodmienny, synku drogi. Moja dola, rzekłeś przecie, Jednym celem na tym świecie. Bóg to widzi i ocenia. Ja ją kocham. z uśmiechem To się zdaje. Nie przeżyję rozłączenia. Ja się tego nie przestraszę. I przysięgam. surowo Zamilcz wasze! ze słodyczą Co los spuści, przyjąć trzeba: Niech się dzieje wola nieba.
Zemsta, Fredro, Aleksander · SCENA DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Słyszysz! — ja tobie każę — nie szepc mi po cichu. Ja w imieniu Cesarza każę; słyszysz, mnichu? Mnichu! czy ty słyszałeś o ruskim batogu? do Sekretarza Zapisz, że milczał. do Księdza Wszak ty służysz Panu Bogu — Znasz ty teologiją — słuchaj, teologu. Wiesz ty, że wszelka władza od Boga pochodzi, Gdy władza każe mówić, milczeć się nie godzi.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA VIII. PAN SENATOR fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jeżeli mnie kochasz, nie powinieneś mieć przede mną żadnych tajemnic! — zawołała księżniczka. — Musisz mi sen swój opowiedzieć. A jeżeli mi nie opowiesz, pamiętaj, że i ja swoich snów nie będę ci opowiadała!
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o rumaku zaklętym
Krępy człowiek znów nic nie odpowiedział, wskazał tylko płonące w kominie bierwiona, wziął stojącą wedle komina żelazną łopatkę i począł wygarniać spod nich węgle do kociołka, po czym zapalił latarnię i czekał. — A teraz słuchaj, psie — rzekł Zygfryd. — Niegdyś wygadałeś, co kazał ci czynić komtur Danveld, i komtur kazał ci wyciąć język.
Krzyżacy, Henryk Sienkiewicz · Rozdział siódmy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Cóż ty mi z twoim kwitem w oczy leziesz!... — odparł tamten nie bez gniewu. — Kwit twój widzę, a czemodanczika twojego nie widzę. Zrozumiałeś? — Gdzieś go podział? — zaperzył się Cezary. — Czy ja wiem, gdzie on się mógł podziać? Nie ma go! — Ukradli mi tę walizkę! — krzyknął Seweryn w uniesieniu. — Złodzieje! — potwierdził Cezary. — Oddawaj mi moją własność!
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część pierwsza — Szklane domy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Boski cezarze — odrzekł Tygellinus — czemu mi podajesz słodki napój, którego mi nie wolno do ust podnieść? Lud szemrze i burzy się, czy chcesz, by poczęli burzyć się i pretorianie?
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział czterdziesty dziewiąty
— Otóż nie tylko we śnie, lecz i na jawie bawisz się mną jak piłką, bo nie myślisz wcale o powrocie do Persji. Od twego powrotu zależy moje życie. Jeżeli nie wrócisz, to nożem lub toporem odetną mnie od karku i spadnę na ziemię jak piłka. Wracaj więc natychmiast, w przeciwnym razie zemszczę się na twoim ojcu, królu perskim, za pomocą złych czarów, zaklęć, przekleństw i rozmaitych słów magicznych.
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Baśń o rumaku zaklętym fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ludzie szepczą sobie także, że twoja córka Serwilia, Barku Soranusie, i twoja żona, Antystiuszu, poukrywały swoich niewolników chrześcijan przed sprawiedliwością cezara.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział sześćdziesiąty trzeci
— Zemsta moja nie ominie twej stolicy i całego państwa, nędzny królu, morderco uwielbianego przeze mnie Murzyna! Oto rzucę zaklęcie na twoje państwo i zamienię je w jezioro, mieszkańców zaś w ryby. Nie cofnę zaklęcia dopóty, dopóki rybia ludność zaklętego jeziora nie uzna w Murzynie swego bożka!
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych
— Mój drogi, mój wspaniały Murzynie! Obiecałam ci zemścić się na zbrodniarzu, który cię pozbawił życia — i spełniłam obietnicę. Wiem, że widok zemsty spełnionej napawa cię radością. Radość uleczy cię i uzdrowi zupełnie. Odzyskasz zdolność mowy i nareszcie przemówisz do mnie. Jestem tak stęskniona dźwięku twego głosu, że nie chcę słuchać nawet szumu drzew i śpiewu ptaków. O mój wspaniały, mój szlachetny Murzynie!
Klechdy sezamowe, Bolesław Leśmian · Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 35 z 36 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.