Czytam Lektury
motyw literacki

Obrzędy

50fragmentów 19lektur

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

Tak się rzecz miała: kiedyśmy tam przyszli, Groźbami twymi srodze przepłoszeni, Zmietliśmy z trupa ziemię i znów nagie I już nadpsute zostawiwszy ciało Na bliskim wzgórzu siedliśmy, to bacząc, By nam wiatr nie niósł wstrętnego zaduchu. A jeden beształ drugiego słowami, By się nie lenić i nie zaspać sprawy.
Antygona, Sofokles · Antygona fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaczęło się nabożeństwo. Uklęknął przy samej kracie i śpiewał z innymi, zapatrzony pobożnie w ołtarz, gdzie u góry był Bóg Ociec, siwy Pan i srogi, rychtyk podobny do dziedzica z Drzazgowej Woli, a w pośrodku sama Częstochowska w złocistym obleczeniu patrzyła na niego... a wszędy lśniła się pozłota, jarzyły się świece i stały bukiety papierowych czerwonych kwiatów...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaś Gulbasiaki skrzykiwały dzieuchy i chłopaków, bych lecieć za wieś, na wyżnie, palić sobótkowe ognie, gdyż to była wigilia świętego Jana — ale co ćma była i plucha, to mało kto dał się pociągnąć, że tylko kajś niekaj co tam pod lasem rozbłysnął jakiś słaby ogieniek. Witek już od zmroku przyniewalał Józkę, aby z nim leciała na Sobótki, ale mu powiedziała żałośnie: — Nie polete.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Słońce zaś było już ino, ino... Aż i ono pokazało się zza lasów dalekich. Wychylało się z przepaści i kieby tę ogromną, złocistą i rozgorzałą ogniami patynę wynosiły boże, niewidzialne ręce nad sennymi ziemicami; i żegnając światłością świat, żywe i umarłe, rodzące się i struchlałe, rozpoczynało świętą ofiarę dnia, że wszystko jakby z nagła padło w proch przed majestatem i zamilkło, przywierając oczy niegodne.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Przebywa u łoża konającej przyjaciółki, ciągle ta sama, ciągle czujna, niebiańska istota, ustawicznie gotowa, gdziekolwiek rzuci okiem, nieść ulgę w cierpieniu i krzewić szczęście pośród ludzi. Wczoraj wieczorem udała się na przechadzkę z Marianną i małą Melką. Wiedziałem o tym, spotkaliśmy się i poszliśmy razem.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 6 lipca fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Już straszna północ przybywa, Zamykajcie drzwi na kłódki; Weźcie smolny pęk łuczywa, Stawcie w środku kocioł wódki. A gdy laską skinę z dala, Niechaj się wódka zapala. Tylko żwawo, tylko śmiało. Jużem gotów. Daję hasło. Buchnęło, zawrzało I zgasło. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? Dalej wy z najcięższym duchem, Coście do tego padołu Przykuci zbrodni łańcuchem Z ciałem i duszą pospołu.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem zajeżdżały inne rzędem długim Kibitki; — ich wsadzano jednego po drugim. Rzuciłem wzrok po ludu ściśnionego kupie, Po wojsku, — wszystkie twarze pobladły jak trupie; A w takim tłumie taka była cichość głucha, Żem słyszał każdy krok ich, każdy dźwięk łańcucha. Dziwna rzecz! wszyscy czuli, jak nieludzka kara: Lud, wojsko czuje, — milczy, — tak boją się cara.
Dziady, część III, Mickiewicz, Adam · SCENA I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Z czujnym słuchem, z bacznym okiem Spieszmy się w tajnym obrzędzie, Z cichym pieniem, wolnym krokiem; Wszak nie nucim po kolędzie, Nucimy piosnkę żałoby; Nie do dworu z nowym rokiem, — Ze łzami idziem na groby. Póki ciemno, głucho wszędzie, Spieszmy się w tajnym obrzędzie. Spieszmy cicho i powoli, Poza cerkwią, poza dworem, Bo ksiądz gusłów nie dozwoli, Pan się zbudzi nocnym chorem.
Dziady. Widowisko, część I, Mickiewicz, Adam · Dziady. Widowisko, część I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Matko skrzydlatych Miłości, Szafarko trosk i radości, Wsiądź na swój wóz uzłocony, Białym łabęciom zwierzony! Puść się z nieba w snadnym biegu, A staw się na wiślnym brzegu, Gdzie ku twej ćci ołtarz nowy Stawię swą ręką darnowy. Nie dam ci krwawej ofiary, Bo co mają srogie dary U boginiej dobrotliwej Czynić i światu życzliwej?
Fraszki, Jan Kochanowski · Księgi trzecie — Do miłości (Matko skrzydlatych Miłości...) fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Rano przyjechała pani Żancia, znająca się na śmierci i jej obrzędach. Przez czas, gdy otwarta trumna stała w salonie, była tą, która z przybywającymi ludźmi wymieniała zwykłe komentujące całą rzecz słowa. „Tak nagle się to stało, nikt nie oczekiwał, chociaż chorowała już przecież dawno. Byliśmy wszyscy spokojni, doktor nie przewidywał nic złego. Czuła się jak najlepiej i nagle straciła przytomność".
Granica, Nałkowska, Zofia · 25 fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Tymczasem w fosę, między gęste krzewie, Schodzą trabanci z piłami, z topory, Sieką chrust, walą topole, modrzewie, A ociosane pnie, gałęzie, wióry Toczą na barkach i wozach do miasta: Na taki widok żal i postrach wzrasta.
Grażyna, Mickiewicz, Adam · Epilog wydawcy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Posunęliśmy ten akt tak daleko, Jak tylko mandat nam pozwala. Śmierć jej Była wątpliwa i gdyby był wyższy Nakaz nie przemógł rygoru przepisów, W niepoświęconej musiałaby ziemi Przeleżeć do dnia sądu. Miasto modłów Spadłyby na nią gruzy i kamienie; Tak zaś zachowa swój dziewiczy wieniec I towarzyszyć jej będzie do grobu Kwiat i dźwięk dzwonów. Więcej nic? Nic więcej.
Hamlet, Shakespeare, William · SCENA PIERWSZA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czemu twe oczy umarłe tak płoną w konającego dnia zorzę czerwoną? Przyjdź! Libijczyk, królewskiego strzegący pałacu, śmiał ku mnie sięgnąć swym okiem! Zakradał się z wieczora pod białe me ściany aby, z westchnieniem głębokiem, zobaczyć twojej wybranej ten obnażony cud, ścielący się na miękkie jedwabiów dywany, pomiędzy rozsunięte miłości osłony, na łoże płonących żądz. Ach! przyjdź!
Hymny, Jan Kasprowicz · Salome fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Próbowałeś go przeżegnać? — zapytał. — Próbowałem. — I cóż? — I nic — odparł Dziura — nie uląkł się znaku krzyża. — Bywa tak, że się dusiołki znaku krzyża nie boją — zauważył znachor i zadumał się głęboko. Dziura czekał cierpliwie na radę. Znachor wreszcie głowę po namyśle odchylił i brwi ku górze podniósł, jakby chciał się Dziurze lepiej przyjrzeć.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wznieś oczy, Piotrze! Spójrz: z wysoka Skroś Babel ksiąg wielojęzyczny, Skroś pychę katedr niebotycznych, Mozaiki rzymskie i marmury, Przeziera blask wiecznego Oka Z nawisłej nad urzędem chmury, Oka w Trójkącie. Widzisz, Piotrze, Promienia rozpalone ostrze?
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W końcu maja Wokulski postanowił zrobić poświęcenie naszego magazynu. Przy tej sposobności zauważyłem, jak się czasy zmieniają... Za moich młodych lat kupcy także poświęcali sklepy troszcząc się o to, ażeby ceremonii dopełnił ksiądz sędziwy a pobożny, ażeby na miejscu była autentyczna woda święcona, nowe kropidło i organista biegły w łacinie.
Lalka, Bolesław Prus · X. Pamiętnik starego subiekta fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Oddałbym wszystko za możność uspokojenia tej wątłej duszyczki miotającej się wśród swej nieświadomości jak ptak tłukący skrzydłami o nielitościwe pręty klatki.Nic łatwiejszego, jak powiedzieć: nie bój się o nic! A nic trudniejszego. Nie wiem, jak się zabija trwogę. Jak się widmu przebija serce, ścina głowę, dusi za gardło?
Lord Jim, Conrad, Joseph · Rozdział XXXIII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Czego żądasz, Hermanie? — Arcykapłanie, daj mi święcenie zbójeckie. do kapłanów Podajcie mi olej, sztylet i truciznę. do Hermana Olejem, którym dawniej namaszczano królów, na zgubę królom namaszczam cię dzisiaj — broń dawnych rycerzy i Panów na zatratę panów kładę w ręce twoje — na twoich Piersiach zawieszam medalion, pełny trucizny tam, gdzie twoje żelazo nie dojdzie, niech ona żre i pali wnętrzności tyranów.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Napotkane drzwi otworzyły się. Książę wprowadził swego sekretarza do małej salki i wyszedł. Gdy za chwilę powrócił, był we fraku zapiętym na wszystkie guziki, w czarnych pończochach i płytkich trzewikach ze stalowymi klamrami. Spod jego fraka wysuwał się biały fartuch z jedwabiu, niedosięgający kolan, a z lewego ramienia na prawy bok szła szeroka, biała szarfa. Na ręku miał rękawiczki.
Popioły, Stefan Żeromski · Loża ucznia fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Poznasz ty prawdę, ze znaków mej sztuki. Siadłem na starej wróżbity siedzibie, Gdzie wszelkie ptactwo kieruje swe loty, Aż naraz słyszę, jak niezwykłe głosy Wydają ptaki, szalone i dzikie; I wnet poznałem, że szarpią się szpony, Bo łopot skrzydeł to stwierdzał dobitnie.
Antygona, Sofokles · Antygona fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Nie, nie ostał dzisiaj w kruchcie jak zawdy, jak przystało la niego, jeno się mocno jął przepychać przez ciżbę i parł prosto aż przed wielki ołtarz — aż tam, gdzie stawały same gospodarze, gdzie stojał Boryna i wójt sam; kaj stawały te, co nosiły baldach nad dobrodziejem, abo i te, co ze świecami kiej kłonice trzymali straż przy ołtarzu w czas Podniesienia.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaś w kościele ksiądz odprawił żałobną wotywę i wraz z proboszczem słupskim i organistą, zasiadłszy naprzeciw siebie w ławach przed wielkim ołtarzem, jęli wyciągać łacińskie pieśnie. Boryna leżał wysoko na katafalku, obstawiony w biały las świec płonących, a dokoła klęczała kornie cała wieś, zamodlona i zasłuchana w te długie, lamentliwe pieśnie, co nabrzmiewały niekiedy takim strasznym krzykiem, jaże włosy…
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · I fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
A pod kominem, w samym świetle ognia, siedziały zgodnie Jagna z Józką, zajęte pilnie kraszeniem jajek — a każda swoje z osobna chroniła i kryjomo, aby się barzej wysadzić. Jagusia najpierw myła swoje w ciepłej wodzie i wytarte do sucha dopiero znaczyła w różności roztopionym woskiem, a potem wpuszczała we wrzątek bełkocący we trzech garnuszkach, w których je kolejno zanurzała.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · IV fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wczoraj wieczorem udała się na przechadzkę z Marianną i małą Melką. Wiedziałem o tym, spotkaliśmy się i poszliśmy razem. Po upływie półtorej godziny znaleźliśmy się z dala od miasta, przy studni tak miłej mi, a stokroć droższej od tej pory. Lota usiadła na przymurku, myśmy stali przed nią. Rozglądnąłem się wokół i w pamięci odżyło wspomnienie owego czasu, kiedy serce me było tak samotne.
Cierpienia młodego Wertera, Goethe, Johann Wolfgang von · 6 lipca fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Podajcie mi, przyjaciele, Ten wianek na koniec laski. Zapalam święcone ziele, W górę dymy, w górę blaski! Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? Teraz wy, pośrednie duchy, Coście u tego padołu Ciemnoty i zawieruchy Żyłyście z ludźmi pospołu; Lecz, od ludzkiej wolne skazy, Żyłyście nie nam, nie światu, Jako te cząbry i ślazy, Ni z nich owocu, ni kwiatu.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Postanowił tedy Dziura przede wszystkim spróbować doszczętnego rozwiania warkocza na cztery świata strony. Doczekał się cierpliwie niedzieli i palce w kościele wodą święconą starannie zwilżył. Żadnego jadła tymi palcami nie dotykał i gdy noc nadeszła, z biciem serca czatował w chacie na zjawienie się warkocza. Warkocz zjawił się o swojej godzinie i, jak zazwyczaj, zazłocił się w kącie na podłodze.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Majka fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W kościele ścisk i zaduch zimny, Wyziewy nędzy; para bucha Z modlących ust i coraz mgławiej Na ołtarz patrzeć. Obłok dymny Rozsnuwa się po świętej nawie. A ona w tym tumanie płynnym Jeszcze na domiar oczy mruży... A że są popielato-mgliste, Więc gdy tak patrzy coraz dłużej, Zanurza ołtarz w sennej chmurze I widzi pole świec gwiaździste, Zagon migotem kołysany, Przez łzy mieniący się rzęsiście Łubinowymi płomykami.
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Inna część boru — wzgórze z rozpalonymi ogniami — zgromadzenie ludzi przy pochodniach. na dole, wysuwając się zza drzew z Przechrztą Gałęzie podarły na łachmany moją czapkę wolności. — A to co za piekło z rudawych płomieni, wznoszące się wśród tych dwóch ścian lasu, tych dwóch nawałów ciemności? — Zabłądziliśmy, szukając wąwozu Świętego Ignacego — nazad w krzaki, bo tu Leonard odprawia obrzędy nowej wiary.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ TRZECIA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W kłębach owego dymu, w blasku kilkunastu świec przytwierdzonych do gzymsu ambony, ukazywał się co chwila grenadier francuski, który wdziawszy na mundur komżę i założywszy na kark stułę, głosił kazanie o najsprośniejszych objawach życia, o najohydniejszych przestępstwach, jakie tylko zgromadzić może w szczupłe ramy anegdoty kawalerska imaginacja.
Popioły, Stefan Żeromski · Za górami fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ja, miłościwa pani, byłem przy tym, Powiem więc wszystko, jak się wydarzyło; Cóż bo ukrywać, by potem na kłamcę Wyjść — przecie prawda zawsze fałsz przemoże. Ja tedy wiodłem twojego małżonka Na ten pagórek, gdzie biedne leżało Przez psy podarte ciało Polinika.
Antygona, Sofokles · Antygona fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
W zakrystii też było narodu gęsto, aż żebra trzeszczały przy stole, gdzie organista przyjmował na wypominki, a przy drugim syn jego, Jaś, ten, co to był we szkołach. Kuba docisnął się przódzi i niemałą litanię imion podał organiście, któren zapisywał i brał za każdą duszę po sześć groszy albo i po trzy jajka, jeśli kto nie miał gotowych pieniędzy.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na odpust ci one tak radośnie zwoływały, boć to był dzień świętego Piotra i Pawła, zawdy w Lipcach uroczyście obchodzony. A czas się też był zrobił wybrany, cichy i wielce słoneczny. Na galantą spiekę się miało, ale mimo to już od samego świtania na placu przed kościołem handlarze zaczęli stawiać budy przeróżne a kramy, a stoły, płóciennymi dachami nakryte.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Chłopaki już latały z sikawkami, sprawiając sobie śmigus, albo przyczajone za drzewami nad stawem lały nie tylko przechodzących, ale każdego, kto ino na próg wyjrzał, że już nawet ściany były pomoczone i kałuże siwiły się pod domami.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · V fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Teraz wszystkie dusze razem, Wszystkie i każdą z osobna, Ostatnim wołam rozkazem! Dla was ta biesiada drobna; Garście maku, soczewicy Rzucam w każdy róg kaplicy. Bierzcie, czego której braknie, Która pragnie, która łaknie. Czas odemknąć drzwi kaplicy. Zapalcie lampy i świécy. Przeszła północ, kogut pieje, Skończona straszna ofiara, Czas przypomnieć ojców dzieje.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II
Jednoręki przez okamgnienie przyglądał się dziwożonie, a potem, wzniósłszy oczy ku niebu, jął szeptem odmawiać pacierz, jak to czynił wówczas, gdy zająca w niespodziewanym darze otrzymał. Ponieważ nigdy nie żegnał się niepowołaną do tej czynności lewicą, więc i tym razem czterykroć jeno szarpnął ułomnym ramieniem, o dopełnionym na odległość i ustronnie znaku krzyża napomykając sobie samemu.
Klechdy polskie, Bolesław Leśmian · Podlasiak fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trąca ją dziadek: «Klęknij». — Klęka, By w swym paletku wyświechtanem Jeszcze się jednym stać łachmanem... Tłum pojękuje, chlipie, stęka, Modlą się ciemni, dobrzy, prości Błagają Postać umęczoną Niby o łaskę nieskończoną, Niby o cud, o blask wieczności, Bełkocą pozmieniane nazwy Zapadłych wiosek w Mniejszej Azji, Imiona groźnych wojewodów, Rzymskich żołdaków i łajdaków, Żydowskich cieśli i rybaków, Bo w głębi serc…
Kwiaty polskie, Tuwim, Julian · Rozdział pierwszy fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Patrz, z jaką dumą spogląda na wszystkich. — Myśli, że świat podbił. — A on się tylko nocą przedarł przez obóz chłopów. — Sto trupów położył, a dwieście swoich stracił. — Nie dajmy, by go wodzem obrali. klęka przed Arcybiskupem U stóp twoich składam zdobycz moją. — Przypasz miecz ten, błogosławiony niegdyś ręką Świętego Floriana. — Niech żyje hr. Henryk — niech żyje! I przyjm ze znakiem Krzyża Św.
Nie-Boska komedia, Krasiński, Zygmunt · CZĘŚĆ CZWARTA fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Na środku kościoła stał katafalk z trumną na wierzchu obstawioną jarzącymi światłami, a ksiądz z ambony wypominał nieskończone litanie imion — a co przerwał, odpowiadał mu głośny pacierz, mówiony przez wszystkich za te zmarłe w czyścu ostające.
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale skoro jeno zasygnowali na sumę, naród porzucił zabawy i kiej wezbrany potok lunął do kościoła. I tak go napchał, jaże żebra trzeszczały, a cięgiem jeszcze przybywali nowi, gnietąc się, a nawet swarząc — ale większość musiała ostać na dworze, tuląc się pod mury i drzewa.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Ale nim próg przestąpili, Dominikowa odebrała dziecko i przeżegnawszy się, jęła z nim — wedle — starego obyczaju, obchodzić cały dom, na węgłach jeno przystając i przy każdym z osobna mówiąc: — Na wschodzie: tu wieje... Na północy: tu ziębi... Na zachodzie: tu ciemno... Na południu: tu grzeje... A wszędy strzeż się złego, duszo ludzka, i jeno w Bogu miej nadzieję. — Niby nabożna, a taka guślarka z Dominikowej!
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VI fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Daj mnie stułę i gromnicę, Zapalę, jeszcze poświęcę... Próżno palę, próżno święcę, Nie znika przeklęta dusza.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II
Wieś była cicha mimo święta, drogi były puste, karczma zamknięta, a gdzieniegdzie tylko przez małe zapocone szybki błyskały światełka i płynęły ciche śpiewy pobożnych i głośne modlitwy odmawiane za zmarłych... Z trwogą wysuwano się przed domy, z trwogą nasłuchiwano szumów drzew, z trwogą patrzano w okna, czy nie stoją, nie jawią się ci, co w dniu tym błądzą, przygnani tęsknotą i wolą Bożą...
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · IX fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zaraz też huknęły organy i zaczęła się suma. Przyklękli wszyscy, poprzysiadali a jęli się żarliwie pacierzy. Rychtyk i południe stanęło. Słońce zawisło prosto nad głowami, lejąc warem straszliwym i wszystko jakby pomdlało z onej spieki, że ni liść nie zadrgał, ni ptak przeleciał, ni jaki bądź głos powiał z pól.
Chłopi, Część czwarta - Lato, Reymont, Władysław Stanisław · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Wyszedł rychło i dobrodziej w komżę ubrany i stułę, z gołą głową, że mu jaże łysica błyskała w słońcu. Pietrek Borynów krzyż ujął, bo Jambroż nie uradziłby lecieć tyla drogi, zaś wójt, sołtys i któraś z tęższych dzieuch wynieśli chorągwie, co się jęły zaraz rozwijać na wietrze, trzepać i błyskać kolorami.
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VII fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Jeszcze mara! Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, Co to będzie, co to będzie? do jednej z wieśniaczek Pasterko, ot tam w żałobie... Wstań, bo czy mi się wydaje, Czy ty usiadłaś na grobie? Dziatki! patrzajcie, dla Boga! Wszak to zapada podłoga I blade widmo powstaje; Zwraca stopy ku pasterce I stanęło tuż przy boku. Zwraca lice ku pasterce, Białe lice i obsłony, Jako śnieg po nowym roku.
Dziady, część II, Mickiewicz, Adam · Dziady, część II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Dominikowa wniosła przodem w węzełku skibkę chleba, soli szczyptę, węgiel, wosk z gromnicy i pęk kłosów poświęconych na Zielną, a gdy i Jaguś próg przestąpiła, kumy ciskały za nią nitki wyprute i paździerze, by zły nie miał przystępu i wiodło się jej wszystko
Chłopi, Część pierwsza - Jesień, Reymont, Władysław Stanisław · XII
Otoczyli go kręgiem świateł rozchwianych, krzyż się wzniósł zatknięty w krzach, choręgwie się rozwinęły nisko pochylone i ludzie przyklękli kołem, jakby przed
Chłopi, Część trzecia - Wiosna, Reymont, Władysław Stanisław · VII

Pokazujemy 47 z 50 oznaczonych fragmentów. Pozostałe znajdziesz w czytniku — to kolorowe paski na marginesie tekstu.

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.