motyw literacki
Proroctwo
64fragmenty
24lektury
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Odyseja 9 fragmentów
- Krzyżacy 8 fragmentów
- Potop 8 fragmentów
- Beniowski 5 fragmentów
- Promethidion 4 fragmenty
- Stara baśń 4 fragmenty
- Iliada 3 fragmenty
- Ogniem i mieczem 3 fragmenty
- Anhelli 2 fragmenty
- Antygona 2 fragmenty
- Makbet 2 fragmenty
- Życie snem 2 fragmenty
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Wybiorę więc jednego z nich i ukocham go jak syna, a umierając oddam mu ciężar mój, i większy ciężar niż mogą unieść inni, aby w nim było odkupienie. I pokażę mu wszystkie nieszczęścia téj ziemi, a potem zostawię samego w ciemności wielkiéj z brzemieniem myśli i tęsknot na sercu.…
O, Teb starszyzno, wspólnym my tu krokiem I wspólnym wzrokiem zdążamy, bo ciemnym Za oko staje przewodnika ręka. Cóż tam nowego, Tyrezjaszu stary? Ja rzeknę, ty zaś posłuchaj wróżbiarza.
W północy — wstają mi włosy na głowie, I zadziwiony słucham — i to słyszę, Co muszą Boscy słyszeć aniołowie — Jakąś okropność przyszłą, co kołysze Światem... i miastom zapala na głowie Straszne korony... Czujcie (ja wam piszę Z ciemnego duchów świata list przestrogi) Ludy, bo wkrótce będziecie jak Bogi. Co rozwiążecie wy w żelaznej dłoni, To rozwiązanem będzie... już na wieki.…
Kiedym odzyskał zabłąkane zmysły, Co się nad losem dwojga moich krewnych W żalu, w litości i smutku rozprysły, Nowy się obraz przede mną rozrzucił: Gdziem tylko spojrzał, kędym się obrócił, Widziałem inne męki i męczonych.…
— A o mnie się nie trwóżcie, kruszynam tylko, jedno źdźbło z bujnego pola. Wezmą mię i zagubią, to i cóż, kiedy takich zostanie jeszcze wiela i każden tak samo gotów dać żywot dla sprawy... A przyjdzie pora, że jawi się ich tysiące, przyjdą z miast, przyjdą z chałup, przyjdą ze dworów i tym ciągiem nieprzerwanym położą głowy swoje, dadzą krew swoją i padną jeden za drugim, stożąc się jak te kamienie, aż póki się z……
Ja widzę już przedśmiertnym wzrokiem, jak ty się stajesz hańby łupem, jak szybkim cię mijają krokiem bliźni — w ohydzie — jak przed trupem Niech jak choroba wstyd cię toczy, kiedy ci ludzie spojrzą w oczy! Ścierko! porzucisz ty złotości. nie będziesz stawać u ołtarza: w ozdobie szat i zalotności już do miejskiego wirydarza nie pójdziesz — nie! Tobie ciemnica.…
Rzekł bowiem do nich: „Posłuchajcież sen ten, który mi się przyśnił. Oto wiążemy snopy wśród pola; a oto powstał snop mój, i stanął; a oto otoczyły go snopy wasze, i kłaniały się snopowi mojemu". I śnił mu się jeszcze sen inny, i opowiedział go braciom swoim, i rzekł: „Oto przyśnił mi się znowu sen; a oto słońce i księżyc i jedenaście gwiazd kłaniają mi się".
W młodości latach, w szczęśliwych godzinach, Gdym lubił dzielić smutki i wesela, W mojej ojczyzny kwitnących dolinach Miałem — czy mam go dotąd? — przyjaciela — Daj mu ten pierścień, przysięgliśmy na nim, Wspomnieć o sobie choć raz przed skonaniem. Wiem, że mnie kochał — chcę, by się dowiedział O moim zgonie — on mi przepowiedział.…
Inni spali bogowie i ziemscy rycerze, Oczu tylko Zeusa sen słodki nie bierze, Ale noc nad tym całą przemyśla troskliwy, Jak by Achilla uczcić, a zgnębić Achiwy. Mniema, iż tak dokaże, czego sobie życzy, Gdy na Agamemnona ześle Sen zwodniczy; Więc się do niego w prędkich słowach tak odzywa: — «Idź, gdzie achajska flota brzeg cały okrywa.…
— Powtarzam — odrzekł Indianin — powtarzam, że sen wymaga, abym przemawiał do ciebie niejasno, niezrozumiale, dwuznacznie, mętnie, zawile, chwiejnie i niepochwytnie. — Cóż mi więc jeszcze możesz we śnie powiedzieć? — zapytałem Indianina. Na to Indianin się zaśmiał i zawołał: Głowy, którą mam na karku, Nie kupiłem na jarmarku, Lecz dostałem ją od Boga I dlatego jest mi — droga.…
…I tak mu było cicho i smutno, i przyjemnie, że już wie wszystko na świecie. Wie Maciuś, że czarni królowie prowadzą z białymi wojnę, wie, że kraj czeka na powrót Maciusia, wie, że smutny król znów się pokłócił z młodym królem — i wie, że nowa straż, która tu przyjdzie, skrzywdzi go bardzo, będzie mu gorzej niż teraz, o wiele gorzej. Czeka Maciusia tyle jeszcze cierpień — i śmierć: Maciuś nie ożeni się z Klu-Klu.…
Kiedy jeden z przodków Bum-Druma chciał przestać być ludożercą, i jego otruli — najstarszy kapłan dziki ogłosił takie stare podanie: Przyjdzie czas, kiedy ludożercy się zmienią. Będzie tak. Nad wieczorem pokaże się razu pewnego ogromny ptak, który będzie miał żelazne serce, a w jego prawem skrzydle wisieć będzie dziesięć zatrutych strzał. Ten ptak siedem razy okrąży polankę królewskiej stolicy i spadnie.…
— Ciężko z nimi wojować choćby i dlatego, że są zakonnikami i krzyż na płaszczach noszą; ale jeśli przebrali miarę w grzechach, tedy i tym relikwiom może mieszkanie między nimi obrzydnąć, a naonczas nie tylko one mocy im nie dodadzą, ale im ją odejmą, dlatego żeby między pobożniejsze ręce się dostać.…
Witaj, Makbecie, witaj, tanie Glamis! Witaj, Makbecie, witaj, tanie Kawdor! Witaj, Makbecie, przyszły witaj królu! Dobry mój panie, dlaczego się wzdrygasz, Lękasz się rzeczy, co brzmi tak rozkosznie?
Chodź, synu — połóż tu rękę swoją na dłoni mojej — czołem ust moich się dotknij — czoło matki twojej niegdyś było takiej samej bieli i miękkości. — Słyszałem głos jej dzisiaj, nim zerwali się męże twoi do broni — słowa jej płynęły tak lekko jak wonie, i mówiła: „Dziś wieczorem zasiądziesz przy mnie". — Czy wspomniała choćby imię moje? — Mówiła: „Dziś wieczorem czekam na syna mego".…
Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojej Siła różnych miast widział, poznał tylu ludów Zwyczaje, a co przygód doświadczył i trudów! A co strapień na morzach, gdy przyszło za siebie Lub za swe towarzysze stawić się w potrzebie, By im powrót zapewnić! Nad siły on robił, Lecz druhów nie ocalił: każdy z nich się dobił Sam, głupstwem własnym.…
W Czehrynie zastał pan Skrzetuski starego Zaćwilichowskiego w wielkim wzruszeniu i gorączce; wyglądał on niecierpliwie książęcego posłańca, bo z Siczy coraz groźniejsze dochodziły wieści. Nie ulegało już wątpliwości, że Chmielnicki gotował się zbrojną ręką swoich krzywd i dawnych kozackich przywilejów dochodzić.…
— Amen! — dokończył wojewoda poznański. Wtem spostrzegł, że oczy mnóstwa szlachty patrzą i przypatrują się czemuś wyżej, ponad jego głową. Odwrócił się i ujrzał swego błazna, który wspinając się na palce i trzymając się jedną ręką za odrzwia pisał węglem na ścianie radnego domu, tuż nad drzwiami: Mane-Tekel-Fares. Na świecie niebo pokryło się chmurami i zbierało się na burzę.
Skądże głos ów ma pierwszeństwo? Czemu na puszczy on ma być wołaniem? A stąd proroctwem czemu? W Izraelu Skąd są proroki? Z tym się zapytaniem Przechadzam. Owóż widzę ich tam wielu, Jako z pospólstwem, z książęty, z kapłany Najuporczywiej walczą te łachmany. Któż oni? Prawo jakie ich podpiera? To, że dla prawdy każdy z nich umiera Co dzień, co chwila, co słowo, co groza, Co oklask.…
W ciżbie znajdował się i Piotr Apostoł, który raz w życiu chciał ujrzeć cezara. Towarzyszyła mu Ligia, mając twarz ukrytą pod gęstą zasłoną, i Ursus, którego siła stanowiła najpewniejszą dla dziewczyny opiekę pośród niesfornych i rozpasanych tłumów. Lig wziął w ręce jeden z głazów przeznaczonych pod budowę świątyni i przyniósł go Apostołowi, aby ten, wstąpiwszy na niego, mógł lepiej widzieć od innych.…
…Wtem przez drzwi wpółotwarte pokazała się Dziwa, która, w rękach trzymając kosy, zadumana plotła je powoli. Spojrzała na chłopaka i smutnie mu się uśmiechnęła. — Co ty tak stoisz ponury? — rzekła powoli, głosem jakimś spokojnym, a jak śpiew przeciągłym. — Co tobie? Nie wstyd ci mieć strach w sercu, a łzy w oczach? Nie każdemu dano siedzieć w chacie i spoczywać, różne losy, różne dole. Dobrej myśli bądź!…
Cóż gdy razem wojskowe instrumenty krzykną, Wszytkim serca skruszone do gruntu przenikną. Wszyscy ręce i oczy podniósszy ku Bogu, Żeby przytarł hardemu tyranowi rogu; Nie nam, nie nam, Panie nasz, podłemu stworzeniu, Ale daj chwałę wieczną swojemu imieniu! Niechaj przyjdzie poganom tu do znajomości Imię, na które wszytkie dygocą zwierzchności!…
Gdy kapłan drżącą ręką podał mu straszne lekarstwo, Ramzes wypił je, jak spragniony pije kubek wody; potem zawołał do siebie najsłynniejszego astrologa z Tebów i kazał szczerze opowiedzieć, co tam pokazują gwiazdy. — Saturn połączył się z Księżycem — odparł mędrzec — co zapowiada śmierć członka twojej dynastii, Ramzesie.…
Uzbrojon w wiedzę promienną Czym potrzebował dochodzić, Że syn mój, o losie smutny! Dziki będzie i okrutny, Bezbożny, bez czci i wiary? Że w jedną zbrodni pustynię Zamieni państwa obszary? Że kiedyś myśl swą przychynie, Aby stopy zuchwałymi Zdeptać ojca włos sędziwy?
Tego samego dnia, przed wschodem słońca, siedział Anhelli na bryle lodu, na miejscu pustém, i ujrzał zbliżających się ku sobie dwóch młodzieńców. Po wietrze lekkim, który szedł od nich, poczuł, że byli od Boga, i czekał, co mu zwiastować będą, spodziewając się, że śmierć. A gdy go pozdrowili jak ziemscy ludzie, rzekł: poznałem was, nie kryjcie się; Aniołami jesteście. Przychodzicie li pocieszyć mnie?…
Wiedz więc stanowczo, że nim słońce tobie Wielu dokona kołowych obrotów, Płód z twoich własnych poczęty wnętrzności Jak trupa oddasz w zamianę za trupy, Za to, że z światła strąciłeś do nocy, Zamknąłeś życie haniebnie w grobowcu, A tu na ziemi zmarłe trzymasz ciało, Które się bóstwom należy podziemnym. Nie masz żadnego ty nad zmarłym prawa, Ni światła bogi, którym gwałt zadajesz.…
Wkrótce Słowianin z twoich wież postrąca Śpiewaki, Boga śpiewające imię; Z wież twoich zrzuci białe półmiesiące, Na piersiach twoich odalisk zadrzymie. Na falach twoich twoja flota drżąca Stoi, jak wojsko upiorów olbrzymie; Chciałaby zakryć twoje piersi całe Spróchniałym żaglem — królestwo spróchniałe. Próżno — o próżno!…
Kiedy ci przy okręcie zwodzą bój okrutny, Przed obliczem Achilla staje Patrokl smutny; A jako zdrój spod skały hojne wody toczy, Tak obfitymi łzami płyną jego oczy. Wzruszon Pelid tak mówić do niego zaczyna: — «Patroklu!…
— Głupiście — rzekł. — Zali to żaden z was nie słyszał, że wizerunek Chrystusów przemówił do królowej, a jeżeli sam Zbawiciel do takiej dopuszcza ją poufałości, czemu by Duch Święty, który jest trzecią Trójcy osobą, miał na nią być mniej miłościw. Przez to ona przyszłe rzeczy widzi, jakoby się przed nią działy, i mówiła tak...…
…Bo moje życie zaklęte i próżno Sili się na nie z kobiety zrodzony. A więc rozpaczaj o twoim zaklęciu! Niechaj ci anioł, któremu aż dotąd Służyłeś, powie, że Makduf przed czasem Ze swojej matki wydarty był łona. Przeklęty język, który mi to mówi! Bo część najlepszą męskości mi wydarł.…
Gdy świt różanopalcą urodził Jutrzenkę, Syn Odysa się z łoża porwał, wdział sukienkę Chędogą, a przez ramię zawiesił miecz srogi, Pięknymi postołami białe opiął nogi I wyszedłszy z komnaty, jak niebianin śliczny, Wydał rozkaz keryksom, aby okoliczny Lud kędziornych Achiwów na wiecę zwołali; Więc na głos ich Achaje zewsząd się ściągali.…
— Dajże, Boże, jak najprędzej mogiłę, by na wojnę domową nie patrzyć — mówił dalej stary chorąży. — Wspólne winy mają się we krwi obmywać, aleć nie będzie to krew odkupienia, boć tu i brat będzie mordował. Kto na Niżu? Rusini. A kto w wojsku księcia Jaremy? Kto w pocztach pańskich? Rusini. A małoż ich w obozie koronnym? A ja sam kto taki?…
— Mój mości panie! Nie wiem, co bym był waćpanu powiedział, gdybyś mnie był spytał wówczas, kiedy miałem jeszcze rude wąsy i umysł cielesnymi humorami zaćmiony, ale dziś mam wąsy siwe i eksperiencję siedmdziesięciu lat na karku, widzę rzeczy przyszłe, bom grobu bliski, przeto ci powiem, że potęgi szwedzkiej nie tylko my, choćbyśmy się poprawili z błędów naszych, ale cała Europa nie złamie...
«Już powiedziałem! Więc, co jest prorok, wiecie, a co wieszcze, Przestańcie gwarzyć, pokrótce obwieszczę. Jako więc prorok, wychodząc z sumienia, Prawdą dla prawdy gore w kształt promienia, Tak wieszcz z piękności wychodzi poczucia (A piękność kształtem prawdy i miłości), Więc od snowania wchadza do wysnucia, Określa profil...…
— Po tom ci ja tu się przywlókł, ażebym wam prawdę przyniósł, nie z siebie, ale z tego źródła, skąd ona płynie. Umyślniem odbył pielgrzymkę do miejsc świętych, pytając, co czynić, abyśmy się od biedy uratowali. Wracam z niej właśnie. Byłem daleko, byłem po kontynach Światowida, Radegasta, Porewita... Byłem na Kołobrzegu, Szczecinie, w Retrze i na ostrowiu świętym Ranów, u Czarnego Stawu...…
Rzadko wróżba wtedy kłamie, Gdy nieszczęścia zapowiada: Pewną tak niedolą blada, Jak niepewnym szczęście bywa, A prorok, którego ramię Złe tylko zawsze wskazywa, Nieomylności jest bliski.
— Tu się Beniowski porwał: „Kozaczyno! Przysięgam tobie, że gdy kasztelanem Zostanę, a mieć będę stare wino W lochu, nareszcie kiedy będę panem, A ty zostaniesz dziadem starowiną I przyjdziesz szarym okryty łachmanem, A wspomnisz nasze dzisiejsze wędrówki: Nie pożałuję białej sorokówki.…
Tak w ucieczce strwożeni jak pierzchliwe łanie, Nareszcie oddychają w swych murach Trojanie; Piją, gaszą pragnienie i z potu się chłodzą. Grecy z tarczą schyloną pod szańce podchodzą. Sam Hektor, jakby zgubnym okuty wyrokiem, Stanął przy Skajskiej Bramie niewzruszonym krokiem. Wtedy się Feb zwróciwszy do Achilla, rzecze: — «Jak ty śmiesz boga ścigać, śmiertelny człowiecze?…
— Wyrzeczcie się rozkoszy i rozpusty, zatwardzijcie wasze ciała i serca, gdyż oto widzę białość orłowych piór na powietrzu i szpony orła, czerwone od krwi krzyżackiej...
Na to przemądry Odys rzekł mu: „O Alkinie! Potężny, najsławniejszy królu w tej krainie! Zaprawdę pieśń ta serce do głębi przeszywa, I ten pieśniarz cudownie, ni bóg jaki, śpiewa. Do wielkich też rozkoszy życia ja to liczę, Gdy u ludu tchnie szczęściem wesołe oblicze, Gdy w zamku godowników zasiada rząd długi I słucha dźwięku gęśli, a kręcą się sługi Z mięsiwami i chlebem, a leją cześniki Z krużów wino, roznosząc……
— Pocieszże się, panie Michale — powtórzył Zagłoba. — Jest też proroctwo o nowym królu, że całe panowanie pod bronią mu zejdzie; już to prawdopodobniejsze, że człowiek długo jeszcze szabli do pochwy nie schowa. Przyjdzie się człowiekowi od ciągłej wojny zedrzeć jak mietle od ciągłego zamiatania, ale taka to już nasza żołnierska dola.
— Widzisz waszmość — rzekł pan starosta — przed końcem świata i przed sądem ostatecznym przyjdzie antychryst, i powiedziano jest, że źli wezmą wtedy górę nad sprawiedliwymi, szatani będą po świecie chodzić, wiarę przeciwną prawdziwej opowiadać i do niej ludzi nawracać. Z dopuszczenia bożego zło wszędzie zwycięży, aż do onego momentu, w którym trębacze anielscy otrąbią koniec świata...…
I tak, w Italii, tej mojej macosze, Tak pięknej, wieszczów laur na gruzach szumi... I tak, u matki mojej jest po trosze Proroctwa, choć je car i głupstwo tłumi, Car, bo rozumny, głupstwo, bo tchórzliwe, Zamiast oczyszczać, depce serca żywe!
— Com przyniósł od wyroczni bogów, to i w sobie nosiłem wprzódy... Zgody nam prędko potrzeba i jedności... Zwędrowałem wszystkie plemiona i narody nasze, jakie na ziemiach siedzą od Dniepru do Łaby, od jednego do drugiego, od sinego do białego morza, i liczyłem w myśli: wiele nas jest, a jak my mało możemy...…
O! gdyby wtenczas jaka Nimfa smętna, Wiadoma ludzkiej przyszłości, krzyknęła: Już ty nie wrócisz! i stopy twej piętna Są tu ostatnie! — lecz jeśli twe dzieła Zapisze sława wszystkiego pamiętna: Ten dom, z którego cię nędza wypchnęła, Będzie świątynią, a te ciche świerki Pójdą na krzyże i na tabakierki, A twe koszule porżną na szkaplerze, A twe papiery — choćby to był tylko Od ekonoma list albo przymierze Wiecznej……
Atoli Jurand, wysunąwszy się z ramion Zbyszka, wyciągnął kosztur przed siebie na znak, że chce iść do Danusi. Wówczas Tolima ze Zbyszkiem chwycili go pod ramiona i przywiedli do noszów, a on klęknął przy zwłokach, powiódł po nich dłonią od czoła aż do złożonych w krzyż rąk zmarłej i pochylił kilkakrotnie głowę, jakby chciał rzec, że ona to jest, jego Danusia, nie kto inny — i że poznaje dziecko.…
„Przybywszy nad brzeg morza łódź tam zostawioną Spychamy najpierw z brzegu w boską otchłań słoną. Maszt dźwignion już białymi odął się żaglami, Więc owce na łódź bierzem, a nareszcie sami Wsiadamy; zasmuceni lejem łzy żałoby. Wtem od lądu na okręt nasz błękitnodzioby Kirka wiatr nam nasłała; żagle już nadyma Ten przewodnik żeglugi, jak lepszego nie ma.…
— Waćpanna podziękuj naprzód temu mężnemu kawalerowi za ratunek, a po wtóre przeczytaj nam proroctwo świętej Brygidy. Dziewczyna skłoniła się przed panem Andrzejem i wyszła, a po chwili wróciła z drukowanymi świstkami w ręku i stanąwszy w owym świetle tęczowym, poczęła czytać dźwięcznym i słodkim głosem: — Proroctwo świętej Brygidy: „Pokażę ci wprzód pięciu królów i państwa ich: Gustaw, syn Eryka, osieł leniwy……
Pokazujemy 48 z 64 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.