Czytam Lektury
motyw literacki

Język

6fragmentów 2lektury

Gdzie ten motyw mieszka

Liczba oznaczonych fragmentów w każdej lekturze. Kliknij, żeby przejść do pierwszego z nich w tekście.

Występuje razem z

Motywy, które redakcja oznaczyła na tych samych fragmentach.

Fragmenty

Cytaty pokazujemy w skrócie — kliknij dowolny, żeby otworzyć go w książce i przeczytać w całości.

— Niech pan uważa, panie kapitanie! — krzyknął. — Tu tkwi pień od wczorajszego wieczoru. Co takiego? Jeszcze jeden pień? Wyznaję, że zakląłem haniebnie. O mały włos nie wybiłem dziury w moim kalece na zakończenie tej uroczej podróży. Arlekin na wybrzeżu podniósł ku mnie swój mały, mopsi nosek. — Pan jest Anglikiem? — zapytał, cały w uśmiechach.
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · II
I poszli. — A szli w poprzek — i wprzód — i ukosem, Już zawczasu się srożąc pod gołym niebiosem, Jak mówią w tym powiecie, gdzie mimo zwyczaju Niebo jest — Bóg wie czemu — męskiego rodzaju.
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W nicość śniąca się droga (cykl) — Dwaj Macieje
Dałem mu książkę Towsona. Zrobił ruch, jakby mnie chciał pocałować, ale się powstrzymał. — Jedyna książka, która mi pozostała; myślałem, że ją zgubiłem — rzekł, patrząc na nią z ekstazą. — Tyle różnych wypadków zdarza się człowiekowi włóczącemu się samotnie, pan to rozumie. Czasem wywróci się łódka, a czasem znów trzeba się piorunem wynosić, kiedy się ludzie rozgniewają. Przewracał kartkę za kartką.
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · II fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Trącił Maciej Macieja: «Lży, bestia nieczysta! Pierwszy przemów do zmory, boś lepszy mówista»... Sięgnął Maciej po słowo, co wszystek gniew zmieści! — «Ty, psiaparo — psiawełno — psianogo — psiatreści! Czemu ślepie wytrzeszczasz, mgliste od wyłudy! Małpo z tamtego świata! Pomroko z psiej budy! Nie pyskuj śród listowia! Stłum w lesie — bezczelność! Nie skąp ziela, judaszu!
Napój cienisty, Bolesław Leśmian · W nicość śniąca się droga (cykl) — Dwaj Macieje fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
— Pańskie powodzenie w Europie jest w każdym razie zapewnione — rzekłem spokojnie. Nie miałem najmniejszej ochoty go dusić, jak rozumiecie — przy tym przyniosłoby to zaiste bardzo małą korzyść realną. Usiłowałem rozproszyć czar — ciężki, niemy czar dziczy — który zdawał się przyciągać Kurtza do bezlitosnej piersi, budząc w nim zapomniane i brutalne instynkty, pojąc go wspomnieniami zaspokojonych, potwornych…
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość
Zanieśliśmy Kurtza do domku pilota; było tam więcej powietrza. Leżąc na tapczanie, patrzył przez otwartą okiennicę. W masie ciał ludzkich na brzegu utworzył się wir i kobieta o włosach upiętych w kształt hełmu, o ciemnych policzkach, zbiegła aż na skraj wody. Wyciągnęła ręce przed siebie, krzyknęła coś i cała ta dzika tłuszcza podjęła jej okrzyk wrzaskliwym chórem, skandując go szybko, bez tchu.
Jądro ciemności, Conrad, Joseph · III fragment skrócony — kliknij, żeby przeczytać całość

Teksty lektur są w domenie publicznej. Wskazanie, który fragment ilustruje ten motyw, to praca redakcji WolneLektury.pl, udostępniona na Licencja Wolnej Sztuki 1.3. Zestawienie i skróty fragmentów pochodzą od nas.