kole
gw., daw., gw.
- wokół, koło.
W lekturach
Juści, co ta była niegłodna użalań się nad sobą, ale zawdy tak ją zabolało to opuszczenie, że uciekła do sadu i zaszywszy się w gęstwę, siedziała tam całe godziny, nasłuchując jeno Mateuszowej roboty kole trumny.
Więc mieli kole niego tyle już jeno starunków, co mu ta często odmieniali na głowie zmoczone szmaty, wody pić podając albo i ździebko mleka, bo jeść nie mógł, że mu się to wszystko zwracało.
Poźrzę na las — inaczej wygląda niż z domu, patrzę na krzak — takiegom kole nas nie widział; ziemia także jest odmienna, a nawet samo słońce inaczej niż u mnie wschodzi i zachodzi...
A jeleń poszedł kole nich, bokiem.
W podwórzu gwarno było i ludnie, krzątali się kole wieczornych obrządków, Józka krowy doiła pod oborą wydzierając się piskliwą nutą, zaś Hanka kluski zagniatała na ganku.
Hanka zwijała się teraz kole świń, tak skwapnie dygując ciężkie cebrzyki z żarciem, jaże jej pożałował, bo rzekł:
Hanka kręciła się kole okna, raz po raz wyglądając na niego, nie dosłyszał, że ozwała się w końcu lękliwie a prosząco:
— Konie masz, porządek wszystek gotowy, a parob jeno się wałęsa kole chałupy.
Inne trudne słowa z tej lektury
Z utworu Chłopi, Część czwarta - Lato — tam to słowo pada najczęściej.
Objaśnienie pochodzi z przypisów redakcji WolneLektury.pl, udostępnionych na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i przykłady użycia pochodzą od nas.