zdeb
przestarz.
- ostronos; ssak z rodziny szopów.
- żbik.
W lekturach
Odrętwiałość znikła z twarzy Tatara, oczy grały mu jak u dzikiego zdebia, twarz była blasków pełna, a białe kły połyskiwały mu spod wąsa — i w dzikiej swej urodzie zupełnie był podobny do strasznego Tuhaj-beja.
Bo czy to było złudzenie, czy może dziki zdeb siedział na gałęzi, dość, że Basia wyraźnie ujrzała parę błyszczących ślepiów na wysokości człowieka.
Inne trudne słowa z tej lektury
Z utworu Pan Wołodyjowski — tam to słowo pada najczęściej.
Objaśnienie pochodzi z przypisów redakcji WolneLektury.pl, udostępnionych na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i przykłady użycia pochodzą od nas.