Czytam Lektury
motyw literacki

Współczucie

14fragmentów 9lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Nowa męczarnia wierszem wyśpiewana Da treść dwudziestej z mojej pierwszej pieśni, Która opiewa kary potępionych. Skłoniony zajrzeć do rozwartej cieśni, Co się czerniła wśród skał rozszczepionych, A cała we łzach bolesnych skąpana: Widziałem duchy; krągłą jej doliną, Cicho płaczące, wciąż idą i płyną, Jako na ziemi lud za procesyją.
Boska Komedia, Dante Alighieri · Pieśń XX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jakby na szczęście przed samym wieczorem zjawił się Rocho i biegając po chałupach, roznosił nowinę tak dziwną, że zgoła nie do uwierzenia. Oto rozpowiadał radośnie, jako we czwartek, pojutrze, zjadą się całą hurmą sąsiedzi pomagać Lipcom w polnych robotach.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Mówisz jak kapłan — odparł z goryczą Pentuer. — Ja to raczej powinienem mieć ten spokój!... Lecz zamiast niego mam ból w duszy, bo odczuwam nędzę milionów... — Któż ci każe? — Oczy moje i serce. Jest ono jak dolina między górami, która nie może milczeć, kiedy słyszy krzyk, lecz odpowiada echem. — A ja tobie mówię, Pentuerze, że za dużo myślisz o rzeczach niebezpiecznych.
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Szanowano ją bowiem powszechnie za to, że umiała każdemu dobre a niezbędne słowo powiedzieć. Jędrzejowa na wiosnę z listków róży, wraz z białkiem w moździerzu utłuczonych, sporządzała krzyżyki wonne, serca i paciorki, które już to na jarmarku, już to na dziedzińcu kościelnym sprzedawała. To był jej jedyny zarobek.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Wiedźma fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Pożałuj mię, stary, młody, Boć mi przyszły krwawe gody: Jednegociem Syna miała I tegociem ożalała.
Lament świętokrzyski, Autor nieznany · Lament świętokrzyski
Po drodze nas postawili na bocznym torze. Pociąg stał trzy godziny. Wtedy zaczęłyśmy wszystkie wyć do wody nieludzkimi głosami. Bo wieźli nas w tym zaplombowanym wagonie w upał, byłyśmy mokre od potu, czarne na twarzy od kurzu, ubranie na nas śmierdziało, nogi miałyśmy ubabrane w gnoju. Więc zaczęłyśmy wyć jak zwierzęta.
Medaliony, Zofia Nałkowska · Dno fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Dla Boga! — krzyknie Pietrzyk. — A ot królewicze! Podeszli insi, patrzą, a jakieś rozrzewnienie, jakaś miękkość zaczęła rozmarszczać czoła i wygładzać twarze. Za czym ozwały się zrazu ciche, potem coraz głośniejsze szepty. — Biedactwa! — Ubożęta! — Ot, dola! — Sierotki!... Lecz król Błystek skłonił ku główkom śpiących chłopiąt swoje berło i błogosławiąc im, rzekł: — Rośnijcie zdrowo w ubóstwie chaty waszej!
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Dobre czasy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Powietrze było zapełnione milionami widm, błądzącymi we wszystkich kierunkach z gorączkowym pośpiechem i jęczącymi żałośnie. Wszystkie dźwigały takie same łańcuchy, jak duch Marleya; niektóre (mogły to być występne rządy) były skute razem; ani jedno nie było bez okowów. Wielu Scrooge znał dobrze za ich życia.
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · I. Duch Marleya fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ty, Gumowicz, akurat tyle umiesz z arytmetyki, co pachciarska kobyła... — rzucił mu na pożegnanie. Te dwa ostatnie wyrazy pan Majewski wygłosił w brzmieniu polskim. Sprawiło to szalony efekt. Malcy wszczęli okropny krzyk radości. — Pachciarska kobyła. Oho-ho... — Gumowicz — pachciarska kobyła!... Gumowicz usiadł na miejscu i po swojemu zwiesił głowę.
Syzyfowe prace, Żeromski, Stefan · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czasem nasłuchiwał, a głównie myślał o Jagusi, słyszał ją kręcącą się po izbie; czasem stawała za nim, niekiedy szła w podwórze, a wracając, spuszczała przed nim oczy i krwawy rumieniec oblewał jej twarz wymizerowaną, że zrobiło mu się żal. — Jaguś! — szepnął dobrotliwie, podnosząc na nią oczy. Przystanęła z zapartym oddechem, czekając, co powie.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · X fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Ten człowiek był skrzywdzony — mówił książę — trzeba znaleźć jego dzieci, wykupić i dać im kawałek ziemi w dzierżawę. — Ale trzeba to zrobić w wielkiej tajemnicy — wtrącił Tutmozis — bo inaczej zaczną się wieszać wszyscy chłopi, a nam, ich panom, żaden Fenicjanin nie pożyczy miedzianego utena. — Nie żartuj. Gdybyś widział oblicze tego chłopa, nie zasnąłbyś jak i ja...
Faraon, Bolesław Prus · Rozdział V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Król odwrócił się i już miał sądny tron opuścić, kiedy wtem Pietrzyk rzucił się ku niemu z tłumu i do nóg mu padłszy, zawołał: — Głosu chcę za nim! Głosu za skazanym, miłościwy królu. Głosu, któryś mi sam dać chciał. Głosu! Głosu chcę!... — Więc go masz! — rzecze król i schylił się ku niemu, i dotknął go berłem łaskawie. A Pietrzyk z łkaniem: — Więc przebacz! Przebacz, królu dobry! Przebacz!
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Sprawa Wiechetka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Duchu — odezwał się Scrooge ze współczuciem, którego nigdy dotychczas nie doznawał — powiedz mi, czy Mały Tim żyć będzie? — Widzę próżne krzesło przy kominku — odparł Duch — i starannie przechowywane kule bez właściciela. Jeżeli przyszłość nie zmieni tego widzenia, dziecko umrze. — Nie, nie! — zawołał Scrooge. — O, dobry Duchu, powiedz, że ono będzie żyło...
Opowieść wigilijna, Dickens, Charles · III. Drugi z zapowiedzianych duchów fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem Marysia, patrząc na poszarpane futerko poległego chomika, na jego, dawniej tak bystre, a dziś zagasłe oczki, na sterczące nieruchomo a groźnie wąsiki, którymi dawniej tak pociesznie ruszał, uczuła taką litość i taką żałość w sercu, że spod spuszczonych rzęsów posypały jej się po zbladłej twarzyczce łzy bujne, srebrzyste.
O krasnoludkach i sierotce Marysi, Maria Konopnicka · Sprawa Wiechetka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.