motyw literacki
Rozum
62fragmenty
22lektury
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Satyry 12 fragmentów
- Kordian 7 fragmentów
- Lalka 5 fragmentów
- Podróże Guliwera 5 fragmentów
- Antygona 4 fragmenty
- Krzyżacy 4 fragmenty
- Quo vadis 4 fragmenty
- Balladyna 2 fragmenty
- Dziady, część III 2 fragmenty
- Hamlet 2 fragmenty
- Nad Niemnem 2 fragmenty
- Opowieść wigilijna 2 fragmenty
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Biada! O rozważ, siostro, jak nam ojciec Zginął wśród sromu i pośród niesławy, Kiedy się jemu błędy ujawniły, A on się targnął na własne swe oczy; Żona i matka — dwuznaczne to miano — Splecionym węzłem swe życie ukróca; Wreszcie i bracia przy jednym dnia słońcu Godzą na siebie i morderczą ręką Jeden drugiemu śmierć srogą zadaje.…
Prawda, córko moja, Gdyby przyjmować, toby tu jak z roja Sypało chłopstwo. — Niechaj nas kochają Z daleka — prawda? Córki rozum mają, Ty nie głupiutka; kiedy zaczniesz prawić, To księdza nawet nie zrozumie głowa.
Punkt, skąd promienie pierwsze słońce miota Na Jeruzalem, na krwawe Golgota, (Kiedy nad Ebro stoi Waga złota W samym zenicie, a Gangesu fale Grzeją się, płynąc w południm upale,) Punkt ten był wtenczas zajęty przez słońce; Więc dla nas nikło dnia światło gasnące, W chwili, gdy anioł zjawił się wesoły. Na zewnątrz ognia wystając na poły, Stał i: Beati mundo corde śpiewał, A z piersi głosu strumienie wylewał.…
Milczysz, milczysz! wiem teraz, jam Cię teraz zbadał, Zrozumiałem, coś Ty jest i jakeś Ty władał. — Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością, Ty jesteś tylko mądrością. Ludzie myślą, nie sercem, Twych dróg się dowiedzą; Myślą, nie sercem, składy broni Twej wyśledzą — Ten tylko, kto się wrył w księgi, W metal, w liczbę, w trupie ciało, Temu się tylko udało Przywłaszczyć część Twej potęgi.…
— A swoją drogą wszystko ma ziemski początek — odparł książę. — Nil nie wypływa z nieba, ale z jakichś gór leżących poza Etiopią. Piramidy, o których mówił mi Herhor, że są obrazem naszego państwa, są budowane na wzór skalistych szczytów. A i nasze świątynie z ich pylonami i obeliskami, z ich ciemnością i chłodem, czyliż nie przypominają pieczar i gór ciągnących się wzdłuż Nilu?...…
Jest coś na świecie (kto chce pilno wejźrzeć w rzeczy), Z czego się dowcip wypleść nie może człowieczy. Co rozumowi barziej, proszę cię, przystało, Jeno żeby się złym źle, dobrym dobrze działo? W czym tak częsta omyłka, że ten to sąd boży Niejednemu sumnienie i serce zatrwoży. Przedsię żyjmy pobożnie g'woli samej cnocie, Której cena jednaż jest w szczęściu i w kłopocie.
Chociaż to wariacja, nie jest jednakże bez metody. Może byś chciał zejść, mości książę? Z tego świata? W rzeczy samej, byłoby to zejściem. do siebie Jak trafne ma czasem odpowiedzi! Dar ten często bywa udziałem szalonych, gdy tymczasem przytomni i rozumni nie zawsze są zarówno szczęśliwi. Muszę go już opuścić i niezwłocznie pomyśleć o sposobach, jakby się on i moja córka zejść mogli.…
Więc się koło tortury całe obróciło? Każdy ząb jej rozdziera, każda szruba ciśnie. Teraz, gdy niebo zabłyśnie, Błyskawica trwa dłużej niż te wszystkie lata, Zbiegłe męczarnią dla świata; A każdy rok jak ślimak sunął się leniwo Dla nędzarzy, dla głupich kochanków nadziei; A gdy śliną osrebrzył ślad zbiegłej kolei, Ślizgał się po niej człowiek pamiątką przerżchliwą.…
Zbyszko nie odrzekł nic i jechali dalej w milczeniu a szybko, gdyż chcieli jak najprędzej być w Spychowie, spodziewając się, że może zastaną tam jakich wysłanników krzyżackich. Na szczęście ich przyszły znów mrozy i drogi były przetarte, więc mogli pośpieszać.…
…We mnie jest dwu ludzi — mówił — jeden zupełnie rozsądny, drugi wariat. Który zaś zwycięży?... Ach, o to się już nie troszczę. Ale co zrobię, jeżeli wygra ten mądry?... Cóż to za okropna rzecz posiadając wielki kapitał uczuć złożyć go samicy innego gatunku: krowie, gęsi albo czemuś jeszcze gorszemu?...…
— Dziwna rzecz! Jesteś jednak i dobry, i rozumny... To tak zupełnie wygląda, jakby w jednym człowieku było dwóch ludzi... Różyc w rękę ją pocałował. — Powiedziałaś jak filozof. Widzisz, to ta dwoistość jest kluczem do odgadywania wielu na świecie zagadek... Splotła ręce na kolanach i kołysała głową w obie strony. — Wiesz co, kuzynie?…
Dlaczegóż mnie, wodzowi tysiąców, ten jeden człowiek na zawadzie stoi? — Siły jego małe w porównaniu z moimi — kilkaset chłopów, ślepo wierzących jego słowu, przywiązanych miłością swojskich zwierząt... To nędza, to zero. — Czemuż tak pragnę go widzieć, omamić — czyż duch mój napotkał równego sobie i na chwilę się zatrzymał? — Ostatnia to zapora dla mnie na tych równinach — trza ją obalić, a potem...…
Dowiedział się od rybaków namiestnik, że wszyscy Niżowcy, którzy również zajmowali się tu połowem, od kilku dni opuścili wyspę i udali się na Niż, wezwani przez atamana koszowego. Co noc też widywano z wyspy ognie, które palili na stepie zbiegowie na Sicz podążający. Rybacy wiedzieli, że gotuje się wyprawa na „Lachiw" i wcale nie ukrywali się z tym przed namiestnikiem.…
Towarzystwo składało się coś ze dwudziestu osób, młodych i starych, a wszyscy bawili się przewybornie. Nawet Scrooge tak się zainteresował zabawą, że zapomniawszy, iż głos jego nie może być słyszany, wtrącał się często do zabawy, odgadywał zadawane zagadki, zwykle najzupełniej trafnie, gdyż trzeba przyznać, że najostrzejsza, najsubtelniejsza igła nie mogła się porównać z subtelnością Scrooge'a.…
Wtem brząknął w tabakierę złotą Podkomorzy, I rzekł: «Mój Sędzio, dawniej było jeszcze gorzéj! Teraz, nie wiem, czy moda i nas starych zmienia, Czy młodzież lepsza, ale widzę mniej zgorszenia. Ach, ja pamiętam czasy, kiedy do ojczyzny, Pierwszy raz zawitała moda francuszczyzny!…
I tak we łbie rozumu po trzeźwiu niewiele, A ostatek chcą zalać w to miłe wesele.
W żeńskich instytucjach panienki chowają się prawie tym samym sposobem co chłopcy, tylko je ubierają kobiety służące, zawsze jednak w przytomności nauczycielki lub jej zastępczyni, aż do lat pięciu, po których same się muszą ubierać.…
„Chcesz, bym pisał obszerniej, więc zgoda; czy potrafię jaśniej, nie wiem, albowiem i sam nie umiem wielu węzłów rozwiązać. Doniosłem ci o moim pobycie wśród chrześcijan, o ich postępkach z nieprzyjaciółmi, do których mieli prawo liczyć i mnie, i Chilona, i wreszcie o dobroci, z jaką byłem pielęgnowany, i o zniknięciu Ligii. Nie, drogi: nie dlatego mnie oszczędzono, że jestem synem konsularnego męża.…
Przestańcie! Rozpacz nie leczy rozpaczy. Nadobne dziecię to było własnością Zarówno nieba, jak i waszą, niebo Zabrało swoją część; tym lepiej dla niej, Wyście nie mogli waszej części ziemskiej Ustrzec od śmierci, ale część jej lepszą Niebo zachowa w wiekuistym życiu. Jej wywyższenie było szczytem waszych Życzeń i dążeń.…
„Skąd idziesz?” „Ledwo chodzę”. „Słabyś?” „I jak jeszcze. Wszak wiesz, że się ja nigdy zbytecznie nie pieszczę, Ale mi zbyt dokucza ból głowy okrutny”. „Pewnieś wczoraj był wesół, dlategoś dziś smutny. Przejdzie ból, powiedzże mi, proszę, jak to było? Po smacznym, mówią, kąsku i wodę pić miło”. „Oj, nie miło, mój bracie! bogdaj z tym przysłowiem Przepadł, co go wymyślił; jak było, opowiem.…
Nie wszystko straszne, co czasem zastrasza. Mają wady mężczyźni, ma także płeć nasza; Zatem szalę rozsądku ta strona przeważa, Co swoje błędy karci, a cudzym pobłaża.
…Pan wielki zabić słonia, a Kali go jeść zamiast zbierać trawę i gałęzie. Lecz „pan wielki" był już o sto mil od chęci zabicia słonia, a że przy tym był z natury niezmiernie żywy, odpowiedział na poczekaniu: — Jesteś osioł. Na nieszczęście zapomniał, jak jest osioł w języku ki-swahili, i powiedział po angielsku donkey.…
Nadzieja złudna, bo jednym da skrzydła, Drugich omota w swe sidła; Żądz lotnych wzbudzi w nich ognie. Aż życie pióra te pognie. A wieczną prawda, że w przystępie dumy Mienią dobrymi ci nieprawe czyny, Którym bóg zmieszał rozumy! Nikt się na ziemi nie ustrzeże winy.
Z ziarnka piasku dojść można do obrotu słońca, Zaciekając się w rzeczy wydarzonej jądrze. Królowa jak Salomon panowała mądrze, Więc musiała być mądrą, przy mądrości cnota.
Dalibóg nie pojmuję — nic, i oszaleję. Oszaleć? — Ej, Panowie, strzeżcie się, Panowie! U was usta wymowne, wiele nauk w głowie, A patrzcie, głowa mądra w prochu się taczała, I z tych ust, tak wymownych, patrzaj — piana biała. Słyszałem, co on śpiewał, ja słów nie pojąłem, Lecz było coś u niego w oczach i nad czołem.…
Jest to trucizna głębokiej boleści, Której śmierć ojca źródłem. O Gertrudo! Gertrudo! ziszcza się na nas ta prawda, Że kiedy kogo nawiedzają smutki, To nigdy luzem, a zawżdy gromadnie. Naprzód zabójstwo jej ojca, następnie Wyjazd twojego syna, nieszczęsnego Sprawcy własnego swojego wygnania; Głuche szemranie ludu, uprzedzone I złem brzemienne żywiącego myśli Z powodu śmierci cnego Poloniusza, Którego skore……
O, gdyby tak się wedrzeć na umysłów górę, Gdyby stanąć na ludzkich myśli piramidzie I przebić czołem przesądów chmurę, I być najwyższą myślą wcieloną... Pomyśleć tak — i nie chcieć? o hańbo! o wstydzie! Pomyśleć tak — i nie móc? w szmaty podrę łono!
Przez ten czas młody Wilk, który miał rozum dość bystry, prędko pomiarkował, że skoro Zbyszko się ożenił, to Maćka lepiej jest mieć przyjacielem, albowiem i Jagienka miała do niego ufność, i we wszystkim gotowa była iść za jego radą. Nagle całkiem nowe widoki otworzyły się przed oczyma młodego paliwody. „Nie dość się Maćkowi nie sprzeciwić, trzeba go jeszcze zjednać!" — rzekł sobie.
— O! panna Katarzyna smaczny to kąsek — mówiła gospodyni. — Oko ładne... (choć zdaje mi się, że ma skazę na lewym czy prawym?)... figurka niczego, chociaż musi mieć jedną łopatkę wyższą (ale to dodaje wdzięku). Nosek wprawdzie nie w moim guście, a usta trochę za duże, ale cóż to za dobra dziewczyna!... Gdyby tak trochę więcej rozumu...…
— Do mnie ani do mojej oklicy ten interes wcale nie należy, ale tak samo, jak Bohatyrowicze, w bliskim sąsiedztwie pana Korczyńskiego mieszkając, niejeden raz parzyłem się przy tym samym ogniu i sadzę od niego padającą na sobie niosłem.…
— To są dzieci ludzkości! — odparł Duch, spoglądając na nieszczęsne istoty z głębokim współczuciem. — Udają się one do mnie, błagając, ażebym ich bronił przed ich ojcami. To jest — dodał, wskazując chłopca — Ciemnota, a dziewczynka nosi miano Nędza. Strzeż się obu jak ognia oraz tego wszystkiego, co od nich pochodzi, a przede wszystkim strzeż się chłopca, gdyż na jego czole wypisany jest straszny wyraz: Zguba.…
— Ponieważ — dowodził — obydwie połowy mózgu, załatwiając w jednej czaszce całą rzecz między sobą, musiałyby się wkrótce zgodzić, stąd wynikłaby powściągliwość i regularność w myśleniu, tak potrzebne głowom tych ludzi, którzy mniemają, że przyszli na świat, aby go strzec i nim rządzić.
— Ja wiem... Ledwiem tu wszedł, ledwiem ucałował twoje drogie ręce, wyczytałem w twoich oczach pytanie, czym pojął tę Boską naukę, którą ty wyznajesz, i czym został ochrzczony? Nie! Ochrzczony jeszcze nie jestem, ale czy wiesz, kwiecie, dlaczego?…
Wychodzisz na świat, Janie. Przy zaczęciu drogi Żądasz zdania mojego i wiernej przestrogi; Dam, na jaką się może zdobyć moja możność, W krótkich ją słowach zamknę: miej, Janie ostrożność! Wchodzisz na świat. Krok pierwszy stawić nie jest snadno, Zewsząd cię zbójcy, zdrajcy, filuty opadną; Zewsząd łowcy przebiegli, kształtną biorąc postać, Będą czuwać, jak by cię w sidła swoje dostać; Wpadniesz, jeśli się pierwej……
Dobrze stryjaszku, radość ciebie czeka, Lecz mego planu jeszcze ci nie zwierzę, Bo kto się kocha, rozsądnego człeka Za powiernika niech nigdy nie bierze.
Poznasz ty prawdę, ze znaków mej sztuki. Siadłem na starej wróżbity siedzibie, Gdzie wszelkie ptactwo kieruje swe loty, Aż naraz słyszę, jak niezwykłe głosy Wydają ptaki, szalone i dzikie; I wnet poznałem, że szarpią się szpony, Bo łopot skrzydeł to stwierdzał dobitnie.…
Wstrzymać ich, na Boga! Niech myśl młodych ciemnicy nie przestąpi proga, Niech spisek z czarną twarzą na świat nie wychodzi, Bo tam na świecie białym błyszczy Boga słońce! Zwołałem tu szalonych, bo wiatr grobów chłodzi, Bo mogę wezwać prochy królów za obrońce.…
— No! — mówił sobie. — Bogdaniec bezpieczny i Zgorzelice bezpieczne. Powściekają się z przyczyny Jagienkowej jazdy, a strzec i mojego, i jej dobra będą, bo muszą. Pan Jezus dał człeku obrotność... Jak gdzie nie można pięścią, to trzeba rozumem... Jeśli wrócę, nie bez tego będzie, żeby mnie stary w pole nie pozwał, ale mniejsza o to...
Z tym wszystkim czuł, że zbliża się chwila decydującej walki pomiędzy jego rozumem i sercem. Rozum ciągnął go do Geista, serce do Warszawy. Czuł, że lada dzień coś z tego musi wybrać: albo ciężką pracę, która wiodła do nadzwyczajnej sławy, albo płomienną namiętność, która obiecywała chyba to, że spali go na popiół. „A jeżeli i to, i tamto jest złudzeniem, jak owa łopatka albo chustka ważąca sto funtów?..."
Trudno opisać wzburzenie, jakie mowa moja uczyniła w umyśle mego pana i jak szlachetnym gniewem zapalił się na sposób, w jaki postępujemy z Houyhnhnmami, a zwłaszcza na nasz zwyczaj wałaszenia ich, żeby były powolniejsze i niesposobne do płodu. Zgadzał się, że jeżeli jest kraj, gdzie tylko same Jahusy są zwierzętami rozumnymi, aby one panowały, a inne były podległe ich prawom, bo rozum powinien mieć władzę nad siłą
>— Słuchajcie mnie, Piotrze, Linusie i ty, Ligio! Mówiłem, co mi nakazał mój ludzki rozum, ale wy macie inny, który nie własnego bezpieczeństwa patrzy, jeno przykazań Zbawiciela.
Wychodzisz na świat, Janie. Przy zaczęciu drogi Żądasz zdania mojego i wiernej przestrogi; Dam, na jaką się może zdobyć moja możność, W krótkich ją słowach zamknę: miej, Janie ostrożność! Wchodzisz na świat. Krok pierwszy stawić nie jest snadno, Zewsząd cię zbójcy, zdrajcy, filuty opadną; Zewsząd łowcy przebiegli, kształtną biorąc postać, Będą czuwać, jak by cię w sidła swoje dostać; Wpadniesz, jeśli się pierwej……
Nad szczęścia błysk, co złudą mar, Najwyższy skarb rozumu dar. A wyzwie ten niechybny sąd, Kto bogów lży i wali rząd. I ześlą oni swą zemstę i kary Na pychę słowa w człowieku, I w klęsk odmęcie rozumu i miary W późnym nauczą go wieku.
A gdy jaki Antoniusz Europie pokaże Płaszcz skrwawiony Cezara?... i do zemsty zbudzi? A kiedy się na Polskę wszystkie ludy zwalą, Wielu przeciw postawisz wojska? wielu ludzi? Czym zbrojnych? Czy sztyletu zakrwawioną stalą?
…po rozmowie z kanclerzem i z miecznikiem krakowskim przekonał się ze zdziwieniem, że wiedzą oni o Krzyżakach nie tylko nie mniej, ale więcej od niego. Wiedziano wszystko aż do najdrobniejszych szczegółów, co się działo i w samym Malborgu, i w innych, choćby najodleglejszych zamkach.…
Dziwny człowiek z tego doktora. Uczciwy to on jest, a nade wszystko rozumny; ale jego uczciwość nie wypływa z uczucia, tylko — albo ja wiem? — może z nałogu; a rozum ma tego gatunku, że łatwiej mu sto rzeczy wyśmiać i zepsuć aniżeli jedną zbudować. Kiedy z nim rozmawiam, czasami przychodzi mi na myśl, że jego dusza jest jak tafla lodu: nawet ogień może się w niej odbić, ale ona sama nigdy się nie rozgrzeje.
— Natura Jahu — rzekł mi — jest tak zła, że mogę wierzyć wszystkiemu, co opowiadałeś, skoro mu przypisujesz moc i sposobność równą jego złości. Dotychczas, choć miałem złe myśli o tym zwierzęciu, nigdy jednak nie były podobne do tych, których mnie teraz nabawiłeś. Zwiększyłeś mój wstręt do Jahusów, a twoja mowa pomieszała mi umysł i wprawiła mnie w taki stan, w jakim nie znajdowałem się nigdy.…
I tak nam płyną tu dni i miesiące w pogodzie serc. Słudzy nasi i niewolnicy wierzą również, jak i my, w Chrystusa, a że On miłość nakazał, więc miłujemy się wszyscy. Nieraz, gdy słońce zachodzi lub gdy księżyc błyszczy już na wodzie, rozmawiamy z Ligią o dawnych czasach, które dziś snem nam się wydają, a gdy pomyślę, jak ta droga głowa, którą dziś co dzień kołyszę na piersiach, bliską była męki i zagłady, całą duszą……
Pokazujemy 48 z 62 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.