motyw literacki
Broń
52fragmenty
21lektur
Gdzie ten motyw mieszka
Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.
- Krzyżacy 7 fragmentów
- Iliada 6 fragmentów
- Potop 6 fragmentów
- Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie 5 fragmentów
- Pieśń o Rolandzie 5 fragmentów
- Klechdy sezamowe 3 fragmenty
- Odyseja 3 fragmenty
- Ogniem i mieczem 3 fragmenty
- Trzej muszkieterowie 2 fragmenty
- Do prostego człowieka 1 fragment
- Faraon 1 fragment
- Grażyna 1 fragment
Występuje razem z
Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.
Fragmenty
Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.
Gdy znów do murów klajstrem świeżym Przylepiać zaczną obwieszczenia, Gdy »do ludności«, »do żołnierzy« Na alarm czarny druk uderzy I byle drab, i byle szczeniak W odwieczne kłamstwo ich uwierzy, Że trzeba iść i z armat walić, Mordować, grabić, truć i palić; Gdy zaczną na tysiączną modłę Ojczyznę szarpać deklinacją I łudzić kolorowym godłem, I judzić »historyczną racją« O piędzi, chwale i rubieży, O ojcach, dziadach……
— Pan mój, król Assar, przysyła ci, książę, parę cudnych koni, które oby nosiły cię tylko do zwycięstw. Przysyła kielich, z którego niech zawsze radość spływa ci do serca, i — miecz, jakiego nie znajdziesz poza zbrojownią najpotężniejszego władcy. Wydobył z pochwy dość długi miecz błyszczący niby srebro i począł zginać go w ręku. Miecz wygiął się jak łuk, a potem nagle wyprostował się. — Zaiste! cudna to broń...…
Knecht zasię każdy ma żelazną żmiję Którą ołowiem i sadzą utuczy, Potem, ku wrogom nawracając szyję, Podrażni iskrą: wnet paszcza zahuczy Ogniem i gromem, zrani lub zabije Kogo jej strzelca trafny wzrok poruczy. Od takiej broni niegdyś obalony Pradziad Gedymin na szańcach Wielony.
Arkebuzy dymiące jeszcze widzę, jakby to wczoraj u głowic lont spłonął i kanonier jeszcze rękę trzymał, gdzie dziś wyrasta liść zielony. W błękicie powietrza jeszcze te miejsca puste, gdzie brak dłoni i rapierów śpiewu
Gniew Achilla, bogini, głoś, obfity w szkody, Który ściągnął klęsk tyle na greckie narody, Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do Erebu, A na pastwę dał sępom i psom bez pogrzebu Walające się trupy rycerskie wśród pola: Tak Zeusa wielkiego spełniała się wola Odtąd, gdy się zjątrzyli sporem niebezpiecznym Agamemnon, król mężów, z Achillem walecznym. Od kogóż tej niezgody pożar zapalony?…
Morgana pilnie i badawczo przyglądała się Hussenowi i zauważyła od razu nóż, ukryty na jego piersiach, bo koniec rękojeści tego noża z lekka przedarł mu ubranie i połyskiwał tak, jak mały złoty guzik.
Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki; Wieźli łupy bogate, w zamkach i cerkwiach zdobyte. Tłumy brańców niemieckich z powiązanymi rękami, Ze stryczkami na szyjach, biegą przy koniach zwycięzców; Poglądają ku Prusom i zalewają się łzami, Poglądają na Kowno — i polecają się Bogu.…
Było już dobrze z południa, gdy księżna wraz z orszakiem wyruszyła z gościnnego Tyńca do Krakowa. Częstokroć ówcześni rycerze, wjeżdżając do większych miast lub do zamków w odwiedziny do znakomitych osób, przywdziewali na się pełny rynsztunek bojowy.…
…Otóż spytał mnie znienacka, bez żadnych wstępów, jakby o coś, nad czym od dawna się zastanawiał: — Skoro taki baranek zjada krzewy, to zjada również kwiaty? — Baranek zjada wszystko, co mu się trafi. — Nawet kwiaty, które mają kolce? — Tak. Nawet kwiaty, które mają kolce. — W takim razie do czego służą kolce? Tego nie wiedziałem. Byłem wtedy pochłonięty próbą poluzowania zbyt mocno dokręconej śruby w silniku.…
Jeszcze Polska nie zginęła, Kiedy my żyjemy. Co nam obca przemoc wzięła, Szablą odbierzemy.
W złym jarze człowiek blady krtań nożem przecina... Więc cóż? Sam przez się!... Własnoręcznie!... Mówią, że — Przyczyna! Że — Nóż!
Sowiooka bogini tchnęła w pierś królowej, Rozumnej Penelopy, pomysł tej osnowy: Żeby gładkie żelaza, kołczan, łuk Odysów Poznosić w wielką izbę, gachom do popisów — I do rzezi, co zaraz potem się rozpocznie. Więc na wschody, ku szczytom zamku szła niezwłocznie, Gdzie klucz miedny z słoniową rączką wziąwszy w dłonie, Do najdalszej komory w swych służebnic gronie Zeszła, kędy pokłady królewskie schowane: Złoto, spiż i……
— Powiedzże mi waszmość, proszę, bom ciekaw, czemu też taki katowski miecz pod pachą nosisz? — Nie katowski to, mości namiestniku, ale krzyżacki, a noszę, bo zdobyczny i dawno w rodzie. Już pod Chojnicami służył w litewskim ręku, tak i noszę. — Ale to sroga machina i ciężka być musi okrutnie. Chyba do obu rąk? — Można do obu, można do jednej. — Pokażże wasze!…
Jak on nad Dobrzyńskimi, dom jego nad siołem Panował, stojąc między karczmą i kościołem. Widać rzadko zwiedzany, mieszka w nim hołota: Bo brama sterczy bez wrót, ogrody bez płota, Niezasiane, na grzędach już porosły brzozki; Przecież ten folwark zdał się być stolicą wioski, Iż kształtniejszy od innych chat, bardziej rozległy, I prawą stronę, gdzie jest świetlica, miał z cegły.…
Bitwa jest wspaniała; wszystko zaczyna się kłębić. Hrabia Roland nie oszczędza się. Uderza włócznią póki drzewce całe; po piętnastu ciosach złamał ją i zniszczył. Dobywa Durendal, swój dobry miecz, cały nagi. Spina konia i rusza na Szernubla. Kruszy mu hełm, w którym błyszczą karbunkuły, przecina mu czapkę wraz ze skórą na głowie, przecina mu twarz między oczami, cienką koszulkę stalową i całe ciało aż do kroku.…
Nie mogłem się wstrzymać od pokręcenia głową i uśmiechu z prostoty mego pana. Umiejąc nieco sztukę wojenną, opisałem mu obszernie nasze armaty, karabiny, proch, kule, bagnety, pałasze. Odmalowałem mu oblężenia, odwroty, wycieczki, miny, kontrminy, szturmy i zasypywanie gradem kul, wytłumaczyłem mu nasze bitwy wodne.…
Codziennie tumany kurzu, podnoszące się z powodu suchej i stałej pogody, zwiastowały zbliżanie się coraz nowych zastępów. I jechała szlachta szumnie, konno i koleśno, z pocztami sług, z kredensami, z wozami i obfitością na nich wygód wszelkich, a obciążona tak bronią, iż niejeden za trzech wszelakiego dźwigał oręża, począwszy od kopij, rusznic, bandoletów, szabel, koncerzy i zarzuconych już w owym czasie młotków……
…Mogł li bych się skryć przed tobą, Gdybych się w ziemi chował Albo twardo zamurował? Zali bych uszedł twej mocy, Gdybych strzegł we dnie i w nocy? Temu bych uczynił wrożą I postawił dobrą strożą. Mors dicit Chcesz li tego skosztować, Dam ci się w żelezie skować I też w ziemi zakopać — Ale cię pewno potrzepię, Jedno sobie kosę sklepię. Uwijaj się, jako umiesz, Aza mej mocy ujdziesz.…
Na wiosnę, kiedy drzewa w starym parku za kanałem okryły się liśćmi, pensjonarze pani Przepiórkowskiej udawali się tam w sekrecie przed korepetytorem i ukryci w gęstwinie strzelali z pistoletu. Ta stara broń, prawdopodobnie zabytek archeologiczny, była przywieziona z domu przez dardanelskiego Szwarca. Posiadała niezmierny kurek, lufę cokolwiek pękniętą i starą rzeźbioną kolbę.…
Atos mieszkał przy ulicy Férou w pobliżu Luksemburga. Jego apartament składał się z dwóch schludnie urządzonych pokoików w umeblowanym domu, którego właścicielka, jeszcze dość młoda i piękna, nadaremnie robiła słodkie oczy do lokatora.…
Hej! Serwacy! daj gwintówkę, Niechaj strącę tę makówkę —
To mówiąc, Hektor z bramy natychmiast wyskoczył, I piękny za nim Parys udać się nie zwłoczył, Równie obadwa chciwi boju z miasta wyśli. Jak się cieszą majtkowie, mając wiatr po myśli, Kiedy na morzu długo wiosłami robili, A praca nieprzerwana i znój ich wysili: Tak uwesela Trojan dwu wodzów przybycie... Tych skoro Pallas Greki bijących postrzegła, Bystrym lotem z Olimpu wysokiego zbiegła Ku świętym Troi murom.…
— Teraz chcę pokazać naszemu gościowi inny taniec z mieczem, daleko ładniejszy od pierwszego. — Dobrze! — zawołał Ali-Baba. — Pokaż nam taniec z mieczem, bo jest to najpiękniejszy taniec na świecie. Abdalla podał Morganie miecz i znów zabębnił i zadzwonił. Morgana z mieczem w ręku wirowała po pokoju. Potem nagle stanęła, jakby się na kogoś zaczaiła.…
— Inne dziewki boją się i spojrzeć na kuszę, a z taką to choćby całe życie po boru chodzić!...
Sowiooka bogini tchnęła w pierś królowej, Rozumnej Penelopy, pomysł tej osnowy: Żeby gładkie żelaza, kołczan, łuk Odysów Poznosić w wielką izbę, gachom do popisów — I do rzezi, co zaraz potem się rozpocznie. Więc na wschody, ku szczytom zamku szła niezwłocznie, Gdzie klucz miedny z słoniową rączką wziąwszy w dłonie, Do najdalszej komory w swych służebnic gronie Zeszła, kędy pokłady królewskie schowane: Złoto, spiż i……
…Najprzód weszli do obszernej sieni, której ściany całkiem prawie pokryte były zbroją, orężem i skórami dzikich zwierząt. W dwóch ogromnych grubach paliły się kłody drzewa, a przy jasnym ich blasku widać było bogate rzędy końskie, błyszczące pancerze, karaceny tureckie, na których tu i owdzie świeciły drogie kamienie, druciane koszulki ze złoconymi guzami na spięciach, półpancerze, nabrzuszniki, ryngrafy, stalowe……
Hrabia widząc, że tak blisko Tadeusz naszedł jego zbrojne stanowisko, Krzyczy: «Do broni! łapaj!» Skoczyli dżokeje; Nim Tadeusz rozeznać mógł, co się z nim dzieje, Już go chwycili. Biegą do dworu, w podwórze Wpadają. Dwór budzi się, psy w hałas, w krzyk stróże. Wyskoczył wpół ubrany Sędzia; widzi zgraję Zbrojną, myśli, że zbójcy, aż Hrabię poznaje. «Co to jest?» pyta.…
Roland czuje, że oczy mu zachodzą mgłą. Staje na nogi, siłuje się, póki może. Twarz jego straciła barwę. Przed sobą widzi kawał skały. Wali w nią dziesięć razy, pełen żałoby i wściekłości. Stal zgrzyta; nie łamie się, ani się nie szczerbi. „Ha! rzecze hrabia, Najświętsza Panno, bądź mi ku pomocy. Ha, Durendalu, dobry Durendalu, bieda z tobą! Skoro umieram, nie będę miał już pieczy o ciebie.…
Litewskie lekkie chorągwie używały jeszcze kopij, które w koronnym wojsku służyły tylko husarii, ale pan Wołodyjowski, spodziewając się bitwy w ciasnocie, kazał je zatknąć poprzednio przy drodze, więc zaraz przyszło do szabel.
— Ma słuszność — rzekł Portos — wojna to najmilsza rzecz; trzeba przecie wypróbować naszą broń.
To mówiąc, Hektor z bramy natychmiast wyskoczył, I piękny za nim Parys udać się nie zwłoczył, Równie obadwa chciwi boju z miasta wyśli. Jak się cieszą majtkowie, mając wiatr po myśli, Kiedy na morzu długo wiosłami robili, A praca nieprzerwana i znój ich wysili: Tak uwesela Trojan dwu wodzów przybycie... Tych skoro Pallas Greki bijących postrzegła, Bystrym lotem z Olimpu wysokiego zbiegła Ku świętym Troi murom.…
— Nie płacz, siostro moja, i nie ucz się płakać! — odrzekł Bachman wesoło. — Nie boję się strachów, nie lękam się złych czarów. Lubię drogi błędne, lubię podróże zaklęte, lubię przygody niespodziane. Raduję się na myśl, że spełnię życzenie twoje, dostarczając dziwów troje! Powrócę do domu na koniu bułanym — ale powrócę z dębem-samograjem, ze strugą-złotosmugą i z ptakiem Bulbulezarem.…
— Najbardziej się mieczom dziwuję — rzekł Zbyszko — bo takich nigdy u wędrownych kleryków nie widziałem.
Sowiooka bogini tchnęła w pierś królowej, Rozumnej Penelopy, pomysł tej osnowy: Żeby gładkie żelaza, kołczan, łuk Odysów Poznosić w wielką izbę, gachom do popisów — I do rzezi, co zaraz potem się rozpocznie. Więc na wschody, ku szczytom zamku szła niezwłocznie, Gdzie klucz miedny z słoniową rączką wziąwszy w dłonie, Do najdalszej komory w swych służebnic gronie Zeszła, kędy pokłady królewskie schowane: Złoto, spiż i……
Na rękojeści był krzyżyk, jako zwykle przy karabelach; pan Zagłoba liczył na ów krzyżyk. I po raz trzeci począł kołysać się, ale tym razem celem jego usiłowań było odwrócenie się nogami do ściany. Dopiąwszy i tego, jął posuwać się wzdłuż.…
Wtem Asesor nadbiegał, krzycząc: «Areszt kładę W imię Imperatorskiej Mości; oddaj szpadę, Panie Hrabio, bo wezwę wojskowej pomocy, A wiesz pan, że kto zbrojnie śmie napadać w nocy, Zastrzeżono tysiącznym dwóchsetnym ukazem, Że jak zło...» Wtem go Hrabia w twarz uderzył płazem. Padł zgłuszony Asesor i skrył się w pokrzywy; Wszyscy myśleli, że był ranny lub nieżywy.
Roland uderza w krzemienną skałę. Miecz zgrzyta, nie pryska, nie szczerbi się. Kiedy widzi, że nie może go złamać, zaczyna w duszy lamentować nad nim: „Ha, Durendalu, jakiś ty piękny, jaki jasny i biały! Jak słońce lśnisz i płoniesz. Karol był w dolinach mareńskich, kiedy z nieba Bóg oznajmił mu przez anioła, aby cię dał jednemu ze swoich hrabiów i rotmistrzów: wówczas opasał mnie tobą, miły król nasz Wielki.…
Tymczasem oglądano szkody w klasztorze. Były znaczne. Oprócz ludzi zabitych, spostrzeżono, że i mur tu i owdzie został nadwątlony. Najstraszliwszą okazała się jedna olbrzymia kolubryna, od południowej strony stojąca. Zbiła ona mur do tego stopnia, naodrywała tyle kamieni, cegieł, że łatwo było przewidzieć, iż jeśli ogień potrwa jeszcze parę dni, znaczna część muru obsunie się i runie.
Do naw greckich zbliżywszy Hektora z Trojany, Zostawił ich tam Kronid na znój, śmierć i rany; Tymczasem konnych Traków przeglądał siedliska I Mizów, co orężem zręcznie robią z bliska, I naród Hippomolgów, którzy mleko piją, Najsprawiedliwsi z ludzi, i najdłużej żyją. Na Ilijon nie patrzał, pewny, że nikt z bogów Nie będzie śmiał z niebieskich wysunąć się progów, Aby na pomoc Grekom pospieszył lub Troi.…
— A widziałeś to wojsko? Wyjdźże za namiot i spójrz. Niektórzy pałki jeno mają, a niektórzy miedziane miecze po pradziadach. — Ba! Jako słyszałem, chłopy do bitki dobre! — Ale nie im z gołymi brzuchami zamków dobywać, zwłaszcza krzyżackich.
«Jaśnie wielmożny koronny hetmanie, Czy jenerale, mniejsza o tytułowanie, Jam jest Rębajło, staję na twe zawołanie Z tym moim Scyzorykiem, który nie z oprawy Ani z napisów, ale z hartu nabył sławy, Że nawet o nim jaśnie wielmożny pan wiedział.…
Roland uderzył mieczem o krzemień! Walił nim więcej niżbym zdołał powiedzieć. Miecz zgrzyta, nie pryska, ani się nie łamie. Odskakuje ku niebu. Kiedy hrabia widzi, że go nie złamie, żałuje go w duszy bardzo łagodnie. „Ha! Durendal, jakiś ty piękny i święty! Twoja złota gałka pełna jest relikwij: ząb świętego Piotra, krew świętego Bazylego i włosy wielebnego świętego Denisa, strzęp szaty Najświętszej Panny.…
— Potrzebuje tylko puszkę z prochem działu w pysk włożyć, z nitką prochową wiszącą, i nitkę podpalić. Gdy prochy buchną, działo kaduk... — chciałem powiedzieć: pęknie! — Ej, chłopcze! co też gadasz? Małoż to prochu co dzień w nie tkają, a nie pęka? Kmicic rozśmiał się i pocałował księdza w rękaw habitu. — Ojcze kochany, wielkie w was serce, bohaterskie i święte... — At, daj pokój! — przerwał ksiądz.…
Nestor jeszcze w namiocie pragnienie uśmierza, Gdy go w uszy straszliwy krzyk mężów uderza. — «Ach! Machaonie — rzecze — jakież nasze losy? Coraz większe się w polu rozlegają głosy. Ty pij tymczasem wino, póki Hekameda Na obmycie twej rany łaźni ciepłej nie da, Ja wybiegnę, bym widział i stan wojowników, I co jest za przyczyna tych strasznych okrzyków».…
Dla Maćka i dla Zbyszka, którzy, służąc poprzednio u Witolda, napatrzyli się do syta litewskim i żmujdzkim wojownikom, widok obozowiska nie przedstawiał nic nowego; ale Czech patrzał na nich z ciekawością, rozważając sobie zarazem w umyśle, czego od takich ludzi można w bitwie oczekiwać, i porównywając ich z polskim i z niemieckim rycerstwem.…
…Tam, gdzie do pana przywiązańszy sługa Niż w innych krajach małżonka do męża; Gdzie żołnierz dłużej żałuje oręża Niż tu syn ojca; po psie płaczą szczerze I dłużej niż tu lud po bohaterze.
Cesarz leży na łące. Dzielny rycerz ułożył wpodle głowy wielką kopię. Tej nocy nie chciał odłożyć broni; zachował swoją lśniącą kolczugę pięknie przetykaną; nie odpiął hełmu strojnego oprawnymi w złoto kamieniami ani miecza zwanego Radosnym; nigdy nie było podobnego miecza: co dzień odmieniał barwę trzydzieści razy.…
Chwilami zakrywały ich przed oczyma skręty drogi lub maluśkie pagórki i skały rozsiane po nizinie, lecz wnet znowu ukazywali się oczom jako wąż o skórze grającej barwami, przepysznej. Na koniec dotarli o ćwierć stai od wzgórza i zwolnili pędu. Oko mogło ich już doskonale objąć i nacieszyć się nimi.…
Pokazujemy 48 z 52 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.
Brak fragmentów z tej lektury na tej stronie.
Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.