motyw literacki
Dar
27fragmentów
17lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Iliada 4 fragmenty
- Trzej muszkieterowie 4 fragmenty
- Klechdy polskie 2 fragmenty
- Król Maciuś Pierwszy 2 fragmenty
- Napój cienisty 2 fragmenty
- Odyseja 2 fragmenty
- Bankructwo małego Dżeka 1 fragment
- Chłopi, Część czwarta - Lato 1 fragment
- Chłopi, Część trzecia - Wiosna 1 fragment
- Faraon 1 fragment
- Księga Wyjścia 1 fragment
- Makbet 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Dżek ma bardzo dużo różnych rzeczy, ale wszystko porządnie ułożone w skrzynce, którą mu ojciec zrobił. Osobno leżą rzeczy, które są często potrzebne i mogą się przydać, osobno takie, do których rzadziej zagląda. Dżek często porządkuje skrzynkę i za każdym razem układa inaczej. Próbował różnie. To płaskie rzeczy kładzie na dnie, żeby mniej miejsca zajmowały, a drobiazgi na górze.…
— Juści, co krowa nasza, choć nie kupowalim! Jak ci wszystko rozpowiem, to się złapiesz za głowę i nie dasz wiary! A to wczoraj jakoś na świtaniu poczułam, że cosik tak się cocha o węgieł, jaże się buda zatrzęsła. Myślę sobie: „Pędzą na paśniki i świnia jakaś podeszła wytrzeć się z błota". Przyłożyłam się i jeszczek nie usnęłam, a tu znowu cosik porykuje z cicha.…
Zaś kiej już noc zapadła, że nawet i zorze grające po szybach przygasły, i wieś do cna ogłuchła, zapalili w izbie światło i jęli się z wolna do snu sposobić, wtedy Agata wyniesła swoje torbeczki pod światło, wyjmując z wolna różne różności, jakie przyniosła. Otoczyli ci ją zwartym kołem, tając przydechy i dziw jej nie zjadając rozgorzałymi oczyma.…
W komnacie „stołów ofiarnych" odezwała się cicha, lecz piękna muzyka, podczas której chór kapłanek wykonał uroczysty taniec. Faraon zdjął swój złoty hełm i pancerz wielkiej wartości i oboje oddał Ozyrysowi żądając, aby dary te zostały w boskim skarbcu i nie były odnoszone do Labiryntu.…
Gdy się uszykowały z wodzami orszaki, Trojanie postępują z wrzawą jako ptaki: Tak powietrze w niesfornej przebiegają wrzawie, Uciekając przed zimą i słotą, żurawie, Wzbiwszy się pierzchliwymi skrzydły pod niebiosy; Mija ocean, ciągnie z brzmiącymi odgłosy, Śmierć i strach niosąc lotna Pigmejom gromada, Którym wydaje bitwy, gdy z chmur na nie spada.…
…Czekałam na ciebie w pszenicy, jak się czeka w alkowie, zewsząd na oścież rozwartej. Nie zgotowałam twym dłoniom innej przegrody prócz tego oto warkocza, który trzymasz tak groźnie, jakby był zbiegiem, dlatego tylko, że dotąd w twych dłoniach nie bywał...…
Był to właśnie król, którego Maciuś uwolnił z niewoli. Ten król był biedniejszy, więc skromniej przyjął Maciusia, ale jeszcze serdeczniej. Ten król miał dużo przyjaciół między dzikimi królami i zaprosił ich razem z Maciusiem. Tu Maciuś miał bardzo ciekawe bale, gdzie byli Murzyni, Chińczycy i Australczycy.…
…i sięgnął za plecy, a tam-mały skórzany portfelik w pudełeczku z napisem „pierre cardin" uśmiechnął się do mnie. i wręczył mi go pan mówiąc: pusty jest prezent, którego nie zdołasz wypełnić, lecz pełen wiary daję ci go, bo wiem, że już niebawem uzbierasz w nim wiele dobrego. i wziąłem to za dobrą monetę.
Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem, Przyszły pszczoły z kadzidłem i mirrą, i złotem, Przyszła sama Nieskończoność, By popatrzeć w mą zieloność, — Popatrzyła i odejść nie chciała z powrotem...
…Tak się wysoko wzbiły twe zasługi, Że ich doścignąć nigdy nie wydoła Najszybsze skrzydło monarszej nagrody. Jakżebym pragnął, abyś mniej zadłużył! Aby zapłata moja i ma wdzięczność Mogły dorównać wszystkiemu, com dłużny! Teraz mi tylko wyznanie zostało, Że na me długi skarbów mych za mało. Wierność ma, królu, i me posłuszeństwo Same się płacą, gdy ci mogą służyć.…
Studnia, do której doszliśmy, była niepodobna do studni saharyjskich. Studnie saharyjskie to zwykłe dziury wywiercone w piasku. Ta wyglądała na studnię służącą całej wsi. Ale wsi nie było, a ja miałem wrażenie, że śnię. — Dziwna rzecz — powiedziałem do Małego Księcia — wszystko jest gotowe: blok, wiadro i sznur... Zaśmiał się, wziął do ręki sznur, wprawił blok w ruch.…
— «Nie mam ni chleba, ni sił, ni domu! Jak ty, — bez jutra łkam. To — ja, nieznany z klęski nikomu! To — ja! Ten sam, ten sam! Śmierć moja w jarach namiot rozpina, Zagrodę — spalił wróg. Gdy przedostatnia bije godzina, Sny niszczy Bóg, sam Bóg! Lecz ufam jeszcze jednemu snowi, Że się wypełni w czas! Cokolwiek zorza w tym śnie zróżowi, Podzielę między nas!» I przysiągł wierność mojej żałobie Na wszystkie życia dnie!…
Na to znów chromy bożek: „A, to inna sprawa. Nie ufać słowu nie mam ni czoła, ni prawa". Rzekłszy to Hefajst pęta zdjął z nich rąk swych siłą. A oni zmiarkowawszy, że pęto zwolniło, Wyskoczyli wraz z łoża. Ares w trackie kraje Pognał, ona do Cypru, tam, w pafijskie gaje, Gdzie ma wonny żertwiennik, leci uśmiechnięta. Tam ją kąpią Charyty, tam ją maści święta Oliwa, jaką bogi maszczą się wieczyste.…
— O zimna, lodowata, sztywna, straszna śmierci! Możesz tu sobie wznieść tron i otoczyć go wszystkimi okropnościami, jakimi rozporządzasz, gdyż tu jest twoje państwo... Lecz ty nie jesteś zdolna skazić jednego włosa na głowie miłowanej, czczonej i uwielbianej; nie możesz skazić ani jednego rysu szlachetnej twarzy. Cóż stąd, że ręka takiego człowieka stężeje i opadnie bezwładna?…
Inne damy poprzestały na obserwowaniu młodzieńców. Ta sama scena z bardzo małymi wariacjami powtórzyła się w innej loży, gdzie siedział prezes Izby Skarbowej. Gdy zadzwoniono raz drugi, Majewski delikatnie dał poznać reprezentantom, że należy wycofać się i wrócić na swe miejsca. Drugą komedyjkę grano z równą werwą.…
Boże obłoków, Boże rosy, Naści z mej dłoni dar obfity, Abyś nie chadzał w niebie bosy I stóp nie ranił o błękity! Niech duchy, paląc gwiazd pochodnie, Powiedzą kiedyś w chmur powodzi, Że tam, gdzie na świat szewc przychodzi, Bóg przyobuty bywa godnie!
— Jeśli Wasza Królewska Mość jest zadowolona — rzekł de Tréville — to i my także. — Tak, jestem zadowolony — rzekł król, biorąc garść złota z ręki La Chesnaye'a i kładąc je do ręki d'Artagnana. — A oto — rzekł — dowód mojego zadowolenia. W owych czasach pojęcia godności, dziś tak rozpowszechnione, nie były jeszcze w modzie. Szlachcic brał pieniądze królewskie, bynajmniej nie czując się upokorzony.…
To mówiąc, Hektor z bramy natychmiast wyskoczył, I piękny za nim Parys udać się nie zwłoczył, Równie obadwa chciwi boju z miasta wyśli. Jak się cieszą majtkowie, mając wiatr po myśli, Kiedy na morzu długo wiosłami robili, A praca nieprzerwana i znój ich wysili: Tak uwesela Trojan dwu wodzów przybycie... Tych skoro Pallas Greki bijących postrzegła, Bystrym lotem z Olimpu wysokiego zbiegła Ku świętym Troi murom.…
— Podarunek przyniosłem. — Pamiętałeś o mnie? — szepnęła uradowana Majka. — Pamiętałem — potwierdził Dziura, czując doniosłość swego potwierdzenia. — Pokaż! — szepnęła Majka, pragnąc zapewne bezgraniczną i ślepą ciekawością zawczasu ów podarek godnie uczcić. Dziura rozwinął tobołek powoli, z widoczną czcią dla zawartych w nim przedmiotów.…
— No dobrze — mówi Maciuś, a teraz proszę zapisać, co ja chcę zrobić dla dzieci. Więc teraz mam już pieniądze i mogę zająć się dziećmi. Więc każde dziecko dostaje na lato dwie piłki — a na zimę łyżwy. Każde dziecko co dzień po szkole dostaje jeden cukierek i jedno ciastko słodkie z cukrem. Dziewczynki będą co rok dostawały lalki, a chłopcy scyzoryki. Huśtawki i karuzele powinny być we wszystkich szkołach.…
…Nie zbraknie Bogu strawy (to mówię — po trzecie!) — Dopóki jeden Maciej trwa jeszcze na świecie!» I z zanadrza, jak z hojnej wyciągnął skarbony Ziele — i Płaczybogu podał zamyślony. — «Weź to ziele na wszelki w niebiosach przypadek, Jako po dwóch Maciejach niepodzielny spadek. Wiem, że cierpisz niekiedy, — i ja czasem cierpię. A nuż się nieśmiertelność w niebiosach wyczerpie!…
Poszła Pallas-Atene w gród Lakedajmony, Kędy syn Odyseja siedział zabawiony, Naglić go, bo mu do dom wracać wielka pora. Zastała Telemacha, jak z synem Nestora Spali obaj w przysionkach Menela teremu. Li Pejsistrat wczasowi poddał się sennemu, Bo Telemach już nie spał. On przez całe noce Nie sypia, tak się myślą o ojcu kłopoce. Więc Atene doń rzekła, stając u wezgłowi: „Nie siedź tu, Telemachu, i śpiesz ku domowi!…
Anna Austriacka wróciła do pokoju i wyszła z niego za chwilę, niosąc szkatułkę z drzewa różanego z jej cyfrą, złotem nabijaną. — Weź to, milordzie — rzekła — i zachowaj po mnie na pamiątkę. Buckingham wziął szkatułkę i po raz drugi padł na kolana. — Obiecałeś mi pan, że odjedziesz — wyrzekła królowa. — Dotrzymam słowa. Podaj mi rękę, królowo, odjeżdżam.…
Tak czuwali Trojanie, gdy na Greków padła Zimnego strachu siostra, Ucieczka wybladła: Ranne bólem, najstarsze umysły się chwieją. Jak gdy nagle z Zefirem Boreasz zawieją Burząc ocean od ryb mnogich zamieszkany, Na bałwanach się czarne podnoszą bałwany Zielsko i pianę miecąc morskiego łożyska: Tak strach w Achajów piersiach drżącym sercem ciska.…
— Do diabła!... Byłeś w Londynie? Czyż to stamtąd wywiozłeś ten piękny diament błyszczący na twoim palcu? Strzeż się, drogi d'Artagnanie, dar nieprzyjaciela to niedobra rzecz; opiewają to pewne wiersze łacińskie... Poczekaj no...…
Zakończone igrzyska, rozchodzą się ludy, Po wieczerzy w spoczynku dzienne topiąc trudy. Sam Pelid w łzach ustawnych swe bole natęża, I sen, co wszystkie rzeczy żyjące zwycięża, Nie chwycił go: daremnie rzucił się na łoże... Ciągle myśli o druhu, obfite łzy toczy, Już bokiem, grzbietem pościel, już piersiami tłoczy, To nagle się porywa, błędnym chodzi krokiem Nad brzegiem, aż Jutrzenka pięknym spojrzy okiem.…
— Szafir do ciebie należy, kochany Atosie. Czyż nie mówiłeś, że to twój klejnot rodzinny? — Tak, mój ojciec kupił go za dwa tysiące talarów, jak mi to sam opowiadał niegdyś. Dostałem go od matki, a ja, głupi szaleniec, zamiast zachować pierścień jak relikwię świętą, podarowałem tej nędznicy. — Zatem, mój drogi, odbierz ten pierścień jako drogą pamiątkę.…
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.