motyw literacki
Sarmata
13fragmentów
7lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Beniowski 4 fragmenty
- Pan Wołodyjowski 4 fragmenty
- Dziady, część III 1 fragment
- Grób Agamemnona 1 fragment
- Powrót posła 1 fragment
- Przestrogi dla Polski 1 fragment
- Zemsta 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
…Szlachta krzyknęła wnet, że to Syrena! Na co Borejsza zgodził się, u stołu To było — wtenczas wszystko prawdą zda się; Mówił, jak chciano go chmarą popiołu Zdusić na wieży, a on się na pasie Spuszczał, tnąc w górze ten pas, a u dołu Sztukując; potem napomknął w nawiasie I od niechcenia, że tej sztuki sztucznej Przyczyną — był mąż jeden trzy-buńczuczny I rogal; bowiem o jedną godzinę Spóźnił się ze swą popiołową……
Dobre to — lecz ja znowu do Feliksa wracam. Wasze bajki — i co mi to za poezyje, Gdzie muszę głowę trudnić, niźli sens namacam; Nasz Feliks z piosenkami niech żyje i pije!
O Polsko! póki ty duszę anielską Będziesz więziła w czerepie rubasznym; Póty kat będzie rąbał twoje cielsko, Póty nie będzie twój miecz zemsty strasznym! Póty mieć będziesz hienę na sobie — I grób — i oczy otworzone w grobie. Zruć do ostatka te płachty ohydne, Tę — Dejaniry palącą koszulę:
…Przejeżdżając przez Łuków dowiedział się, że państwo Skrzetuscy z dziećmi i panem Zagłobą dniem przedtem powrócili właśnie z Kaliskiego, więc postanowił do nich wstąpić, bo z kimże mógł nad ratowaniem Wołodyjowskiego skuteczniej się naradzić? Przyjęli go tedy ze zdziwieniem i radością, która jednak zaraz w ciężki płacz się zmieniła, gdy im cel swego przybycia oznajmił.…
Ale, jakże też można mieć tak dzikie zdania, I przez sukcesją naród chcieć jarzmem uciskać? W tym przypadku, pytam się, co kto może zyskać? Król dziś umrze, nazajutrz syn po nim nastaje. Wszystko się w spokojności jak wprzódy zostaje; Wszyscy cicho i nikt się nikomu nie skłoni. W elekcji każdy swego kandydata broni.…
Ta zaś familia, która w szlachcie słabszą stronę miała, nie mogąc zniszczyć przeciwnika, zamieniła swój gniew w nienawiść własnego Narodu. Zaczęła naśmiewać się z wszystkiego, co było w Polsce, przegardzała krajowe zwyczaje, wyszydzała narodowy obyczaj, sarmatyzmem zwała szlachcica prostotę i szczerość. Porzuciła suknię polską, napełniła dom cudzoziemcami.…
Czapkę przedam, pas zastawię, A Cześnika stąd wykurzę; Będzie potem o tej sprawie Na wołowej pisał skórze.
…Zegar już dzwonił dwunastą godzinę, A szlachta wina dolawszy do miary Była w fantazji... zdjąć pozłotowinę Z księżyca lub wsiąść zaraz na bajdary I przez Dniepr płynąć albo też przez Dźwinę Po szóstą świata część, której odkrycie Przeczuła — łowiąc muchy po suficie.…
Sejmiki powiatowe i generały już się były poodprawiały, a ksiądz prymas Prażmowski konwokację na 5 listopada oznaczył. Wielkie były wcześnie różnych kandydatów starania, wielkie partii rozmaitych współzawodnictwa, a choć to elekcja miała dopiero rozstrzygnąć, rozumiał wszakże każdy niezwykłą sejmu konwokacyjnego ważność.…
Słowem — było to istne głupstwa wzgórze, Zwierciadło czyste cnego antenata; Na którym meszty świeciły papuże, Rzymska, purpurą bramowana szata, Przy ucztach często na łysinie — róże, A w ręku czara ze śmiercią Sokrata, Tak dobrze, wiernie wykowana rylcem — Że kto pił, zdał się mędrcem — nie opilcem.
— Wyobraź sobie, ta szelma posłem jest! — Kto taki? — pytał zdumiony Ketling, którego myśl była jeszcze przy Oleńce. — Bogusław Radziwiłł! Ale rugi! Rugi od czego?! Słuchaj, tyś poseł, możesz tę materię poruszyć, a już ja ci z galerii ryknę do wtóru, nie bój się! Prawo za nami, a zechcąli prawo pominąć, to można by między arbitrami tumulcik uczynić tak zacny, żeby się i bez krwi nie obyło.…
…Ojciec srogi, Do tego wielki oryginał, splennik; Diabeł wie jakiej wiary: w rzymskie bogi Wierzył i wierzył w proroctwa i w sennik, Chrystusa także krwią oblane nogi Całował; zwał się cesarzów plemiennik... Słowem była to dziwna meskolancja Świętości, złota, folgi — jak monstrancja.…
— Ba! — rzekł hetman. — Wołodyjowskiego nieraz przy robocie widziałem i ręczyłbym za niego, choćby o losy całego chrześcijaństwa chodziło. Szkoda, że w takiego żołnierza jakoby piorun uderzył. — A co mu się stało? — spytał Sarbiewski, miecznik ciechanowiecki.…
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.