Czytam Lektury
motyw literacki

Gospodyni

29fragmentów 13lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

— Nie bucz, głupia! Wyporządź tamtą stronę, Roch będą mieli mieszkanie. Zawołaj Jagustynki, to ci pomoże... i zajmij się gospodarstwem, gospodynią teraz jesteś, na twojej głowie wszystko... no nie bucz, nie... — ujął jej głowę i głaskał a przyciskał do piersi, a hołubił... — Pojadę do miasta, to ci trzewiki kupię. — Kupicie, tatulu? Naprawdę kupicie?...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdzie zaś to był i czas na długie lamenty i wyrzekania, kiej tylachne gospodarstwo wzięła na swoją głowę! Przeciech sama ostała kiej ten kierz na rozdrożnym wywieisku, jeno że się nie cofnęła przed robotą ni ludzi nie ulękła.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Najpierwsza, jak to miała we zwyczaju, przyszła Wachnikowa z kłakiem wełny w zapasce i z wrzecionami zapasowymi pod pachą; potem przyszła Gołębowa, Mateusza matka, skrzywiona kiej po occie, z obwiązaną gębą, narzekająca wiecznie i cięgiem się skarżąca na wszystko; a po niej, niby ta rozgdakana, odęta kwoka, przyszła Walentowa; po tej zaś Sikorzyna, chuda kiej mietła, turkot baba i w sąsiedzkich swarach…
Chłopi, Część druga - Zima, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przypomniawszy jednak sobie, że jest tu z wizytą, szybko począł się ubierać. Ledwie skończył, delikatnie zapukano do drzwi i wszedł stary służący. — Jaśnie pani prosi do stołu. Wokulski udał się za nim... Minął korytarz i po chwili znalazł się w obszernym pokoju jadalnym, którego ściany do połowy były przysłonięte taflami z ciemnego drzewa.
Lalka, Bolesław Prus · V. Wiejskie rozrywki fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Słychać za kulisami szłapanie pantofli. Z lewej (sypialnia małżeńska) wchodzi Dulska w stroju niedbałym. Papiloty — z tyłu cienki kosmyk — kaftanik biały wątpliwej czystości — halka włóczkowa krótka, poddarta na brzuchu. Idzie, mrucząc — świeca w ręku. Stawia świecę na stole — idzie do kuchni. Kucharka! Hanka! wstawać!... Mruczenie w kuchni. Co? jeszcze czas? Księżniczki! Nie z waszym nosem, a już wstałam...
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Tysiączki będą, panie dobrodzieju, tysiączki będą z tego ślicznego Korczynka — zachęcony i do żartobliwego humoru swego powracając zawołał Kirło. Korczyński podniósł głowę i z urągliwym wyrazem swych smutnych oczu na sąsiada cieszącego się przyszłymi jego „tysiączkami" popatrzał. — A ceny? — zapytał. — Czy żona pana dobrodzieja mówiła mu, jakie były i pewno jeszcze na ten rok będą ceny na zboże?
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zosia w porannym stroju i z głową odkrytą Stała, trzymając w ręku podniesione sito; Do nóg jej biegło ptastwo. Stąd kury szurpate Toczą się kłębkiem; stamtąd kogutki czubate, Wstrząsając koralowe na głowach szyszaki I wiosłując skrzydłami przez bruzdy i krzaki, Szeroko wyciągają ostrożaste pięty; Za nimi z wolna indyk sunie się odęty Sarkając na gderanie swej krzykliwej żony; Ówdzie pawie jak tratwy długimi ogony…
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Kłótnia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
On ją kochał okrutnie, a ona jego, i dobrze im było razem, tylko chociaż czwarty rok już żyli ze sobą — dzieci nie mieli. Natomiast gospodarowali zawzięcie. Wołodyjowski zakupił za swoje i Basine sumy kilka wiosek w pobliżu Kamieńca, za które tanio zapłacił, bo już się byli płochliwsi ludzie pod strachem nawały tureckiej radzi w tamtych stronach wyprzedawali.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Około południa jeden ze służących przyniósł jedzenie. Była to potrawa mięsna, do stanu i zatrudnień rolnika stosowna, przyniesiono ją na półmisku, który miał przynajmniej dwadzieścia cztery stopy średnicy. Kmieć, jego żona, troje dzieci, sędziwa babka zasiedli do jedzenia. Gospodarz postawił mnie w niejakiej od siebie odległości na stole prawie trzydzieści stóp wysokim.
Podróże Guliwera, Swift, Jonathan · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Honor to dla mnie niemały — odrzekła Billewiczówna — przyjmować w domu tak godnych kawalerów, o których cnocie i wybornych obyczajach już od pana chorążego słyszałam. To powiedziawszy uchwyciła się koniuszkami palców za suknię i podnosząc ją nieco, dygnęła z nadzwyczajną powagą, a pan Kmicic wargi przygryzł, ale jednocześnie aż pokraśniał, że tak jego dziewczyna mówiła śmiało.
Potop, Henryk Sienkiewicz · Rozdział III
Aliści z ostatniego przydrożnego domku, z niskiej przedmiejskiej sadyby, wściekle odmalowanej na kolor niebieski, gdzie mieścił się szynczek, ostatni pocieszyciel dla opuszczających miasto i pierwszy wielkiej stolicy na tej szosie zwiastun — wytoczyła się jejmość niska a pękata, gruba jak komoda. Długo przypatrywała się mijającym szóstkom bolszewickich żołnierzy.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Stary pan Borowicz już był wówczas znacznie posunął się w lata, gospodarstwo na folwarku szło gorzej, a w domu widać było z wolna idącą ruinę. Jedzenie gotowała stara kucharka, która onego czasu niańczyła Marcinka, a gotowała, jak jej się żywnie podobało. Talerze były wyszczerbione, łyżki, noże i widelce ginęły, a pozostałe były karykaturami zaginionych.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Cha cha cha — cha cha cha, przyjdź, chochole, na Wesele, zapraszam cię ja, pan młody, wraz na gody do gospody! Jest na tyle jeść i pić, mozes sobie z nami kpić! Dla nas samych dość za wiele; przyjdź, chochole, na Wesele! Przyjdze, przyjdze, jak mos wole! Cha cha cha... Cha, cha, cha! Skoro północ zacznie bić, do nas tu na izbę przydź.
Wesele, Wyspiański, Stanisław · SCENA XXXVIII
— Jaguś, kuntentna jesteś, co? Śliczności ty moje! Jaguś, nie bój się, dobrze ci u mnie będzie, jak i u matuli nie było lepiej... Panią se będziesz, Jaguś, panią... dziewkę ci przynajmę, byś się zbytnio nie utrudzała... obaczysz!... — pogadywał z cicha, a w oczy miłośnie patrzył, na ludzi już nie bacząc, aż się w głos przekpiwali z niego.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XI
Hanka, choć jeszcze z łóżka, rządziła wszystkim tak zmyślnie i kwardo, że nawet Jaguś musiała z drugimi stawać do roboty. I o wszelkiej rzeczy równą pamięć miała: o lewentarzu, o chorym, kaj orać i co gdzie siać, o dzieciach, gdyż Bylica już od chrzcin nie przychodził — zachorzał pono.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jak palisz? jak palisz? skaranie Boże z tym tłomokiem. Do krów, do krów, nie do pańskich pieców. Czego niszczysz tyle smolaków! Czekaj, ustąp się, ty do niczego — ja ci pokażę. przykuca sama i pali w piecu Ruszaj zbudzić panienki, a jak nie zechcą wstać, to pościągaj kołdry. Hanka idzie do pokoju dziewcząt, Dulska pali w piecu i dmucha, jaskrawy płomień oświetla jej twarz tłustą i nalaną — wraca Hanka. Cóż panny?
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W sali jadalnej pozostało tylko parę lokajów, którzy, z gośćmi przybyli, pomagali w usługiwaniu przy stole jedynemu w tym domu lokajczykowi. Pozostała tam także Marta, w dniu tym świątecznie ubrana, z kolorową kokardą na szyi i wysokim grzebieniem we włosach.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Basia zaś umyślnie starała się być dla niego dobrą, łacno bowiem sercem kobiecym odgadła, że jest podejrzliwy, dumny i że upokorzenia, jakie zapewne często z racji swego niepewnego pochodzenia znosić musiał, bolą go mocno.
Pan Wołodyjowski, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział XXII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jagusia w mężowej komorze wnet się przestroiła w szmaty zwyczajne, tyla że świąteczne, i wyszła ugaszczać a przyjmować, ale matka do niczego się jej tknąć nie dała. — Wesela se zażyj, córuchno! Narobisz się jeszcze, natrudzisz! — szeptała i raz wraz ją przygarniała do piersi, i z płaczem tuliła, aż to dziwno było niejednemu, boć nie we świat szła za chłopa, nie na drugą wieś i na biedę.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
idzie ku drzwiom sypialni małżeńskiej Felicjanie! Felicjanie! wstawaj!... spóźnisz się do biura... idzie do drzwi sypialni córek Hesia! Mela! spóźnicie się na pensję... Mamuńciu, tak zimno! troszkę ciepłej wody... Jeszcze czego? Hartujcie się... Felicjan! wstajesz? Wiesz? ten błazen, twój syn, nie wrócił jeszcze do domu! Co? nic nie mówisz? naturalnie. Ojciec toleruje. Niedaleko padło jabłko od jabłoni.
Moralność pani Dulskiej, Zapolska, Gabriela · SCENA II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— O, mój Boże! — zawołała — a jakżebym ja sobie z gospodarstwem i interesami rady dać mogła bez pomocy zacnego sąsiada? Teraz to już nic: nauczyłam się i przywykłam. Ale z początku byłabym przepadła razem z dziećmi, gdyby pan Benedykt nie pomagał mi radami, a czasem i osobistym dojrzeniem tego i owego...
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ruszył też pierwszy do stołów, a za nim insi jęli zajmować miejsca, a spiesznie, bo już kucharki wnosiły dymiące miski i smaki wiały po izbie. Usadzili się po starszeństwie i jak przystało na przenosinach, z Dominikową i jej chłopakami w pośrodku; druhny i drużbowie zasiedli razem, przy sobie, a Boryna z Jagusią ostali na izbie, by posługiwać i mieć baczenie na wszystko.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale w tej chwili u końca sali rozległ się przy bufecie brzęk padającego na ziemię i rozbijającego się szkła wraz z piskliwym wykrzykiem kobiecym. Była to panna służąca pani Emilii, wystrojona i fertyczna, która tu niby Marcie w zajęciach jej pomagała, ale daleko więcej eleganckim kamerdynerem Różyca niżeli robotą swoją zajęta, jeden z niesionych ku stołowi przedmiotów z rąk wypuściła. — Wieczna niedola!
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Po sieni, kuchni i izbie czeladnej krzątała się Kirłowa. Dla chłodu i panujących w domu ciągów miała na sobie rodzaj sukiennego tołubka, spod którego widać było tylko brzeg perkalowej spódnicy. To nawet gospodarskie, grube ubranie uczynić jej nie mogło grubą i niezgrabną.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Istotnie, nie miała ani chwili czasu, bo oto i teraz we drzwiach od kuchni zjawił się młody oficjalista, namiestnikiem tytułowany, jedyny jej w gospodarstwie pomocnik, który oznajmił, że ci kupcy, którzy tu tydzień temu zajeżdżali, przybyli znowu i życzą sobie zobaczyć wełnę. Ucieszyła się tą wiadomością bardzo. Miała około dwustu owiec, merynosów, z których co roku sprzedawała mniej więcej dziesięć pudów wełny.
Nad Niemnem, Eliza Orzeszkowa · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 25 z 29 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.