motyw literacki
Głupiec
20fragmentów
11lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Satyry 6 fragmentów
- Chłopi, Część druga - Zima 2 fragmenty
- Chłopi, Część pierwsza - Jesień 2 fragmenty
- Krzyżacy 2 fragmenty
- Lalka 2 fragmenty
- Balladyna 1 fragment
- Hamlet 1 fragment
- Jądro ciemności 1 fragment
- Nad Niemnem 1 fragment
- Odyseja 1 fragment
- Potop 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Pójdę... i stanę na leśnym rozdrożu. Jeżeli jaka jaszczurka zielona Pobiegnie w prawo, to w grobie się marzy... Jeśli na lewo... to człowiek — nic — kona I nie śni...
Na lisa przebrali w kożuch do góry wełną Jaśka, z przezwiska Przewrotny — gap to był, niedojda i prześmiewisko całej wsi. Parob już wyrosły, a z otwartą gębą chodził, z dziećmi się zabawiał, do wszystkich dziewczyn się zalecał, a mocno głupawy, ale że to jedynak na dziesięciu morgach, to go wszędy prosili — zajączkiem zaś była Józia Borynianka. Śmieli się też, śmieli, mój Jezus!
Jasiek koniecznie chciał się dowiedzieć tego sposobu, ale Witek burknął: — Głupi! kury se macaj, myśli, że co lepszego poradzi. Kto ma rozum, to se swój sposób wynajdzie, a nie będzie brał od drugich! Skrzyczała go Nastka biorąc w obronę Jaśka, boć wielce stała o niego; głupawy on juści był, wieś się z niego prześmiewala, niezgraba, ale jedynak na dziesięciu morgach, to dziewczyna tak sobie rachowała, że Szymek miał……
Jeżeli za mąż pójść chcesz, dam ci w posagu tę przestrogę: Chociażbyś jak śnieg była czysta, jak lód nieskalana, przecież nie ujdziesz obmowy. Wstąp do klasztoru. Adieu. Albo jeżeli koniecznie potrzebować będziesz wyjść za mąż, to wyjdź za głupca, bo rozsądni ludzie wiedzą bardzo dobrze, jakie z nich czynicie potwory. Idź czym prędzej do klasztoru. Adieu.
Nie możecie tego zrozumieć! I cóż dziwnego? Macie pod nogami solidny bruk, otaczają was życzliwi sąsiedzi, którzy gotowi są dodać wam ducha albo rzucić się na was, kroczycie sobie ostrożnie między rzeźnikiem a policjantem, przejęci zbawiennym strachem przed skandalem i szubienicą, i zakładem dla obłąkanych — więc jakżebyście mogli sobie wyobrazić owe szczególne krainy pradawnych wieków, dokąd nieskrępowane kroki……
— Słuchaj, chłopie! Szkoda mi twojej głowy, ale rozumu nie szkoda, ile żeś głupi jak cap.
— Pan Wokulski, no... to jest wielki interes — odpowiada brunet. — Ale ona jest głupia i Łęcki jest głupi, i oni wszyscy są głupi. I oni zgubią tego Wokulskiego, a on im nie da rady...
…Dziwny to był chłopak. Od dzieciństwa durniem go nazywali, ojciec nawet często go bił za nierozgarniętość i w familii był on zawsze ostatni. Toteż przyrósł do Niemna; zdaje się, jakby duszę swoją w tej rzece zostawiał, tak pilno mu wracać do niej, ilekroć opuścić ją musi. Rzadko też ją opuszcza. — Na wodzie jada, na wodzie albo przy brzegu często i nocuje.…
„Przybywamy do wyspy Ajolii, zagnani Wiatrem. Syn Hippodata, Ajol mieszkał na niej. Był to przyjaciel bogów i od nich kochany. Pływającą tę wyspę strzegą w okręż ściany Spiżowych wałów, nie mniej i pobrzeżne skały. Dzieci miał on dwanaście, które się chowały: Sześć ślicznych cór i synów też sześciu. Z synami Pożenił swoje córy, braci ze siostrami.…
— To Roch Kowalski z Korabiów Kowalskich — odrzekł Oskierko. — Ja go znam. Tak samo mógłbyś waszmość jego koniowi perswadować, bo dalibóg, nie wiem, który głupszy. — A że to zrobili go oficerem? — On u Mieleszki w dragonach chorągiew nosi, do czego rozumu nie potrzeba.…
„A to co za jegomość?” „Jegomość dobrodziej. On nie tak, jak to drudzy, i gada, i chodzi”. „Jakże mówi? jak stąpa?” „Oto jak człek wielki. Skoro wyszedł z opieki jejmość rodzicielki, Zaraz znać było, jaki człowiek z niego będzie.…
— Jasiek, coć dadzą w pysk, bierz, bo twoje, ale mnie nie ruchaj, nie uredzisz. — A spróbujmy się! — odkrzyknął parob, że to głupawy był i słowa nie wyrozumiał.
— Któryż to udawał niedźwiedzia? — zapytała Sochowa, gdy się nieco uspokoiło. — A Jasiek Przewrotny, nie poznaliście to? — Kiej pod tym łbem kożuszanym nie mogłam rozpoznać. — Moiściewy, do figlów to rozum ma, pokraka jedna — zauważyła Kobusowa. — Powiadacie, jakby już Jasiek całkiem był głupi!…
— Co ta Cztan! Niby to kamienie młyńskie na plecy bierze, a ile to razy mój go poszczerbił! Mój miał ćwiczenie rycerskie, a Cztana teraz żona po pysku pierze, bo choć jest chłop mocarny, ale głupi. — Hej! Jako podogonie! — przyświadczył Maćko.
Każdy zresztą dzień w Paryżu przynosił mu nowe idee albo rozjaśniał tajemnice jego własnej duszy. Raz, gdy siedział przed kawiarnią pijąc mazagran, zbliżył się do werendy jakiś uliczny tenor i przy akompaniamencie arfy zaśpiewał: Au printemps, la feuille repousse Et la fleur embellit des pres, Mignonette, en joulant la mousse, Suivons les papillons diapres.…
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.…
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.…
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.…
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.…
„A ja mówię, że głupstwo niezłym jest podziałem”. „Mądrość przecież zaszczytem, nierozum zakałem”. „Nie wchodzę ja w dysputę, rzecz jest niby jawna, Maksyma teraźniejsza tak jako i dawna Każe szukać mądrości, a głupstwa się chronić. Umieli zawżdy ludzie od dobrego stronić, A że głupstwo jest dobrem, stronili od niego.…
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.