Czytam Lektury
motyw literacki

Deszcz

34fragmenty 16lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Gniewał się wędrujący i przeklinał bogi, Że mu deszcz ustawiczny przeszkadzał do drogi. Tymczasem z boku czuwał nań rozbójnik chciwy. Puścił strzałę; ale że przemokły cięciwy, Padła bez żadnej mocy. Zrazu przestraszony, Kiedy poznał, że deszczem został ocalony, Przestał bogi przeklinać, nie złorzeczył słocie. Często, co złe z pozoru, dobre jest w istocie.
Bajki i przypowieści, Ignacy Krasicki · Podróżny
Kiedym odzyskał zabłąkane zmysły, Co się nad losem dwojga moich krewnych W żalu, w litości i smutku rozprysły, Nowy się obraz przede mną rozrzucił: Gdziem tylko spojrzał, kędym się obrócił, Widziałem inne męki i męczonych.
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nazajutrz dzień był tak samo zadeszczony i posępny. Co chwila ktoś wychodził z jakiejś chałupy i długo a frasobliwie poglądał w omglony świat, czy się gdzie nie przejaśnia — ale nic, kromie burych chmur, płynących tak nisko, że darły się o drzewa, widać nie było; deszcz mżył bezustannie, tyle że jakoś zaraz z południa przeszedł w ulewę, jakoby kto upusty niebieskie otworzył, że ino dudniło po dachach.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · VII
Zaś deszcz nie przestawał ani na chwilę. Padał drobny, gęsty i ciepły, że ustały śpiewać ptaki, a wszelaki stwór przyległ w cichości. Cały świat z wolna oniemiał i jakby się zasłuchał w ten trzepot rosisty, brzękliwy i nieustanny, a jeno kajś niekaj zawrzeszczały gęsi, taplające się po sinych, spienionych kałużach. Dopiero o samym zachodzie wyjrzało rozognione słońce i zapaliło czerwone ognie w rosach i kałużach.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Modli się dżdża i smętne zioła pochylone, I nadzieja oraczów, zboża upragnione. Ściśni wilgotne chmury świętą ręką swoją, A ony suchą ziemię i drzewa napoją Ogniem zjęte; o, który z suchej skały zdroje Niesłychane pobudzasz, okaż dary swoje! Ty nocną rossę spuszczasz, Ty dostatkiem hojnym Żywej wody dodawasz rzekom niespokojnym. Ty przepaści nasycasz i łakome morze, Stąd gwiazdy żywność mają i ogniste zorze.
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi trzecie — Modlitwa o deszcz fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dźwięk kółka metalowego sunącego po drucie, krótkie gdakanie zaniepokojonych kur. To Fitek wyszedł z budy, otrząsnął się, stoi chwilę, patrząc przed siebie, siada w deszczu na mokrych kamieniach i wyje. Ucichł. Może przestanie. Nie, znowu zaczął — równym, grubym głosem.
Granica, Nałkowska, Zofia · 4
Niebo, przejrzyście zachmurzone, ćmiło się srebrnym, we mgle rozcieńczonym słońcem i młodziło się na deszcz, który, z porania uciuławszy się w świeżym powietrzu, spadł nagle na ziemię z nieprzewidzianym a łatwym pośpiechem. Zabębnił po słomianym kapeluszu Dziury i jasną spódnicę młynarzowej popstrzył z rzadka ciemnymi cętkami.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Spadł z nieba deszcz szatanów, niech ziemię polewa; Jeśli jeszcze na ziemi są edeńskie drzewa, Niech rosną, to jesienią człowiek owoc zbierze...
Kordian, Słowacki, Juliusz · PRZYGOTOWANIE
Dwanaście dni, dwanaście nocy Artyleryjski ogień walił, Rzucając miastem z rąk do rąk; To mieli Niemców, to Moskali, Kryli się w lesie, w kartoflisku, Na pamięć znali jęk pocisków Przelatujących nad głowami, Padali plackiem i modlitwę W gwiżdżące niebo wszeptywali, Aż trzynastego dnia nad ranem Głuchy zza rzeki łoskot zamilkł I rozwłóczone nad zgliszczami Dymy kurzyły się rumiane, W których to trzaśnie, to…
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Burza już przeszła... Zdawało się, że wszystko ucicha, gdy wtem zaczynały trzepać nowe bicze kropel ogromnych, ciężkich, sznurem idących na ziemię. Wzdłuż ścieżek wypukłych, rumianych od starej cegły, płynęła bez ustanku lśniąca woda. Po placach nieco głębszych stały jeziorka pełne baniek szklistych a wzdętych jakby przez usta swawolnych dzieci.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Przyjdź fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A w dalekim ogrodzie — za siódmą gęstwiną — Tam widziano dwie dłonie, co z baśni w baśń płyną. Żałowały się wzajem, zmarniałe przedwcześnie, — A deszcz padał w ogrodzie — i padał deszcz we śnie.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · Postacie (cykl) — Zmierzchun
Cały dzień deszcz lał obficie. Chmury zawaliły tak niebo, iż od południa panował mrok jakoby w dniu zimowym. Pod wieczór ulewa zwiększyła się jeszcze. Chmielnicki ręce zacierał z radości. — Niech jeno step rozmięknie — mówił do Krzeczowskiego — a nie będę się wahał wstępnym bojem i z usarią się potykać, gdyż oni w swych ciężkich zbrojach w błocie potoną.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A już deszcz wciąż pluszczy Jak z sita, w gęstych kroplach. Wtem rykły pioruny, Krople zlały się razem: to jak proste struny Długim warkoczem wiążą niebiosa do ziemi, To jak z wiader buchają warstami całemi. Już zakryły się całkiem niebiosa i ziemia; Noc je z burzą od nocy czarniejszą, zaciemia.
Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie, Mickiewicz, Adam · Emigracja. Jacek. fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakoż wieczór się zbliżał, a ciemność poczęła ogarniać miasto wcześniej niż zwykle, z powodu chmur, które zakryły cały widnokrąg. Z nadejściem wieczora spadł deszcz duży, który parując na rozpalonych przez dzienny upał kamieniach napełnił mgłą ulice miasta. Potem na przemian to czyniło się cicho, to znów przechodziły krótkie ulewy.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział pięćdziesiąty siódmy
Deszcz ostry nacichł i siał tylko ów pył wodny, nieustanny, zawieszający tuż przed okiem jakby nieprzejrzystą zasłonę. Podmuchy wiatru szalały dokoła wozu, gwizdały między sprychami, wydymały długie poły sukmany i targały koszulę na Winrychu.
Rozdzióbią nas kruki, wrony, Żeromski, Stefan · Rozdzióbią nas kruki, wrony
Ruszyli. Ale otaczała ich noc tak nieprzebita, że choć wielbłądy biegły blisko, ludzie nie mogli się widzieć — i musieli co chwila odzywać się głośno, by się wzajemnie nie pogubić. Od czasu do czasu jaskrawe błyskawice, sine lub czerwone, rozświecały piaszczystą przestrzeń, lecz po nich zapadała ciemność tak gęsta, że prawie namacalna.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ VIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jagna już od rana nie mogła dać sobie rady, chodziła ino z kąta w kąt, to patrzyła przez okna na krzę georginii, powaloną przez falę, w ten świat zadeszczony i wzdychała żałośnie. — Cni mi się, że laboga! — szeptała, z niecierpliwością oczekując zmroku i pójścia do Borynów na to obieranie kapusty, a tu dzień wlókł się tak wolno, kiej ten dziadek po błocie, tak nudnie i tak jakoś smutnie, że już wydzierżyć było nie…
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
I snadź Pan Jezus pofolgował swemu miłosierdziu. Chociaż bowiem nazajutrz zrobiło się tak gorąco, znojnie, duszno i parno, jaże ptactwo padało zemglone, krowy żałośnie ryczały po paśnikach, konie nie chciały wychodzić na świat, a ludzie, przemęczeni do ostatka, bez sił, tułali się po spiekłych sadach, bojąc się wyjrzeć choćby do ogrodu, ale jakoś w samo przypołudnie, gdy wszystko zdało się już puszczać ostatnią parę…
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Od kilku dni padał deszcz. Świat nasiąkł wilgocią, liście drzew były umyte i świecące, niebo niskie.
Granica, Nałkowska, Zofia · 6
Gdy się to dzieje, deszcz zacina Szyby plebanii nad Pilicą. Rozklekotała się mieścina, Rozchlupotała się mieścina, Rozsepleniła się mieścina Listopadową chlustawicą. I znany, smutny rozszept ciszy Pluskowi deszczu towarzyszy: Szemrzące sączy się milczenie, Czas ciurkiem monotonnie ciecze I świerszcz nakręca niestrudzenie Mikroskopijny zegareczek.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy
Ale do rzeczy. Każde extemporale trzeba pisać według punktów. Najprzód wstęp... A więc: Wyjechałam dziś z Kielc przed południem. Deszcz był troszkę nacichł, choć nie ustał. Siał sobie swoje mokre plewy, czasami tylko puszczając grubsze ziarno.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Zwierzenia
Deszcz, słońcem zaskoczony — poszperał u płotu I zdrobniał — i, łzawiejąc, w bezkres się oddala.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W chmur odbiciu (cykl) — Po deszczu
Bitwa jednak nie trwała już długo. Ulewa, która od niejakiego czasu wzrastała coraz bardziej, wkrótce zwiększyła się do tego stopnia, że przez fale dżdżowe świata nie było widać. Już nie strugi, ale potoki deszczu spadały na ziemię z otwartych upustów niebieskich. Step zmienił się w jezioro. Zrobiło się tak ciemno, że o kilka kroków człowiek człowieka nie odróżniał. Szum deszczu głuszył komendę.
Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz · Rozdział XV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trzydniowy deszcz, zjawisko wyjątkowe w Rzymie podczas lata, i grady, padające wbrew przyrodzonemu porządkowi nie tylko w dzień i wieczorami, ale nawet wśród nocy, przerwały widowiska.
Quo vadis, Sienkiewicz, Henryk · Rozdział pięćdziesiąty ósmy
Khor był szeroki, zasypany na dole kamieniami, między którymi rosły karłowate cierniste krzaki. Południową jego ścianę stanowiły wysokie skały, pełne załamań i rozpadlin. Arabowie rozeznali to wszystko przy świetle cichych, ale coraz częstszych błyskawic.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Deszcze ustały, drogi ociekły i stężały nieco, wody spłynęły, że ino po bruzdach, a gdzieniegdzie i po nizinach a łęgach siwiały się mętne kałuże kiej te oczy zapłakane...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IX
Przez szybę, ruchomą od spływającej wody, widać było kawałek pustej ulicy Emerytalnej, z głębokimi, brukowanymi rynsztokami i jedną niedużą podstrzyżoną akacją, dygocącą od wiatru i zmokłą, pełną sczerniałych, poskręcanych strąków między liśćmi.
Granica, Nałkowska, Zofia · 7
Gdy się to dzieje, deszcz zacina Szyby plebanii nad Pilicą. Rozklekotała się mieścina, Rozchlupotała się mieścina, Rozsepleniła się mieścina Listopadową chlustawicą. I znany, smutny rozszept ciszy Pluskowi deszczu towarzyszy: Szemrzące sączy się milczenie, Czas ciurkiem monotonnie ciecze I świerszcz nakręca niestrudzenie Mikroskopijny zegareczek. Wszystko jak echo.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Gdy się ta rozmowa toczyła, huczały ciągle gromy i zbliżający się łoskot burzy wstrząsnął całą kamienicą. Nikt na to uwagi nie zwracał, tylko panna Helena po każdym silniejszym ataku wichru spoglądała w okna. Pociski nawałnicy biły w nie, jakby kilka pięści chciało skruszyć ramy. Było prawie ciemno. Zaczął prać deszcz ulewny, ponury i bezlitosny. Kiedy niekiedy przeraźliwy blask oświecał pokój.
Ludzie bezdomni, Stefan Żeromski · Pielgrzym fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Kto na Święta Zielone, dal kusząc, rwie kwiaty — Mówią o nim: «Deszcz zrywa!» — że niby to właśnie W ślad za kwiatem — wszemrany w pijanych wód baśnie Deszcz nadbiegnie — wesoły, kropliście skrzydlaty!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W chmur odbiciu (cykl) — Poranek
Przez następne trzy dni jechali wciąż wąwozem i zawsze w górę. Dni były przeważnie upalne, noce na przemian chłodne albo parne. Zbliżała się pora dżdżysta. Zza widnokręgu wysuwały się tu i ówdzie chmury, białe jak mleko, ale głębokie i zawalne. Stronami widać było już smugi dżdżu i dalekie tęcze.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ XXIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Rynsztokiem waliła woda, zmywając z kamieni ślady wapna i niosąc na sobie w podskokach jakieś szmatki, papiery i patyki. Widok postarzałego Awaczewicza i paprochy mknące wodą rynsztoka dały się ująć łącznie jedną, heraklitową formułą przemijania.
Granica, Nałkowska, Zofia · 7
Konary drzewa osłaniały namiot i całą zeribę, więc na ziemię nie spadła jeszcze żadna kropla, ale w górze słychać było szelest liści. Ponieważ parnego powietrza nie poruszał najmniejszy powiew, łatwo się było domyślić, że to deszcz poczyna szemrać w gęstwinie. Szelest wzmagał się z każdą chwilą i po niejakim czasie dzieci ujrzały krople spływające z liści, podobne przy blasku ognia do wielkich, różowych pereł.
W pustyni i w puszczy, Sienkiewicz, Henryk · ROZDZIAŁ XXIV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Targowy dzień wypadł tym razem w niepogodę. Na świecie było wietrzno i chłodno, deszcz lał od samego rana. Justyna przyszła zmoknięta. Otworzył jej drzwi, zanim zastukała — słyszał bowiem przez dłuższą chwilę, jak za drzwiami wycierała podeszwy, by nie zabłocić pokoju. Gdy ją wpuścił, rozwinęła się z mokrej chustki i popatrzyła naokoło, czyby jej nie można gdzie rozwiesić.
Granica, Nałkowska, Zofia · 12

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.