Czytam Lektury
motyw literacki

Karczma

27fragmentów 10lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Poszli z Dominikową i z Szymkiem do karczmy napić się i przegryźć coś niecoś, bo było już dobrze po południu, i chociaż mu Dominikowa napomykała z lekka, że cała ta Jewczyna sprawa to musi być robota kowala, zięcia jego, nie mógł uwierzyć. — Co by mu z tego przyszło? — Tyla, żeby was pokłyźnić a podać na pośmiewisko i umartwienie. Drugi człowiek jest taki, że z jenszego la samej uciechy pasy by darł.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I ruszył z Nastusią do karczmy, a za nimi Mateusz z Tereską. Żyd kłaniał mu się w pas, gorzałkę stawiał bez wołania i gospodarzem przezywał, z czego Szymek niemało się puszył i podpiwszy se galancie, darł się między najpierwsze i swoje o wszyćkim powiedał.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bogatsi ugaszczali ich po domach, nie żałując jadła ni napitków, zaś biedniejsze powiedły swoich dobrodziejów na poczęstunek do Żyda, bo zawdy raźniej w kupie i w karczmie weselej. Chłopaki sprowadziły muzykę, że już od nieszporów roznosiło się z karczmy zawodzenie skrzypków, dudlenie basów i brzękliwy warkot bębenka.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Mróz go przeszedł ze strachu, zerwał się na nogi, trzasnął butelką o stół, że w kawałki się rozprysnęła, i szedł ku drzwiom. — Zapłaćcie! — krzyczał Jankiel zabiegając mu drogę — zapłaćcie, ja wam borgować nie będę... — Z drogi, psiakrew, Żydzie, bo cię zakatrupię! — wrzasnął z taką mocą, że Żyd zbladł i spiesznie się usunął.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · I
Jeden pan wielomożny niedawno powiedział: „W Polszcze ślachcic jakoby też na karczmie siedział; Bo kto jedno przyjedzie, to z każdym pić musi, A żona, pościel zwłócząc, nieboga się krtusi."
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi pierwsze — O ślachcicu polskim
Między niebem a piekłem, wśród słynnych bezdroży, Które lotem starannie pomija duch boży, Stoi karczma, gdzie widma umarłych opojów Święcą tryumf swych szałów pijackich i znojów. Skąpiec, co, mrąc, ostatnie połknął ametysty, Znajdzie tu za dwa grosze nocleg wiekuisty, — I zbrodniarz, co w błysk noża zachował swą wiarę, Zdoła tutaj niejedną nadybać ofiarę, — I nierządnica, sennym wabiąca pachnidłem, Brwi nabytym w…
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Karczma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dwie chyliły się karczmy po dwóch stronach drogi, Oknami wzajem sobie grożące jak wrogi. Stara należy z prawa do zamku dziedzica; Nową, na złość zamkowi, postawił Soplica. W tamtej, jak w swym dziedzictwie, rej wodził Gerwazy, W tej najwyższe za stołem brał miejsce Protazy. Nowa karczma nie była ciekawa z pozoru.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Dyplomatyka i łowy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Po pół godziny drogi przybyli do karczmy zwanej Doły, która leżała na pół drogi między Wołmontowiczami i Mitrunami. Butrymi i Butrymówny zatrzymywali się w niej zwykle, idąc i wracając z kościoła, aby odpocząć i rozgrzać się w czasie mrozów. Toteż przed zajazdem spostrzegli kawalerowie kilkanaście sani wysłanych grochowinami i tyleż koni posiodłanych. — Napijmy się gorzałki, bo zimno! — rzekł Kokosiński.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Aliści z ostatniego przydrożnego domku, z niskiej przedmiejskiej sadyby, wściekle odmalowanej na kolor niebieski, gdzie mieścił się szynczek, ostatni pocieszyciel dla opuszczających miasto i pierwszy wielkiej stolicy na tej szosie zwiastun — wytoczyła się jejmość niska a pękata, gruba jak komoda. Długo przypatrywała się mijającym szóstkom bolszewickich żołnierzy.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Otóż w szóstej karczmie, jak mówiliśmy, d'Artagnan zatrzymał się, zażądał butelki wina przedniego gatunku, wsparł się na łokciach w najciemniejszym kącie stołu i postanowił przeczekać do dnia. Lecz i tym razem jego nadzieje okazały się płonne.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XXIV. Pawilon fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Jest ci gotowy grosz, jest! — Odechciało mu się spać nagle; od karczmy rozlegał się daleki, przecedzony głos muzyki i jakby echa pokrzyków. — Tańcują se juchy i gorzałę piją, i papirosy kurzą! — westchnął i legł znowu na brzuchu, i patrzył na spętane konie, że zbiły się w kupę i gryzły po karkach, a rozmyślał, że wieczorem musi i on zajść do karczmy i kupić sobie tytoniu, i chociaż popatrzeć na balujących.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jeno od karczmy coraz ostrzej rozlegały się muzyckie głosy, bo juści, że prawie z każdej chałupy ktosik się tam przebierał na przewiady, a insze zaś, którym nie było do zmówin ni do spraw, też ciągnęli, bo im gorzała pachniała.
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nowa karczma nie była ciekawa z pozoru. Stara wedle dawnego zbudowana wzoru, Który był wymyślony od tyryjskich cieśli, A potem go Żydowie po świecie roznieśli: Rodzaj architektury obcym budowniczym Wcale nieznany; my go od Żydów dziedziczym.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Dyplomatyka i łowy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Lecz Soroka, przywykły do bitew po karczmach i w ciasnocie, szerzył najwięcej zniszczenia. Przypierał on tak z bliska przeciwników, że ostrzem nie mogli go dosięgnąć, i wystrzeliwszy uprzednio w tłum pistolety, tłukł teraz po głowach ich rękojeściami, miażdżąc nosy, wybijając zęby i oczy.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV
— A! Do kaduka, moi panowie — rzekł kardynał — trzech ludzi niezdolnych do bitwy z powodu burdy karczemnej, nie próżnujecie, jak widzę. Ale z jakiego powodu powstała kłótnia? — Ci nędznicy byli pijani — odparł Atos — a widząc, że do oberży przybyła wieczorem kobieta, pragnęli wywalić drzwi i dostać się do niej. — Drzwi wywalić!... — powtórzył kardynał. — Czegóż od niej chcieli?
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XVI. Oberża „Pod Czerwonym Gołębnikiem" fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A karczma stała na końcu wsi, za plebanią, na początku topolowej drogi. Ludzi było mało co; muzyka czasem pobrzękiwała, ale nikto nie tańcował jeszcze, za rano było, i młodzi woleli gzić się w sadzie albo wystawać na podjeździe i pod ścianami, gdzie na świeżych, żółtych jeszcze belkach siedziało sporo dziewczyn i kobiet, a w wielgiej izbie z czarnym, okopconym pułapem pusto prawie było, małe przepalone szybki…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Z pięćdziesiąt par mieniło się w tym kole wielgachnym, taczającym się od ściany do ściany, rozśpiewanym, pijanym uciechą i taką mocą, że flachy się przewracały, lampy gasły, noc ich obejmowała i rozdrgany mrok, bo ino te głownie w kominie, rozżarzane wichurą pędu, sypały iskrami i buchały krwawym płomieniem, w którym ledwie majaczył zbity kłąb ludzki, wijący się dookoła taką gęstwą, że ani okiem uchwycił ni…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W środku karczmy jest podział jak w żydowskiej szkole: Jedna część, pełna izbic ciasnych i podłużnych, Służy dla dam wyłącznie i panów podróżnych; W drugiej ogromna sala: koło każdej ściany Ciągnie się wielonożny stół wąski, drewniany; Przy nim stołki, choć niższe, podobne do stoła, Jako dzieci do ojca.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Dyplomatyka i łowy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Opór ze strony laudańskiej słabł z każdą chwilą, bo odjął im serce upadek Józwy i straszliwe imię Kmicica. Lecz walczyli z zaciekłością. Tymczasem karczmarz przesunął się cicho wedle walczących z wiadrem wody w ręku i chlustnął na ogień.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przybyli do oberży „Parpaillot". Była siódma z rana, zaczynało świtać. Trzech przyjaciół zadysponowało śniadanie i udało się do sali, gdzie, jak zapewniał gospodarz, nikt im nie przeszkodzi. Na nieszczęście wybrali złą godzinę na schadzkę.
Trzej muszkieterowie, Aleksander Dumas (ojciec) · Rozdział XIX. Bastion świętego Gerwazego fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem do karczmy napływało coraz więcej ludzi, bo już mrok gęstniał, zapalili światło, muzyka raźniej się ozwała i gwar się podnosił; naród kupił się przy szynkwasie, pod ścianami albo i zgoła w pośrodku izby i raił, pogadywał, użalał się, a kto niekto i przepijał do drugiego, ale z rzadka, bo nie na pijaństwo przyszli, jeno tak sobie, po sąsiedzku postać, pogwarzyć, skrzypic posłuchać abo i basów, coś niecoś…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na stołkach dokoła Siedziały chłopy, chłopki tudzież szlachta drobna, Wszyscy rzędem; ekonom sam siedział z osobna. Po rannej mszy z kaplicy, że była niedziela, Zabawić się i wypić przyszli do Jankiela. Przy każdym już szumiała siwą wódką czarka, Ponad wszystkimi z butlą biegała szynkarka.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Dyplomatyka i łowy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mówię po dobremu: idźcie sobie, Jagustynko, skądżeście przyszli... — A nie pójdę! Karczma la wszystkich, a ja taka dobra za swoje trzy grosze jak i ty!
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV
Ale już i karczma pustoszała, muzyka zmilkła, ludzie się rozchodzili do domów, to stawali kupkami przed karczmą, bo to i wieczór był ciepły i jasny, księżyc świecił, tylko rekruci jeszcze ostali i pili na umor i wykrzykiwali, a Jambroży, spity jako bydlę, wylazł na środek drogi i wyśpiewywał, taczając się ze strony na stronę. A i ci z alkierza, z kowalem na czele, wyszli.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 24 z 27 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.