Czytam Lektury
motyw literacki

Dzieciństwo

61fragmentów 25lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Gdy starszych przybierano w pozłacane rzędy, Gniewał się młody źrebiec na takowe względy. Przyszła kolej na niego; z początku był hardy, Aż kiedy w pysku poczuł munsztuk nader twardy, Gdy jeźdźca przyszło dźwigać, znosić rzemień tęgi, Gdy go ściskać poczęły dychtowne popręgi, W płacz nieborak; a stary: «Na co ten płacz zda się? Chciałeś — cierpże. Żal próżny, kiedy poniewczasie».
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Źrebiec i koń stary
I kaczęta były jak u siebie w domu. Tylko jedno brzydkie kaczę popychano, szczypano, odpędzano, a znęcały się nad nim nie tylko kaczki, ale nawet i kury. — Za duże jest — powtarzali wszyscy bez wyjątku, a stary indyk, który przyszedł na świat z ostrogami i wyobrażał sobie, że jest królem, nastroszył wszystkie pióra niby żagle, aż mu się końce skrzydeł po kamieniach darły, poczerwieniał na szyi, głowie, aż po oczy i…
Baśnie, Hans Christian Andersen · Brzydkie kaczątko fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tak się zajęły porządkami, że mało która szła w pole. Nawet gęsi zapomniały powyganiać nad rowy, że gęgały wrzaskliwie w podwórzach; zaś dzieciska, puszczone dzisia na wolę i nieprzykarcane, wyprawiały po drogach takie breweryje, że niech Bóg broni!
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
O niespełna godzinę drogi od miasta znajduje się miejscowość, zwana Wahlheim. Położona jest bardzo uroczo na wzgórzu, a dotarłszy ścieżyną na jego szczyt za wioską, można objąć spojrzeniem całą dolinę. Jest tu poczciwa gospodyni, nalewająca gościom uprzejmie i ochoczo mimo swych lat, to wina, to piwa, to kawy, a ponadto, rzecz główna, są tu dwie lipy, cieniące rozłożystymi konarami niewielki placyk przed kościołem…
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 26 maja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Mój drogi ojcze! Ze wszystkich moich złotych marzeń diabeł sobie fidybus skręcił i zapalił cygaro. Chełpiłem się niegdyś z moich zdolności do matematyki, oczy mi na wierzch wyłaziły z pychy, gdy koleżkowie kpinkowali, że ja już w łonie matki, w randze sześciomiesięcznego embriona, oczekując chwili wydostania się na ten padół rachunku różniczkowego, rozwiązywałem z nudów algebraiczne zadanie o gońcach.
Doktor Piotr, Żeromski, Stefan · Doktor Piotr fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie mogła nie myśleć o tym, widząc go, nie mogła odegnać od siebie rzeczy pamiętnych z dzieciństwa. „Ni boj się" — mówiła Chąśbina już na podwórzu. „Ni boj się, popamiętasz ty, popamiętasz". Chąśbina była wówczas młodą, krzykliwą babą i sama karała swych synów, gdy coś zawinili. Była tęga i wesoła, ale zła. Mąż jej lubił wypić i po pijanemu wszczynał awantury. Jednak nie w domu. Bał się żony, nawet gdy był pijany.
Granica, Nałkowska, Zofia · 22 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dobre nowiny, panowie, wesołe nowiny! Słuchaj go, Gildensternie, i ty także. Słuchajcie z całą uwagą. Ten wielki dzieciuch nie wyszedł jeszcze z pieluch. Chyba wszedł w nie powtórnie, bo mówią, że starzy ludzie na nowo stają się dziećmi.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA DRUGA
Znam ja was!... Każda piosnka wajdeloty Nieszczęście wróży jak nocnych psów wycie: Mordy, pożogi wy śpiewać lubicie, Nam zostawiacie — chwałę i zgryzoty... Jeszcze w kolebce wasza pieśń zdradziecka Na kształt gadziny obwija pierś dziecka I wlewa w duszę najsroższe trucizny, Głupią chęć sławy i miłość ojczyzny!...
Konrad Wallenrod, Mickiewicz, Adam · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wyspę łąk porzucono na pałaców stepy, Uciekam tu opodal od wrącego gminu; Lud woli pić dym węgli i zaglądać w sklepy; A ten ogród, czarowna sielanka Londynu, Jak ustęp złoty w nudnym ginie poemacie. Ludzie! wy się tym drzewom przypatrywać macie Jak cudom Boga obok cudów waszej ręki. Drzewa nietknięte, rajskie zachowały wdzięki; Nieraz mgły nadpłynione w kłęby czarne zwiną I liściowym wachlarzem na miasto odwieją.
Kordian, Słowacki, Juliusz · AKT DRUGI. ROK 1828. WĘDROWIEC fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Przecież jestem królem, więc mam prawo rozkazywać. A tymczasem muszę się wszystkich słuchać. Uczę się czytać i pisać tak samo, jak wszystkie dzieci. Muszę myć uszy, szyję i zęby tak samo, jak wszystkie dzieci. Tabliczka mnożenia jest taka sama dla królów, jak dla wszystkich. Więc po co mi jest być królem.
Król Maciuś Pierwszy, Korczak, Janusz · Król Maciuś Pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Bałuckie limfatyczne dzieci Z wyostrzonymi twarzyczkami (Jakbyś z bibułki sinoszarej Wyciął ich rysy nożyczkami), Upiorki znad cuchnącej Łódki, Z zapadłą piersią, starym wzrokiem, Siadając w kucki nad rynsztokiem, Puszczają papierowe łódki Na ścieki, tęczujące tłusto Mętami farbek z apretury — I płyną w ślad nędzarskich jachtów Marzenia, a za nimi — szczury.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy
Ojciec mój był za młodu żołnierzem, a na starość woźnym w Komisji Spraw Wewnętrznych. Trzymał się prosto jak sztaba, miał nieduże faworyty i wąs do góry; szyję okręcał czarną chustką i nosił srebrny kolczyk w uchu. Mieszkaliśmy na Starym Mieście z ciotką, która urzędnikom prała i łatała bieliznę. Mieliśmy na czwartym piętrze dwa pokoiki, gdzie niewiele było dostatków, ale dużo radości, przynajmniej dla mnie.
Lalka, Bolesław Prus · III. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nazajutrz wstał o godzinie piątej rano i poszedł do brata. Gdy wchodził w bramę, słońce oświetlało górne części oficyn i udzieliło nawet tym biednym, różowobrudnym ścianom uroku swojego przyjścia. Zdawało się, że nędzne okna, za którymi kryje się ubóstwo, te jakby znużone oczy chorego domu stoczonego wewnątrz przez biedę, wieczyście pozbawione blasku wesela, teraz, w tej jedynej chwili, otwierają się, patrzą w…
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · W pocie czoła fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Około 600 dzieci, przeznaczonych do uduszenia, trzymano w zamknięciu, nie mając jeszcze kompletu potrzebnego do wypełnienia kamery. Też wiedziały, o co chodzi. Rozbiegały się po obozie i chowały, jednak SS-mani zapędzali je z powrotem do bloku. Słychać było z daleka, jak płakały i wołały o ratunek. — My nie chcemy do gazu! My chcemy żyć! Do jednego z doktorów zastukano nocą w okno jego lekarskiego pokoiku.
Medaliony, Zofia Nałkowska · Dorośli i dzieci w Oświęcimiu fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Te ścieżyny, których stopą dziecięcą Dotykałem... Co z nimi? Gdzie one? Tak się kręcą, jak łzy się kręcą, Z oczu w nicość strącone!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Spojrzystość (cykl) — Wspomnienie
Czemu, o dziecię, nie hasasz na kijku, nie bawisz się lalką, much nie mordujesz, nie wbijasz na pal motyli, nie tarzasz się po trawnikach, nie kradniesz łakoci, nie oblewasz łzami wszystkich liter od A do Z? — Królu much i motyli, przyjacielu poliszynela, czarcie maleńki, czemuś tak podobny do aniołka?
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ DRUGA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dzieci pootwierały usta szeroko i wpatrzyły się w niego jak w tęczę. Nie bały się przecież, tylko je ogarnął dziw nagły. Nie bały się, bo każde wiedziało dobrze, iż Krasnoludki nikomu krzywdy nie czynią, a jak ubogim sierotom to i pomagają nawet.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Jak nadworny kronikarz króla Błystka rozpoznawał wiosnę fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Duch dotknął jego ramienia, wskazując mu jego dawne „ja" pogrążone w czytaniu. Wtem jakiś człowiek w dziwacznym stroju, z siekierą zatkniętą za pas zjawił się przed oknem, prowadząc za sobą osła obładowanego drzewem. — Ależ to Ali Baba! — zawołał uradowany Scrooge. — To stary, dobry, drogi, poczciwy Ali Baba! Poznaję go doskonale!
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · II. Pierwszy z trzech duchów fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Właśnie dwukonną bryką wjechał młody panek I obiegłszy dziedziniec zawrócił przed ganek. Wysiadł z powozu; konie porzucone same, Szczypiąc trawę ciągnęły powoli pod bramę. We dworze pusto: bo drzwi od ganku zamknięto Zaszczepkami i kołkiem zaszczepki przetknięto. Podróżny do folwarku nie biegł sług zapytać, Odemknął, wbiegł do domu, pragnął go powitać.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Gospodarstwo fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Otóż — ojciec nosił nazwisko Baryka, imię Seweryn, które na rozłogach rosyjskich zbytnio nie raziło. „Siewierian Grigoriewicz Baryka" — uchodziło wtedy, prześlizgiwało się niepostrzeżenie. Matka była niewidoczna, samoswoja, najzwyczajniejsza Jadwiga Dąbrowska, rodem z Siedlec.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Rodowód fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Znowu zamilkli. Znowu zaczęło się wzajemne okrążanie i mierzenie oczami. Wreszcie stanęli w pozycji bojowej. — Wynoś się stąd! — krzyknął Tomek. — Sam się wynoś! — Nie chce mi się! — Mnie też! Stali tak naprzeciw siebie, wysunąwszy po jednej nodze dla lepszej równowagi, i dysząc nienawiścią, z całej siły napierali na siebie. Żaden jednak nie mógł uzyskać przewagi.
Przygody Tomka Sawyera, Twain, Mark · Rozdział I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dorodny, dziewięcioletni łobuz wyskoczył zza stołu, grożąc Winstonowi zabawkowym pistoletem automatycznym, podczas gdy jego młodsza o jakieś dwa lata siostra wykonywała identyczny gest, trzymając w rękach kawałek drewna. Oboje mieli na sobie granatowe spodenki, szare koszulki i czerwone chusty — umundurowanie Szpiegów.
Rok 1984, Orwell, George · 2 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Życiorys Jędrzeja Radka krótki był i pospolity. Urodził się we wsi Pajęczyn Dolny, w czworakach dworskich, na werku biednego fornala. Wiek pacholęcy spędzał już to w izbie, gdzie mieściły się familie trzech ratajów, już pod odkrytym niebem i nad wiekuiście odkrytą gnojówką, której toń ciemnofioletowa stała tuż przed drzwiami czworaków.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · XII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Niechaj mnie Zośka o wiersze nie prosi, Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci, To każdy kwiatek powie wiersze Zosi, Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci. Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci, Słuchaj — bo to są najlepsi poeci. Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone Będą ci całe poemata składać.
W pamiętniku Zofii Bobrówny, Słowacki, Juliusz · W pamiętniku Zofii Bobrówny fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Staś urodził się, wychował i doszedł do czternastego roku życia w Port-Saidzie, nad kanałem, wskutek czego inżynierowie, koledzy ojca, nazywali go „dzieckiem pustyni". Później, będąc już w szkole, towarzyszył czasem ojcu lub panu Rawlisonowi, w czasie wakacji i świąt, w wycieczkach, jakie z obowiązku musieli czynić od Port-Saidu aż do Suezu, dla rewizji robót przy wale i przy pogłębianiu łożyska kanału.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ściskając się za ręce, biegły do swego domu, po znanych schodach, na znane poddasze, do izdebki, gdzie upłynęło im dzieciństwo. Nic się tu nic zmieniło: sprzęty stały na swoim miejscu, na zegarze posuwały się wskazówki, a wahadło biegało w tę i ową stronę, powtarzając tym samym jednostajnym głosem: tik–tak! Wchodząc we drzwi, zauważyły dopiero, jak urosły w przeciągu tego czasu.
Baśnie, Hans Christian Andersen · Królowa śniegu fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pod wieczór zbliżyła się młoda niewiasta do dzieci, które przez cały czas nie ruszyły się z miejsca. Niosła na ręku koszyk i zawołała z dala: Filipie, grzeczny chłopiec z ciebie! — Pozdrowiła mnie, oddałem ukłon, zbliżyłem się i spytałem, czy jest matką tych dzieci. Potwierdziła to, dała starszemu połowę przyniesionej bułki, potem, podniósłszy z ziemi maleństwo, ucałowała je z macierzyńską miłością.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 27 maja fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dziennikarz zatrzymał drugiego posła: — Dlaczego pan, panie pośle, nie chce, żeby pana całować? — Żeby pan miał tyle ciotek, co ja, toby się pan nie pytał. Wczoraj były moje imieniny, to mnie tak wyśliniły, że zwymiotowałem całą leguminę z kremem, jak dorośli lubią się lizać, niech się sami całują, a nam niech dadzą spokój, bo my tego nienawidzimy. Dziennikarz zapisał. — A pan, panie pośle.
Król Maciuś Pierwszy, Korczak, Janusz · Król Maciuś Pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nasz kolekcjoner znakomity W innym zaprawiał się zbieractwie. Węgiel na furze, on za furą — Wróci do domu z pełną czapką; Mąka się z worka sypie dziurą — I mąki nie pogardzi kapką; W rynsztoku jabłko — a on cap go! Ukraść — broń Boże! to nieładnie, Lecz łap, co pada, bo kto skradnie. Co upolował, przyniósł matce. A gdy bywało (oj, bywało!), Że jej się pranie nie trafiało, To tyle jedli, ile w czapce.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Potem w wielkich konturach przyszła mu na myśl jego własna historia. Kiedy dzieckiem będąc łaknął wiedzy — oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijał się nocną pracą będąc subiektem — wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skończywszy na upijającej się w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostał się do uniwersytetu — prześladowano go porcjami, które niedawno podawał gościom.
Lalka, Bolesław Prus · VIII. Medytacje
Judym szybko wbiegł do mieszkania i coś jeszcze chciał włożyć do walizy. Odpiął prędko sprzączki pasów rzemiennych, otworzył wieko, umieścił co trzeba we właściwej przegródce i począł ją co tchu zapinać. Gdy tego dokonał, zdało mu się na chwilę, że jest nie w tym miejscu... Jest w przedpokoju ciotki. Spieszy się na lekcje, co żywo, co żywo!
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Gdzie oczy poniosą fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przypominam — wszystkiego przypomnieć nie zdołam: Trawa... Za trawą — wszechświat... A ja — kogoś wołam. Podoba mi się własne w powietrzu wołanie, — I pachnie macierzanka — i słońce śpi — w sianie. A jeszcze? Co mi jeszcze z lat dawnych się marzy? Ogród, gdzie dużo liści znajomych i twarzy, — Same liście i twarze!... Liściasto i ludno! Śmiech mój — w końcu alei. Śmiech stłumić tak trudno!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W chmur odbiciu (cykl) — Z lat dziecięcych fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I cicho, cichuchno, biało, bieluchno, znikała mateńka jak promień miesięczny; a sierota budziła się z westchnieniem i chwytała pracy. Pracowała, jak mogła i wedle sił swoich, za ten kąt na cudzym zapiecku, za tę garść słomy, na której sypiała, za tę łyżkę strawy, którą się pożywiła, za tę zgrzebną koszulinę, która jej grzbiet kryła. Kolebała zimą dziecko, nosiła chrust z boru, ze studni wodę, latem gąski pasała.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Podziomek spotyka sierotkę Marysię
Duch i Scrooge szli przez sień do drzwi umieszczonych w tyle domu. Drzwi same otworzyły się przed nimi, odsłaniając drugą, pustą i posępną izbę zastawioną ławami z gładkich desek i pulpitami. Przy jednym z pulpitów samotny chłopiec czytał coś przy słabo tlejącym ogarku. Scrooge zakrył twarz dłońmi i zapłakał: poznał w tym upuszczonym chłopcu samego siebie...
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · II. Pierwszy z trzech duchów fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kraj lat dziecinnych! On zawsze zostanie Święty i czysty jak pierwsze kochanie, Niezaburzony błędów przypomnieniem, Niepodkopany nadziei złudzeniem, Ani zmieniony wypadków strumieniem. Te kraje rad bym myślami powitał, Gdziem rzadko płakał, a nigdy nie zgrzytał: Kraje dzieciństwa, gdzie człowiek po świecie Biegł jak po łące, a znał tylko kwiecie Miłe i piękne, jadowite rzucił, Ku pożytecznym oka nie odwrócił.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Epilog fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tak to z roku na rok marząc o powrocie do kraju, a jednocześnie porastając w złote i srebrne pióra Seweryn Baryka całą duszę wkładał w synka, w zdrowego i zażywnego Czarusia. Chłopiec ten miał od najwcześniejszych lat najdroższe nauczycielki francuskiego, angielskiego, niemieckiego i polskiego języka, najlepszych, drogo płatnych korepetytorów, gdy poszedł do gimnazjum.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Rodowód fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tomek okrążył szereg domów i wyszedł na tyły stajni ciotki. Poczuł się teraz bezpieczny przed karzącą ręką sprawiedliwości, pośpieszył więc w stronę rynku, gdzie zgodnie z umową spotykały się dwie nieprzyjacielskie armie chłopców, by stoczyć zażartą bitwę. Tomek był generałem jednej z nich, a jego serdeczny przyjaciel, Joe Harper — generałem drugiej.
Przygody Tomka Sawyera, Twain, Mark · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na ulicy czuć było zapach palonej kawy. Prawdziwej kawy, nie Kawy Zwycięstwa. Winston odruchowo przystanął. Na około dwie sekundy trafił do na wpół zapomnianego świata swojego dzieciństwa. Wtem trzasnęły jakieś drzwi, odcinając zapach, jakby to był dźwięk.
Rok 1984, Orwell, George · 8
Po cóż to wszystko ludzie robią, po co czynią dobrowolnie na złość słabszym spośród siebie, dzieciom? Toż to jest pomoc udzielona młodości przez wiek i rozum dojrzały? Nic, tylko mściwe, obłudne a umyślne łganie, gdzie się da, podstawienie nogi, żebyś upadł i żebyś się rozbił.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · XVIII
Był za podwórkiem plac rozległy, A na nim trawa, kępy chwastów, Baterie beczek, deski, cegły, Dół z wapnem, śmiecie i żelastwo. Plac miał własności czarodziejskie: Gdy trzeba było, zmieniał miejsce, Wysoko wznosił się do góry, Jak ów z arabskiej bajki dywan, I w obce ziemie ulatywał; Był więc, zależnie od lektury, Czym Kazek chciał.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wokulskiemu przypomniały się lata dziecinne. Jakże mu wtedy, wygłodzonemu, smakowała bułka i serdelek! Jak wyobrażał sobie siadłszy na konia w karuzeli, że jest wielkim wojownikiem! Jak szalonego doznawał upojenia wylatując do góry na huśtawce!
Lalka, Bolesław Prus · IX. Kładki, na których spotykają się ludzie różnych światów
Wszystkie dzieci we wsi robotę z tymi gęśmi miały, pasąc je gromadą albo poosobno, jak tam któremu w chacie przykazali. Dopiero pod wieczór rozdzielała się gromada na pomniejsze stadka i każdy swoje do domu gnał. Już też wtedy nic inszego w całej Wólce Głodowej słychać nie było, tylko: — Halela, gąski!... Halela! halela, do domu!... A do tego taki z biczów trzask, jakby wesele jechało.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Podziomek spotyka sierotkę Marysię
— Każdy ma swoje miejsce ulubione w dzieciństwie. To jest ojczyzna duszy. — Ja nie mam.
Przedwiośnie, Żeromski, Stefan · Część druga — Nawłoć
Przechodząc koło domu, w którym mieszkał Jeff Thatcher, ujrzał w ogrodzie nieznajomą dziewczynkę. Słodką błękitnooką istotkę, o jasnych włosach splecionych w dwa długie warkocze, ubraną w białą letnią sukienkę i haftowane spodenki. Świeżo ukoronowany zwycięstwem bohater poległ od razu bez jednego wystrzału.
Przygody Tomka Sawyera, Twain, Mark · Rozdział III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ach, „Pomarańcze i cytryny" to taka rymowanka, którą się recytowało, kiedy byłem dzieckiem. Nie pamiętam, jak to szło dalej, mam w głowie tylko końcówkę: To jest świeca, która świeci smutnie, oto tasak, co ci głowę utnie. To była zabawa. Jedni wyciągali przed siebie ręce, a drudzy pod nimi przechodzili.
Rok 1984, Orwell, George · 8 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
«My, z bożej łaski Król Warszawski, Margraf Bałucki, Książę Łódzki, Aleksandrowski, Lutomierski, Brzeziński, Radogoski, Zgierski, Hrabia na Chojnach, Pabianicach, Rogowie, Rudzie, Żakowicach, Wiśniowej Górze i Kraszewie, Strykowie, Głownie i Widzewie I innych łódzkich okolicach, Dokąd pamięcią Swą sięgamy — CHŁOPACKIE PRAWA ogłaszamy: I) Podwórza wolne. Stróż ni rządca Nie będzie się do zabaw wtrącał.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W szczelinach chaty wiatr jęczał, jakby całe Węgry płakały, a nas zmorzył sen. Śniło mi się, że jestem małym chłopcem i że jest Boże Narodzenie. Na stole płonie choinka, przybrana tak ubogo, jak my byliśmy ubodzy, a dokoła: mój ojciec, ciotka, pan Raczek i pan Domański śpiewają fałszywymi głosami kolędę: Bóg się rodzi — moc truchleje. Obudziłem się, łkając z żalu za moim dzieciństwem. Ktoś szarpał mnie za ramię.
Lalka, Bolesław Prus · X. Pamiętnik starego subiekta
Tymczasem mgła poranna z wolna się rozpraszać zaczęła, ukazując czysty błękit wiosennego nieba. Zagęgały gąsiory, zakrzyknęły gęsi, tu, ówdzie zapiał kogut na wysokiej grzędzie; zaraz też w zbudzonej ze snu wiosce zaskrzypiały żurawie studzienne, zaryknęło wypędzone na wczesną paszę bydło, a sponad strzech słomą krytych zaczęły się unosić pasemka sinego dymu, znak, że tam gospodyni wytrzęsła jeszcze nieco…
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Podziomek spotyka sierotkę Marysię fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Pokazujemy 48 z 61 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.